Gość: guest IP: *.* 02.07.01, 14:16 Dziewczyny, gdzieś już pisałyście o naturalnych preparatach na apetyt, nie mogę tego znaleźć, czy możecie jeszcze raz podać nazwy? Chodzi o rocznego super-niejadka. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: guest Re: preparaty na apetyt IP: *.* 02.07.01, 19:58 Nazywał się Bioaron C. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: preparaty na apetyt IP: *.* 03.07.01, 07:39 Czesć!Z tych mniej naturalnych ale działających na 100% na niejadków jest PERITOL taki syrop na receptę. Działa po tym jest dziecko głodne jak wilk, niecałaą łyżeczkę od herbaty dolewam do małej butelki z piciem. Zresztą poradź się pediatry.Apetytu życzę!Marta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: preparaty na apetyt IP: *.* 03.07.01, 09:13 zgadzam się całkowicie - Peritol działa jak szatan dziecko wsuwa niesamowite ilości jedzenia! felerem jest to że jak przestałam dawać peritol apetyt był jeszcze przez tydzień i potem od nowa.... błaganie o zjedzenie połówki banana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: preparaty na apetyt IP: *.* 03.07.01, 11:22 No własnie a u mnie po tygodniu stosowania pomimo że dalej dawałam peritol to przestał tak dobrze jesć więc dzis nie dałam i chyba z tydzień odczekam i z powrotem zacznę "kurację". Tak marzę żeby jadł jak na początku stosowania Peritolu, ech marzenia.....PS Znacie jakies inne metody czy lekarstwa na jedzenie ???MartaP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magdziejka Re: preparaty na apetyt IP: *.* 03.07.01, 14:45 Gdy ja sama byłam w wieku waszych dzieci pediatra przepisała mi sok z kiszonych ogórków na czczo, właśnie na apetyt... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: preparaty na apetyt IP: *.* 04.07.01, 11:51 Na litośc boską, Peritol to lek przeciwalergiczny starej generacji i jego działanie na apetyt jest działaniem ubocznym. Stosowanie go jako leku na wzmożenie apetytu jest moim zdaniem nadużyciem. Wasze dzieci są mądre że nie chcą go zażywać, może uszkadzać układ krwiotworczy. Dajcie sobie spokoj. Myślę że wasze dzieci jedzą tyle ile jest im w danym momencie potrzebne i nie ma sensu im tego apetytu w sposób sztuczny zwiększać, zwłaszcza że skorka może nie być warta wyprawki.Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: preparaty na apetyt IP: *.* 05.07.01, 14:46 Bioaron c jest podaje się dopiero od 3-go roku życia. Inne tego typu środki zawierają drażniący żołądek kwas i dlatego dzieciom się chce jeść. Uważam że nie powinno się nic takiego podawać rocznemu dziecku. Ono jest ciekawe świata, zaaferowane coraz nowymi umiejętnościami więc szkoda mu czasu na jedzenie. Dopóki waga nie spada dziecko nie ma gorączki czy wymiotów to nie można na siłę w niego wpychać. Jeszcze druga sprawa to może po prostu coś mu niesmakować. Tak tak nawet u takich brzdąców jest już smaczek.Pozdrawiam MałgorzataBioaron jest dobry dla starszych dzieci, a to dlatego że dodatkowo wzmacnia dzięki witaminie C i nie jest typowym środkiem na apetyt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: preparaty na apetyt IP: *.* 05.07.01, 20:28 Matko święta, KWASY?????????????????????Dawałam mojemu dziecku Bioaron jak miał 16 mcy i żyje, apetyt miał może trochę większy. Jeszce wtedy się przejmowałam takimi rzeczami, teraz by mi to pewno zwisałoA poza tym, jeśli wierzyć ulotce, bo czemuś wierzyć trzeba to Bioaron jest polecany jako preparat zwiększający apetyt, zwiększający odporność, niekoniecznie dzięki wit. c, to przesąd. Chyba lepiej dawać Bioaron niż Encorton, bo o takim zastosowaniu tego leku słyszałam.Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: preparaty na apetyt IP: *.* 06.07.01, 00:11 CzescJestem zaszokowana tym wszystkim co tu piszecie.Moj Julek jadl super do roczku a potem sie zaczelo niejedzenie.Moja mama jak przyjechala i zobaczyla ile Julek je to narobila mi takiego strachu ze czulam sie dokladnie jak wy.A teraz wam powiem jak o tym sie w Niemczech mowi:absolutnie, absolutnie, zdrowemu dziecku nie wolno dawac preparatow na pobudzenie apetytu.Od roczku dziecie samo je ile potrzebuje i jak nie chce nie wmuszac.Dziecko samo da znak ze ma na cos ochote ale nie wmuszac.Tylko z piciem trzeba pilnowac.Mysle ze to stara polska szkola ze trzeba wmuszac to nieszczesne jedzenie.Juliusz do roku jadl wszystko a potem z dnia na dzien prawie nic.Na poczatku tez bylam zaniepokojona ale poczytalam i troche mi sie rozjasnilo.Maly mial takie okresy kilkutygodniowe ze jadl bardzo malo np 1precel na dzien i to wszystko.Ale jest zdrowy,nie traci na wadze wiec nie robie z tego tragedii.I wy nie robcie i zaufajcie instynktowi waszych pociech one wiedza co im potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: preparaty na apetyt IP: *.* 06.07.01, 20:14 Nie ma się co szokować. Ja to mam na co dzień z tej drugiej strony biurka i wiem jedno. Jeśli matka jest przekonana że jej dziecko je za mało, przy czym granice "za mało" są bardzo płynne i zależą od uznania matki, to żadne autorytety i argumenty jej nie przekonają, że dziecko samo wie ile, co i kiedy ma zjeść. Walka z wiatrakami, ręce i biust mi już do ziemi opadły. I stąd przynajniej raz w tygodniu użeram się z mamą która przychodzi po coś na apetyt dla dziecka, lub domaga się serii wyrafinowanych badań, które wg niej przyczynę braku apetytu wyjaśnią. Albo przynosi napisaną na karteczce nazwę leku "na apetyt" i domaga się recepty. Np. na Peritol, którego dotyczył mój poprzedni post. A była i taka która chciała Encorton, (tak jak pisała Jagoda), bo dziadziuś się po nim tak wspaniale czuł i tak dobrze jadł! Więc ja wolę przpisywać preparaty ziołowe czy wielowitaminowe, te nie szkodzą, a wg niektórych skutkują, bo wiem, że tłumaczenie NIC nie da.U nas wciąż dziecko zdrowe to dziecko grube, niestety. I ta presja rodziny. Skąd to się bierze, do diaska? Pozdrawiamreszka mama jadka Michałka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: preparaty na apetyt - do Reszki IP: *.* 10.07.01, 12:52 Może niekoniecznie wszystko leży w postawie gruby to zdrowy?Mój Kubuś (14 m-cy) waży zaledwie 8 kg (poniżej normy!) i bez preparatów na apetyt chyba niejadłby dosłownie NIC. Nawet jak miał 3 m-ce, gdy rówieśnicy karmieni piersią jadali co 2-3 godziny, Kubuś potrafił jeść raz na 12 godzin. Karmiony wyłącznie piersią przez 6 m-cy i ciągle przy piersi do niedawna, bez preparatów na apetyt po prostu nie je i co gorsza również nie pije, choć próbowałam wszystkich znanych na ziemi sposobów! Dodam, że był przebadany i nie ma chorobowego podłoża. Czy nadal uważasz Reszko, że powinnam zaufać dziecięcej intuicji? Odpowiedz Link Zgłoś