Dodaj do ulubionych

ZUS - ratunku!!!

IP: *.* 06.04.02, 21:57
Witam. Błagam o pomoc, ponieważ ZUS od pół roku wstrzymuje mi zasiłek porodowy i macierzyński. A wszystko dlatego, że podobno mój pracodawca nie dostarczył jakiegoś druku wyrejestrowując firmę. A sprawa dokładniej wygląda tak -1. zaszłam w ciążę, ciążą była zagrożona, więc poszłam na zwolnienie lekarskie;2. Mój pracodawca w międzyczasie zlikwidował firmę, tzn firma generalnie zbankrutowała, ale nie ma jeszcze wyroku sądu;3. urodziłam dziecko;No i zaczęły się moje problemy z ZUSem. Powiedzieli mi, że pracodawca powinien był mnie wyrejestrować, inna pani powiedziała, że gdyby mnie wyrejestrował to nic by mi się nie należało, bo nie podlegałabym ubezpieczeniu. "Sprawa jest w trakcie wyjaśniania" - to odpowiedź na moje telefony i pisma do ZUSu z zapytaniem o podanie jakiś norm prawnych z tytułu których wstrzymywane są pieniądze. Mam już tego serdecznie dosyć. Nie wiem, co tu wyjaśniać? Zatrudniona byłam na pełen etat, na czas nieokreślony, wszystkie dokumenty potrzebne do wypłaty zasiłków dostarczyłam. Druki zgłoszeniowe mają,te co miesiąc wysyłane także, ja posiadam RMUA od pracodawcy. Więc o co chodzi?Czy Zus ma prawo obciążać mnie w ten sposób za błędy mojego pracodawcy? Czy pracodawca rzeczywiście powinien mnie wyrejestrować? Czy może złożyć jakiś inny druk?Najgorsze jest to, że uzyskać jakąkolwiek informację w Zusie na ten temat to po prostu cud.Nawet odwołać się nie mogę, ponieważ formalnie nie mam jeszcze żadnej decyzji.Będę wdzięczna za jakąkolwiek pomoc.
Obserwuj wątek
    • Gość: AgnieszkaG. Re: ZUS - ratunku!!! IP: *.* 06.04.02, 22:19
      Ja też miałam hopki z Zusem tylko, że mój pracodawca zgubił moje zwolnienie i to była MOJA wina, dodam, że zwolnienia były ciągłe przez 9 miesięcy!!!
    • Gość: AniaB! Re: ZUS - ratunku!!! I stał się cud! IP: *.* 09.04.02, 20:18
      Napisałam pismo - skargę do centrali ZUS w W-wie. W ciągu paru dni dostałam odpowiedź z "mojego" ZUSu, że pieniądze zostaną wypłacone wraz z odsetkami.Wcześniej pani kierownik upierała się, że NIE MOGĄ wypłacić mi zasiłów.Cóż...może rada dla wszystkich walczących z ZUSem - nie poddawać się. A najlepiej nie mieć skrupułów i pisać skargi-pomogło natychmiast. I ...jeszcze tylko mam nadzieję, że pani kierownik dostanie po premii.Całe szczęście miałam za co żyć przez te 6 miesięcy, ale gdybym nie miała zarabiającego mężą, to co? Myślę, że urzędnikom przychodzi zbyt łatwo wydawanie decyzji i to na dodatek niesłusznych.Dopiero uwierzę, że pani kierownik wysłała przelew, jak zobaczę te pieniądze na koncie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka