Dodaj do ulubionych

pomidorowa ot co

18.10.06, 09:25
Dziewczyny mam pytanko: jak gotujecie zupke pomidorową swoim maluchom? Mój
synek ma 8,5 miesiąca do tej pory dostawał słoiczkowe jedzonko. Od niedawna mu
sama gotuję i chciałabym ugotować mu pomidorówkę. Tylko nie wiem czy dodawać
świeże pomidory czy mozna np. już koncentrat lub pomidory z kartonika?I czy
dodoajecie ryż czy zagęszczacie np. klieikiem ryżowym?Z góry dziekuję za
wszystkie przepisy i opinie.
Obserwuj wątek
    • maja100maja Re: pomidorowa ot co 18.10.06, 11:09
      Naprawdę nikt nie gotuje pomidorówki?????
      • a.kom Re: pomidorowa ot co 18.10.06, 13:02
        mam 17mies dziecko i pomidorówkę gotuję mu tak jak nam. czyli wywar ze
        skrzydełka+jarzynki, potem ryż, jak zmięknie koncentrat pudliszek. na koniec
        sól, pieprz, cukier. jeśli robie z makaronem, gotuję osobno. aha. jak ja
        zaczęłam gotować małemu, robiłam zupy tak jak dla nas, tylko nie na skrzydełku,
        a na kawałku piersi, i nie dawałam soli i pieprzu, no i zupy kwaskowate-
        pomidorowa, ogórkowa robiłam "słabsze", albo rozrabiałam wodą... najlepiej
        uczyć jeść dziecko dorosłych smaków-lekko zmodyfikowanych do wieku dziecka
    • marghe_72 Re: pomidorowa ot co 18.10.06, 13:24
      Wszystko tylko nie koncentrat
      • maja100maja Re: pomidorowa ot co 18.10.06, 13:27
        a taki maluszek może juz pomidory?
        • marghe_72 Re: pomidorowa ot co 18.10.06, 21:35
          maja100maja napisała:

          > a taki maluszek może juz pomidory?

          nie pamiętam.
          Ale jesli ma jesc pomidorówke to z czegos lepszego niż z koncentratu. Zwlaszcza
          tak małe dziecko nie powinno koncentratu...
    • karin.dsi Re: pomidorowa ot co 18.10.06, 15:00
      Mój ma 11 m-cy i wcina pomidorówkę. Daję koncentrat. Tylko nie za dużo (1-2
      łyżeczki) i nawet zaprawiam śmietaną i mąką( łyżka smietany z mąką)nie solę.
      Mały wcina, nic mu nie jest, zaparć nie ma .
    • ewcia79 Re: pomidorowa ot co 21.10.06, 20:22
      Gotuję troszkę ryżu osobno do miękkości i potem go miksuję. Zupke robię na
      kawałku mięsa - skrzydełko lub kawałek piersi, potem dodaję marchewkę, korzeń i
      natkę pietruszki i jakieś 4 łyżki domowego przecieru. Myślę, że zamiast
      koncentratu kupnego lepsze byłyby po prostu ugotowane pomidory, wcześniej
      obrane. Niczym nie zaprawiam. Moja córka ma 8 m-cy.
    • ika1979 Re: pomidorowa ot co 22.10.06, 15:56
      Mój Mikołaj właśnie kończy 10 miesięcy.Od samego początku (czyli 4,5 m-ca)
      gotuję mu sama,słoiczki też je ale rzadko.Na początku pomidorówkę gotowałam ze
      świeżych pomidorków i nie bardzo mu szło.Ostatnio dodałam koncentrat i mały
      wtrynia aż mu się uszy trzęsą.Nasze maluchy też mają swoje gusty i ulubione
      smaki i twojmu brzdącowi może nie podejść taka bezpciowa ze świeżyzny,dzieci
      przecież uwielbiają kwaskowate rzeczy.Wyczytałam także w poradnikach typu
      Dziecko,Mamo to ja itp, że wbrew pozorom najwięcej witamin które mają pomidory
      znajduje się właśnie w koncentratach i ketchupach.Decyzja należy do Ciebie ale
      pamiętaj,że roczne dziecko może jeść już wszystko tylko zdrowo i stopniowo
      przyzwaczajaj synka do dorosłych smaków my też przecież się na tym
      wychowaliśmy.W naszych czasach nie było takich rygorów żywieniowych dla dzieci
      i jakoś wyrośliśmy i mamy się dobrze.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • mami7 Re: pomidorowa ot co 22.10.06, 22:57
        ika1979 napisała:

        > Mój Mikołaj właśnie kończy 10 miesięcy.Od samego początku (czyli 4,5 m-ca)
        > gotuję mu sama,słoiczki też je ale rzadko.Na początku pomidorówkę gotowałam ze
        > świeżych pomidorków i nie bardzo mu szło.Ostatnio dodałam koncentrat i mały
        > wtrynia aż mu się uszy trzęsą.Nasze maluchy też mają swoje gusty i ulubione
        > smaki i twojmu brzdącowi może nie podejść taka bezpciowa ze świeżyzny,dzieci
        > przecież uwielbiają kwaskowate rzeczy.Wyczytałam także w poradnikach typu
        > Dziecko,Mamo to ja itp, że wbrew pozorom najwięcej witamin które mają pomidory
        > znajduje się właśnie w koncentratach i ketchupach.Decyzja należy do Ciebie ale
        > pamiętaj,że roczne dziecko może jeść już wszystko tylko zdrowo i stopniowo
        > przyzwaczajaj synka do dorosłych smaków my też przecież się na tym
        > wychowaliśmy.W naszych czasach nie było takich rygorów żywieniowych dla dzieci
        > i jakoś wyrośliśmy i mamy się dobrze.
        > Pozdrawiam serdecznie.

        Nie komentując Twojego sposobu żywienia Twojego dziecka, bo każda matka i tak swoje wie najlepiej wink)), my jednak nie wychowaliśmy się na tak przetworzonej żywnosci, jaką "wciska" się nam teraz.
        • ika1979 Re: pomidorowa ot co 23.10.06, 10:30
          Droga mami7
          Powiedz szczerze skąd wiesz jaka była żywność gdy byłyśmy małe? W ówczesnej
          Polsce nikomu nie przyszło do głowy informować konsumenta co i jak jest
          robione.Przypomnij sobie jakie były informacje na opakowaniu,praktycznie
          żadne.Także moja droga nigdy się nie dowiemy czy my nie jadłyśmy przetworzonej
          żywności.Co do żywienia mojego dziecka nie mam sobie nic do zarzucenia.Używałam
          produktów tzw.ekologicznych bo moi teściowie je uprawiają a jak pisałam w
          poprzednim poście dopiero niedawno dodałam koncentratu.Pomyślałaś moja droga o
          rodzicach którzy nie maja za dużo pieniążków? Myślisz, że tak się trzęsą nad
          jedzeniem? By ze słoiczka,gotowane na wodzie mineralnej? I ich dzieci zdrowe i
          rumiane mimo,że jedzą tak przetworzoną żywność.Mam sporo znajomych którym się
          nie przelewa i nie stać ich na słoiczki i pomidorki w zimie na zupki bo z
          jednego to raczej pomidorówki nie będzie.
          Pozdrawiam serdecznie.
          • mami7 Re: pomidorowa ot co 23.10.06, 20:17
            Bo ja pamiętam co jadłam wink, serek biały bardzo często robiła moja mama, przeciery, tylko i wyłącznie mama lub babcia, zresztą wszystkie kompoty, kapusty, ogórki, ciasta były domowe. Często "własne" wędliny i mięso, bo znajomi rodziców mieli gospodarstwa na wsi.

            Ja nie krytykuję nikogo, nie wymądrzam się, nie uważam się za nieomylną wink
            Twierdzę jedynie, że w dobie plastiku, jeśli ma się szansę zrobić coś z produktu, a nie jego końcowej, przetworzonej wersji jest to lepsze.

            A koncentrat pomidorowy to nie jest dobre jedzenie dla rocznego dziecka.
      • marghe_72 Re: pomidorowa ot co 23.10.06, 10:19
        ika1979 napisała:

        > Mój Mikołaj właśnie kończy 10 miesięcy.Od samego początku (czyli 4,5 m-ca)
        > gotuję mu sama,słoiczki też je ale rzadko.Na początku pomidorówkę gotowałam
        ze
        > świeżych pomidorków i nie bardzo mu szło.Ostatnio dodałam koncentrat i mały
        > wtrynia aż mu się uszy trzęsą.Nasze maluchy też mają swoje gusty i ulubione
        > smaki i twojmu brzdącowi może nie podejść taka bezpciowa ze świeżyzny,dzieci
        > przecież uwielbiają kwaskowate rzeczy.Wyczytałam także w poradnikach typu
        > Dziecko,Mamo to ja itp, że wbrew pozorom najwięcej witamin które mają
        pomidory
        > znajduje się właśnie w koncentratach i ketchupach.Decyzja należy do Ciebie
        ale
        > pamiętaj,że roczne dziecko może jeść już wszystko tylko zdrowo i stopniowo
        > przyzwaczajaj synka do dorosłych smaków my też przecież się na tym
        > wychowaliśmy.W naszych czasach nie było takich rygorów żywieniowych dla
        dzieci
        > i jakoś wyrośliśmy i mamy się dobrze.
        > Pozdrawiam serdecznie.


        między swieżym pomidorem a kon centratem są jeszcze przeciery, pomidory w
        puszce itp
        a zakwasić mozna cytryną

        Naprawdę nie warto faszerowac dziecka koncentratem, tylko dlatego,ze Mu
        smakuje...
      • marghe_72 Re: pomidorowa ot co 23.10.06, 10:22
        ika1979 napisała:

        Decyzja należy do Ciebie ale
        > pamiętaj,że roczne dziecko może jeść już wszystko tylko zdrowo i stopniowo
        > przyzwaczajaj synka do dorosłych smaków my też przecież się na tym
        > wychowaliśmy.W naszych czasach nie było takich rygorów żywieniowych dla
        dzieci
        > i jakoś wyrośliśmy i mamy się dobrze.
        > Pozdrawiam serdecznie.

        no właśnie , ZDROWO...
        I nie rozumiem tego odwoływania sie do "naszych czasów"
        ja do znudzenia powtarzam - MY jeździliśmy bez fotelików i żyjemy..wozisz swoje
        dziecko bez fotelika? Bo ja nie..
        • ika1979 Re: pomidorowa ot co 23.10.06, 10:34
          marghe_72 napisała:

          > ika1979 napisała:
          >
          > Decyzja należy do Ciebie ale
          > > pamiętaj,że roczne dziecko może jeść już wszystko tylko zdrowo i stopniow
          > o
          > > przyzwaczajaj synka do dorosłych smaków my też przecież się na tym
          > > wychowaliśmy.W naszych czasach nie było takich rygorów żywieniowych dla
          > dzieci
          > > i jakoś wyrośliśmy i mamy się dobrze.
          > > Pozdrawiam serdecznie.
          >
          > no właśnie , ZDROWO...
          > I nie rozumiem tego odwoływania sie do "naszych czasów"
          > ja do znudzenia powtarzam - MY jeździliśmy bez fotelików i żyjemy..wozisz
          swoje
          >
          > dziecko bez fotelika? Bo ja nie..
          >


          Nie, nie wożę.
          Mały jeździ tylko w foteliku.
          Jak byłam mała to samochód był nieosiągalny dla moich rodziców.

          • a.kom Re: pomidorowa ot co 23.10.06, 13:23
            skład koncentratu pomidorowego ze słoiczka pudliszki Skład: koncentrat
            pomidorowy wyprodukowany ze świeżych pomidorów, bez żadnych dodatków
            nie rozumiem dlaczego niby nie należy dawać dziecku koncentratu, zwłaszcza
            dobrej firmy...
            a dyskusja na argumenty nasze czasy, czas obecny... jest śmieszna. co ma
            fotelik samochodowy do koncentrat u pomidorowego????
            • ika1979 Re: pomidorowa ot co 23.10.06, 13:33
              I koniec.
              Droga a.kom masz rację.
              Dziewczyny kończmy tą bezsensowną dyskusję niech każda robi pomidorówke wedle
              uznania smile)
            • ika1979 Re: pomidorowa ot co 23.10.06, 13:39
              I jeszcze jedno a.kom
              Twój Fanek to fajny chłopak widziałam zdjęcia smile))
              Mój Mikołaj jest z 27-12-2005r,po zdjeciach wydaje mi się że mieszkasz we
              Wrocławiu tak samo jak my.
              Pozdrawiamy was serdecznie smile))
            • marghe_72 Re: pomidorowa ot co 23.10.06, 14:53
              a.kom napisała:

              > skład koncentratu pomidorowego ze słoiczka pudliszki Skład: koncentrat
              > pomidorowy wyprodukowany ze świeżych pomidorów, bez żadnych dodatków
              > nie rozumiem dlaczego niby nie należy dawać dziecku koncentratu, zwłaszcza
              > dobrej firmy...
              > a dyskusja na argumenty nasze czasy, czas obecny... jest śmieszna. co ma
              > fotelik samochodowy do koncentrat u pomidorowego????

              koncentrat robi sie z najgorszych jakościowo pomidorów
              poza tym im żywnośc bardziej przetworzona tym mniej zdrowa, nieprawdaż?
              Fotelik jest nieco naciągany.. aczkolwiek nie do konca - To co było normą iks
              lat temu teraz normą nie jest..

              Rozumiem ,ze noworodka karmicie zwykłym mlekiem w proszku i kaszą manną..
              przecez my to jadłyśmy i zyjemybig_grin
              • ika1979 Re: pomidorowa ot co 23.10.06, 20:48
                Nie wiem jak Ty moja droga ale jak byłam noworodkiem to mama karmiła mnie
                piersią i ja swojego synka także.
                I proszę skończmy tę bezsensowną dyskusję, masz racje my jesteśmy złe matki bo
                dajemy koncentrat, Ty jesteś ta dobra bo tylko świeżutkie pomidorki.Ciekawe
                tylko czy z bazarku czy hipermarketu wink
                Pozdrawiam serdecznie.
                • marghe_72 Re: pomidorowa ot co 23.10.06, 21:27
                  ika1979 napisała:

                  > Nie wiem jak Ty moja droga ale jak byłam noworodkiem to mama karmiła mnie
                  > piersią i ja swojego synka także.
                  > I proszę skończmy tę bezsensowną dyskusję, masz racje my jesteśmy złe matki
                  bo
                  > dajemy koncentrat, Ty jesteś ta dobra bo tylko świeżutkie pomidorki.Ciekawe
                  > tylko czy z bazarku czy hipermarketu wink
                  > Pozdrawiam serdecznie.

                  a myślałam,ze mnie zaskoczysz.
                  Nie zaskoczyłaś...
                  Jak ktoś nie wie co powiedzieć to obraża..
                  • ika1979 Re: pomidorowa ot co 23.10.06, 21:37
                    Skoro Cię obraziłam to przepraszam, nie miałam takiego zamiaru.
                    Ale ktoś musi wreszcie zakończyć tę bezsensowną dyskusję więc żegnam się z Tobą
                    marghe_72 i życzę powodzenia.
                    Pozdrawiam serdecznie
                • marghe_72 Re: pomidorowa ot co 23.10.06, 22:03
                  ika1979 napisała:

                  > Nie wiem jak Ty moja droga ale jak byłam noworodkiem to mama karmiła mnie
                  > piersią i ja swojego synka także.
                  > I proszę skończmy tę bezsensowną dyskusję, masz racje my jesteśmy złe matki
                  bo
                  > dajemy koncentrat, Ty jesteś ta dobra bo tylko świeżutkie pomidorki.Ciekawe
                  > tylko czy z bazarku czy hipermarketu wink

                  to mówi samo za siebie. Nie uważam Ciebie ani nikogo innego za "złą" matkę..
                  ani siebie za "dobrą". Nie mnie osądzać
                  Wyrażam swoją opinię. Koncentraty są po prostu najmniej wartosciowe. Nic w
                  nich nie ma..
                  Nie lepiej podać coś co miałby jakiekolwiek wartości odżycze, witaminy..
                  LIKOPEN?

                  ps. Ja np. byłam karmiona butelką..
                  • a.kom marghe 24.10.06, 13:40
                    zastanawiam się skąd w Tobie tyle jadu i niechęci do dziewczyn, które pisują na
                    forum... nie tylko w tym wątku... po prostu zaakceptuj, że ktoś robi inaczej
                    niż Ty... i że niekoniecznie musi to być złe... po co takie czepianie się
                    słówek, drobiazgów... czasem wymiana zdań dla wymiamy zdań jest bezsensu... ika
                    ma rację... czas skończyć tę dyskusję

                    pozdrawiam cieplutkosmile
                    • marghe_72 Re: marghe 24.10.06, 13:48
                      Jadu?
                      Pokaz, prosze gdzie jestem taka jadowita.
                      Jak sama piszesz kazdy ma prawo wyrażać swoje zdanie.. Ale wygląda na to ,ze
                      mnie nie wolno.
                      • sinistra80 Jadowita Marghe! 24.10.06, 13:53
                        No i wyszło szydło z worka.

                        Pomidorówka dla dzieci z przecierów home made, potem puszkowe/passata,
                        koncetraty- niekonicznie.
                      • a.kom Re: marghe 24.10.06, 13:56
                        przypomnę Ci tylko wątki na temat danonków i parówek
                        aha, jak wspomniałam cała ta dyskusja jest dla mnie niedorzeczna, więc jak dla
                        mnie koniec...
                        • marghe_72 Re: marghe 24.10.06, 13:59
                          ale ja poproszę o konkrety dowodzące tego ze jestem wredną jadowitą "doskonałą"
                          mamusią

                          bo fakt,ze uważam , ze parówki i danonki podawane małym dzieciom są bardzo
                          duzym błędem nie robi ze mnie jeszcze jędzy
                  • a.kom ika1979 24.10.06, 13:41
                    no proszę, kolejna Wrocławiankasmile mieszkam w Rynku, a Wy??? zajrzyj sobie też
                    na forum wrocławskie mamuśki

                    pozdrawiamy
    • ika1979 a.kom 24.10.06, 15:40
      My mieszkamy na Komuny Paryskiej (na szczęście czasy trójkota minęły).Na pewno
      zajrzę na forum.
      Pozdrawiam serdecznie smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka