nelly29 24.03.07, 14:19 Już 2 raz sie naciełam, kupiłam używane ciuszki, stan oceniany jako bardzo dobry, idealny, a w rzeczywistości dostaję pokulkowane ciuszki. Dzis sie wkurzyłam i zarzadałam zwrotu kasy. Zdarzyło Wam sie to też? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nelly29 Re: pokulkowane ciuszki 24.03.07, 15:15 na materiale robia sie malutkie kuleczki, czasami sa białe a czasami ciemniejsze-koszmar Odpowiedz Link Zgłoś
royalmail Re: pokulkowane ciuszki 24.03.07, 16:43 No i dobrze. Niezgodność towaru z opisem to jak najbardziej podstawa do reklamacji. Odpowiedz Link Zgłoś
twarz2 Re: pokulkowane ciuszki 25.03.07, 13:24 Możesz usunąć golarka, ale ja tez bym sie wkurzyła. Odpowiedz Link Zgłoś
nelly29 Re: pokulkowane ciuszki 26.03.07, 08:37 golarka?? daj spokój musiałabym kazdy jeden ciuszek golic, szczerze powiem, ze w lumpi dostałabym w lepszym stanie!!! Zreszta kto wie skad te ciuchy były. Najbardziej wkurza mnie to, ze ona ma jakies esy do mnie. Ech..... co za ludzie papa Odpowiedz Link Zgłoś
chyzia1 Re: pokulkowane ciuszki 26.03.07, 09:09 ja miałam taki przypadek dokładnie w sobote przyszła paczka i jak otworzyłam to byłam zła sama na siebie ze jestem taka głupia. Kupiłąm na alegro dwie sukieneczki i jak otworzyłam paczke to ujrzałam dosłownie trzy wyswyciąganie i w opłakanym stanie ścierki( nie można tego nazwać ciuszkiem)a w opisie było ze stan idealny. POPROSTU SZOK!!! Człowiek sie połasił i w sumie stracił bo gdybym dołożyła pare groszy to córka miałaby naprawde coś ślicznego a nie jakiś badziew. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nelly29 Re: pokulkowane ciuszki 26.03.07, 09:26 mnie tez to spotkało w sobote, tylko, ze ja wyłozyłam 150zł!!!! za kilka starych łachów-ludzię są podli Odpowiedz Link Zgłoś
agamamaoli Re: pokulkowane ciuszki 26.03.07, 09:41 Dobrze że zażądałaś zwrotu kasy. Ja kilka razy dostałam coś co było w gorszym stanie niż opisywane, ale w sumie nie licytuję za wysoko. najbardziej boję się licytować letnie sukienki, bo taki meteriał często szarzeje i wygląda jak szmatka. Właśnie czekam na dwie, zobaczymy. Wczoraj przysłano mi sweterek dla synka, kupiłam za 9.90 nowy bez metek i rzeczywiście taki był i jest śliczny. Sama sprzedaję trochę na allegro po dzieciakach, ale wybieram rzeczy naprawdę niezniszczone, nawet jak ma kropkę na milimetr to piszę. Jeśli rzeczy są do noszenia ale nie idealne wysyłam do domu samotnej matki, a resztę pod śmietnik. Niestety rzeczywiście ludzie wstydu nie mają. Może to nie na temat, ale najbardziej wkurzają mnie te kobitki pod lumpkami, na otwarcie rzucają się na towar zgarniają do siebie, kładą się na tym, potem przebierają i sprzedają na allegro z ceną wyjściową 10x kwota jaką zapłaciły, normalnie nie chce mi się licytowac - żadna frajda. Pozdrawima i współczuję. A Odpowiedz Link Zgłoś
twarz2 Re: pokulkowane ciuszki 26.03.07, 10:03 A ja nie kupuje tych lumpeksowych - jak widzę, ze osoba wyraźnie nie sprzedaje po swoich dzieciach (chociaż ostatnio tak nagminnie piszą ) to nawet nie licytuje. Nie rozumiem skąd ten fenomen angielskich marek - rzeczy sprzedawane w Polsce pod markami np. Cubus, H@M, Cocodrillo też są super, a wszyscy rzucają się na Next i inne jakieś takie. Odpowiedz Link Zgłoś
pade po dzieciach 26.03.07, 10:34 Szczerze mówiąc ja też to zaznaczam w opisie. Tylko, ze ciuszki, które sprzedaję naprawdę są po moich dzieciach. Kupuję w H&M, Cubusie, C&A i Kappahlu, a na allegro tylko Next i tylko od sprawdzonych sprzedawców. Wkurza mnie to, że przez takie kłamliwe opisy kupujący watpią w te prawdziwe... A zmechacone szmatki też dostawałam, na poczatku, późiej zaczęłam pisać do każdego sprzedawcy i pytałam czy ubranko jest zmechacone Czasami nie dostawałam odpowiedzi... Jeśli chodzi o sukienki, nie wiem czy nie lepiej kupować w sklepie. W Kappahlu kupiłam trzy za 45zł, w H&M piękną wyjściową za 49zł. Ceny na allegro używanych są dużo wyższe... Odpowiedz Link Zgłoś
nelly29 dzięki 26.03.07, 10:42 dzis odesłałam jej te ciuszki, tylko martwię się czy odda mi kase. Jeszcze bezczelnie napisała mi: " Tylko zwróc te ciuszki w takim stanie jak je dostałas" Kupiłam je na Noworodku pa Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: dzięki 26.03.07, 10:48 Ja kupuję na allegro ciuszki i mam sprawdzonych sprzedawcó, jak psizą, że ciuszek w stanie idealnym, to w takim stanie jest. Raz odstąpiłam od swojej zasady i kupilam ofd kogoś innego, w efekcie dostalam karton szmat, które odesłałam (napisane było "stan bardzo dobry") i dostałam za to negatywa. Miesiąc czekałam na zwrot pieniędzy, dopiero jak policją postraszyłam to dostałam przelew. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: dzięki 26.03.07, 10:55 Staram się nie nadużywać słowa idealny, niestety wielu sprzedawców to robi. Zmechacone ciuchy z lumpeksu są zawsze w stanie bardzo dobrym(( Odpowiedz Link Zgłoś
twarz2 Re: po dzieciach 26.03.07, 12:17 > Ceny na > allegro używanych są dużo wyższe... tego tez nie potrafię zrozumieć Odpowiedz Link Zgłoś
agusmichal Pade 26.03.07, 23:22 jak trafić na twoje aukcje? napisz na priv jeśli możesz gg4473279 Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: pokulkowane ciuszki 26.03.07, 17:18 Nie kupuje next i tym podobnych, tego długo nie było w Polsce i najczęściej przychodza one uzywane workami z zachodu... Kupuje za to z powodzeniem polskie firmy, endo, wójcik i sporadycznie zdarza mi sie naciąć. jak ktos wystawia 45 rzeczy next i h@m to też sie zastanawiam,czy to na pewno po jego dzieciach... pozd. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.b26 Re: pokulkowane ciuszki 26.03.07, 17:52 Zgadzam się całkowicie z Kanną, nie ma się co dziwić Zapraszam na moje aukcje ! www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1422082 kanna napisała: > Nie kupuje next i tym podobnych, tego długo nie było w Polsce i najczęściej > przychodza one uzywane workami z zachodu... Kupuje za to z powodzeniem polskie > firmy, endo, wójcik i sporadycznie zdarza mi sie naciąć. jak ktos wystawia 45 > rzeczy next i h@m to też sie zastanawiam,czy to na pewno po jego dzieciach... > > pozd. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
asieksza Re: pokulkowane ciuszki 28.03.07, 08:58 Ja też niedawno dostałam bluzy, o jednej pisano, ze jest trochę zmechacona ale druga miała być jak nowa, a jest okropna postrzępiona metka, postrzępine nitki przy aplikacjach, odbarwiony zmechacony ściągacz, a poza tym te kolory zupełnie inne niż na zdjęciu ( oczywiście w tekście nie było o tym mowy)ostry róż z ostrym turkusem ohyda . Beszczelna kobieta na mój neutral napisała, że bluza była założona kilka razy i 2 razy prana więc albo moim zdaniem pochodziła z lumpów lub przynajmniej wcześniej nosiło ją inne dziecko albo ktoś tu nie umie prać. Nacięłam się pierwszy raz teraz będę bardziej uważać, na szczęście w sumie wydałam 9 zł i ta pierwsza bluza jest nawet całkiem znośna. A swoją drogą wczoraj w lumpeksie kupiłam za 12 zł sukienkę, rajstopki nówki, bluzeczkę i spódnisie - piękne. Odpowiedz Link Zgłoś