Zaczęłam rozszerzać dietę. Jemy juz brokuły, cukinię, ziemniaka, marchewkę i jabłko.
W necie jest tyle różnych info... Pytam Was drogie mamy

co ile wprowadzać nowe potrawy? Narazie czekałam 2-3 dni. Dać juz np jaglanke na śniadanie? Mięsko tez juz zaraz? W ogóle jakoś kierować się tymi schematami czy raczej jak mi się wydaje, np przeczytałam, żeby dać selera, pietruszkę a dopiero później buraka. Wg mnie jest łagodniejszy i juz chciałam go dać. Chodzi mi o Wasze doświadczenia w temacie. A i kiedy surowe warzywa? Pomidor itp?