Witajcie! Mam pytanko, bo się w domu pozabijamy wszyscy

. Mój Adaś skończył
15 miesięcy. Jest żywiony mlekiem Bebiko 3R (kaszkami na tym mleku). Niedawno
zaczęłam podawac synkowi kaszkę mannę, kluski na mleku, płatki na mleku
świeżym z kartonika. No i tu pojawia się problem i pytanie. Które z tych mlek
jest lepsze i bardziej przeznaczone dla dzieci: świeże (to z krótkim terminem
wazności), czy UHT? Moja mama twierdzi, że dziecku powinno się tylko podawać
podawac świeże mleko, bo w UHT - ym jest mnóstwo chemii, skoro ma termin
spożycia nawet rok. Mój mąż z kolei pobawił się w szperanie po internecie i
znalazł mnóstwo pozytywnych opinii o mleku UHT - ym, że ponoś jest lepsze i
zdrowsze od tego świeżego. Jak to w kiońcu jest, napiszcie bo zwariuję.
Agnieszka.