Dodaj do ulubionych

kolacyjka dla roczniaka

IP: *.* 04.11.02, 21:42
Mam pytanko - co podawać na kolację moim bąbelkom??? Za 3 tygodnie kończą roczek. Jedzą kanapkę z szynką (tzn. Jędrek zjada głownie szynkę...), a potem kaszkę mleczno-ryżową lub mannę. Z jakimś owockiem. Próbowałam dac im jajeczniczkę, ale plucie było wielkie... to co im dawać??? Najadają się, ale czy to nie jest zbyt monotematyczne???PozdrawiamasiaT
Obserwuj wątek
    • Gość: Magda_D Re: kolacyjka dla roczniaka IP: *.* 05.11.02, 13:47
      Asiu,Możesz im robić naleśniki - moje dziewczynki bardzo lubią naleśniki z szyneczką i żółtym serem. Albo spagetti z sosem bolońskim - robionym własnoręcznie oczywiście (ja moim prawie dwulatkom daję już z sosem kupnym ale nie jedzą makaronów tylko kaszę). My jemy różne kolacje w zależności od tego jak wyglądało jedzenie w ciągu dnia: czasami drugie danie obiadowe jemy w porze kolacyjnej (17) a potem już tylko mleko z kaszką, a jeśli obiad był wcześniej to na kolację dostają coś na słodko (deser ze słoiczka, zapiekankę z ryżu z jabłkami) i znowu mleko po kąpieli.Magda
      • Gość: Ollka Re: kolacyjka dla roczniaka IP: *.* 05.11.02, 20:54
        Witam!Ja mojej małej daję szynkę konserwową pokrojoną w kosteczki - uwielbia, parówki cielęce lub zupkę Gerbera Chętnie poczytam jakies ciekawe propozycje na kolację aby urozmaicic dania. (Zuzia własnie skończyła roczek)Pozdrawiam
    • Gość: Magdzi Re: kolacyjka dla roczniaka IP: *.* 13.11.02, 20:42
      Asiu,A próbowałaś dać im płatki owsiane? Niby to samo, co kaszka, ale trochę inaczej :). Ja kupiłam Dominice płatki górskie, są dość drobne, gotuję je na bardzo miękko (i bardzo klejąco) i Dominika nie ma problemu z "ogryzieniem" i połknięciem. Gotuję je na wodzie i potem wsypuję mleczko modyfikowane. I oczywiście na wierzch wrzucam trochę owocków.A co do manny to z własnego dzieciństwa pamiętam: mannę z tartym jabłuszkiem i mannę z koglem-moglem. Obie były pycha.
      • Gość: dagmarakkk Re: Do Magdzi - kolacyjka dla roczniaka - manna z jabłkiem IP: *.* 14.11.02, 10:19
        Cześć !!!Mam do Ciebie pytanko . Jak się robi tą kaszkę mannę z jabłkiem i z koglem - moglem . Głównie chodzi mi jak przygotować tą kaszkęDzięki
        • Gość: Magdzi Re: Do Dagmarykkk- kolacyjka dla roczniaka - manna z jabłkiem IP: *.* 14.11.02, 18:28
          Hm, to moja mama robiła, ja tylko jadłam :). Ale coś niecoś pamiętam.Jeśli chodzi o kaszkę z jabłkiem, to super proste: normalna kaszka manna, ugotowana na mleku (moja mam pewne słodziła, ale chyba mogłaby być i bez cukru). Do tego świeże utarte jabłuszko (słodzone lub nie). Cały jej urok polegał na tym, że jabłuszko było "obok" kaszki i na łyżkę nabierało się trochę jednego i drugiego. Jabłuszko było lekko kwaskowe. Ja ten "komplet" uwielbiałam.Kaszka z koglem-moglem podobnie: Mama gotowała mannę, osobno ucierała kogel-mogel (żółtko z cukrem) i jak już cukier się roztarł i całość zgęstniała, po prostu wlewała to do kaszki i mieszała. Dla maluszka może lepiej wrzucić to do gotującej kaszki, żeby żółtko nie było całkiem surowe?Ale jeśli chodzi Ci o to, jak sie gotuje mannę, to Ci nie pomogę, bo dokładnie nie wiem... Moje dziecko jeszcze tego nie je i pediatra radziła jeszcze poczekać, bo podobno manna jest bardzo kaloryczna, a moja córcia jest z tych "większych" dzieciaczków... :) Myślę jednak, że gotowanie manny jest raczej proste :) a na każdym opakowaniu pewnie jest instrukcja.Pozdrawiam i smacznego,Magdzi
    • Gość: AlicjaPodgrodzka Re: kolacyjka dla roczniaka IP: *.* 15.11.02, 12:24
      A ja robię tak: (Kubulka ma 10,5 m-ca)- masło rozgniatam z żóltkiem gotowanego jajka i smaruję tym bułeczkę- bardzo drobno kroję mięsko z zupki i tez mieszam z masłem i smaruję.Poza tym po kapieli butla kaszki (nestle lub Bobovita) na mleku. Ale chyba spróbuję ze zwykłą manną, może Kubus nie będzie w nocy dojadał.pozdrawiam, Alicja
    • Gość: mamaMikołaja Re: kolacyjka dla roczniaka IP: *.* 15.11.02, 12:38
      Mam właściwie ten sam problem z wymyślaniem nowości dla mojego syna, tym bardziej,że staram się unikać kolacji na slodko - czyli kaszek z owocami. Ale nie o tym chciałam. Mikołaj też nie znosił jajecznicy, ale lubi szynkę. Dlatego podsmażam najpierw jakieś mięsko drobno pokrojone, zalewam roztrzepanym w miseczce jajkiem z odrobiną mleka i mąki, czekam aż się zetnie i na drugą stronę siup; powstaje gruby naleśniko-omlet. Nawet smaczny. Pozdrawiam.jaga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka