Od kilku dni wydzwania do mnie pan z kancelarii prawniczej, ściągającej dlugi.
Dług jest niespłaconym debetem mojego męża, z którym już nie żyję, chociaz
formalnie nadal jesteśmy małżeństwem. Konto w banku, o ile pamiętam było
założone na mojego męża, byłam osoba upowaznioną do korzystania z niego.
Aktualnie mieszkam z rodzicami. Facet wydzwaniajacy do mnie twierdzi, ze lada
dzien pojawi sie u mnie z komornikiem, aby zajac majatek moj, lub rodzicow (w
przypadku, gdy nie beda mieli papierkow stwierdzajacych, ze ich majatek jest
naprawde ich). Nie wiem co mam robić. Jestem zrozpaczona
Czy istnieja jakies uniki, ktore moglabym wykonac, zeby odroczyc na kilka
miesiecy splate dlugu? (wymeldowanie sie, itp.). Z gory dziekuje za wszystkie
rady...