Dodaj do ulubionych

DIETA DLA MAMY 4 TYG. DZIECKA

12.10.05, 16:07
Witam i proszę o radę co mogę jeść a czego nie powinnam. Czy mogę jeść
jakieś owoce? Wiem,że powinnam jeść dużo mięsa i jogurtów. A co jeszcze żeby
to moje jedzonko nie było monotonne?Dziękuję zaewentualne rady.
Obserwuj wątek
    • madzialena121 Re: DIETA DLA MAMY 4 TYG. DZIECKA 12.10.05, 22:28
      ja od poczatku jadłam wszystko(dosłownie)i mały nie mniał żadnej kolki(zreszta
      starszy sen tez nie)ale oczywiscie w umiarze(czyli zamiast kilogram
      pomidorów,pare plasterków
    • dariamax Re: DIETA DLA MAMY 4 TYG. DZIECKA 17.10.05, 23:20
      Ja też jadłam wszystko ale z umiarem.Nawet świeżą fasolkę ale parę
      strączków.Tylko czosnku unikałam i kolorowego świństwa do picia.
      • beata_78 Re: DIETA DLA MAMY 4 TYG. DZIECKA 18.10.05, 09:07
        Ja przez 3 miesiące trzymałam dietę beztłuszczową (tzn. nic smazonego), bo
        bardzo sie bałam kolek. Gotowałam sobie filety z kurczaka z ziemniakami i
        marchewka, albo piekłam ryż z jabłkami, bardzo polecam. Jadłam schab lub
        kurczaka, pieczone w piekarniku w foli, możesz sobie przyprawiać np tymiankiem,
        ja unikałam przypraw typu vegetta, czy wzmiacniaczy smaku, bo napoczątku im
        mniej chemi tym lepiej. Gotowałam sobie też krupniczek , pomidorówkę,
        ziemniaczaną ( wszystko przeważnie na skrzydełkach z kurczaka, lub z indyka.

        a ha pamietam, że robiłam sobie pulpety. Tzn kupowałam filety z kurczaka lub
        indyka, mieliłam w domu ( bo tylko wtedy masz pewność że w tym mieloym mięsku
        nić więcej nie ma), do tego gotowałam paczke ryżu i surowe mięsko mieszałam z
        ryżem, lepiłam takie pulpety i wrzucałam na gorąca wodę, potem robiłam z tej
        wody sos pomidorowy, lub koperkowy. Z pomidorkami, uważaj na początku, tylko
        parę plasterków, pamiętam, jak zjadłam pierwszy raz pomidora, to mały zrobił
        bardzo zieloną kupkę, ale to normalne, za drugim razem kupka była już normalna.

        Do chlepa, piekłam sobie w piekarniku w foli schab, przyprawiony ziołami
        prowansalskimi. Bardzo to polecam, na zimno do chlebka jest lepszy i zdrowszy
        od szynek.

        Kupowałam tez polędwiczki wieprzowe, kroiłam w plasterki, obsmarzałam na
        patelni, bez tłuszczu potem podlewałam trochę wodą dodawałam pokrojona
        marczewkę, pietruszke i seler (tylko uwaga, seler może uczulać)i dusiłam z
        warzywami, na końcu dawałam trochę koncentratu pomidorowego i był taki lekki i
        szybki ala gulasz.

        Smacznego,
        Beata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka