iwonag25
11.09.06, 15:23
nie wiem gdzie moge zamiescic ten watek, dlatego z gory przepraszam jesli
pisze w niewlasciwym miejscu.
Mam w rodzinie taka sytuacje. Mojego meza ojciec ma mieszkanie na wlasnosc.
Kilka lat temu wyprowadzil sie z niego do innego miasta, ale wczesniej
wynajal je jakims ludziom. Sluch po ojcu zaginal, nie wiadomo gdzie mieszka,
czy zyje. I tamci ludzie mozna powiedziec zyja sobie w tym mieszkaniu na
dziko, placa tylko rachunki. Prawdopodobnie nie zostala spisana miedzy nimi
zadna umowa (ale nie jestem pewna na 100%). Chcielibysmy z mezem cos w tej
sprawie zrobic, bo szkoda tego mieszkania, my mieszkamy z rodzicami i mslimy
o wyprowadzce. Z drugiej strony nie chcialabym eksmitowac tamtych ludzi, w
sumie ich nie znam, ale mogliby chociaz placic za wynajem.
CZy mozna ta sprawe jakos ruszyc? Czy maz nie ma do niczego prawa?
Prosze, podpowiedzcie co mozna zrobic?