Dodaj do ulubionych

Przepisywanie badań od prywatnego gin w przychodni

18.12.06, 12:43
Witam wszystkie kobiełki,
mam pytanie do kobiełek, które chodzą prywatnie do ginekologa, ten przepisuje
Wam badania -krew, itd. I co dalej?
Ja próbowałam przepisac badania u internisty i podstawowe badania mi pzepisał,
ale już toksoplazmozy i cytomegalii, antyciał odporonościowych i grupy krwi
nie mógł bo bym musiała płacić? Jak Wy to rozwiązujecie?
Mieszkam w Wawie i niestety tu do końca grudnia miejsc u ginekologów w
przychodniach nie ma. Po prostu brak zapisów. Słyszałam że kobiety w ciąży
mają pierszeństwo,ale czy to prawda?
Jak Wy sobie radzicie z czymś takim? Nie uśmiecha mi się płacić za badania,
które powinnam mieć zrobione w ramach NFZ...
Obserwuj wątek
    • dorann Re: Przepisywanie badań od prywatnego gin w przyc 18.12.06, 12:58
      ja chodze do ginekologa w ramach tzw. programu, tzn. mieszkanki w-wy maja
      zapewniona przez UM Warszawy bezplatna opieke w czasie ciazy - wizyty u gina,
      badania, usg.
      • baoka Re: Przepisywanie badań od prywatnego gin w przyc 18.12.06, 13:08
        A mogłabyś coś więcej o tym napisać? Gdzie mogę się czegoś więcej o tym
        programie dowiedzieć?
      • aga25252 Re: Przepisywanie badań od prywatnego gin w przyc 18.12.06, 13:09
        na dobra sprawe to za badania ogolne(mocz i morfologia)jesli chodzisz prywatnie
        go ginekologa tez powinnas płacic,to tylko dobre serce okazał ci internista ze
        je przepisał.Ja za pozostałe badania płaciłam tz.grupa krwi,glukoza,odczyn
        combsa,na poczatku ciazy tez za mocz i morfologię ,ale i moja internistka
        zaczeła mi przepisywac.Za pozostałe badania NFZ nie zwraca im kasy.Mówią,że jak
        chce się mieć za darmo to trzeba chodzić do przychodni,ale jak tu sie dopchac,a
        poza tym tam nie zleca takich badan tylko podstawowe no i opieka lekarska na NFZ
        do kitu.Nic innego ci nie zostaje jak tylko płacić.pozdrawiam
    • malgosiek2 Re: Przepisywanie badań od prywatnego gin w przyc 18.12.06, 13:08
      Lekarz rodzinny/pierwszego kontaktu/internista nie ma obowiązku przepisywania
      skierowań laboratoryjnych ponieważ nie prowadzi ciąży i w związku z tym nie ma
      kontraktu z NFZ na tę usługę.
      Lekarz rodzinny gdyby dał skierowanie na tokso to płaciłby z własnej kieszeni.
      Pulę bad.laboratoryjnych też ma ograniczone fundusze z NFZ na te clel.
      Wybrałaś prywatnego gina więc musisz się z tym liczyć,że badania robisz na
      własny koszt.
      U państwowego nie ma takich dylematów.
      Więc to co robisz to nie jest w porządku.
      Pzdr.Gosia
      • olamad Re: Właśnie to chciałam napisać!!! 18.12.06, 13:14
        Pozdrawiam,
      • aga25252 do małgosiek2 18.12.06, 13:14
        czemu uważasz,że to nie w porządku?!!skoro internista wykazuje taką wolę to
        chwała mu za to.A jak latami do niego nie chodzisz ,bo nic ci nie dolega a on za
        ciebie dostaje co miesiąc kase to jest w porządku??Dziwne podejście
        naprawdę.Moja internistka jak już prędzej pisałam tez robi mi badania na NFZ,bo
        jak mówi u niej jest tak mało kobiet w ciąży,że ona nie zbiednieje,a nam się
        troszkę uzbiera.Ciążatrwa 10 miesięcy księżycowych a mocz np.robi się co miesiąc
        więc 5 zł *10=50 zł to wychodzi jedna wizyta u ginekologa gratis albo np.paczka
        pieluch.Pozdrawiam
        • malgosiek2 Re: do małgosiek2 18.12.06, 13:19
          Ja nie pisałam o dobrej woli lekarza tylko,chodziło mi o to,że jak się chodzi
          do gina prywatnie to nie mozna mieć pretensji do lekarza internisty czy
          rodzinnego o to,że nie chce przepisywać skierowań od prywatnego.
          I to uważam nie w porządku naciąganie lekarza z przychodni.
          Całą ciążę chodziłam prywatnie i jakoś nie narzekałam na to,że muszę za badania
          płacić.
          Wiem na co się decydowałam chodząc na wizyty prywatnie.
          Skoro zależy Wam na nie płaceniu za badania to wybierzcie gina na NFZ
          (państwowego) i po kłopocie.
          pzdr.Gosia
        • 1diavola Re: do małgosiek2 19.12.06, 14:35
          no a myślisz że ile na Ciebie dostaje na miesiąc? Ty nie wymiguj się, że
          płacisz co miesiąc i Ci się należy. Bo kiedy nie chodzisz do lekarza to ta kasa
          nie leży i nnie czeka na Ciebie, aż się rozchorujesz. Ona idzie na innych
          pacjentów. Np na stare babcie emerytki, które codziennie widzę przed gabinetem.
          One nie chodzą bo je coś boli, tylko pogadać w poczekalni, z lekarzem itp. A
          pieniądze lecą na ich wizytysad Jestem lekarzem i czasami wkurzam się na taki
          stan rzeczy, bo wiem, że są bardziej potrzebujący. A lekarz na pacjenta dostaje
          na miesiąc prawie 6 zł, czyli koszt badania ogólnego moczu. Wniosek jest jeden,
          ktoś musi nie chorować, żeby chorować mógł innysmile
          Pozdrawiam
          I proszę na drugi raz nie pisać, że coś się należy, bo za taką miesięczną
          składkę, to prawie nic się nie należy. Z pretensjami proszę do NFZ, który chce
          jak najwięcej zebrać kasy, ale jak najmniej dać na pacjentówsad
          I proszę się nie obrażaćwink
          • aga25252 Re: do małgosiek2 19.12.06, 18:01
            akurat wiem ile dostaje lekarz na osobę i rzeczywiście to marne grosze.Nikt nie
            ma pretensji i tymbardziej nie obrazam się,ja akurat chwalę swoją Pania
            doktor,tylko że przez 8 lat nie korzystałam z żadnych darmowych badań,więc przez
            ten okres czasu te pieniążki szły na jakieś "babcie",które latają z byle
            pierdołą,ale jak ja się zgłosiłam to mi już niby się nie należy?Mój mąż też nie
            korzysta z usług NFZ,więc jest nas już dwoje.pozdrawiam
      • baoka Re: Przepisywanie badań od prywatnego gin w przyc 18.12.06, 13:15
        Wiesz, ja to wszystko rozumiem - nie masz dylematów jak chodzisz do przychodni-
        owszem tylko powiedz mi jak mam się zapisać do tej przychodni do lekarza skoro
        nie ma zapisów??
        Mam czekać kilka tygodni na wizytę? To chyba troszkę nie tędy droga.
        Wszystko też rozumiem że skoro wybrałam prywatnego ginekologa powinnam płacić -
        więc po co ja płacę te wszystkie chore składki z pensji żeby teraz nie mieć
        możliwości zapisać sie w odpowiednim czasie do ginekologa i zrobić odpowiednich
        badań?
        Z drugiej strony nie chodzi o to by naskakiwac na mnie, że skoro stać mnie na
        prywatne wizyty to i na badania powinno mnie być stać - koszt wizyty w
        porównaniu z kosztem badań to jest przysłowiowy "pikuś" - wiem - bo juz robiłam
        samą toksoplazmozę jedynie 32 zł - z czego tylko jedno badanie, a tokso się robi
        2 badania.
        Bardzo chętnie pójdę do przychodni, jeśli tylko zagwarantuje mi ktokolwiek że
        zostanę przyjęta na czas, zrobią mi w odpowiednim czasie badania USG i zlecą
        wszystkie badania jakie powinnam mieć.

        Pozdrawiam,
        Baś
        • malgosiek2 Re: Przepisywanie badań od prywatnego gin w przyc 18.12.06, 13:23
          o ile mi wiadomo to ciężarne nie czekają tak długo na wizytę.
          Po drugie na wizyty z reguły chodzi się co miesiąc(czyli co 4 tyg.)i po wizycie
          od razu zapisujesz się na następny termin bądź szukasz przychodni gdzie nie ma
          długiego oczekiwania na wizytę.
          Jak się chce znaleźć "dziurę"w całym to każdy argument jest dobry.
          W przychodni rodzinne gdzie pracowałam lekarki nie przepisywały skierowań.
          Bo za nie musiałyby płacić z własnej kieszeni.
          Pzdr.Gosia
          • lee_a Re: Przepisywanie badań od prywatnego gin w przyc 18.12.06, 13:26
            od razu zapisujesz się na następny termin bądź szukasz przychodni gdzie nie ma
            > długiego oczekiwania na wizytę.

            nie będę szukać innej przychodni bo nie po to wybrałam lekarza żeby go
            zmieniać. A z reguły to w każdej ciąży jest inaczej i czasem trzeba być u
            lekarza co 2-3 tygodnie. Pewnie, ze zawsze można znalezc dziurę w całym, ale
            większość z nas (chyba) pracuje i musi specjalnie brać urlop, żeby iść do
            lekarza na fundusz, a to już nie zawsze jest możliwe.
        • lee_a Re: Przepisywanie badań od prywatnego gin w przyc 18.12.06, 13:23
          ja za toxo zapłaciłam 67 zł... bardzo chętnie bym chodziła tylko na NFZ ale u
          mojego gina pierwszy wolny termin był za miesiąc na godzinę 14:00. Czy ja mam
          specjalnie brać urlop, żeby iść do lekarza?? akurat na ten termin się
          zapisałam, ale czy na następną wizytę będę miała szansę? Jak na razie za
          komplet badań zapłaciłam 123 zł (bez grupy krwi, bo ta już oznaczona i różyczki
          bo byłam szczepiona) Dzięki bardzo za taką opiekę... ile mi sie uda to będę
          chodzić na fundusz, ale przecież nie moge tyle czekać...
        • aga25252 Re: Przepisywanie badań od prywatnego gin w przyc 18.12.06, 13:28
          dziewczyno nie licz na NFZ ja trafiłam w 7 tygodniu ciąży do szpitala z
          krwawieniem i nie zmierzyli mi temperatury ,bo NIE MIAłAM WłASNEGO
          TERMOMETRU!!!!teraz jestem pod opieką prywatną i szczęśliwie dobijam do mety(35 tc).
    • aga25252 do malgosiek2 18.12.06, 13:24
      no ja akurat tez zdecydowałam się załatwiać wszystko prywatnie,ale to
      przepisywanie morfologii i moczu na NFZ nie uważam za naciąganie skoro ta
      propozycja sama wyszła od mojej lekarki,pracuję i płacę skladki na ubezpieczenie
      więc czemu nie mogłabym skorzystać choć z tego?
      • malgosiek2 Re: do malgosiek2 18.12.06, 13:47
        Napiszę po raz drugi nie mam nic przeciwko jeśli lekarz sie zgadza na taki
        układ.
        Czytaj uważnie.
        Pzdr.Gosia
    • agnieszka_z-d Re: Przepisywanie badań od prywatnego gin w przyc 18.12.06, 13:57
      Ja chodzę państwowo do Ginki na NFZ i za toxo Igg i Igm oraz grupę krwii (+
      przeciwciała) musiałam płacić. Bo prostu za te badania płacą wszyscy. Nie dają
      skierowań na bezpłatne. I nie ma co się rozwodzić nad "ideologiczną" resztą.
      • agnieszka7601222 Re: Przepisywanie badań od prywatnego gin w przyc 18.12.06, 14:24
        Ja chodzę do lekarza w ramach NFZ i za żadne z tych badań nie płaciłam, więc to
        chyba nie jest tak, że "wszyscy płacą". Jestem z Łodzi, nie miałam przez całą
        ciążę żadnego problemu z umówieniem wizyty (chodzę co 3 tyg.). Jedyne badanie
        które opłacam sama to badania USG - sama tak zdecydowałam, bo chciałam,żeby
        robił je konkretny lekarz na dobrym sprzęcie reszta jest refundowana.
    • aanjulka Re: Przepisywanie badań od prywatnego gin w przyc 18.12.06, 14:40
      Wydaje mi się, że najprostszym rozwiązaniem jest jednak wyegzekwowanie wizyty u
      gina w ramach NFZ. Ja też jestem z wawy i wiem co masz na myśli pisząc o
      trudnościach w zapisaniu się na taką wizytę - ja również na początku spotkałam
      się z olewaniem i odsyłaniem mnie i to nawet nie na "za miesiąc", ale
      dowiedziałam się, że terminy są tak odległe, że pani w rejestracji nawet nie
      jet w stanie zapisać mnie na jakąkolwiek wizytę, bo na ten rok nie ma już
      żadnych wolnych terminów... (to było na początku maja). Może i dobrze, że tak
      mi właśnie powiedziała, bo wkurzyła mnie na tyle, że po chwili zadzwoniłam
      ponownie i poinformowałam ją, że niestety ja nie mogę czekać tak długo, bo w
      przyszłym roku to już będzie po porodzie, a ja zamierzam korzystać z
      przysługującej mi opieki lekarsiej nie tylko po porodzie, ale i w czasie
      ciążysmile pani w końcu przyznała mi rację i zapisała mnie na wizytę za niecałe 2
      tygodnie, a więc jednak było możnasmile niestety przykre to, ale prawdziwe, że o
      niektóre rzeczy po prostu trzeba się wykłócić, bo jak jesteś zbyt miła, to Cię
      oleją... na kolejne wizyty już nie było żadnego problemu z zapisywaniem, bo
      termin kolejnej wizyty wyznacza sam gin, a pani w rejestracji ma już po prostu
      tylko obowiązek Cię na ten termin zapisać i nie ma już żadnych dyskusji na
      temtat tego czy jest miejsce czy nie. Kobiety w ciąży rzeczywiście mają
      pierwszeństwo, część czasu pracy ginów musi być po prostu przeznaczona na
      przyjęcia ciężarnych, bo przecież jasne jest, że one nie mogą poczekać 2 czy 3
      miesiące i pojawić się na pierwszej wizycie w połowie ciążysmile ja akurat
      opisałam swoje doświadczenia z Medycyny Rodzinnej (to prywatne przychodnie, ale
      przyjmujące pacjentów również w ramach refundacji z NFZ), zgłosiłam się do tej
      przychodni, w której mam swojego lekarza rodzinnego, ale to nie powinno mieć
      żadnego znaczenia, bo teraz nie ma już rejonizacji, więc wszędzie powinni Cię
      przyjąć. W przypadku jakichkolwiek problemów polecam kontakt z kierownikiem
      danej przychodni - mi akurat zdarzyło się trafić na wyjątkowo wredną babę,
      która moim zdaniem nigdy nie powinna zostać ginem. Stwierdziłam, że nie życzę
      sobie, żeby ktoś taki mnie dotykał i badał, a już tym bardziej opiniował w
      sprawie zdrowia mojego i przede wszystkim mojego dziecka, więc napisałam maila
      do pani kierownik i opisałam co mi się nie podoba - okazało się, że dało się
      nawet zmienić gina na innego i to dostałam 2 różnych do wyboru i 2 różne
      godziny (właśnie ze względu na to, że nie chciałam jechać na wizytę w godzinach
      mojej pracy). Jak więc widać wszystko da się załatwić, chociaż oczywiście
      trochę nerwów trzeba przy tym stracić. Inna kwestia jeśli chodzi o jkość
      sprzętu w takich przychodniach i samo podejście lekarzy - chociaż tutaj nie
      jestem pewna czy znaczenie ma fakt, że to lekarz "państwowy" czy może jednak to
      tylko kwestia człowieka na jakiego się trafi... U prywatnego gina na pewno
      łatwiej o przyjazne traktowanie, lepszą opiekę pod względem poświęcanego czasu
      i wyczerpujących odpowiedzi oraz jakości sprzętu. Dlatego ja całą ciążę
      chodziłam do 2 ginów - tego "państweowego" i do prywatnego, bo uznałam, że w
      ten sposób będę spokojniejsza i mając porównanie nie będę się martwiła, że coś
      istotnego zostało pominięte, ale oczywiście nie każdy potrzebuje
      takiej "weryfikacji". A jeszcze jeśli chodzi o zwolnienia z pracy na wizytę u
      gina - kobieta w ciąży ma prawo do takich wyjść w trakcie pracy i nie musi z
      tego powodu brać zwolnienia ani urlopu - wiadomo tylko, że nie może jej nie być
      w pracy cały dzień, ale wyjść na 2-3 godz. z powodu takiej wizyty czy tylko
      samych badań (typu pobranie krwii) zawsze może, musi tylko wcześniej
      poinformować o tym swojego przełożonego. Wiem, że nie jest łatwo, ale nie ma
      się jeszcze dodatkowo co nakręcać - wystarczy, że będziemy znały swoje prawa
      (których nie za wiele, ale troszkę jednak mamy), a na pewno będzie nam
      łatwiejsmile Pozdrawiam wszystkie "ciężarówki" i życzę jak najspokojniejszego i
      pomyślnego przebiegu całej ciąży i dotrwania do końca (ja już tu właśnie prawie
      jestem).
      • baoka Re: Przepisywanie badań od prywatnego gin w przyc 18.12.06, 15:25
        Masz rację Aanjulka - niestety takie są realia w polskiej służbie zdrowia.
        Dziś poszłam do przychodni osobiście i trafiłam na miłą połóżną która jednak
        znalazła dla mnie termin jeszcze w grudniu, a rano była inna babka która
        stwierdziła że na wizytę do końca roku nie mam co liczyć.
        Tak więc w zależności na kogo się trafi taką się ma obsługę.
        Zobaczymy jak to będzie dalej.
        Dziękuję wszystkim za odpowiedzi i podrawiam wszystkie kobiełki smile
        • ewaczernuszyn Re: Przepisywanie badań od prywatnego gin w przyc 19.12.06, 11:46
          ja tez chodze prywatnie i państwowo, jestem w 3 miesiącu ciąży - juz wiem ze
          bedziemy mieli bliźniaki, ze musze brac dodatkowo witaminy itp - ale to
          wszystko dzięki prywatnym wizytom. państwowo moja gin z przychodni nie dała mi
          jeszcze skierowania na usg, ograniczyła sie tego ze ma do 11 tyg. brać folik.
          Moja pierwsze wizyta u niej trwała może 7 minut więc nie mam o niej dobrego
          zdania ale przepisuje mi bezpłatne badania więc raz w miesiącu chodzę po
          skierowania, dzieki tym wizytom mam bezpłatnie cytologię, badania krwi. Warto
          się poświęcić i odczekac swoje w kolejce.
          Chodze prywatnie io dzięi temu mam poczucie ze ktoś ma kontrole nad prawidłowym
          rozwijem moich maleństw.
          Pozdrawiam Ewa
    • jpietrasik Re: Przepisywanie badań od prywatnego gin w przyc 18.12.06, 14:54
      sprawdz tutaj:
      www.infowarszawa.pl/strony.php?id=787
      pozdrawiam,
      Aśka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka