Dodaj do ulubionych

nie potrafi przełykać

17.01.05, 13:25
Witam serdecznie,

Mam dość nietypowy problem, ale mam nadzieje, że ktoś się już z takim
przypadkiem spotkał i będzie potrafił mi pomóc.
Moja córka -1,5 roku nie potrafi nic przełykać poza kleikami dla niemowląt.
Jako niemowle strasznie nie chciała jeść, co być może było spowodowane
refluksowym zapaleniem przełyku, choć do końca nie zostało to stwierdzone.
Obecnie je już lepiej, ale tylko jak się ją zabawia lub gdy ogląda telewizor.
Problem polega na tym, że je tylko to, co je półroczne dziecko - głownie
mleko i kleiki. Zup ze słoiczka ani gotowanych nie tknie, jedynym wyjątkiem
jest rosół. O jakiiejkolwiek jarzynie czy mięsie nie ma mowy. Po pierwsze nie
smakuje jej to, a nawet jak już coś przez przypadek próbuje połknąć to kończy
się to wymiotami, bo nawet mikroskopijnej wielkości kawałek powoduje, że się
ksztusi i wymiotuje. Miała robione prześwietlenie przełyku i z jego budową
jest wszystko OK. Próbuję ją uczyć przełykać już ponad pół roku, ale skutek
jest mizerny. Nawet drobne owoce w jogurcie powodują wymioty. Co z tym robić?
Jak nauczyć dziecko jeść? Przecież nie może jeść wyłącznie mleka! A nawet
chrupka kukurydziana powoduje wymioty! Czy ktoś zna lekarza, który mógłby coś
na to poradzić?
Pozdrawiam,
Magda
Obserwuj wątek
    • yennaxoxo Re: nie potrafi przełykać 17.01.05, 23:45
      Napisze Tobie jak bylo u nas.moj synek ma teraz dwa lata,ale przez bardzo dlugi
      czas krztusil sie mimo prawidlowej budowy przelyku,wiec jedzonko ktore zjadal
      bylo papkowate,wlasciwie do tej pory wiele potraw rozgniatam np.banan,do
      ziemniakow daje duzo masla i polewam sosem,mieso bardzo drobno kroje.od dwoch
      dni moj synek probuje paluszki chrupac! to sukces!troche pozno ,ale to jego
      wlasny rytm ,dopiero teraz nauczyl sie dobrze gryzc.
      moim sposobem kiedys bylo mieszanie kaszki HIPP lub BoboVita z przcierami
      owocowymi lub warzywnymi,zupy ze sloikow mieszalam z woda i maslem wybieralam
      te o konsystencji papki dobrze zmiksowanej ,innej nie przelknal, krztusil sie.
      nie wiem kto moze Wam pomoc,ja nauczylam sie swietej cierpliwosci posilki
      zawsze o zblizonej porze,siedze przy synku i powtarzam "gryz dobrze" do
      znudzenia wymyslajac kto gryzie dobrze?np:dziadzu gryzie popatrz,tata ...itd
      ale nauczona doswiadczeniem wiem jak to jest ,jak dziecko sie krztusi i
      wymiotuje,brrrrry strach i bezsilnosc.nie bylismy u lekarza tzn.bylismy ale
      zaden nie wzial tego na powaznie,a rady byly dziwaczne.
      jogurt do tej pory jemy bez owocow, a jesli mojemu synkowi zostanie kawalek
      marchewki z tartej surowki w buzi to wola " mama! wlos,zabierz!" i ma odruch
      wymiotny ,niby zabieram wlosa wycierajac reka jezyk ,i daje herbatke do
      picia,pomaga.
      niewiem co poradzic ,zycze cierpliwosci i dobrych pomyslow kulinarnych .
      Pozdrawiam mama Filipa (08.01.2003)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka