Dodaj do ulubionych

załamana wielorybica

01.02.05, 22:09
Witam wszystkie mamy. W konc odwazylam sie napisac. otoz mam problem podobny
do wiekszosci mam. ten problem to nadwaga. nigdy nie bylam chuda ale przy 162
cm wazylam 58 kg. teraz waze juz 67 i ciagle puchne. to wszystko za sprawa
swiat, sylwestra i innych nadarzajacych sie okazji na zjedzenie slodyczy.
dzis po powrocie z pracy zastalam meza siedzacego z moja przyjaciolka. ich
stwierdzenie bylo dobijajace. ela stwierdzila ze tyje w oczach a maz
stwierdzil ze nie chce na wiosne sluchac gadania ze sie w nic nie mieszcze.
wobec powyzszego poszukalam diety, zrobilam zakupy i od jutra startuje.
szukam kompanek do swego nieszczescia. jesli ktoras mama zechcialaby wystukac
do mnie kilka slow otuchy. .................
aha dziewczyny jesli macie jakas sprawdzona diete, i taka podczas ktorej
mozna jesc co kolwiek to dajcie znac albo przeslijcie na maila.
Obserwuj wątek
    • flaska Re: załamana wielorybica 02.02.05, 01:38
      Witaj Towarzyszko Niedoli ! Napisalam na gg, ewa
      • kasiazk Re: załamana wielorybica 02.02.05, 08:37
        Ja juz tyle razy zaczynalam diete, wielkie postanowienia i ciagle nic... Moze
        wiec przylacze sie do Was dziewczyny.
        Jaka dieta?
        Pozdrawiam
        Kasia
    • maewka Re: załamana wielorybica 02.02.05, 09:43
      Ja też muszę się za siebie wziąć i myślę, że w grupie może będzie jakoś
      łatwiej. Zatem dołączam się do was.
      Pozdrawiam.
      • asiab_2004 Re: załamana wielorybica 02.02.05, 14:18
        Hej Dziewczyny............
        niestety nie dostalam nic na gg....sad ale milo ze piszecie.
        Jestem z Warszawy a Wy?
        Jesli chodzi o to jaka diete bede stosowala to juz mowie.otoz po rozmowie z
        kilkoma osobami stwierdzam ze najlepsza dieta to żrec polowe polowy. inne diety
        moze sa dobra ale dla mnie 1. za drogie, 2. wypaszczaja moj organizm tylko po
        to aby po zakonczeniu zrec dalej. wykluczam pieczywo. jesli musze zjesc to rano
        i pelnoziarniste. jem po prostu malo i zdrowo. tyle. chcialabym schudnac 5-8
        kg. zobaczymy. wczoraj kupilam VITE i tam jest plyta dvd z cwiczeniami.
        skakalam wczoraj pol godziny a moja mala miala ze mnie nie zly ubaw....smile)))
        hahaha skaczacy wieloryb... . jesli macie pomysly na nie drogie i nie wymyslone
        dania dietetyczne lub salatki napiszcie swoje pomysly.
    • flaska Re: załamana wielorybica 03.02.05, 01:11
      Skoro jest nas więcej to skopiuję mniej więcej to co napisłam na gg:

      Zaczełam w tamtym tygodniu dietę warzywno-owocową dąbrowskiej
      ale wysiadłam - po kilku dniach bylo mi tak zimno wieczorem (pod koldra i w
      dresie +swetr) , ze odpuściłam sobie.
      mam nadzieję wrócić do niej ale jak będzie gorąco (w celu oczyszczania)
      na razie pracuję nad swoją dietą , taką zeby znośna byla , odchudzała ....itd
      no i co by zdrowa w miare, bo jesli sie czlowiek zagłodzi to potem rzuca sie (z
      braku witamin itp , na wszystko co oczy widza

      znalazłam sobie coś takiego i na tej podstawie chcę stworzyc cos dla siebie :

      www.drnatura.pl/m__tombak.htm
      To znaczy od momentu :" po przeprowadzeniu detoksykacji..)
      choć i na ta detoksykacje skusilabym sie
      myśle , ze wyjdzie z tego coś na wzor "diety zycia " albo montignaca
      zakupilam też ostatnia "vite"
      jest tam płyta z cwiczeniami 'fat burning'.

      Też wyrzucam cukier, pieczywo, ziemniaki i kukurydze . Generalnie dzień mam
      zamiar zaczynać "lekko "(soki warzywne i ew. grapefruitowy; z cytryną) , potem
      warzywa (pewnie coś wygodnego typu "warzywa na patelnie ", albo inne mrożonki)
      czasem pewnie z kaszą gryczana lub makaronem z pełnego przemialu , wieczorem
      białko (jajka , kawalek mięsa , ser bialy chudy, jogurt naturalny)z dodatkiem
      pomidora, ogórka, salaty itp.
      czyli stawiam na nielączenie smile
      kawe pewnie jedna dziennie (lub nocnie - jak pracuje) wypiję - bez cukru nie
      lubię wieć spróbuję z poł lzeczki miodu. Przed dwoma "większymi" posilkami mam
      pic szklankę wody z poł łyżeczki octu jabłkowego (jak nie zapomnę ),

      pozostaje mi zrobić zakupy, wygrzebać jakies pasujące do koncepcji przepisy i
      bede zaczynac na calego..
      ewa
      • asiab_2004 Re: załamana wielorybica 03.02.05, 16:08
        a na co ma byc ten ocet jabłkowy? mam go a nie wiem do czego uzywac. heh...
        • flaska Re: załamana wielorybica 07.02.05, 12:41
          o occie jablkowym mam pozbierane informacje z roznych stron internetowych, jako
          że nie pamietam z jakich- przesle Ci to na podanego maila.
          Ważne jest jesli kupujemy ocet jablkowy , zeby nie kupic podrobki, powinien miec
          znaczek zielonego listka - ale mnie nie udalo sie takiego znaleźć i po prostu
          patrze czy ma date waznosci - prawdziwy MA NIE MIEC!
          EWA
    • maewka Re: załamana wielorybica 03.02.05, 11:51
      Ja mam w planie na razie ograniczyć ilość pochłanianych rzeczy. A nie jest to
      łatwe, bo ja po prostu lubię jeść sad(( I poza tym uwielbiam słodycze. Zawsze
      po obiedzie muszę zjeść coś słodkiego na złamanie smaku. Jak już ograniczę to
      co jem, wtedy wyeliminuje z jadłospisu kartofle, makaron, cukier. Nie robię
      tego od razu, aby się nie zniechęcić zbyt rygorystycznymi zmianami.

      Mąż przezywa mnie gruba, waże o 10kg więcej niż przed ciążą. Mam nadzieję, że
      do lata będzie mniej, bo mnie nigdzie na wakacje nie zabierze smile
      Jestem z Warszawy, mam dwoje dzieci. Starsza córeczka ma 2,5 roku młodsza 6
      miesięcy.

      P.S. Dziś tłusty czwartek i już zjadłam jednego pączka. I na tym koniec.
      Pozdrawiam. Magda
      • ps15 Re: załamana wielorybica 08.02.05, 20:27
        ja też musiałam zjeść po obiedzie coś słodkiego,poskarżyłam się trenerowi na
        siłowni że nie potrafię się oprzeć i wiecie co ? poradził żebym zawsze kiedy
        chcę zjeść coś słodkiego poszła na spacer to na pewno mi się przejdzie
        ochota.Pozdrawiam wszystkie walczące-słodycze to nasz wróg.
    • flaska Re: załamana wielorybica 08.02.05, 01:58
      jesteście tam jeszcze ? ja zaczełam , na razie czuję sie dobrze , nie chodzę
      glodna . Ale pije jeszcze za duzo kawy...muszę nad tym popracować..
      ewa
      • zanetastocka Re: załamana wielorybica 08.02.05, 19:01
        Cześć dziewczyny diety smile

        Ja byłam juz na diecie nie wiem ile razy i zawsze wracałam do poprzedniej wagi.
        Ale stwierdziłam, żer nie będę się głodzić i zaczęłam po prostu nie jadac
        kolacji. Efekt? Po 3 miesiącach lżejsza o 10 kg, a waga nie wraca i wcale się
        nie głodzę. Życzę wszystkim powodzenia.
        • asiab_2004 Re: załamana wielorybica 13.02.05, 22:21
          jestem i zyje. nie umarlam przynajmniej nie z glodu. mam 1,5 kg mniej. nie jem
          pieczywa, ziemniakow, makaronow, kaszy, ryzu, tlustego nabialu no i przede
          wszystkim kolacji. od tygodnia mam nowa prace i dzieki temu przestalam jesc
          rowniez w dzien. tata powiedzial mi wczoraj ze schudlam a dzisiaj potwierdzil
          to moj maz. tak wiec walcze dalej bo w tym roku wiosna nadejdzie nieoczekiwanie.
    • magdziulek Re: załamana wielorybica 14.02.05, 11:49
      Witajcie dziewczyny!
      Ja też się chciałam do was dołączyć-fajnie,że istnieje tu taki wątek,a ja go
      odkryłam dopiero wczoraj.
      Po ciąży przytyłam ponad 20 kilo,zleciało tylko 7,a reszta została i dotąd nie
      daje mi spokoju.Od nowego roku postanowiłam się za siebie wziąść,bp przestałam
      karmić synka i mogłam zacząć się odchudzać.Jak na razie mam 5 kilo mniej,ale
      strasznie dużo zostało jeszcze do zrzucenia.Czasami mam wrażenie,że ta moja
      walka z kilogramami będzie trwała latami...
      Nie stosuje w sumie żadnej konkretnej diety,tylko malutko jem i chodzę 3 razy w
      tygodniu na aerobik.A od tygodnia postanowiłam się nie ważyć,bo to tylko
      człowieka przygnębia,gdy w którymś tygodniu nie widać żadnych efektów.
      Ostatnio zastanawiałam się nad zastosowaniem diety kapuścianej,ale może zacznę
      od następnego poniedziałku,bo wracam na uczelnie i łatwiej będzie poskromić
      apetyt.
      A co do tej diety bez węglowodanów,to czy faktycznie daje ona jakieś efekty?
      Ile się chudnie tygodniowo i czy są wyznaczone jakieś normy żywieniowe?
      Jestem jej strasznie ciekawa,tylko nie wiem czy bym dała radę ja stosować,bo
      wprost przepadam za chlebusiem.
      Ufffff,dzisiaj wieczorkiem znowu biegnę na aerobik-mam nadzieję,że przeżyje i
      jutro odezwę się znowu.
      Pozdrawiam wszystkiem odchudzające się mamy
      Magda i Dawidek 13.03.2004
      Aha,mieszkam pod Warszawą
      Buziakismile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka