Dodaj do ulubionych

skomplikowana sprawa

11.09.06, 15:23
nie wiem gdzie moge zamiescic ten watek, dlatego z gory przepraszam jesli
pisze w niewlasciwym miejscu.
Mam w rodzinie taka sytuacje. Mojego meza ojciec ma mieszkanie na wlasnosc.
Kilka lat temu wyprowadzil sie z niego do innego miasta, ale wczesniej
wynajal je jakims ludziom. Sluch po ojcu zaginal, nie wiadomo gdzie mieszka,
czy zyje. I tamci ludzie mozna powiedziec zyja sobie w tym mieszkaniu na
dziko, placa tylko rachunki. Prawdopodobnie nie zostala spisana miedzy nimi
zadna umowa (ale nie jestem pewna na 100%). Chcielibysmy z mezem cos w tej
sprawie zrobic, bo szkoda tego mieszkania, my mieszkamy z rodzicami i mslimy
o wyprowadzce. Z drugiej strony nie chcialabym eksmitowac tamtych ludzi, w
sumie ich nie znam, ale mogliby chociaz placic za wynajem.
CZy mozna ta sprawe jakos ruszyc? Czy maz nie ma do niczego prawa?
Prosze, podpowiedzcie co mozna zrobic?
Obserwuj wątek
    • cocollino1 Re: skomplikowana sprawa 11.09.06, 15:26
      chyba nalezalo by ustalic czy tesc zyje przede wszystkim
      bo jesli zyje to nie macie zadnych praw do mieszkania i tesc moze wynajmowac
      nawet za darmo, jesli taka jego wolasmile
      • musia2002 Re: skomplikowana sprawa 11.09.06, 15:27
        Witam Cie coco!!!
        • cocollino1 Re: skomplikowana sprawa 11.09.06, 15:28
          hej hejsmile
          jak milosmileze mnie poznajeszsmile)))
          • musia2002 Re: skomplikowana sprawa 11.09.06, 15:35
            Jak mozna kogos zielonego nie poznac???
            • cocollino1 Re: skomplikowana sprawa 11.09.06, 15:39
              musia burzymy wateksmile
              autorke przepraszam serdeczniesmile
              no ty tez u mnie zielona jestes ale to juz od daaaaaaaaaaaaawnasmile
    • babka71 Re: skomplikowana sprawa 11.09.06, 15:45
      to sie dowiedz czy jest umowa, jaki stan mieszkania, gdzie jest ojciec?/, jak
      to wygląda w gminie ??itp itd...
      Ludzie komputer za was nie załatwi wszystkiego...
    • ojejkuniu Re: skomplikowana sprawa 11.09.06, 15:57
      hmmm
      od kilku lat nie wiesz co dzieje się z teściem
      a chcesz "coś zrobić" z jego mieszkaniem "bo szkoda tego mieszkania"??

      śmieszne.
      • iwonag25 Re: skomplikowana sprawa 11.09.06, 16:08
        Wiem ze to moze tak zabrzmialo smiesznie, ale maz pisal wiele listow do ojca,
        odpisal na jeden, ze chce wszystko naprawic, moj maz odpisal i koniec.
        Dzwonilismy do rodziny, u ktorej tesciu sie kiedys zatrzymal i ona tez nie wie
        gdzie jest. Ponoc dla nich byl niedobry, wiec wywnioskowalismy, ze olewa
        rodzine. Jest alkoholikiem. A w kazdym razie byl. A o tym mieszkaniu to maz
        wczoraj mnie zagadal i powiedzial, zebym napisala na forum, moze ktos bedzie
        wiedzial. No wiec pisze. W jego imieniu.
        • ojejkuniu Re: skomplikowana sprawa 11.09.06, 16:09
          no to proponuję, żeby jednak najpierw synek poszukał tatusia, a dopiero potem
          interesował się jego mieszkaniem do któego póki co nie ma żadnych praw.
          i piszę to nie tylko jako córka, ale i jako prawnik.
        • babka71 Re: skomplikowana sprawa 11.09.06, 16:31
          niech mąż idzie do gminy , spółdzielni , to sie wszystkiego dowie..
          albo Ty idź i popytaj ..jaka sytuacja kto tam mieszka Boże..przecież to proste..
          Jak nie możesz to zadzwoń, jak nie możesz zadzwonić to napisz itp..
          • ojejkuniu Re: skomplikowana sprawa 11.09.06, 16:36
            a ustawa o ochronie danych osobowych??
            smile
            • cocollino1 Re: skomplikowana sprawa 11.09.06, 16:39
              hehe no wlasnie
              jak idz pytaj nie o swoje mieszkanie, nie rozumiem tego w ogole
              co to kogo obchodzi co tesc robi ze swoim mieszkaniem
              jakby chcial dac dzieciom to by dal
              najpierw moze ustalic czy zyje?
              • ojejkuniu Re: skomplikowana sprawa 11.09.06, 16:43
                ja też nie rozumiem cocollino
                big_grin
                • cocollino1 Re: skomplikowana sprawa 11.09.06, 16:51
                  moze jakies dziwne jestesmysmile
                  malo rozumnesmile
                  • ojejkuniu Re: skomplikowana sprawa 11.09.06, 16:56
                    no na to wychodzi..
                    przy czym
                    nie chcę Cię martwić
                    ale
                    mnie to może jeszcze można by jakoś usprawiedlić- wszak formalnie nie mam
                    jeszcze teścia
                    ale ty- synowa i też nic nie kumasz??
                    niedooobrzeee...
                    big_grin
                    • cocollino1 Re: skomplikowana sprawa 11.09.06, 16:59
                      no fakt, nie jest dobrze
                      moze chciaz na usprawiedliwienie powiem, ze tylko 3 lata synowa jestem, moze za
                      krotko, dlatego nie kumam nic, a moze dlatego ze tescie siedza w mieszkanku a
                      ja kredyt biore zeby miec swoje? a moze nie brac kredytu? smile
                      • ojejkuniu Re: skomplikowana sprawa 11.09.06, 17:01
                        no co tyy
                        nie bierz kredytu!!
                        pomyśl lepiej, pokombinuj i napewno wymyślisz jakiś sposób bo przecież "szkoda
                        żeby sie mieszkanie marnowało"...
                        może teściowie już leciwi i możnaby ich do DPS-u odstawić??
                        a może ubezwłasnowolnić?
                        opowiedz coś więcej, a napewno coś na nich znajdziemybig_grin
    • gorgolka Re: skomplikowana sprawa 11.09.06, 18:54
      przede wszystkim musicie ustalić gdzie jest ojciec. To on jest właścicielem i
      tylko on może w tej sprawie coś zrobić.
      Ostatecznie jeśli nie będzie mu się chciało może twojemu mężowi wystawić
      pełnomocnictwo do załatwienia takiej sprawy.
      W każdym razie czy to osobiście czy przez męża konieczne są następujące kroki:
      1.wysłać oczywiście za potwierdzeniem pismo wypowiadające umowę najmu,
      wyznaczającą termin opuszczenia lokalu (jeśli nie płacą to można ze skutkiem
      natychmiastowym, jeśli natomiast placą to jest dość długi okres wypowiadania
      takich umów)
      2. (załóżmy że nie płacą więc okres wypowiedzenia nie będzie obowiązywać), więc
      po 2 tygodniach od bezskutecznego upływu terminu wskazanego w pierwszym piśmie
      wysłać drugie pismo i napisać że jest to przedsądowe wezwanie do wydania lokalu
      i wyznaczyć jakiś ostateczny termin, np 2 tygodnie.
      3. jesli też nie pomoże powództwo o eksmisję do sądu cywilnego.

      gdyby coś to pisz, trochę w temacie jestem
      • ojejkuniu Re: skomplikowana sprawa 11.09.06, 20:00
        ale oni nie wiedzą gdzie jest ojciec i niewiele ich to chyba nawet interesuje
      • ojejkuniu Re: skomplikowana sprawa 11.09.06, 20:03
        poza tym ona nawet nie wie czy ci ludzie którzy tam mieszkają mają na najem
        jakąś umowę
        a może mają umowę że mieszkają za czynsz, a tata wcale nie chce tej umowy
        zmieniać?
        a wreszcie to przecież nawet to, że ci ludzie mieszkają tam tylko za czynsz,
        nie płacąc nic ojcu to tylko ich przypuszczenia, więc...
        • edytkus Re: skomplikowana sprawa 13.09.06, 06:18
          ojejkuniu napisała:

          > poza tym ona nawet nie wie czy ci ludzie którzy tam mieszkają mają na najem
          > jakąś umowę
          > a może mają umowę że mieszkają za czynsz, a tata wcale nie chce tej umowy
          > zmieniać?
          > a wreszcie to przecież nawet to, że ci ludzie mieszkają tam tylko za czynsz,
          > nie płacąc nic ojcu to tylko ich przypuszczenia, więc...

          skoro ojciec alkoholik to moze mieszkanie za pollitra sprzedal?
          • cocollino1 Re: skomplikowana sprawa 13.09.06, 10:46
            no i? co w związku z tym?
            nie mogl?
            no szkoda mieszkania by bylo, ale chyba mogl zrobic ze swoim mieszkaniem co
            chcial prawda?
            • mandziola Re: skomplikowana sprawa 13.09.06, 10:54
              No, no Cocolino - widze, że Ty to z tych rodziców, co prędzej co swoje
              przepije, albo odda złomiarzom, niż dzieci wspomożesmile. Niezła szkołę musieli
              dac ci Twoi rodzice....smilePewnie - lepiej niech mieszkaja obcy ludzie i
              zacieraja ręce, że maja oszczędności, nizby dzieci miały z tego cos miećsmile.
              Pogratulowac zdrowego egoizmusmile
              • cocollino1 Re: skomplikowana sprawa 13.09.06, 11:02
                hehehehe
                widzisz kochana jak mozna sie pomylicsmile
                aktualie mieszkam w mieszkaniu rodzicow moichsmilerodzice mieszkaja gdzie indziej
                wlasnie mamy zamiar brac kredyt do ktorego doloza sie tescie, no ale...
                jest pewne ale... oni to robia z wlasnej i nieprzymuszonej woli, bo maja na to
                warunki, bo maja na to fundusze, bo chca.
                Ja ich o to nawet nie prosilamsmile
                Taka mala różnicasmile
                • mandziola Re: skomplikowana sprawa 13.09.06, 11:10
                  No i dobrze. Miło ze strony Twoich i męża rodziców. Ale jak pewnie doczytałaś
                  (troche między wierszami) autorki teść ma inny priorytet niz dzieci - alkohol -
                  a to tak jakby był ubezwłasnowolniony. Wiem o czym mówię. Faktycznie, ma prawo
                  sprzedać mieszkanie za flaszke, ma prawo robic z nim co zechce. Ale myslę, też,
                  że jednak nie ma w tym nic niewłaściwego, że dziecko (które zresztą próbowało
                  nawiązać kontakt z ojcem)chce czerpać korzyści z czegoś z czego teraz czerpia
                  je zupełnie obcy ludzie - choćby tytułem rekompensaty za przypuszczalnie
                  skopane dzieciństwo. Dlatego tez uwazam, że nie ma nic niewłaściwego w chęci
                  autorki do jakiegos uregulowania spraw związanych z mieszkaniem teściasmile
                  • cocollino1 Re: skomplikowana sprawa 13.09.06, 11:12
                    Ja mam zdanie odmiennesmile
                    Pozdrawiamsmile
                  • janowa Re: skomplikowana sprawa 13.09.06, 11:13
                    Ooooo... To mozna zadac rekompensaty za skopane dziecinstwo? To ja poprosze...
                    Moze jakies konkrety? Gdzie isc, co zlozyc i takie tam... smile

                    ---
                    "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
                    bonkreta
                    • mandziola Re: skomplikowana sprawa 13.09.06, 12:05
                      No prosze - jak to Janowa życie by układała tylko zgodnie z literą prawa i
                      trzymajac się ściśle paragrafówsmile. Pewnie uregulowania prawne nic o tym nie
                      mówia, natomiast mówia, że taki miły tatuś alkoholik co to ma prawo sprzedać
                      mieszkanie za flaszkę, ma tez prawo, gdy już mu zabraknie środków do życia i
                      picia przejść na utrzymanie synka (którego BYĆ MOŻE zbyt miło nie traktował
                      będąc stale w zamroczeniu alkoholowym. I to jest zupełnie zgodne z litera
                      prawa. Ale czy sprawiedliwe? Dlatego ja uważam, że na pewno mają większe parwo
                      do tego mieszkania niż obcy ludzie je zajmujacy obecnie. A co do tatusia..
                      Wiesz - gdyby mój tak wybył w siną dal - to ja i mój brat tez pewnie
                      zainteresowalibyśmy się mieszkaniem, które musieliśmy opuścić razem z matką i
                      tułać się po wynajetych - no bo ojciec musiał miec gdzie pić - a nie ojcem.
                      Także jak widać punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia - jak zawszesmile
                      Pozdrawiam
                      • janowa Re: skomplikowana sprawa 13.09.06, 13:01
                        Primo - jakiekolwiek prawo do mieszkania maja tylko w przypadku smierci tatusia,
                        ewentualnie jego darowizny na ich rzecz, ewentualnie ubezwlasnowolnienia tatusia
                        przez sad (nawet z powodu picia). Jak na razie nie wiadomo ani czy tatus zyje,
                        ani czy naprawde nie pobiera oplaty za wynajecie. Wiec moze nalezy jednak
                        NAJPIERW wyjasnic sprawe tatusia a dopiero potem mieszkania. Zreszta, w inny
                        sposob i tak nie uda im sie nic wskorac, wiec daruj sobie komentarze na temat
                        mojego uczciwego podejscia do zycia.
                        A na moje pytanie jaka to rekompensate moglabym uzyskac za spaprane dziecinstwo
                        jakos nie dalas odpowiedzi...
                        Co do alimentow na niedobrych tatusiow to tez, z tego co sie orientuje, pod
                        uwage jest brane wiele czynnikow - i jezeli tatus sobie pije i potrzebuje kasy
                        na wodke to ma zerowe szanse na uzyskanie takich alimentow od dziecka.
                        ---
                        "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
                        bonkreta
                        • mandziola Re: skomplikowana sprawa 13.09.06, 13:12
                          Ojej - nie zacietrzewiaj się taksmile. Przeciez tylko tu dyskutujemy, nie
                          zamierzamy się chyba pozabijacsmile. Przeciez jasne jest, że bez wiedzy co się
                          dzieje z właścicielem mieszkania czyli ojcem - nic nie załatwią. Ja miałam na
                          mysli to, że w moim przypadku motorem do odnalezienia ojca byłoby
                          zainteresowanie mieszkaniem, a nie troska o jego dobro, bo to mnie mało
                          obchodzi.
                          Co do rekompensaty - wedle prawa nic Ci sie pewnie nie należy (choc prawnikiem
                          nie jestem więc moge się nie znac). Chodziło mi o taką quasi rekompensatę.
                          A co do tatusiów - to niezaleznie czy sobie pije czy nie jeśli nie ma środków -
                          obojetne- na życie czy na picie, to składa pozew o alimenty i synek musi
                          utrzymac jego i jego nałógsmile. O ile nie jest ubezwłasnowolniony nie ma przymusu
                          się leczyć z alkoholizmu.I szansę na alimenty ma i to dużą.
                          • janowa Re: skomplikowana sprawa 13.09.06, 13:22
                            Ale czemu jak ktos postanawia pociagnac dalej dyskusje to mu sie zarzuca
                            zacietrzewienie?... Zagadka to dla mnie smile Przeciez miesem nie rzucam smile

                            Ja potrafie zrozumiec, ze ktos ma w nosie dobro tatusia, bo to zly facet byl.
                            Ludzkie. Stwierdzilam tylko fakt, ze naookolo tej sprawy zalatwic sie nie da - a
                            ty mi wyjezdzasz z tekstem o przywiazaniu do paragrafow. No mozna sie na prawo
                            obrazic i uwazac, ze jest niesprawiedliwe (Temida JEST slepa). Tylko czy to
                            dokodkolwiek prowadzi? Smiem watpic.

                            Co do alimentow jestem przekonana, ze sie mylisz. Nie ma mozliwosci zeby zdolny
                            do pracy facet wycyganil alimenty na picie. Kropka.

                            ---
                            "Bo tak normalnie to człowiek (kobieta człowiek ma pierś, a na niej cyce) wink"
                            bonkreta
            • edytkus Re: skomplikowana sprawa 15.09.06, 21:18
              cocollino1 napisała:

              > mogl zrobic ze swoim mieszkaniem co
              > chcial prawda?

              oczywiscie
      • janowa Re: skomplikowana sprawa 13.09.06, 11:07
        gorgolka napisał:

        > W każdym razie czy to osobiście czy przez męża konieczne są następujące kroki:
        > 1.wysłać oczywiście za potwierdzeniem pismo wypowiadające umowę najmu,
        > wyznaczającą termin opuszczenia lokalu (jeśli nie płacą to można ze skutkiem
        > natychmiastowym, jeśli natomiast placą to jest dość długi okres wypowiadania
        > takich umów)
        -
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka