Dodaj do ulubionych

Chcę sama gotować

IP: *.* 10.08.01, 21:34
Drogie Mamy. Bardzo chciałabym sama gotować jedzonko dla mojego synka, ale jest problem. Muszę mieć pewne produkty do przygotowania posiłków, najlepszy byłby swój ogród, ale niestety go nie posiadam. Jak Wy sobie radzicie z tym problemem? Czy pozostają tylko słoiczki, które mojemu małemu już się znudziły i nie chce jeść? Z niecierpliwością czekam na wasze rady i opinie na ten temat.Bardzo dziękuję. Pozdrawiam. Agnieszka
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Chcę sama gotować IP: *.* 11.08.01, 15:05
      Nikt w rodzinie nie ma ogródka,albo działki?!A może jakiś zaprzyjażniony rolnik Ci pomoże.Jeżeli naprawdę nikogo nie znajdziesz to pozostają Ci jedynie sklepy z ekologiczną żywnością,bo nie polecam bazarów i targowisk.Mówią,że bez nawozów,ale ja wiem swoje(wstyd się przyznać,ale mam w rodzinie takich co handlują warzywami "bez nawozu"!!!)POZDRAWIAM
      • Gość: guest Re: Chcę sama gotować IP: *.* 11.08.01, 17:33
        Izo bardzo dziękuję za odpowiedź. Z rodziną bywa różne, czasami lepiej samemu kupić. A o sklepach ekologicznych na śmierć zapomniałam tak byłam zaaferowana tym myśleniem o gotowaniu. Koło jednego nawet czasami przejezdzam.Agnieszka
        • Gość: guest Re: Chcę sama gotować IP: *.* 13.08.01, 06:52
          Hej !!!W zasadzie zgodziłabym się z Izą gdyby nie...Nie chciałabym siać paniki, ale sklep z ekologiczną żywnością też dobrze byłoby sprawdzić - chociaż sama nie wiem jak. Dlaczego o tym piszę? Mój dobry znajomy chciał kiedyś kupić marchewkę w takim sklepie (w centrum Krakowa). Niestety nie było, ale sprzedawca obiecał, że za pół godziny będzie. Znajomemu zależało na marchwi, bo przecież specjalnie jechał do tego sklepu... Kręcił się więc w pobliżu i co zobaczył? Parę chwil po jego wyjściu ze sklepu zobaczył właściciela/sprzedawcę wychodzącego z siateczką, zdążającego do... pobliskiego "zieleniaka" gdzie jak się już wszyscy domyślili zakupił parę kilogramów marchwi - po czym ją wystawił w sklepie za, rzecz jasna wyższą ceną, bo to przecież żywność ekologiczna.Czy w obecnej dobie można jeszcze ufać ludziom???Moja Mama, u której zresztą mieszkamy, ma własną działkę i jarzynki. Zupki gotujemy od kilku tygodni, bo nie pędzone warzywka dłużej rosną. Wcześniej odważyłam się dawać tylko zupki ze słoiczka. Chociaż ostatnio zauważyłam, że "Rosół z indyka" BV w składzie ma bulion wołowy. Więc nawet takie firmy oszukują??????Niemniej jednak owoce typu brzoskwinia czy winogrona kupuję - dziecko musi jeść coś poza malinami i czarnymi porzeczkami.Gorąco pozdrawiamGocha
    • Gość: guest Re: Chcę sama gotować ale nie wiem co IP: *.* 14.08.01, 07:45
      witam was serdecznie. mój synek ma 9 miesięcy skończone. Cały czas daje mu słoiczki do jedzenia.Niemniej jednak od kilku dni jakby się dławił, oczy mruży. Byłam u lekarza okazało się że ma trochę podrażnione gardło i pleśniawki. Pleśniawki go szczypią. Chciałabym mu sama coś ugotować ale nie wiem coCzy macie jakieś przepisy. Czy dodajecie do zupek sól czy bez smaku?Pozdrawiam
      • Gość: guest Re: Chcę sama gotować ale nie wiem co IP: *.* 14.08.01, 09:02
        To znowu ja.Mój synek ma 7 miesięcy. Od kilku tygodni dostaje zupkę z mięsem (ale jeszcze bez rosołku). Osobno więc gotuję mięsko (od rodziny ze wsi) osobno jarzynki. Wrzucam dosłownie wszystko: marchew, pietruszkę - korzeń i natkę, buraka (zupka ma różowawy kolor), ziemniaka, selera naciowego (jest nieco łagodniejszy w smaku), kalarepkę, pora, fasolkę szparagową. Wrzucałabym pewnie więcej ale tylko to mam na razie na działce. Bardzo wartościowy jest kalafior, ale go nie hodujemy. Na koniec dodaję odrobinę masła, można ponoć oliwy z oliwek. To wszystko miksuję, ponieważ Przemek ma dopiero półtora zęba ;-) Niczym nie doprawiam a i tak ta zupka smakuje mi bardziej niż mój obiad. Zupkę można zagęszczać kaszką lub kleikiem, ale jeżeli gotujesz naprawdę dużo warzyw w małej ilości wody to jest to niepotrzebne. Można też przygotowywać puree z ziemniaków, brokułów, kalafiora i fasolki szparagowej, każde osobno (ładnie wygląda żółto-zielone) lub łączyć, oczywiście nie musisz dawać wszystkich warzyw na raz.Mam nadzieję, że w czymś pomogłam.POZDRAWIAM Gosia
      • Gość: guest Re: Chcę sama gotować ale nie wiem co IP: *.* 14.08.01, 12:38
        Ja też sama gotuję dla Groszka. Jako przypraw używam suszonej cebuli, pietruszki i koperku. Pięknie pachnie i dobrze smakuje. Pozdrawiam
      • Gość: guest Re: Chcę sama gotować ale nie wiem co IP: *.* 14.08.01, 13:55
        1. Marchew, pietruszka, ziemniak - to podstawa wszystkich zup. Gotuje je obrane w całosci, razem. Potem dodaje ugotowane inne warzywa; do kilku porcji kalafiora, do kilku buraka, do kilku gotowaną piers kurczaka lub indyka, do pozostałych cielęcinę. Gotuję tylko w soboty, gdy mąż zajmuje się dzieckiem. Zajmuje mi to pare godzin ale wtedy cały tydzień mam spokój, bo pojedyncze porcje zamrażam w otwartych słoiczkach przykrytych woreczkiem foliowym. - to najprostsze przepisy.2. Awaryjnie gotuję po prostu jednego średniego ziemniaka bez obierania, gniotę widelcem z dodatkiem odrobiny masełka - mój mały Bartek to uwielbia.Życzę powodzeniaIza
        • Gość: guest Re: Chcę sama gotować ale nie wiem co IP: *.* 14.08.01, 20:08
          iza napisała/ł:> 1. Marchew, pietruszka, ziemniak - to podstawa wszystkich zup. Gotuje je obrane w całosci, razem. Potem dodaje ugotowane inne warzywa; do kilku porcji kalafiora, do kilku buraka, do kilku gotowaną piers kurczaka lub indyka, do pozostałych cielęcinę. Izo skąd bierzesz mięso? Przepraszam że ponawiam swoje pytanie, ale jestem naprawdę bardzo ciekawa, czy któraś z Mam zaopatruje się w jakieś składniki w normalnym sklepie.Dziekuję za każdą odpowiedź, sama dopiero zaczynam gotować i naprawdę jestem bardzo ciekawa, jak sobie radzicie.Dzisiaj po raz pierwszy sama ugotowałam Małemu (ma już 8 miesięcy) zupkę i było aż miło patrzeć z jakim apetytem zajada.Zupka składała się z: ziemniaka, marchewki, pietruszki, selera (niedużo), buraczka, miesa z kury (jak dużo mięsa dodajecie do jednej porcji). Co drugi dzień mogę podawać mu też zamiast mięska 1/2 żółtka.Serdecznie pozdrawiam. Agnieszka
          • Gość: guest Re: Chcę sama gotować ale nie wiem co IP: *.* 15.08.01, 07:13
            Do zupki dodaje okolo lyzki stolowej miesa. Nie kupuje na razie miesa w normalnym sklepie (moja Ola ma 11 miesiecy) tylko kombinuje u zaprzyjaznionych hodowcow krolikow badz golebi. Robie malutkie porcje i zamrazam.Pozdrawiam Kasja
          • Gość: guest Re: Chcę sama gotować ale nie wiem co IP: *.* 16.08.01, 09:59
            Ja kupuje mięso i inne składniki w normalnym sklepie od kiedy zaczęłam sama gotować, a mój synek miał wtedy 13 miesięcy. Po prostu nie mam innej mozliwości, a poza tym w końcu kiedyś będzie się musiał żywić tymi wszystkimi rzeczami z normalnych sklepów. Nic mu sie nie dzieje, rośnie i zmiata wszystko z talerza. A z ta ekologiczną żywnością to tez nie jest tak do końca pewne, za wyjatkiem jednego: cena jest wyższa.Ale oczywiście jesli masz mozliwość kupowania warzyw i mięsa z pewnego źódła, to jest to najlepsze wyjście.PozdrawiamATA
            • Gość: guest Re: Chcę sama gotować ale nie wiem co IP: *.* 21.08.01, 14:17
              Zgadzam się z ATĄ. Tez kupuję żywność w tzw. normalnym sklepie.Nie należy przesadzać.Wszyscy przecież żywimy się "normalnie" i nic złego z tego nie wynika. Uważam,że zbytnie przewrażliwienie może zrobić więcej złego niż dobrego , bo co będzie kiedy dziecko nagle zacznie jeść tą tzw. normalną żywność ( np. wędlinkę z konserwantem , bo innych nie ma; albo zechce jabłuszko w środku zimy )?Nie dajmy się zwariować.Czas - jeżeli go już mamy- lepiej poświęćmy dziecku, a nie spędzajmy go na bieganiu za tym, co NIESKAŻONE.Pozdrawiam A
        • Gość: guest Re: Chcę sama gotować ale nie wiem co IP: *.* 15.08.01, 14:49
          Ale fajnie!!!Ty Iza,ja Iza i obydwie mają BARTKÓW.Twój jest Bartosz,czy Bartłomiej.Mój- Bartosz.POZDRAWIAM
          • Gość: guest Re: Chcę sama gotować ale nie wiem co IP: *.* 15.08.01, 15:02
            Poprzedni mój post był do izy,a teraz powiem jak ja gotuję zupki.U mnie też podstawą jest marchew,pietruszka,por ,seler(naciowy).Mięso kupuję w normalnym sklepie,bo nie mam innej możliwości.Bartkowi(11 m-cy) nic na szczęście złego się nie dzieje po zjedzeniu zupek,a je takie gotowane przeze mnie już od dwóch miesięcy.Co drugi-trzeci dzień zamiast mięsa dodaję żółtko,a czasami robię samą jarzynówkę(uwielbia kalafiorową!).Muszę się przyznać,że troszkę soli dodaję (bez soli nie chciał jeść!).Pieprzu też!Jak nie mam czasu na gotowanie to po prostu daję Małemu gotowe danie ze słoiczka i teraz znowu je polubił.Życzę Waszym Brzdącom smacznego!POZDRAWIAM
    • Gość: guest Re: Chcę sama gotować IP: *.* 16.08.01, 17:37
      Mam dwa pytania-jak zamrażać zupki?jak długo można je przetrzymywać?a co z wartościami odżywczymi?jakie zupki ze słoika są lepsze Bobo Vita czy Gerber?
      • Gość: guest Re: Chcę sama gotować IP: *.* 16.08.01, 17:40
        O kurcze!Wyszło więcej tych pytań :-)
      • Gość: guest Re: Chcę sama gotować IP: *.* 17.08.01, 06:07
        HEJ !!!Też czasami mrożę zupki i robię to tak samo jak Ada.Choć zdarza mi się przechowywać nieco dłużej niż miesiąc.Moim zdaniem w ten sposób nie traci się zbyt dużo; kiedyś przeczytałam, że przechowywana w zamrażarce żywność nie tyle traci witaminy co energię, dlatego dobrze jest nie przedłużać tego okresu.Co do gotowych zupek... Jeżeli podaję zupki w słoiczkach staram się dawać raz BV a drugim razem Gerbera, m. in. dlatego, że nieco różnią się składem. Od czasu do czasu daję coś HIPP"a.POZDRAWIAM Gosia
        • Gość: guest Re: Chcę sama gotować IP: *.* 19.08.01, 21:42
          Co do zamrazania zupek, podaje informacje z "Dziecka" z lipca ubieglego roku:"...owoce i warzywa mozna przechowywac zamrozone przez pol roku, mieso przez dwa miesiace, przeciery z dodatkiem mleka najwyzej miesiac. Po rozmrozeniu papke trzeba przegotowac"Jesli chodzi o roznice miedzy BoboVita a Gerberem, to roznica jest taka, ze Gerberowe sa czesto z dodatkiem masla lub mleka, co jest wazne przy alergii na mleko krowie.Pozdrowienia
          • Gość: guest Re: Chcę sama gotować IP: *.* 20.08.01, 11:59
            Ja tylko dodam, że w zupkach Gerbera jest do?c dużo zielonego groszku a w BV za? więcej marchewki i przez to sš słodsze. Widać to nawet po kolorze - te z Gerbera sš bardziej bure. Mojemu synowi wyjatkowo ten groszek nie podchodził więc z konieczno?ci kupowałam BV.PozdrawiamMarta
    • Gość: guest Re: Chcę sama gotować IP: *.* 16.08.01, 20:37
      Mój Daniel skończył 11 miesięcy, gotuję mu sama od początku. I kupuję wszystko w normalnym sklepie. Z mięsa daje mu tylko drób (najczęściej piersi kurze) i rybę. Dostaje już całe jajka. A z warzyw prawie wszystko, oprócz kapusty i sałaty. Więc: szpinak, pory, marchew, groszek, seler, buraczki, ogórek, pomidory, brokuły, rzodkiewkę, fasolkę szparagową. I potem w zależności od dania przyprawiam czosnkiem, cebulą, kminkiem albo ziołami, soli i pieprzu nie daję (sama nie jem). Np. robię groszek z marchewką, sałatka z surowego pomidora i ogórka z jogurtem, surowa marchewka z jabłkiem itp. i do tego kartofelki i mięsko albo jajko. Na początku też zamrażałam, w pudełkach po ramie (wymyte i wyparzone). Najdłużej trzymałam miesiąc. Gotowałam (dusiłam) np. szpinak z kartofelkami i zawsze robiłam na 5-6 porcji. Potem tylko dodawałam mięsko, też zamrożone jako kostki lodu, albo jajko- już nie zamrożone.Co do witamin to przy zamrażaniu dużo „nie ucieka”, może potem przy odgrzewaniu, ale też nie dużo, ja tylko leciutko zagotowywałam.Teraz już Malutki zajada coraz częściej obiady z nami. Nie daję mu potraw smażonych i bardzo tłustych. i ciężko strawnych (strączkowe, kapusta). Uwielbia spaghetti.Ada mama Daniela
    • Gość: guest Re: Chcę sama gotować IP: *.* 17.08.01, 08:30
      Ja zaczęłam od potraw w słoiczkach. Ale z perspektywy minionych kilkunastu miesięcy (Kuba ma 2.2) patrząc, teraz sama bym gotowała (no cóż, podobno drugie dziecko wychowuje sie łatwiej i nie popełnia tyle błędów). Gdy zaczęlam gotowac zupki, robiłam to w niedzielę, zamrazałam gotowe w porcjach w zamrażarce w niezakręconych słoiczkach, dzieląc smakowo jedną zupkę na kilka: a to z makaronikiem, a to z ryzem albo z kaszą, ta z fasolką a ta z pomidorkiem. I jak zobaczyłam różnicę w pochłanianych ilościach miedzy gotowaną a kupiona, to przestałąm mieć obiekcje - micha gotowanej zupki znikała BŁYSKAWICZNIE! Czasami miałam ekologiczne warzywka (z nazwy, bo naprwdę to nie wiem), czasami nie i nic się nie działo, podobnie z mięskiem - czasami cielęcinka a czasami filet ze sklepu. Osobiście, wbrew gazetom (mam męza dziennikarza i wiem, jak to czasami bywa z artykułami co dobre a co nie) namawiam do przyrządzania maluszkom potraw i gotowanie kompocików zamiast soczków. ebe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka