lamborgini1
12.01.06, 16:01
Dziewczyny napiszcie co o tym myslicie.Mieszkam w Niemczech i zauwazylam,ze
kwestia rozszerzania diety dzieci w Polsce to zupelnie inna bajka niz w
Niemczech.Tutaj praktycznie wszystkie kaszki przeznaczone dla dzieci od 4 m-
ca maja w swoim skladzie gluten-zawieraja pszenice i owies.Nadaremnie
szukalam na polkach kaszek kukurydzianych,a ryzowa znalazlam tylko
jedna.Podobnie jest z deserkami-w ich sklad czesto wchodza sucharki albo
herbatniki.A dania w sloiczkach zawieraja rozne gatunki mies.Mimo to nie
slyszalam,zeby w tym kraju bylo jakos wyjatkowo duzo malych alergikow.Nie
wydaje mi sie tez,zeby niemieccy dietetycy swiadomie narazali malych
obywateli na jakies szkody zdrowotne.Zastanawiam sie wiec skad wynikaja te
niemale roznice w kwestii zywienia niemowlat w tych dwoch krajach i nie moge
znalezc odpowiedzi.