jaka ryba?

29.06.09, 07:55
Mam pytanie dot. ryb dla dziecka po 5 miesiącu- o ile dobrze pamiętamsmile tak
jest w najnowszy schemacie-że pomału wprowadzamy rybę.
Chciałabym zacząć akcję z rybą ale nie wiem JAKA RYBA jest bezpieczna.
Czy możecie coś polecić albo pani ekspert?
Niby wyszły słoiczki z rybą-ale nie można ich dostać a zresztą chcę zacząć
sama coś gotować...
Z góry dzięki za podpowiedzi
    • cafe_tee wyszukiwarka... 29.06.09, 10:16
      forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=579&w=90431822&a=90492828
      forum.gazeta.pl/forum/w,579,85510094,,jaka_ryba_dla_10_miesieczniaka_.html?v=2
      forum.gazeta.pl/forum/w,579,74780283,,jaka_ryba_dla_6_miesiecznego_dziecka_.html?v=2
      forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=579&w=75652348&a=75655007
      forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=579&w=78803916&a=78928255
      i tak dalej...
      po prostu wpisz w wyszukiwarkę forumową - "jaka ryba" albo "ryba"...
      • fantastic.mama Re: wyszukiwarka... 11.07.09, 22:11
        Wprowadzilam rybe od 6mc, podaję danie z tuńczykiem ze sloiczka.
        Mała to uwielbia wink
    • emigrantka34 Re: jaka ryba? 12.07.09, 21:51
      Rybe tak malemu dziecku podaj wylacznie wtedy jezeli masz absolutna
      pewnosci, ze masz dostep do swiezej, niemrozonej ryby morskiej,
      nietlustej - na przyklad dorsza atlantyckiego, czy tez zabnicy albo
      soli. Te ryby swieze w Polsce sa jednak horrendalnie drogie (np
      zabnica) i mialabym watpliwosci co do ich super swiezosci. Wiem, ze
      sa sprawdzone supermarkety czy tez sklepy, ale nawet w wielkich
      miastach te ryby sa sprowadzane z odlowu, ktory mial miejsce co
      najmniej 24-36 godzin wczesniej. Mrozonej z kolei bym nie podala
      takiemu maluchowiu. Ja zaczelam podawac ryby corce po ukonczeniu 6
      miesiaca, ale to dlatego, ze mam dostep do ABSOLUTNIE SWIEZYCH ryb
      morskich, ktore zostaly zlowione w nocy a sa sprzedawane rano.
      Teraz jestem w Polsce na pare miesiecy i moja corka je mniej ryb niz
      tam gdzie mieszkam - po prostu sa zbyt drogie (a corka ma ostatnio
      odrzut od protein zwierzecych), a jezeli cena jest przystepna, to sie
      obawiam o ich jakosc.
      • avvg Re: jaka ryba? 12.07.09, 22:12
        Akurat jeśli nie mieszkasz nad morzem, to tylko
        kupując rybę mrożoną masz stuprocentową
        pewność, że będzie ona świeża. Po prostu tuż po
        wydobyciu z wody i wyfiletowaniu się ją
        zamraża, i to jest kwestia kilkudziesięciu
        minut, więc nic nie ma czasu się w niej
        zalęgnąć.
        • babcia47 Re: jaka ryba? 13.07.09, 10:56
          tez tak uważam, dodam tylko ze dla pewnosci lepiej kupować mrożone
          ryby paczkowane, gdzie na opakowaniu podany jest producent, skąd
          pochodzi ryba (z jakiego łowiska), dokładnie podany gatunek, za
          który producent bierze odpowiedzialność, jak i za pozostałe
          informacje zamieszczone na opakowaniu, data przydatności, sposób
          zakonserwowania tzn, czy zostały uzyte jakieś substancje czy mieso
          tylko poddane głebokiemu mrożeniu..dla wnuka nigdy nie kupowałam ryb
          mrożonych sprzedawanych "luzem"..ryby w opakowaniu nie mogą być
          zbite w jeden "kawał" trudny do podzielenia (przez dotykanie przez
          opakowanie) na poszczególne filety, bo to swiadczy o tym, że były
          częściowo lub całkowicie rozmrozone. Moim zdaniem ryby mrożone juz
          na statku, w ciągu kilkudziesięciu minut od złowienia, moga być
          pewniejsze pod wzgledem świezości i czystosci mikrobiologicznej niż
          tzw. świerze, które zostały złowione nawet kilka godzin
          wcześniej..szczególnie gdy panują upały i nie wiadomo jak sie z nimi
          obchodzono nie tylko po połowie ale np. w czasie transportu do
          sklepu lub na targowisko
          • babcia47 Re: jaka ryba? 13.07.09, 10:59
            ps. ze względu na zawartość kwasów omega3, dla dzieci i nie tylko,
            najwartosciowsze są ryby tłuste..wbrew pozorom pomagają zredukowac
            lub zneutralizować "zły" cholesterol
            • erin7 Re: jaka ryba? 18.07.09, 11:45
              To jakie najlepiej?? Bo ja probowalam kiedys lososia (ja wrecz
              kocham) ale corke odrzucalo. Maz tez nie lubi wiec pewnie po nim
              odziedziczyla smile Mamy za to dostep do swiezych pstragow i karpi-
              mozna takie??
              • emigrantka34 Re: jaka ryba? 18.07.09, 20:16
                A w jakim wieku jest Twoje dziecko ?
                Pstraga szesciomiesieczniakowi (a raczej ryb pstragopodobnych,
                hodowlanych) na pewno nie podalabym. Tak samo jak karpia - ze wzgledu
                na osci i niska wartosc odzywcza.

                Losos dla dziecka tez jest niedobry z wyjatkiem gdy mozna kupic
                lososia dzikiego, ktory jest bardzo drogi.

                Ja w Polsce kupowalam dorsza baltyckiego - swieze tuszki, niemrozone.
                Przestalam, bo dziecko nie lubi teraz ryb.
                • erin7 Re: jaka ryba? 18.07.09, 21:56
                  Wlasnie skonczyla 12 mcy. To w takim razie jakie ryby najlepiej
                  dawac dzieku??
                  • babcia47 Re: jaka ryba? 19.07.09, 13:41
                    tłuste ryby miorskie zawieraja moze mniej ale tez spora ilośc ości,
                    które trzeba starannie wybrac po ugotowaniu, karp akurat ma ich
                    stosunkowo niedużi..najwiecej maja ryby drapiezne, ale one i tak z
                    reguły są "chude", ja dziekiego łososia kupowałam w biedronce, 7,5
                    zł za opakowanie 0,5 kg zawierające trzy spore dzwonka, pół dzwonka
                    spokojnie starczy na jeden obiad dla dziecka. Kupowałam tez
                    halibuta, mrozonego karpia lub zywego, zabijanego przez sprzedawcę,
                    obecnie czesto dostepne nawet poza okresem świątecznym, najlepsze i
                    najsmaczniejsze są sztuki ważące 1-1,5 kg..ze świeżych kupowałam
                    troć, porówwnywalna z łososiem (chyba ich odmiana), łowianą w czasie
                    wedrówek na tarło, bardzo smaczna rybka (ja ją piekłam z ziołami).
                    Jezeli chodzi o pstragi to hodowany jest jedynie tęczowy, jednak do
                    hodowli wymagana jest wyjątkowo czysta, przejżysta, zimna bieżąca
                    woda..moze nie jest tak wartosciowy jak pstragi dzikie (tez należy
                    do rodziny łososiowatych) ale na pewno lepsza od różnistych mintaji,
                    morszczuków czy płastug (poza halibutem)..sola moze jest i smaczna
                    ale droga u nas i chuda
                  • emigrantka34 Re: jaka ryba? 19.07.09, 20:15
                    Karp oczywiscie ma bardzo duzo osci, w szczegolnosci stosunkowo male
                    osci twardnieja wskutek tego, w jaki sposob ryba jest zabijana w
                    sklepie.
                    Dzwonka lososia maja osci, ale sa to osci duze, ktore latwo jest
                    zauwazyc i wyciagnac, rowniez dzieki temu, ze lososiek jest rozowawy,
                    a osci biale (w przeciwienstwie do karpia).
                    Nie wiem gdzie mieszkasz...w duzych miastach jest zazwyczaj pare
                    sklepow, ktore zaopatruja restauracje w sea food i zazwyczaj raz albo
                    dwa razy w tygodniu jest dostawa swiezych ryb (czytaj - zodlowu,
                    ktory mial miejsce 24-36 godzin wczesniej). Oprocz tego w takich
                    sklepach sa rowniez do nabycia mrozone. W Krakowie np jest swietny
                    sklep z rybami kolo sklepu Selgros.
                    Do nabycia sa swieze tuszki z dorsza atlantyckiego, dorsza
                    baltyckiego, sola....
                    Oprocz tego zaopatrywalam sie w Almie - raz w tygodniu, bodajze w
                    srody albo czwartki, byla dostawa ryb morskich i kupowalam tam sole
                    dla mlodej. Sola jest droga , ale czesto byly do nabycia stosunkowo
                    male, takie po 80 gram, w sam raz dla malego dziecka. Plusem soli
                    jest pyszne, biale mieso, bardzo delikatne i brak osci - w sklepie
                    ryba jest wyfiletowana, kupujesz takie tuszki, ktore mozna ugotowac
                    na parze z warzywami....
                    Ryby slodkowodne tez probowalismy, ale nam nie podeszly. Kiedy np
                    kupilam kawalek lina z zapewnieniem sprzedawcy, ze nie ma osci.
                    Okazalo sie, ze osci bylo od groma, nijak nie dalo sie miesa
                    oddzielic od tychze osci i ryba wyladowala w koszu. A drozsza byla od
                    soli.
                    Mrozone tez mozna kupic, ale ja nie ryzykowalabym bazarku czy jakiejs
                    tanzszej sieciowki, a poszlabym w jakis porzadny sklep rybny lub
                    jakis lepszy supermarket (w Krakowie np Alma albo Bomi; kiedys
                    Carrefour mial calkiem fajne ryby, ale zeszli kiedys na psy...)
                    • babcia47 Re: jaka ryba? 20.07.09, 11:52
                      > Karp oczywiscie ma bardzo duzo osci, w szczegolnosci stosunkowo
                      male
                      > osci twardnieja wskutek tego, w jaki sposob ryba jest zabijana w
                      > sklepie.
                      tą teorię, Twojego znajomego, który namietnie łowi ryby o ile
                      pamietam, juz kiedys omawiałyśmy dośc szeroko i pozatym nigdy sie z
                      nią nie spotkałam. Karp ma osci przewaznie duże, których łatwo sie
                      pozbyć w srodkowej częsci tuszy więcej drobnych w ogonie i przy
                      brzegu dzwonka, mozna ich się pozbyć już przy filetowaniu..każde
                      zresztą da się usunąć po ugotowaniu uzywając do tego dwóch widelców,
                      a im twardsze tym łatwiej je zauważyć, gniotąc mieso póżniej
                      widelcem np. na pulpety powoduje sie, że pokazują sie równiez te
                      ości, które zostały przeoczone, nawet bardzo cienkie i delikatne.
                      Sola jest smaczną rybą ale równiez chudą..jeżeli juz miałabym
                      wybierac wolałabym rybę hodowana w czystej wodzie (pstraga) ale
                      tłustą, równiez smaczną i zawierającą sporo kwasów omega3..nawiasem
                      mówiąc wogóle mnie odrzuca od płastug od kiedy się dowiedziałam czym
                      sie żywią, poza innym pozywieniem pełnia w morzu role taką jak sępy,
                      pozatym żyją w mule na dnie gdzie gromadzą sie wszystkie
                      zanieczyszczenia..
                      > Mrozone tez mozna kupic, ale ja nie ryzykowalabym bazarku czy
                      jakiejs tanzszej sieciowki,
                      tez o tym pisałam..jednak w przypadku ryb paczkowanych nie ma
                      znaczenia gdzie ją kupisz..wszędzie będzie to ta sama ryba, w tym
                      samym opakowaniu i z ta samą zawartością..czasem mozesz dodatkowo
                      zapłacić, jeżeli sklep uważa, że powinnaś zapłacić wyższą marżę za
                      to ze kupujesz u nich..np. ta sama śmietana, z tej samej mleczarni
                      moze różnić sie o 20% w cenie
                • babcia47 Re: jaka ryba? 19.07.09, 13:51
                  pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81ososiowate to a'propos małej
                  wartości pstrągów..ta sama rodzina co łosoś, podobny tryb życia
                  (wędrowny), podobne wymagania co do czystosci wód
                  • emigrantka34 Re: jaka ryba? 19.07.09, 20:03
                    ja pisze o pstragu hodowlanym - tak samo o lososiu zreszta...nikt mi
                    nie wmowi, ze hodowlane odmiany maja taka wartosc odzywcza jak "dzika"
                    ryba... dzikiego pstraga stosunkowo trudno kupic i jest spora roznica w
                    cenie. I sorry babciu ale ciezko mi uwierzyc, ze kupilas dzwonka
                    dzikiego lososia w podanej przez Ciebie cenie.
                    • babcia47 Re: jaka ryba? 20.07.09, 11:23
                      I sorry babciu ale ciezko mi uwierzyc, ze kupilas dzwonka
                      > dzikiego lososia w podanej przez Ciebie cenie.
                      to nie jest kwestia wiary..niestety nie zapamietałam producenta
                      przed wywaleniem opakowania, było firmowane nazwiskiem, estetyczne
                      opakowanie i z kilkoma przepisami na przyrządzenie ryby..moze inna
                      forumka trafiła na ten produkt
            • emigrantka34 Re: jaka ryba? 18.07.09, 20:13
              "ps. ze względu na zawartość kwasów omega3, dla dzieci i nie tylko,
              najwartosciowsze są ryby tłuste..."

              No coz, nie zgadzam sie.....ale z zupelnie innego wzgledu -
              najbardziej dostepna ryba tlusta morska w polsce jest hodowlany
              losos, ktory jak wiadomo z lososiem dzikim niewiele ma wspolnego.

              A co do kupowania ryb mrozonych - tez sie nie zgadzam. Przede
              wszystkim dlatego, ze nigdy nie ma pewnosci, ze ryba przez przypadek
              gdzies sie nie rozmrozila. Szkoda ryzykowac.

              • babcia47 Re: jaka ryba? 19.07.09, 13:27
                hmm ja bez problemu kupuje łososia dzikiego, paczkowanego, dostepny
                jest nawet na stoisku (w lodówkach) z mrozonkami..co do sposobu
                sprawdzenia czy nie był częsciowo lub całkowicie rozmrozony podałam
                powyzej, jest to najprostszy a zarazem najbardziej wiarygodny
                sposób..mrozonka, która uległa choćby cześciowemu rozmrożeniu zbija
                się w jedną bryłę. Produkt paczkowany, zbadany, majacy znanego
                producenta mozna reklamowac łacznie z żądaniem odszkodowania w razie
                zatrucia..więc producent musi dbac o jego jakość. Produkty
                kupowane "luzem" a także "świeże" ryby tego nie zapewniają..ryba
                niemrozona moze być martwa od kilkaunastu godzin i "wygladać"
                nieźle, ryby mrożone na statku-przetwórni są mrożone i pakowane w
                ciągu kilkudziesięciu minut i wbrew pozorom moga mieć lepsze
                własciwosci mikrobiologiczne od tych "świeżych". W Polsce bez
                problemu mozna też kupić halibuta, tuńczyka, makrele, węgorza,
                karpia, troć, pstrąga, śledzie i sardynki (mrożone)..trzeba tylko
                czasem poszukać sklepu rybnego a nie ograniczać się do sklepików
                osiedlowych i marketów
                • cafe_tee :) 20.07.09, 00:14

                  babyonline.pl/karmienie_mieso_i_ryby_artykul,4351.html
                  smile
                  babyonline.pl/karmienie_mieso_i_ryby_artykul,4487.html
                  smile
                  dziecko.interia.pl/ekspert-radzi/anna-stolarczyk/news/dzieci-i-ryby,1153578
                  smile
                  www.osesek.pl/ksiazka-kucharska-dziecka/smaczne-strony/502-ryby-w-diecie-niemowlaka.html
                  • carolina01 Re: :) 20.07.09, 09:07
                    A co sądzicie o Tilapii, ja uwielbiam tą rybkę ale nie wiem czy nadaje się dla
                    malutkiego dziecka.
                    • emigrantka34 tilapii mowimy nie 20.07.09, 21:04
                      Tilapia nie nadaje sie !
                      Tak samo jak panga.
                  • emigrantka34 Re: :) 20.07.09, 21:03
                    Cytat z artykulu zalinkowanego:

                    Twoje dziecko powinno dostawać ryby co najmniej dwa razy w tygodniu.
                    I to z kilku ważnych powodów. Najważniejszy i najbardziej oczywisty
                    argument przemawiający za częstą obecnością ryb w menu to ten, że są
                    one zdrowe, bo dostarczają składników odżywczych ważnych dla
                    rozwijającego się organizmu ............"

                    Smieszy mnie bezmyslne powtarzanie komunalow powszechnie uznanych za
                    obowiazujace zasady zywieniowe ....... smile))

                    • babcia47 Re: :) 21.07.09, 19:54
                      niekoniecznie są to komunały..zasady zywienia na przestrzeni
                      ostatniego ćwierćwiecza zmieniły sie kilkakrotnie i to o 180
                      stopni..na cenzurowanym były tłuszcze, jajka, gluten..i ryby, które
                      rzeczywiście sa silnym alergenem i w przypadku dzieci, które mają
                      podejrzenie (powazne a nie na zasadzie "na wszelki wypadek) alergii
                      a trudno ustalić jej źródło ryby zaleca się wprowadzić dopiero
                      powyżej roku. Niektórzy pediatrzy, przyzwyczajeni do "starych"
                      schematów czesto jeszcze np. nie polecaja wprowadzania ryb od 7-ego
                      miesiaca, twierdzą, ze dziecko nie powinno dostawać 3-4 jajek
                      tygodniowo, gluten każą wprowadzac powyżej roku..za to nie mają nic
                      przeciwko wczesnemu wprowadzaniu cytrusów, które powinno sie
                      wprowadzać dzieciom urodzonym i wychowywanym w naszym kraju, powyzej
                      roku a jeszcze lepiej w okolicy 1,5 roku..bo sa to owoce nam "obce",
                      czesto uczulają, są mocno "konserwowane" chemią z powodu długiego
                      transportu, najczęściej zrywane gdy sa jeszcze niedojrzałe
Inne wątki na temat:
Pełna wersja