Dodaj do ulubionych

dania słoiczkowe - czy rzeczywiście zdrowsze

23.11.05, 15:29
Mam poważne wątpliwości co do jakości dań słoiczkowych, a zwłaszcza obiadków.
Córeczka (9mies) nie chce jeść gotowych obiadków ze słoiczka. Zjada góra pół
słoiczka i to na siłę. Jedynie deserki toleruje. Spróbowałam w końcu sama coś
upichcić. No i jak się okazuje, czegokolwiek bym nie przyrządziła, potrafi
zjeść całkiem sporo i na dodatek aż się trzęsie na widok kolejnej łyżeczki.
Nie dodaję soli ani żadnych przypraw. Czym więc różnią się domowe obiadki od
słoiczkowych? Z tego co czytałam na forum, to wiele dzieci krzywi się na
gotowe obiadki. Tak się zastanawiam czy mam jakieś omamy czy np. "młoda
marchewka" Hippa jest gorzka i ma zapach spalenizny? Podobnie niektóre
obiadki Bobo Vity. Przestaję wierzyć w to, że ich jakość jest tak dokładnie
kontrolowana. Co Wy o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • domin19761 Re: dania słoiczkowe - czy rzeczywiście zdrowsze 23.11.05, 15:43
      Juz nie raz bylo na forum o robakach w sloiczkach i plesni itp. Ja sie
      naczytalam i od tej pory gotuje sama. Kupuje warzywka ekologiczne. W sloiczkach
      tez jest np duzo wody. Ja mysle ze lepiej gotowac samemu. Przynajmniej wiem co
      dalam.
      • buidka Re: dania słoiczkowe - czy rzeczywiście zdrowsze 23.11.05, 19:02
        a skąd te warzywka ekologiczne brać ? Chcę synkowi gotować sama, ale jakoś nie
        ufam panu na bazarze, że niepryskane.
        Gdzie kupować niepryskane warzywa ?
      • lirio Re: dania słoiczkowe - czy rzeczywiście zdrowsze 23.11.05, 20:02
        A skąd wiesz co dałaś?? Masz pewność, że warzywka są ekologiczne. Myślisz, że
        na wsi baby nie zrywają śliwek dwie godziny po oprysku, bo się kupiec nadarzył
        na stoisko "ekologiczne" bierze właśnie świeże owocki ze wsi.
        Popatrz na nasze społeczeństwo i pomyśl ilu jest uczciwych ludzi, którzy dla
        kasy nie wcisną Ci śmiecia.
        Moim zdaniem jak słoiczek jest dobrze zamknięty to wszystko jest Ok i nie ma co
        siać paniki, takim dużym koncernom naprawdę zależy na renomie. A otwieranie się
        słoiczków to efekt złego przechowywania i zaraz to widać. Co do robaków, to
        widziałyście je?? - mnie się wydaje, że to bzdurne gadanie z cyklu jedna pani,
        drugiej pani.
        Jak dziadek kupił babci pierwszą pralkę franię to przez pól roku ścierki tylko
        tam prała bo jej sąsiadki tak nagadały - wydaje mi się, że to wszystko działa
        na tej zasadzie.
        • domin19761 do lirio 23.11.05, 23:03
          taką samą mam pewność jak ta , że warzywa w słoiczkach są ekologiczne. Kupuję
          żywność w sklepie ekologicznym, która też jest badana i ma atesty podobnie jak
          ta niby w słoiczkach. Jest tam kartka gospodarstwa numer zezwolenia, najnowsze
          badania itp. Gospodarstwo jest sprawdzone.
          Wiem, że teraz nie ma uczciwych ludzi, ale reasumująć wolę sama kupować warzywa
          niby ekologiczne i sama robić dania dziecku, niż kupować niby ekologiczne
          słoiczki w których nie wiadomo co jeszcze jest poza tym.
          • casjopeja1 Re: domin19761 24.11.05, 15:25
            jeżeli możesz to bardzo bym prosiła o tą ksiażkę kucharską dla najmłodszych,
            najlepiej na ten adres: olivki@wp.pl
    • casjopeja1 Re: dania słoiczkowe - czy rzeczywiście zdrowsze 23.11.05, 21:28
      A może mogłabyś podać kilka przepisów? ja bym mojemu synkowi też chętnie
      gotowała w domku ale nie wiem co sad
      • domin19761 Do casjopeja1 23.11.05, 22:59
        jak chcesz to wyślę Ci książkę kucharską dla najmłodszych.
        • martusia251 Re: Do casjopeja1 23.11.05, 23:08
          Jeżeli możesz to wyślij mi również tą książke na adres gazetowy. Z góry
          dziekuje i pozdrawiam
        • krabe Re: Do casjopeja1 24.11.05, 09:48
          witam, proszetakże o przesłnie ksiązki kucharskiej dla najmlodszych z góry
          dziękuję i pozdrawiam
          • sylwina75 Re: Do casjopeja1 24.11.05, 10:09
            Witam, jeżeli możesz to ja również proszę o książkę kucharską dla najmłodszych.
            pozdrawiam serdecznie
            Sylwia
            • a2jan Re: Do casjopeja1 24.11.05, 14:56
              ja tez bym prosila o ta ksiazke kucharska na ajankow@poczta.onet.pl
        • indio24 Re: Do casjopeja1 29.11.05, 18:55
          witam,
          jeśli to nie problem też prosiłabym o przesłanie książki kucharskiej dla
          najmłodszych. Bardzo chciałabym gotoować swojemu synkowi ale nie wiem za bardzo
          co i jak surprised Z góry dziękuję Pozdrawiam
      • ala129 Re: dania słoiczkowe - czy rzeczywiście zdrowsze 24.11.05, 10:26
        Moja córeczka uwielbia gotowaną dynię z jabłuszkiem (w proporcji 1:3), poza
        tym cielęcinkę z ziemniakiem, marchewką, dynią, brokułami, odrobiną kaszy
        jęczmiennej, koperkiem i oliwą z oliwek.
    • domin19761 Pleśń w słoiczkach 23.11.05, 22:59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=583&w=28643514&v=2&s=0
    • domin19761 parę linków o słoiczkach - do przemyślenia 23.11.05, 23:24
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=31280728,
      www.forum.halat.pl/viewtopic.php?t=4
    • domin19761 Re: dania słoiczkowe - czy rzeczywiście zdrowsze 23.11.05, 23:28
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=31280728
      • mruwa9 Re: dania słoiczkowe - czy rzeczywiście zdrowsze 24.11.05, 10:03
        zdrowsze nie zdrowsze, ale wygodniejsze...a ja leniwa istota jestem i
        nienawidze gotowac...
      • ala129 Re: dania słoiczkowe - czy rzeczywiście zdrowsze 24.11.05, 10:06
        Dzięki, utwierdzam się w tym, że lepiej jednak samemu gotować. W końcu z czegoś
        bierze się ten dziwny smak i zapach. Owszem, wielkie koncerny dbają o renomę,
        ale przede wszystkim o jak największą sprzedaż przy możliwie najmniejszym
        koszcie. Tak więc wszystko może być w takim słoiczku.
        • mama_kotula Re: dania słoiczkowe - czy rzeczywiście zdrowsze 24.11.05, 15:38
          ala129 napisała:

          > Dzięki, utwierdzam się w tym, że lepiej jednak samemu gotować. W końcu z czegoś
          >
          > bierze się ten dziwny smak i zapach. Owszem, wielkie koncerny dbają o renomę,
          > ale przede wszystkim o jak największą sprzedaż przy możliwie najmniejszym
          > koszcie. Tak więc wszystko może być w takim słoiczku.

          Taaa, wszystko. Pies zmielony z budą i pokrzywy.
          W jednym czy dwóch słoiczkach na kilka milionów znaleziono pleśń. Słoiczki zatem są be. A najciekawsze, że słoiczki przeważnie są be dla tych, którzy sobie nie mogą na nie pozwolić.
          Litości.
          Jak coś ma atesty i zostało dopuszczone do obrotu jako "środek specjalnego przeznaczenia żywieniowego" to nie jest to gó... Ciekawe, że nikt nie psioczy, że mleko modyfikowane jest gorsze od krowiego (no, przecież obrobione chemicznie!!!).
          Wg mnie słoiczki przewyższają jedzenie domowe. Bo wystarczy je podgrzać, a ja leń okrutny jestem i nie chce mi się latać do sklepu z żywnością ekologiczną, wydawać na nią 3x tyle co na słoiczki (tak, tak) i jeszcze to skrobać i gotować.
          Ale każdy robi co chce.
    • przeciwcialo Re: dania słoiczkowe - czy rzeczywiście zdrowsze 24.11.05, 12:09
      wygodne to pewne.
      A wam nigdy zaden dzem czy sałatka sie nie popsuła? Przecież też sie je
      pasteryzuje żeby nie dawać konserwantów.
      Jak coś jest wadliwe to mozna reklamować.
      • domin19761 Re: dania słoiczkowe - czy rzeczywiście zdrowsze 24.11.05, 12:17
        czy nie zawiera konserwantów to miałabym pewne wątpliwości, bo dlaczego
        słoiczki mogą stać niektóte po 3 lata. Ja jak sobie zapasteryzuje swoje
        przetwory to po roku już mają dziwny smak. Zresztą zauważcie np. na sloiczkach
        hippa pisze. Nie zawiera konserwantów a przy tym jest gwiazdka, a odnośnik do
        gwiazdki zgodnie z przepisami prawa. Czyli jednak zawiera jakieś tam
        konserwanty, tylko może w małych ilościach takie jak są dopuszczalne. Ja tam
        nie wirzę w te słoiki, owszem kupuję czasami z lenistwa jak mi się nie chce nic
        robić , albo np tak jak teraz gdy nie ma tylu owoców.
        • bea-ta Re: dania słoiczkowe - czy rzeczywiście zdrowsze 24.11.05, 12:39
          Zgadzam się co do witaminy C, która wszyscy nagminnie dodaja i faktem jest, że
          jest ona nietrwała, ale po co dodawać, chyba, że głównie jako konserwant. I tu w
          sprawie konserwantów jeden drugiemu nie równy, bo wit. C to nie to samo co
          benzoesan sodu- mamy naturalne i synetyczne. Poza tym cukier faktycznie to jakas
          zmora i należałoby zdać sie na gust maluchów. Zas co do trwałości to zupki i
          mięsko sa sterylizowane - wysoka temp. i podcisnienie - jak sprzet w szpitalu
          tyle, że krócej, zaś owoce i desery pasteryzowane, podobnie jak mleko UHT.
          Procesy oba pozbawiaja części witamin chciał, nie chciał, ale gotowanie samemu,
          uzywanie matalowych naczyń - chociazby tarki, odgrzewanie i pasteryzowanie w
          domu tez pozbawia składników. Co do wpadek to każdemu może sie zdarzyc - jeszcze
          nikt nie pisał o mleku w płynie z Nestle, które karabinierzy we Wloszech
          wynosili ze sklepówsadBo farba drukarska z opakowania sie tam dostała. Zaleta
          niewatpliwa sloiczków oprócz wygody - zwłaszcza kiedy sie pracuje jest właściwy
          skład ilościowy ( przy czy w deserach nie wiem po co skrobia ???pewnie tez dla
          smaku), rozdrobnienie i porcja. Ugotowac dobrze, aby to było właściwe jesli
          chodzi o tłuszcz, węglowodany, białko to tez sztuka, nie sztuką jest zrobic
          pasze( przepraszam za slowo, ale jest dosłowne). Od dawna wiadomo, ze zbyt
          często daje się dzieciom cukry - owoce, soki, a obawia niesłusznie tłuszczu, na
          który dziecko ma duże zapotrzebowanie w pierwszych 3 latach i dieta zbyt chuda(
          gotujemy na za chudym mięsku) z duza podażą cukrów prostych powoduje
          zachamowanie wzrostu masy ciała czy zbyt częste wypróznienia - tzw. biegunka
          pędraków. Nic nie jest doskonałe i tzreba korzystac z tego co mamy, mleka
          modyfikowane tez nie są idealne, bo skąd tyle problemów z dobraniem włąsciwego,
          a karmić czymś trzeba niemowle. Beata
          • kangur4 Re: dania słoiczkowe - czy rzeczywiście zdrowsze 24.11.05, 15:14
            Skrobia w deserach jest nie od smaku, tylko od konsystencji - bez skrobii były
            by zbyt wodniste, a tak robi się kisielek. Zresztą kisiel domowej roboty to tez
            owoce + skrobia z maki ziemniaczanej.
        • b.bujak Re: dania słoiczkowe - czy rzeczywiście zdrowsze 24.11.05, 12:43
          domin19761 napisała: "na sloiczkach hippa pisze. Nie zawiera konserwantów a
          przy tym jest gwiazdka, a odnośnik do gwiazdki zgodnie z przepisami prawa.
          Czyli jednak zawiera jakieś tam konserwanty"
          zrozumialam ten zapis w podobny sposob i wyslalam kiedys zapytanie w tej
          sprawie do serwisu konsumenckiego Hipp, odpowiedziano mi, ze przepisy prawa nie
          dopuszczaja uzywania zadnych konserwantow, barwnikow, aromatow itp w produktach
          dla dzieci ( jest wtedy zapis na opakowaniu " srodek spozywczy specjalngo
          przeznaczenia zywieniowego " ) i dania w sloiczkach, zgodnie z tym prawem NIE
          zawieraja takich dodatkow chemicznych
          • bea-ta Re: dania słoiczkowe - czy rzeczywiście zdrowsze 24.11.05, 12:54
            Dlatego produkty się sterylizuje czy pasteryzuje a dodatkowo prózniowo zamyka( o
            prózniowym przechowywaniu żywności w codziennym gosp. napewno ktos widział
            reklamy), a ze wit. C jest popularnym konserwantem to wiadomo, przy okazji
            potrawa zachowuje naturalny kolor. Tak samo jak uzywa sie naturalnych
            zagęszczaczy - pektyna, skrobia i nic szkodliwego w tym nie ma. Zas słoiczki
            moga sie zapsuc od transoprtu, rzucania, trzymania w niewłaćiwych warunkach i
            tego bardziej bym sie obawiała, bo w amrketach dzieja sie różne rzeczy. B.
        • mika_p Re: dania słoiczkowe - czy rzeczywiście zdrowsze 24.11.05, 15:58
          Domin, a co dziwnego w tych 3 latach? U mojej mamy jadalam wiśnie w słoiku
          robione dwa sezony wcześniej, wiśnie + cukier, gorąca woda do wysterylizowania
          słoików i zamknięcia. Mniam, mniam, jak swiezo zrobione były.
          To dlaczego dania słiczkowe nie miałyby stac tyle samo jesli są technologie
          szczelnego zamknięcia? Temperatura zabije bakterie i grzyby a dalej to kwestia
          pakowania, jak nie dojdzie powietrze i zarodniki, to niby jak by się to miało
          psuć?
          A wojskowe racje żywnosciowe, jadalne przez lata?
    • nataliamackowiak Re: dania słoiczkowe - czy rzeczywiście zdrowsze 24.11.05, 12:31
      Moja Oliwka była do roku na Gerberkach, obie byłysmy zadowolone, teraz gotuję
      jej ja, tez mała uwielbia moje obiadki. Pozdrawiam mamusie słiczkowe i
      gotującesmile
      A zdrowsze sa wg mnie słoiczki, tyle mozna podarowac dziecku do roku, takie
      moje zdanie.
      Nataliasmile

      Oliwka tutaj ma 12 miesięcy:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19490611&wv.x=2&a=30291316
    • jagoda56 Re: dania słoiczkowe - czy rzeczywiście zdrowsze 24.11.05, 13:19
      Troche było dyskusji i dobrze.Uważam że każda matka powinna podawać według
      uznania.Dania domowej roboty,jak i te kupione maja swoje plusy i minusy.Z
      reguły jak same gotujemy to wydaje nam sie,że napewno będzie zdrowsze,co nie
      musi byc prawdą.Dziecko moze najeść się marchwi z azotanami.
      • ewcialinka mój synus nie chce obiadków robionych przeze mnie 24.11.05, 15:51

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka