jadłospis 2 latków

18.12.05, 00:19
ciekawa jestem co jedzą Wasze 2 letnie pociechy,bo ja mam wrażenie że moja
córunia je ciągle za mało.Bedę bardzo wdzięczna za każdą
odpowiedż.pozdrawiam.
    • fitap Re: jadłospis 2 latków 01.01.06, 18:45
      Moja córcia je prawie wszystko! Ograniczamy tylko słodycze.
      oczywiście takich rzeczy jak: kapusta, grzyby, gazowanych i sztucznych napoji
      itp. nie podajemy jej. Ostatnio polubiła ketchup, ale oczywiście ten bez
      konserwantów i barwników.
      Można powiedzieć, że uważamy na potrawy ciężkostrawne i te które mogą zawierać
      sztuczne składniki i konserwanty.
      • gucci77 Re: jadłospis 2 latków 02.01.06, 09:14
        Ftap,a jaki to ketchup bez barwnikow i konserwantów?
        • fitap do gucci77 03.01.06, 21:20
          Np. ketchup Pudliszki. Czasami robię ketchu sama, wtedy mam pewność co w nim
          jest.
          • catalinka Re: do gucci77 04.01.06, 19:53
            Jest jescze Heinz ale w szklanych opakowaniach. Te w szklanych, są najczęsciej
            nie konserwowane choć droższe. Pozdrawiam
            Kasia
    • marghe_72 Re: jadłospis 2 latków 02.01.06, 10:01
      dwuletnie dziecko moze jesc to co dorosli
      o ile dorosli jedzą madrze wink
    • blamblam Re: jadłospis 2 latków 04.01.06, 16:07
      mój synek je to co my o ile nie jest to jedzenie zbyt pikantne (nie lubi, my
      zas bardzo) i nie zawiera sztucznych dodatków i ulepszaczy na które reaguje
      alergicznie. nie przepada za mięsem ale za to wcina wszelakie zupy i kazdą
      postac nabiału a takze owoce. Potrafi zjeść 5 mnadarynek pod rząd. Jeśli my
      jemy coś czego nie chce dać dziecku gotuje dla niego oddzielnie. Uwielbia
      naleśniki z dodatkami i same oraz wszelkie postaci klusek. Lubi zupy
      wielowarzywne, pomidorową, barszcz ukraiński. z mięsa lubi cielęcinę upieczoną
      przez dziadka (mięciuteńka). CZasem robię rybkę pieczoną w folii lub pulpety. Z
      warzyw lubi buraczki, kalafiora, ziemniaka, cukinię. CZasem robię jajecznice ze
      szczypiorkiem (sparzonym wrzatkiem).
    • lulla1 Re: jadłospis 2 latków 04.01.06, 20:54
      też mam wrażenie że moje dziecie je zamało, nadodatek ostatnio bardzo okroiła
      swoje menu. Do 2 dania pozwoli sobie jedynie wcisnąć ewentualnie buraczki
      zamiennie ze szpinakiem całą resztą pluje/ czyli odpadają dawniej lubiane ogórki
      kiszone i marchewka/, zupa pomidorowa tez ostatnio jest be. na dodatek do tej
      pory lubiany bananek popadł w niełaskę i zostało tylko jabłuszko z tolerowanych
      owoców /więc musiałam wrócić do słoiczków gerbera z owocami/. Ciężko mi ją
      namówić do czegoś nowego. Zato mięsko bardzo , bardzo lubi. Rano koło 5 zjada
      koło 120ml kaszki bobovia /tak w ramach dosypiania z butlą w buzi/, potem koło 9
      śniadanko: jajecznica /tylko bez dodatków bo pluje/, parówka lub kromeczka z
      serem/szynką. koło 12 zupa /obojętne jaka/ koło 15 mięsko z ziemniakiem i ew
      szpinak/buraczki, koło 18 jogurcik i g20 kaszka na mleku ok 160ml. Gdzieś w
      międzyczasie jabłko/deserek owocowy lub banan jak się da. Tak to wygląda u
      mojego niejadka smile
      • edzia2k Re: jadłospis 2 latków 04.01.06, 22:30
        no możesz się poceszyć, że nie jeseś sama ze swom niejadkiem. Moja córka je
        mniej więcej tak jak twój szkrab, oprócz tego wczesno rannego posiłku, ponieważ
        ona spi do 9, a butlą nie była karmiona, ponieważ nie chciała, a o podaaniu na
        śnie też nie było mowy. Kednym słowem ma ograniczony jadłospis. Zauważyłam, że
        niektre rzeczy tez jej sie przejadły i jest na etapie nalesnikow (ciasto lekko
        słonawe)i chlebku umoczonym w jajku i usmazony (to na śniadanko)smile
    • anna_sla Re: jadłospis 2 latków 07.02.06, 00:24
      Generalnie moja córcia je prawie wszystko.. Minimalizuję jej nabiał, ze względu
      na alergię, ale nie odstawiam całkowicie.. Nie podaję jej kapusty (chyba, że
      gotowana, jak np. z zupki, ze 2-3 łyżeczki, nie więcej), grzybów, mniej
      słodkosci typu dżem, nutella. Poza tym jedna niedogodność, nie toleruje
      tłuszczów.. Wszystko co smażone muszę spażać wrzątkiem lub obgotowywać.. I tak
      np. fryteczki prosto z patelni na 1-2 minutki do wrzącej wody, to samo z
      naleśnikami, kotletami (obgoowuję je dłużej), a jajecznica smażona na suchej
      patelni, albo z dodatkiem kropelki (dosłownie) oleju roślinnego.. A czasami
      dostaje 2-3 kęsy domowej pizzy (ulubiony smakołyk mojego męża, dlatego czasem
      robię) delikatnie posmarowane sosem czosnkowym.. I jeszcze jedno.. Magda nie
      znosi selera (kiedyś była na niego uczulona), wyczuje w zupce choćby
      najmniejszą ilość i wtedy koniec jedzenia, ale za to zajada się makaronami..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja