moja 6,5 m-czna córcia odmówiła jedzenia zupek i deserków

jedzonko
zaczełam wprowadzać m-c temu i jadła bardzo chętnie i sporo jak na
takie małe dziecko ale od tygodnia przestała w ogóle

Martwie sie bo
to samo było z moją starszą córką(teraz 2,5 roczku),która po dobrym
stacie praktycznie do 10 m-ca nie jadła nic oprócz piersi. Ten okres
wspominam strasznie źle i drże żeby sie sytuacja nie powtórzyła.Co
robie źle?czemu po dobrym starcie taki bunt?Przy starszej próbowałam
różnych sposobów:różne dania, zupki, domowe itp, próbowałam ją
przetrzymać i nie podawać piersi z nadzieją ze zgłodnieje i zje ale
nic nie pomogło.Teraz starsza je w miare choć waga niska i co jakiś
czas musze robić badania co mnie strasznie stesuje.Bardzo nie
chciałabym przechodzić przez to jeszcze raz wiec co robie źle