Dodaj do ulubionych

Dosalanie...??

15.11.07, 15:01
Od momentu jak zaczęłam dawac córeczce więcej niż pierś gotuję jej sama, bo
mała nie toleruje słoiczków (wszystko ulewa, nie chce jesc), po prostu jej nie
smakują. Właściwie od samego poczatku tez troszke te jej zupki i dania solę,bo
wychodzę z założenia, że jeśli mnie wykręca na smak tego, co ugotowane i ja
tego bym nie przełknęła to dlaczego córeczka ma to zjesc... Nie solę dużo,
szczyptę, może mniej... Tyle czytam o tym, że nie wolno solic niemowlętom, a
własciwie dlaczego nie?? Czy naprawdę tak źle robię??
Obserwuj wątek
    • lady_sphinx Re: Dosalanie...?? 15.11.07, 15:06
      Sól to tak zwana - biała śmierć. Dziecko dopiero uczy się smaków więc nie przejmuj się że tobie to nie smakuje bo nie o to chodzi. Jak spróbowałam dania ziemnieki ze szpinakiem (słoiczkowe) to myślałam że pawia puszczę, a dziecko jadło aż mu się uszy trzęsły.
      Co do solenia - sól obciąża nerki, wypłukuje wodę z organizmu. Dla tak małego dziecka to może w niedługim czasie stać się problemem. Nie chcę Cię straszyć, poczytaj na necie.

      Pozdrawiam
      • krechu Re: Dosalanie...?? 15.11.07, 15:11
        Nie tak znowu do końca z tą solą.

        Sól w odpowiednich ilościach jest niezbędna do prawidłowego
        funkcjonowania organizmu - ma niebagatelny wpływ na poziom
        elektrolitów w organizmie.

        Pozdrawiam
        Krechu
        • lidjjja Re: Dosalanie...?? 15.11.07, 15:22
          ja normalnie solę tak,żeby mi smakowałosmile)
        • lady_sphinx Re: Dosalanie...?? 15.11.07, 15:23
          Solimy dania. U noworodków kubki smakowe dosłownie pokrywają całą jamę ustną. Są umiejscowione na podniebieniu, w gardle oraz na bocznych powierzchniach języka. Dzięki temu wyraźnie wyczuwają smak potraw. Dlatego potrawy nie muszą - i nie powinny - być solone. Nadmiar soli sprzyja nadciśnieniu w późniejszych latach. - to z artykułu o błedach żywieniowych noworodków. A tak w ogóle, Krechu, zwriłeś/aś uwagę na fakt, że żadne z gotowych dań dla niemowląt zaaprobowanych przez normy żywieniowe nie jest dosalane?

          Pozdrawiam
          • krechu Re: Dosalanie...?? 15.11.07, 15:50
            Nie zwróciłem na to uwagi dlatego, że wcale nie mam co do tego
            pewności. Może na lini produkcyjnej nie ma urządzenia do dozowania
            soli kuchennej, natomiast optymalizowana jest (przynajmniej mam taką
            mam nadzieje) zawartość mikro i makroskładników mineralnych wśród
            nich i jonów Na i Cl.

            Ponadto baardzo często sól jest stosowana wymiennie jako środek
            konserwujący do np mięs, które wchodzą w skład tych gotowych dań
            zanim trafią na linię w danym gerberze czy innych.

            Pozdrawiam
            Krechu
      • kamisa7 Re: Dosalanie...?? 15.11.07, 20:27
        Chyba zatrzymuje wodę w organiźmie, skoro obciąża nerki...Ale! Posiada gro mikro
        i makroelementów. Ja osobiście jestem za dosalaniem baaaardzo delikatnym.
        Trafiłam na sól niskosodową i z niej korzystam.
    • kaeira Re: Dosalanie...?? 15.11.07, 15:46
      Ja nie solę. Uważam, że nie należy i że nie ma potrzeby.

      Natomiast daję rożne przyprawy. I wcale mnie nie wykręca, kiedy smakuję.
      Najczęściej używam czosnku w proszku (uwielbia), bazylii, oregano, cynamonu,
      imbiru, slodkiej papryki, koperku.

      PS. A nie, przepraszam - teraz (13,5 miesiąca) juz daje czasami tyci soli do
      jajecznicy, serek, ktory ma w składzie sol, sól dodam do gotowania makaronu czy
      kartofli.

      • krechu Re: Dosalanie...?? 15.11.07, 15:59
        No i proszę. Na temat szkodliwości różnych składników w pożywieniu
        można dywagować i powoływać się na różne źródła i dyskusja nigdy nie
        będzie miała końca. Pani Kaeira pisze, że dodaje słodkiej papryki;
        ja też jej używam mimo, że nie dalej jak 1 rok temu była ogromna
        afera (połączona z wycofywaniem produktów i czymś tam) dotycząca
        hiperrakotwórczości tejże.

        Z drugiej strony na to patrząc. W organizmie dziecka (nawet
        niemowlęcia) istnieję oragny takie jak wątroba i nerki, które też
        powinny mieć jakieś zajęcie smile

        Poza tym i tak kontrola wchłaniania przez nasze pociechy mikro i
        makroskładników się kończy w momencie jak ich ręce stają się chwytne
        i mogą trafić do pycha.

        Pozdrawiam
        • mama-oliwki1 Re: Dosalanie...?? 15.11.07, 16:20
          w daniach słoiczkowych HIPP-a dodawana jest sól
    • agnieszkaela Re: Dosalanie...?? 15.11.07, 16:46
      Nie solilam bardzo dlugo nic, a i teraz dwulatkowi nie wsyztsko
      sole. Sama zreszta nauczylam sie jesc np niesolona jajecznice i
      naprawde jest smaczna. Za to inne przyprawy zawsze byly-niektore np
      majeranek tez nadaja slony smak potrawom.
    • zona_mi Re: Dosalanie...?? 15.11.07, 17:48
      > wychodzę z założenia, że jeśli mnie wykręca na smak tego,

      Nie wykręcało Cię, dopóki nie poznałaś smaku soli i nie
      przyzwyczaiłaś się do niego.
      Sól niepotrzebnie obciąża małe nerki - nie dawałam jej swoim
      dzieciom, kiedy były niemowlętami, a i teraz nie przesadzam z
      soleniem potraw, nawet dla dorosłych.
      • d0oti Re: Dosalanie...?? 15.11.07, 21:00
        Hmmm... ile mam tyle zdań... Nie solę dużo, jak gotuję to zazwyczaj zupkę na dwa
        dni i daję nie więcej niż szczyptę soli. Innych przypraw też używam, np
        bazylia,oregano, ale czosnek?? Hmmm... ja mam zgagę nawet po tym z torebki, a
        taki maluszek?? No nie wiem... Ale skoro do słoiczków też dają sól to chyba jak
        dodam odrobinkę...?
        • papiki Re: Dosalanie...?? 15.11.07, 22:30
          >ale czosnek?? Hmmm... ja mam zgagę nawet po tym z torebki?<

          Nie dziwię się, spróbowałam kiedyś taki czosnek sproszkowany z
          torebki - w niczym czosnku nie przypomina. A po normalnym też masz
          zgagę? Ja mojej córce dodaję do zupki 3-4 kropelki soku z czosnku
          odkąd skończyła 7,5 mies i nigdy nie grymasiła na jego aromat. A co
          do soli - nie solę chociażby z tego powodu, że ja spożywam potrawy
          solone i karmię piersią, więc córka wraz z moim mlekiem otrzymuje
          wspomniane wcześniej mikro- i makroelementy.
      • el.sylwana Re: Dosalanie...?? 15.11.07, 21:20
        "U noworodków kubki smakowe dosłownie pokrywają całą jamę ustną. Są
        umiejscowione na podniebieniu, w gardle oraz na bocznych powierzchniach języka.
        Dzięki temu wyraźnie wyczuwają smak potraw. Dlatego potrawy nie muszą - i nie
        powinny - być solone. Nadmiar soli sprzyja nadciśnieniu w późniejszych latach."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka