ala129
23.11.05, 15:29
Mam poważne wątpliwości co do jakości dań słoiczkowych, a zwłaszcza obiadków.
Córeczka (9mies) nie chce jeść gotowych obiadków ze słoiczka. Zjada góra pół
słoiczka i to na siłę. Jedynie deserki toleruje. Spróbowałam w końcu sama coś
upichcić. No i jak się okazuje, czegokolwiek bym nie przyrządziła, potrafi
zjeść całkiem sporo i na dodatek aż się trzęsie na widok kolejnej łyżeczki.
Nie dodaję soli ani żadnych przypraw. Czym więc różnią się domowe obiadki od
słoiczkowych? Z tego co czytałam na forum, to wiele dzieci krzywi się na
gotowe obiadki. Tak się zastanawiam czy mam jakieś omamy czy np. "młoda
marchewka" Hippa jest gorzka i ma zapach spalenizny? Podobnie niektóre
obiadki Bobo Vity. Przestaję wierzyć w to, że ich jakość jest tak dokładnie
kontrolowana. Co Wy o tym sądzicie?