dokr11 03.04.06, 21:29 Czesc czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczniaka cy tez moze byc "surowy"? pozdrowki Dorota Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewa_sk Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 03.04.06, 21:42 A po co chcesz dawać cukier???Ja nigdy nie słodzę herbat. Odpowiedz Link Zgłoś
sabiptysia Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 03.04.06, 22:13 Jest tyle gotowych herbatek dla niemowlat (BoboVita. Hipp), od ziolowych po owocowe... Dlaczego od tak wczesnego wieku chcesz dziecko faszerowac niezdrowa herbata i w dodatku slodzona? Jesli juz koniecznie chcesz mu podawac normalna herbate to przynajmniej mu jej nie slodz!! Odpowiedz Link Zgłoś
katklos Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 03.04.06, 22:27 Sabaptysiu, czy myślisz, ze gotowe herbaty typu hipp, bobovita, nie zawierają cukuru??? Owszem, pisze na nich "bez dodatku cukru krystlicznego", ale zerKnij na skład- jest tam glukoza, sacharoza - to wszytko są CUKRY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
stypkaa Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 04.04.06, 08:39 A jaką Ty chcesz 7 miesięcznemu dziecku podać herbatę??? Odpowiedz Link Zgłoś
nioniak Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 04.04.06, 09:57 nie gotuj cukru. mozesz dac leciutka herbatke np. 100 ml i na 2 sek wloz liptona zeby tylko zabarwic wode i wsyp szczypte cukru. ja tak robie. polecam ci herbatke hippa malinowa z dzika różą. jest naturalnie slodka Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 04.04.06, 12:10 a musisz słodzic? po co? w ten sposób przyzwyczajasz dziecko do słodyczy pierwsze słysze o gotowaniu cukru ) Odpowiedz Link Zgłoś
ajka1 Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 04.04.06, 15:38 bez przesady jak odrobinę posłodzisz nic się nie stanie, ja mojej 9 miesiecznej córci robię herbatki z kopru włoskiego, rumiankową czy zwykłą ( słomkową ) i na kubek daję płaską łyżeczkę cukru i nie gotuję. Myślę, że już nie musisz zagotowywać herbatki z cukrem. Ja jak byłam niemowlęciem moja mama tylko poiła mnie czarną herbatą z cukrem i wcale nie jestem do niego przyzwyczajona wręcz przeciwnie. Właśnie wzięłam butelkę soku Bobo Fruta po 6 miesiącu i jak wół jest w składzie cukier! Odpowiedz Link Zgłoś
ewarainko Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 04.04.06, 16:02 A po co maluchowi ten cukier? CO on zdrowy jest,czy co? Po co wy dajecie ten cukier????To takie uszczesliwianie na sile? A herbaty to juz wogole nie rozumiem.Wiecie,ze czerna herbata obniza poziom sodu we krwi i przyswajalnosc zelaza.Nie mozecie wody poadawac dzieciom? > Właśnie wzięłam butelkę soku Bobo Fruta po 6 miesiącu i jak wół jest w składzie > cukier Bobo Frut zadnym autorytetem nie jest zywieniu dzieci.To,ze na rynku polskim jest dlugo jeszcze nic nie znaczy.Z mlekiem tez mozesz dostac sloiczki od 4 miesiaca(mysle o mleku krowim,nie modyfikowanym),z sola(ktora nie jest polecana dzieciom do roku)i z cala masa roznych warzyw,ktorych nie powinno sie podawac za szybko maluchom(np szpinak) Odpowiedz Link Zgłoś
ajka1 Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 04.04.06, 17:06 a kto twierdzi, że Bobo Frut to autorytet? Czegoś tu nie rozumiem. Kupiłam akurat taki bo w najbliższym mi sklepie z tej firmy był największy wybór, a poza tym co tu ma do tego firma, skoro jest produkt dopuszczony do sprzedaży a tym bardziej dla małych dzieci. Gydyby ktoś używał dziennie z pół kg tego curku to napewno nie byłoby to zdrowe zarówno dla dorosłego jak i dla dziecka ale w minimalnych ilościach napewno nie jest niezdrowy. To samo tyczy się czarnej herbaty, można sobie czy dziecku zaszkodzić pijąc ją litrami dziennie ale napewno nie w ograniczonych ilościach. Nie mówię o herbacie śmieciówie za 0,99gr tylko o prawdziwej czarnej herbacie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewarainko Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 04.04.06, 17:47 hamburgery w Mc Donald tez sa dopuszczone do sprzedazy.Zaawsze mi sie wydawalo,ze powinno sie sprawdzac sklad produktu zanim go zakupisz,ale moze naiwna jestem. Pewnie sie orientujesz,w tym(skoro masz dzieci),ze maluchy takie 6-12 miesiecy larwo i czesto popadaja w anemie.Po co jeszcze im dodatkowo szkodzic podajac herbate,ktora pogarsza wchlanianie zelaza i zadnych korzysci innych z tego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
pipino Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 04.04.06, 19:34 ewarainko wyobraz sobie ze jestes małym człowieczkiem, ktory moze juz jesc PRAWIE wszystko.dostajesz herbatke gorzką i słodką. wypijesz gorzką? a jeśli mamusia tobie lekko osłodzi co ci sie stanie? przyzwyczaisz się do słodyczy? biedactwo. Ale jeśli mamusia nie osłodzi cie herbatki i w ogole nie poznasz co to prawdziwa "słodycz" to co to za "gorzkie" życie maleństwa: żadnych danonek, żadnych milkiłejów, żadych soczków BOBOFRTUT, jogurcików słodzonych NIC. Mamusia nie da Tobie nic słodkiego do któregoś roku życia, zebys broń boże jako dziecko nie poczuł co to są słodycze i żebys sie nie przyzwyczaił do cukiereczków. Ty po prostu jestes dzieckiem XXI wieku a w tym wieku słodycze nie sa wskazane bo powoduja prochnice i otylosc. Słodycze dostaniesz jak bedziesz duza. Herbatki tez nie mozna!!! A bron boze warzywa, w tym szpinak. NIE NIE NIE!!! ewarainko - nie mozesz tego jesc, bo bedziesz miala anemie. Herbatka wyplukuje zelazo? Poprawia za to krazenie krwi i wentylacje pluc, dziala zbawiennie na uklad pokarmowy, rozgrzewa... Mimo wszystko ewarainko pozyczymy ci łopatke w piaskownicy jak zrobimy sobie przerwe, usiadziemy z naszymi kochanymi mamuniami na ławeczce i zjemy kinder pingui... biedactwo dalibysmy tobie ale ty nie mozesz jesc cukru bo sie przyzwyczaisz Odpowiedz Link Zgłoś
ewarainko Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 04.04.06, 22:32 droga pipino,ja nic nie pisalam o przyzwyczajaniu sie.Ale sobie bajke napisalas.I co dumna z siebie jestes,ze taki utwor ci wyszedl,ponioslo cie troszke.Troszke sobie ubarwilas,troszke dodalas i taka piekna opowiastka powstala.Jeszcze zapomnialas dodac:,,za siedmima gorami,za siedmioma rzekami,jak ja bylam mala i mama mnie karmil cukrem i poila herbatka...tralala ... i zobacz co ze mnie wyroslo nic mi nie jest,jestem piekna i zdrowa.'' Herbatka to faktycznie ci poprawila krazenie krwi.Przypuszczam,ze pluca tez masz calkiem niezle dzieki herbatce. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
stypkaa Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 05.04.06, 10:06 Sorki, ale trochę się pośmiałam czytając waszą "konwersację". Chociaż najbardziej mnie rozbawiła historyjka pipino. Pogratulować wyobraźni. A tak swoją drogą to mam do Ciebie kilka pytań, jeśli oczywiście zechcesz mi odpowiedzieć: 1) Czy lepiej posłodzić dziecku herbatę czy dać np. kawałeczek czekolady? I to słodkie i to słodkie. Ale jakże inne wartości odżywcze. Cukier poza tym, że jest słodki (a wiadomo, że słodkie smakuje lepiej, niewiele jest chyba osób, które nie lubią słodkiego smaku) nie zawiera nic cennego. Czekolada natomiast, szczególnie dobrej jakości – gorzka, deserowa, zawiera mnóstwo magnezu, żelaza. 2) Po co dawać dziecku słodzone soczki skoro można dać bez cukru (np. Gerbera dla niemowląt cukru nie mają w swoim składzie)? 3) Po co dawać danonki czy słodzone jogurciki skoro można dać bielucha czy jogurt naturalny z jakimiś owockami? 4) Czy nie lepiej, żeby dziecko zamiast tego całego cukru które dostałoby w herbacie, soczkach, serkach czy jogurtach dostało właśnie w kawałku dobrej czekolady? Poza tym pół kilograma cukru dziennie to nie wiem kto używa??? I na pewno nie jest to próg szkodliwości, ten próg zaczyna się duuuużo niżej. A co do przyzwyczajania się – to niestety, większość ludzi, takie nawyki żywieniowe jakie wyniesie z dzieciństwa zachowuje potem w dorosłym życiu. Ja np. zawsze byłam przyzwyczajona do dużych ilości cukru i soli. I tylko zdobycie świadomości w dorosłym życiu co do szkodliwości pozwoliło mi podjąć walkę z moimi przyzwyczajeniami. Ograniczyłam słodzenie herbaty z dwóch czubatych łyżeczek do jednej płaściutkiej. I wiesz co? Teraz herbata posłodzona nawet 1,5 łyżeczki to jest dla mnie ulep – nie wypiję tego, bo jest to dla mnie obrzydliwie słodkie! Także jednak jest to chyba kwestia przyzwyczajenia??? Tak samo z solą – moja mama zawsze strasznie dużo soliła wszystko. I nawet mi to smakowało. Ale w końcu w ciąży przyszła konieczność ograniczenia soli. I wiesz co? Na nowo poznałam naturalny smak pomidora, papryki etc. – bez soli! Smakują fantastycznie! I teraz te ziemniaki, które ugotuje moja mama są dla mnie za słone. Więc znów jest to chyba kwestia przyzwyczajenia? Wiem, powtarzam się – ale uparcie twierdzę, że to, że ktoś pije herbatę słodzoną a ktoś inny gorzką – to tylko i wyłącznie kwestia przyzwyczajenia!!! Więc jeśli jest to kwestia przyzwyczajenia to lepiej chyba u dziecka wyrabiać te dobre, a nie złe??? Nie uważasz? Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 05.04.06, 14:15 pipino napisała: > ewarainko > wyobraz sobie ze jestes małym człowieczkiem, ktory moze juz jesc PRAWIE > wszystko.dostajesz herbatke gorzką i słodką. wypijesz gorzką? Skoro nie znam słodkiej to wypijam gorzką. a jeśli mamusia tobie lekko osłodzi co ci sie stanie? przyzwyczaisz się do słodyczy? biedactwo. ano przyzwyczaisz i będziesz sie krzywić na wszystko co słodkie nie jest. > > Ale jeśli mamusia nie osłodzi cie herbatki i w ogole nie poznasz co to > prawdziwa "słodycz" to co to za "gorzkie" życie maleństwa: żadnych danonek, > żadnych milkiłejów, żadych soczków BOBOFRTUT, jogurcików słodzonych NIC. Bzdura do kwadratu. Wybacz. a. w niemowlęctwie nie poznasz takich smaków ,. bo nie dla Ciebie są one przeznaczone a dla starszych. b. poznasz smak słodyczy. Prawdziwych, dobrych słodyczy. Nie danonków > Mamusia nie da Tobie nic słodkiego do któregoś roku życia, zebys broń boże jako > > dziecko nie poczuł co to są słodycze i żebys sie nie przyzwyczaił do > cukiereczków. Ty po prostu jestes dzieckiem XXI wieku a w tym wieku słodycze > nie sa wskazane bo powoduja prochnice i otylosc. Słodycze dostaniesz jak > bedziesz duza. o i tu masz rację Jak podrośniesz tro dostaniesz. Na razie Twój organizm nie potrzebuje takich ilosci cukru .. i teiny. > Herbatki tez nie mozna!!! A bron boze warzywa, w tym szpinak. NIE NIE NIE!!! > ewarainko - nie mozesz tego jesc, bo bedziesz miala anemie. > Herbatka wyplukuje zelazo? Poprawia za to krazenie krwi i wentylacje pluc, > dziala zbawiennie na uklad pokarmowy, rozgrzewa... > Herbaty czarnej pewnie, ze nie można. Po kiego grzyba faszerować dziecko teiną? Może jeszcze słabą kawkę? Niejak nie rozumiem co do tego ma szpinak? Jesć możesz. Tyle,ze jest mocno przereklamowany Odpowiedz Link Zgłoś
moyyra Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 04.04.06, 21:04 a od kiedy ten szpinak mozna podawac ??? Odpowiedz Link Zgłoś
ewarainko Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 04.04.06, 22:33 okolo roczku Odpowiedz Link Zgłoś
moyyra Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 05.04.06, 10:31 przeciez jest Hippa ziemniak ze szpinakiem od 4 mies .to jak w koncu ???? Odpowiedz Link Zgłoś
ewarainko Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 05.04.06, 10:38 to,ze to jest w sprzedazy wcale nie oznacza,ze maluchy powinny to jesc.A widzialas sloiczki z mlekiem krowim od 4 miesiaca.Podajesz maluchowi czyste mleko krowie(czy podawalas jak mial 4 m-ce)?Zapytaj lekarza pediatre.Tylko dobrego lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
ajka1 Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 05.04.06, 11:42 ewarainko napisała: to,ze to jest w sprzedazy wcale nie oznacza,ze maluchy powinny to jesc ale się uśmiałam... niby dlaczego nie powinny tego jeść? Są zatrute? I jeszcze napisała: Zapytaj lekarza pediatre.Tylko dobrego lekarza. A czym się różni pediatra od dobrego lekarza? Dziewczyny uważajcie nie wszystkie dania słoiczkowe odpowiednie do wieku Waszych dzieci możecie im podawać!... Odpowiedz Link Zgłoś
ewarainko Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 05.04.06, 12:04 No to fajnie,ze cie to smieszy.A twoje dziecko jak mialo 7 miesiecy to jadalo hamburgery?Nie sa wcale zatrute i tyle osob sie tym zywi!Kawa tez jest dostepna powszechnie,czemu by maluchowi nie dac troche sprobowac.Raz dziennie mala czarna,sam ja lubie.A niech dziecko sprobuje. > A czym się różni pediatra od dobrego lekarza? A tym sie rozni,ze jeden ci powie zeby 2miesiecznemu dziecku dawac kasze manna na mleku krowim,podawac stale pokarmy,dobrze byloby tez zeby zaczynalo jesc to co ty i bron boze juz piersia nie karmic,bo mleko matki juz nie ma zadnej wartosci dla 2 miesiecznego malucha,trzeba przejsc na sztuczne!!! A sa lekarze co twierdza,ze do 6 miesiecu maluch powinien byc tylko na piersi itd.Ale co ja bede na ciebie czas tracic.Jak lubisz takie smieszne,wypowiedzi czytac to zapraszam do literatury arykulow na tym forum,albo do jakiejkolwiekinnej.To sie nasmiejesz.Ty to musisz miec fajne zycie,tyle zabawnych rzeczy na okolo.A przestajessz sie smiacczasami? Wesolego zycia zycze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ajka1 Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 05.04.06, 12:34 I jeszcze jedno skoro twierdzisz, że tracisz na mnie czas to po co w ogóle czytasz moje wypowiedzi i na nie odpisujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
ewarainko Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 05.04.06, 12:06 acha moje dziecko owszem jada te sloicztki m.in. szpinak,ale dopiero jak skonczylo 11 m-cy to zaczelo to palaszowac. Odpowiedz Link Zgłoś
ajka1 Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 05.04.06, 12:32 ewarainko: W ogóle Twoje wszystkie wypowiedzi są śmieszne w każdej wypowiedzi jest mnóstwo dziwnych pytań i przykładów. Autorka tego postu pytała się o cukier a Ty już byłaś w kawiarni, mleczarni w McDonalds, zahaczyłas o szpinak i itd. Jasne, że mam fajne życie, dwoje cudownych dzieci, fajnego męża, niezłych teściów, pracę, wspaniałych przyjaciół, mieszkanie... Tylko SZ.P. Prezydent mnie nie odpowiada... Życzę Ci gorąco takiego FAJNEGO życia! Odpowiedz Link Zgłoś
ewarainko Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 05.04.06, 12:55 z tego co sie orientuje to ty cos o bobo frutach zaczelas.No to fajnie,ze taka zajeb... jestes.Az dziwne,ze jest cos co ci nie odpowiada.Takiej fajnej,wesolej osobie,dla ktorej wszystko takie zabawne jest.Jak bedziesz chciala to poszukam ci kiedys fajnego,zabawnego artykulu jakiegos tak komedianta lekarza co o zywieniu niemowlakow sie wypowiada.To tylko byloby tak w ramach rozrywki,bo zapewne bedziesz wiedziala lepiej.To by bylo na tyle z naszej konwersacji. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ajka1 Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 05.04.06, 13:05 zajebista wcale nie jestem jak twierdzisz - zresztą myślę, że trudno ocenić osobę przeczytawszy jej parę postów, jednak bardzo dziękuję Ci za opinię. Ja niestety nic na temat Twojej osoby nic nie napiszę, ponieważ trudno mi kogoś wirtualnie osądzić. Co do fajnych artykułów to dziękuję za chęci, ale nie skorzystam, nie mam na to czasu, przy dwójce dzieci i pomocy znikąd też nie będziesz miała na pierdoły czasu! A rozrywki mam niemało... Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: ewarinko 05.04.06, 14:09 kolejna batalia z wiatrakami Niestety stoisz na straconej pozycji "przeciez odrobina cukru nikomu jeszcze krzywdy nie zrobiła" . Tiaaa ja tam uważam,ze brak cukru wiele dobrego może zdziałać Zwłaszcza u takich maluchów m. mama pięiolatki ktora uwielbia niesłodzone ziołowe herbaty, której ulubionym napojem jest woda.. i która jada słodycze. W rozsądnuch ilosciach. Odpowiedz Link Zgłoś
nioniak Re: ewarinko 05.04.06, 20:58 ajka1 bardzo cie popieram z wypowiedzia ze ten watek jest o cukrze, a ewa byla juz w mcdonaldzie. ale jak to napisala pipino ewa jest mama dziecka XXI wieku... rzeczywiscie troche biedne te dzieciaczki wspolczesnych mam Polek!!! Poza granicami kraju jest zupelnie inne wychowanie zywieniowe a i ludzie są zdrowsi. na szczescie jestem konserwatystka w wychowaniu mojego dzieciątka co nie znaczy ze nie stosuje sie do czesci zalecanych postepowań. szpinak dawalam juz w 5 miesiacu. jest bardzo zdrowy i tak mowi moj NAJlepszy w poznaniu pediatra jesli bym miala ustosunkowac sie do tematu nie na temat tego watku to uwazam, ze podawanie cukkru badz w herbatce czy w batonikach jest "ludzkie", jest dla dzieci i nie uwazam zebym miala katowac mojego synka zakazami. oczywiscie w miare rozsądku, ale na pewno poslodze mu herbatke - nie 2 czubatymi lyzkami, ale jedną płaską i na pewno dam mu serek owocowy danonka czy innego. nie dam mu tego codziennie, ale nie widze powodu, zeby moje dziecko nie poczulo rozkoszy jaka plynie z jedzenia slodyczy. dzieci tę rozkosz odczuwaja potrójnie a ja uwielbiam sprawiac mojemu dziecku radość. nie bede go faszerowac chemią, bo sama jej unikam, ale moj syn jest człowiekiem, którego chce chronić przed wszystkim co złe i niezdrowe, ale dam mu od czasu do czasu pyszszsznego batonika i cała czekolade i nutellę... i kocham tą umrorusaną buźkę jak się uśmiecha raz na tydzień po takim obżarstwiebo to jest przeciez dziecko... ale kazda mama wychowuje swoje dziecko jak uwaza i kazda przyzwyczaja je do zycia tak jak uwaza. nikt nie ma prawa jej za to krytykowac pozdrawiam wszystkie dziewczyny i ich malenstwa Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: ewarinko 05.04.06, 21:26 nioniak napisała: > ajka1 > bardzo cie popieram z wypowiedzia ze ten watek jest o cukrze, a ewa byla juz w > mcdonaldzie. ale jak to napisala pipino ewa jest mama dziecka XXI wieku... > rzeczywiscie troche biedne te dzieciaczki wspolczesnych mam Polek!!! Poza > granicami kraju jest zupelnie inne wychowanie zywieniowe a i ludzie są zdrowsi. > > na szczescie jestem konserwatystka w wychowaniu mojego dzieciątka co nie znaczy > > ze nie stosuje sie do czesci zalecanych postepowań. szpinak dawalam juz w 5 > miesiacu. jest bardzo zdrowy i tak mowi moj NAJlepszy w poznaniu pediatra > jesli bym miala ustosunkowac sie do tematu nie na temat tego watku to uwazam, > ze podawanie cukkru badz w herbatce czy w batonikach jest "ludzkie", jest dla > dzieci i nie uwazam zebym miala katowac mojego synka zakazami. oczywiscie w > miare rozsądku, ale na pewno poslodze mu herbatke - nie 2 czubatymi lyzkami, > ale jedną płaską i na pewno dam mu serek owocowy danonka czy innego. nie dam mu > > tego codziennie, ale nie widze powodu, zeby moje dziecko nie poczulo rozkoszy > jaka plynie z jedzenia slodyczy. dzieci tę rozkosz odczuwaja potrójnie a ja > uwielbiam sprawiac mojemu dziecku radość. nie bede go faszerowac chemią, bo > sama jej unikam, ale moj syn jest człowiekiem, którego chce chronić przed > wszystkim co złe i niezdrowe, ale dam mu od czasu do czasu pyszszsznego > batonika i cała czekolade i nutellę... i kocham tą umrorusaną buźkę jak się > uśmiecha raz na tydzień po takim obżarstwiebo to jest przeciez dziecko... > > ale kazda mama wychowuje swoje dziecko jak uwaza i kazda przyzwyczaja je do > zycia tak jak uwaza. nikt nie ma prawa jej za to krytykowac > > pozdrawiam wszystkie dziewczyny i ich malenstwa > > a gdzie ewa napisała, ze Jej dziecko NIGDY nie dostało słodyczy? Chodzi o to,zeby niemowlakom nie serwowac niepotrzebnie cukru. Który nie bez przyczyny nazywany jest biała śmiercią sól też dodajecie do każdej potrawy? Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: nioniak 05.04.06, 21:28 nie chcesz faszerowac chemią a podajesz danonka ? eee i myslisz,ze danonek fkatycznie zawiera owoce? naiwna zamiast danonka czy owej łzyeczki cukru lepiej podać kawałek czekolady i radość większa i pozytek większy Odpowiedz Link Zgłoś
ajka1 Re:czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 05.04.06, 21:55 nioniak: dziękuję Ci bardzo za dobre słowo, bo coraz mniej ich na tym forum marghe_72: Czy teraz będziemy toczyć wojnę o sól? Tak daję dziecku kilo soli dziennie i faszruję sztucznymi z wielką ilością chemii danonkami! Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re:czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 06.04.06, 11:27 ajka1 napisała: > nioniak: > dziękuję Ci bardzo za dobre słowo, bo coraz mniej ich na tym forum > > marghe_72: > Czy teraz będziemy toczyć wojnę o sól? > Tak daję dziecku kilo soli dziennie i faszruję sztucznymi z wielką > ilością chemii danonkami! > > ja nie toczę bojów ja tylko pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
nioniak marghe 06.04.06, 08:53 jestes niemiłą i niegrzeczną kobietą, co zauwazylam juz w wielu postach. prosze nie nazywaj mnie "naiwną", bo to wynika z twojej przemadrzalosci. moze sie spotkamy i pojdziemy razem na spacer z naszymi dziecmi? czy wtedy powiesz mi prosto w oczy ze jestem naiwną matką? to niemiłe i bardzo małomiasteczkowe zachowanie... p.s. nie odpisuj juz na moj post Odpowiedz Link Zgłoś
ewarainko Re:do marghe 06.04.06, 11:03 marghe Ty bardzo niemila kobieto,to takie niemile co Ty piszesz i tak niemilo to sie czyta.Jak Ty mozesz byc taka niemila!!! Pozdrawiam,NIEMILA2 Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: marghe 06.04.06, 11:31 naiwna było z uśmiechem ale tego już nie zauważyłaś ale skoro poczułaś sie urazona, to przepraszam. Po prostu czytaj etykiety. Przemądrzała? Tylko dlatego, że sugeruję Ci ,ze to co podajesz dziecku nie do końca jest zdrowe? I ze nie do końca zdajesz sobie sprawę z tego co podajesz dziecku? Ok, jestem przemądrzała zatem. Niech i tak będzie. ps. nazywając mnie niegrzeczną, niemiłą i małomiasteczkową zniżasz sie do mojego poziomu Odpowiedz Link Zgłoś
nioniak Re: marghe 06.04.06, 13:46 nie sugeruj za wiele bo nie jestes mamą mojego dziecka. to co daje mojemu dziecku jest bardzo zdrowe. zdaje sobie sprawe z wielu wiecej spraw niz ty. nie rozumiem dlaczego na mnie "warczysz". kobieto!!!czy wy dziewczyny traktujecie forum, aby sie na kimś powyzywac czy co? nigdy nie skrytykuje zadnej mamy za to co robi bo nie mam, zarowno jak ty, do tego prawa. juz za duzo sie nauczylam i przezylam i nie zamierzam sie cofac. nienawidze sie klocic a juz tym abrdziej z kobietami-mamami na dodatek. nie zyje w sterylnosci ani mieszkania ani jedzenia. chce moje dziecko nauczyc zyc normalnie i jesc normalnie. nie moge i nie zamierzam sie stosowac ani do waszych rad ani do rad plynących z ksiazek, bo: jesli moje dziecko bedzie karmione sterylnie (czytaj: woda, nieslodzone napoje, malo slodyczy, ekologiczne uprawy, mleko krowie od 2 roku zycia, kilka warzyw, bo reszta nie wskazana tak jak to ktoras wyzej napisala, np. szpinak)to jego uklad pokarmowy, ktory teraz wlasnie rozwija sie najszybciej i "uczy sie" funkcjonowac i przystosowywac do wspolczesnego jedzenia, nie poradzi sobie z tysiacami potraw ktore pozniej sprobuje. w wieku nastu lat bedzie mial problemy zoladkowe po zjedzeniu ciasta drozdzowego, pizzy, hamburgera i innych pseudo pysznych rzeczy, ktore jako nastolatek na pewno bedzie jadł z kumplami. dlaczego? bo jego sterylna dieta od niemowlectwa i jego sterylne jelita mu na to nie pozwolą.. az strach pomyslec, ze moje dziecko byloby do konca zycia skazane na wodę, gorzka herbate (oczywywiscie zielona), ryby, salatki, chude miesa (drób) i inne BARDZO ZDROWE pokarmy. to nie realne skad moja teoria? od dziecka bylam karmiona "normalnie" (czytaj: serki-kiedys nie bylo danonkow, ale inne, jogurty, kanapki, tluste miesa, grilowane kielbachy itd.) kilka lat temu zmienilam diete na wlasnie taka sterylna (woda, salatki, chude miąska, ciemny chleb). karmilam sie tak kilka miesiecy. moj organizm tego nie przyjał. wrocilam do "normalnosci", sle skutki takiego jedzenia odczuwam do dzis. mam powazne problemy z trawieniem "od nowa" i ukladem pokarmowy w ogole. tak samo zadziala to w przypadku wychowywanych w waszym mniemaniu dzieci: sterylne jelitka w niemowlectwie i dziecinstwie nie poradza soie z grilowana kielbasa u cioci na imieninach nie mowie,, aby dawac niemlakowi kielbache i hamburgera, ale pozbawiac dziecko cukru, soli, serkow, bialego pieczywa... mozna by rzec ze to wbrew naturze wlasnie dlatego uwazam, ze dziecko jak najszybciej nalezy przyzwyczaic do zdrowego, ale tez normalnego jedzenia, a nie do jakichs wyimaginowanych diet... marghe i ewarainka, ktora tak mnie przedrzeźnia - dlaczego jestescie takie zawzięte? czy dziecko nie nauczyło was jeszcze pokory? to super cecha? ja jej sie jeszcze ucze, ale najlepszym nauczycielem tej wlasnie postawy jest moj syn. pozdrawiam i do uslyszenia w innym wątku, bo ten jest juz nudny pa Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: marghe 06.04.06, 13:54 nioniak napisała: > nie sugeruj za wiele bo nie jestes mamą mojego dziecka. to co daje mojemu > dziecku jest bardzo zdrowe. zdaje sobie sprawe z wielu wiecej spraw niz ty. nie > > rozumiem dlaczego na mnie "warczysz". kobieto!!!czy wy dziewczyny traktujecie > forum, aby sie na kimś powyzywac czy co? > nigdy nie skrytykuje zadnej mamy za to co robi bo nie mam, zarowno jak ty, do > tego prawa. juz za duzo sie nauczylam i przezylam i nie zamierzam sie cofac. > nienawidze sie klocic a juz tym abrdziej z kobietami-mamami na dodatek. nie > zyje w sterylnosci ani mieszkania ani jedzenia. chce moje dziecko nauczyc zyc > normalnie i jesc normalnie. nie moge i nie zamierzam sie stosowac ani do > waszych rad ani do rad plynących z ksiazek, bo: jesli moje dziecko bedzie > karmione sterylnie (czytaj: woda, nieslodzone napoje, malo slodyczy, > ekologiczne uprawy, mleko krowie od 2 roku zycia, kilka warzyw, bo reszta nie > wskazana tak jak to ktoras wyzej napisala, np. szpinak)to jego uklad pokarmowy, > > ktory teraz wlasnie rozwija sie najszybciej i "uczy sie" funkcjonowac i > przystosowywac do wspolczesnego jedzenia, nie poradzi sobie z tysiacami potraw > ktore pozniej sprobuje. w wieku nastu lat bedzie mial problemy zoladkowe po > zjedzeniu ciasta drozdzowego, pizzy, hamburgera i innych pseudo pysznych > rzeczy, ktore jako nastolatek na pewno bedzie jadł z kumplami. dlaczego? bo > jego sterylna dieta od niemowlectwa i jego sterylne jelita mu na to nie > pozwolą.. az strach pomyslec, ze moje dziecko byloby do konca zycia skazane na > wodę, gorzka herbate (oczywywiscie zielona), ryby, salatki, chude miesa (drób) > i inne BARDZO ZDROWE pokarmy. to nie realne > > skad moja teoria? od dziecka bylam karmiona "normalnie" (czytaj: serki-kiedys > nie bylo danonkow, ale inne, jogurty, kanapki, tluste miesa, grilowane > kielbachy itd.) kilka lat temu zmienilam diete na wlasnie taka sterylna (woda, > salatki, chude miąska, ciemny chleb). karmilam sie tak kilka miesiecy. moj > organizm tego nie przyjał. wrocilam do "normalnosci", sle skutki takiego > jedzenia odczuwam do dzis. mam powazne problemy z trawieniem "od nowa" i > ukladem pokarmowy w ogole. tak samo zadziala to w przypadku wychowywanych w > waszym mniemaniu dzieci: sterylne jelitka w niemowlectwie i dziecinstwie nie > poradza soie z grilowana kielbasa u cioci na imieninach > > nie mowie,, aby dawac niemlakowi kielbache i hamburgera, ale pozbawiac dziecko > cukru, soli, serkow, bialego pieczywa... mozna by rzec ze to wbrew naturze > > wlasnie dlatego uwazam, ze dziecko jak najszybciej nalezy przyzwyczaic do > zdrowego, ale tez normalnego jedzenia, a nie do jakichs wyimaginowanych diet... > > > marghe i ewarainka, ktora tak mnie przedrzeźnia - dlaczego jestescie takie > zawzięte? czy dziecko nie nauczyło was jeszcze pokory? to super cecha? ja jej > sie jeszcze ucze, ale najlepszym nauczycielem tej wlasnie postawy jest moj syn. > > > pozdrawiam i do uslyszenia w innym wątku, bo ten jest juz nudny > pa > pokaż mi , proszę gdzie warczę Tak samo jak Ty mam prawo do własnego zdania. Od tego jest forum co do Twojej diety.. Twój organizm jest przyzwyczajony do chemii.. i być moze dlatego źle zareagował na sterylne (swoją drogą nie rozumiem dlaczego sterylne) jedzenie mój natomiast fatalnie reaguje na chemię.. Moje dziecko jada jak najbardziej normlanie. Tyle, ze owo "normalnie" wg mnie nie przewiduje pokarmów sztucznych we wczesnym wieku. Bo rozmawiamy o NIEMOWLAKACH. Ich organizm nie jest przygotowany na oswajanie sie z niektórymi potrawami.. Kiedyś zywnosc była znacznie zdrowsza niż dzisiaj, mniej nafaszerowana konserwantami itp. Za nic nie mogę zrozumieć skąd wysnułas wniosek,ze moje dziecko nie jada kiełbas , serów, pieczywa , słodyczy itp Bo jada. I do w sporych ilosciach. Kieruję sie zdrowym rozsądkiem.. Zawzięte? Ty sie trzymasz swojego zdania, ja swojego Pokora nie ma tu nic do rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
katklos Re: marghe 06.04.06, 14:08 Lubię czytać odpowiedzi Marghe, są zawsze krótkie, zwiezłe i na temat) jakos nie znajduje w nich złośliwosci... Ma moim zdaniem bardzo zdroworozsądkowe podejście do odżywiania. Odpowiedz Link Zgłoś
stypkaa Re: marghe 06.04.06, 16:05 A wg jakich norm "normalne jedzenie" to tłuste mięcha i grilowane kiełbachy??? I dlaczego za sterylne, czyli chyba "nienormalne" jedzenie uważasz chude mięso, ryby czy sałatki? Dziewczyno - nie popadaj w skrajności! To, że cukier i sól są niezdrowe - co do tego chyba, nie masz wątpliwości??? - nie znaczy, że warzyw też nie można dawać dziecku (a to, że jest jakieś ograniczenie, np. lepiej podać szpinak po 10 m-cu to chyba nie jest zakaz????) Odpowiedz Link Zgłoś
stypkaa Re: ewarinko 06.04.06, 08:31 nie dam mu > > tego codziennie No widzisz, i o to właśnie chodzi!!! A ile jest takich dzieci co innych serków poza danonkami nie znają i czasami nawet te danonki są ich głównym posiłkiem mlecznym? ale nie widze powodu, zeby moje dziecko nie poczulo rozkoszy > jaka plynie z jedzenia slodyczy Ja tez nie widzę takiego powodu. Wątek nie jest jednka chyba o słodyczach jako takich, tylko o cukrze. A wybacz cukier jako cukier nikomu do szczęścia nie jest potrzebny. ale dam mu od czasu do czasu pyszszsznego > batonika i cała czekolade i nutellę... i kocham tą umrorusaną buźkę jak się > uśmiecha raz na tydzień po takim obżarstwie I to jest bardzo dobra metoda - raz na tydzień niech naje się do woli słodyczy, ale dobrych słodyczy. A zauważ, że np. herbatę słodzisz codziennie, prawda? Przynajmniej ja piję kilka herbat dziennie, tylko, że właściwie same owocowe lub ziołowe. I nie uważam, żeby picie gorzkiej herbaty było katowaniem się. Bo to jest tylko i wyłącznie kwestia przyzwyczajenia!!! Znów się powtarzam Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkadyga Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 07.04.06, 19:58 Na ten temat nic nie wiem i martwi mnie to ze ja dodawalam lyzeczkep cukru do herbaty rumiankowej dla mojego 2-miesiecznego synka. Czy to zdrowo? Odpowiedz Link Zgłoś
malwinka220 Re: czy gotować cukier do herbaty dla 7 miesieczn 08.04.06, 08:39 przestancie .moja coreczka ma 10 miesiecy i dostawala normalnie cukier.wszystkie mamy sa teraz zabardzo przewrazliwione.moje dziecko dostaje od 2 miesiecy zwykle krowie mleko z kaszka manna i CUKREM i nic jej niejest.druga corka tak samo juz od 7 miesiecy dostawala zwykle mlako herbaty z cukrem.kiedys to dzieciom trzeba podac a nie trzymac pod kloszem.ale kazdy oczywiscie ma inne poglady na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
ajka1 Re: do malwinka220 08.04.06, 23:26 Oczywiście, że każdy ma inne podlądy na ten temat i nie tylko. Ja Cię w zupełności popieram, jeśli dziecko się zdrowo chowa i nic mu nie jest to dlaczego nie można dawać cukru, danonków czy jeszcze czegoś innego, ja swoje dwie córki wychowałam bez żelaznych zasad tabel żywieniowych. Moja też ma 10 miesięcy, je prawie wszystko to co my i pije herbatę z cukrem. A, że teraz większość mam jest stasznie przewrażliwionych to się dowiedziałam na tym forum. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
stypkaa Re: do malwinka220 10.04.06, 08:30 No faktycznie - obecnie sporo mam jest przewrażliwionych. Szczególnie jeśli przewrażliwieniem nazywamy zdrowe odżywianie i siebie i dziecka Ale moim zdaniem to akurat dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: do malwinka220 10.04.06, 12:04 stypkaa napisała: > No faktycznie - obecnie sporo mam jest przewrażliwionych. Szczególnie jeśli > przewrażliwieniem nazywamy zdrowe odżywianie i siebie i dziecka Ale moim > zdaniem to akurat dobrze )) Odpowiedz Link Zgłoś