Dodaj do ulubionych

do mam, które zbudowały dom, albo właśnie budują

28.12.06, 13:15
Chcemy zbudować dom parterowy bez poddasza użytkowego. Ok. 130 - 140 m. Wiem
,że trzeba sobie zaplanować 20-30% więcej kasy niż przewiduje projekt. Jestem
ciekawa jak to jest u was? Zmieściłyście się w wydatkach? I co było
najdroższe? Ja słyszałam że dach i instalacje grzewcze.Kasy niestety nie mamy
(żadna nowość ). Będziemy brac kredyt, tylko nie wiem, czy nam ten kredyt
wystarczy, żeby móc zamieszkać.
Obserwuj wątek
    • mamamonika Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 28.12.06, 13:25
      Nikt Ci na podstawie takich danych nie odpowie, co i na ile Wam wystarczy...
      Wszystko zależy od projektu (czy bryła jest skomplikowana, jak dach, z czego
      dom jest budowany, czy stosujesz elementy typowe), ile [racy własnej jesteście
      w stanie włożyć... Temat rzeka.
      Ja niedawno się przeprowadziłam smile, budowa trwała 1,5 roku w technologii
      tradycyjnej, w budżecie się zmieściłam, bo był realny nie życzeniowy wink
      Jeśli mam doradzić, od czego zacząć, to doradziłabym rachunek sumienia
      dotyczący możliwości finansowych. Ile tak realnie możecie przeznaczyć na budowę
      (łącznie z kredytem - oszacujcie sobie w banku - najlepiej w kilku) zdolność
      kredytową. Kiedy już będziecie wiedzieli, ile macie, przyjdzie czas na wybór
      projektu. Warto się na tym etapie wybrać do dobrej pracowni architektonicznej -
      na pewno fachowiec Was przeprowadzi przez ten etap.
      Macie już działkę? Wybór projektu w dużym stopniu zdeterminowany jest
      możliwościami i ograniczeniami działki. Jeśli nie macie, skupcie się najpierw
      na wyborze działki, a później szukaniu projektu. Same działki to następny temat-
      rzeka wink
      Polecam forum Muratora - tam znajdziesz chyba najwięcej informacji z pierwszej
      ręki i fajnych, pomocnych ludzi do tego wink
      Pozdrawiam, życzę powodzenia, chętnie coś podpowiem smile
    • zuzanna56 Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 28.12.06, 13:29
      Dla mnie to temat bardzo na czasie.

      Wiosną tego roku kupiliśmy działkę budowlaną, mieliśmy trochę oszczędności i
      wzięliśmy niewielki kredyt. Mamy niestety problem ze znalezieniem porządnej
      firmy budowlanej.

      Ostatnio postanowiliśmy jednak kupić dom w stanie surowym zamkniętym albo w
      stanie deweloperskim. Nawet taki znaleźliśmy, około 10 km do granic Trójmiasta,
      gdzie mieszkamy. I co? Okazało się że może tam za 2-3 lata powstać droga
      szybkiego ruchu........Szukamy dalej, łatwo nie jest. Dom zbudowany przez
      dewelopera kosztuje u nas 450.000-500.000, ale jest to przedmieście lub w
      zasadzie wieś koło miasta.

      Marzymy o takim małym domu od lat. Chcemy sprzedać mieszkanie, teraz warte
      300.000 bo ceny poszły górę jak szalone.

      Czy macie jakąś sensowną ekipę która wm ten dom zbuduje? Mam wrażenie że
      wszyscy budowlańcy wyjechali do Irlandii.
      • magda_272 Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 28.12.06, 13:41
        No my dopiero niedawno podjęliśmy taka decyzję. Działki intensywnie szukamy.
        Wiem, wiem, nie mam jeszcze działki a juz pytam sie o projekty smile. Też
        chcieliśmy kupic surowy zamkniety, ale ceny są ogromne. Dlatego nie wiem czy
        taniej nas nie wyniesie postawienie od zera.
        • zuzanna56 Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 28.12.06, 13:42
          Na pewno taniej jeśli macie zaufaną ekipę.
    • ib_13 Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 28.12.06, 14:30
      jestem w trakcie budowy,plan przewiduje dom z poddaszem użytkowym około 200m
      już z podwójnym garażem i częścią podpiwniczoną, mieszkalna to ok.150m. W domu
      parterowym tej wielkości (150m) drogo wyjdzie konstrukcja dachowa, bo i więźba
      o ponad standardowych wymiarach i więcej dachówek i tego co najdroższe -
      dachówek wykańczających brzegi dachu, poza tym działka też musi być spora, żeby
      zachować zgodne z przepisami odległości od sąsiadów, od drogi (a to czasem i
      16m)wszystko zależne od planu zagospodarowania przestrzennego danej gminy. Ale
      wiecie co nie żałuję, będę miała swój ogród, 40 m zadaszonego tarasu i w końcu
      spokój od sąsiadów planujemy przeprowadzkę na jesień przyszłego roku
    • onion75 Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 28.12.06, 14:53
      dobra ekipa budowlana to polowa sukcesu - glownie jesli chodzi o czas,
      pieniadze i budowanie zgodnie z projektem.
      Jest niestety na rynku masa partaczy, bo co lepsi powyjezdzali z tego kraju.
      Warto sprawdzac referencje.
      • zuzanna56 Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 28.12.06, 15:57
        No i właśnie tego się boję. Dlatego szukamy domu od dewelopera, który już stoi
        i wiem za co płacę. Wady ukryte mogą być, wiem.
    • erka235 Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 28.12.06, 16:10
      Witaj.Mój mąż ma zakład budowlany,stawia budynki remontuje itd.Jak byś była
      zainteresowana to pytaj śmiało.Moge adres meila do męża Ci napisać jak cie
      interesuje.
      • magda_272 Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 28.12.06, 16:38
        Znajomym męża, dom budował facet z dwoma synami.Są bardzo zadowoleni.Skasowali
        25 tys. Mi to się wydaje drogo. Tym bardziej, że wykończeniówkę i instalacje
        robiły już inne ekipy.Ale może się nie znam.
        • kaka73 Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 28.12.06, 17:10
          My mieszkamy w parterowym domu od roku. Wybraliśmy D08 Muratora. Powiększylismy
          jedynie trochę garaż. Dom z dachówki Brass - dach to rzeczywiście największy
          koszt - musisz mieć dużą działkę. Warto, mamy okna rozsuwane 4 metrowe i
          wychodzi się wprost na taras i latem to po prostu bajka.
          Murator podaje realne koszty budowy - tak było w moim przypadku. I budowa
          wyszła nas mniej niż podałaś.
          Domy parterowe mają swój urok polecam my nie żałujemy.
          jak masz pytania to pisz.
          • kaka73 Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 28.12.06, 17:12
            I pamiętajcie, że do domu w stanie developerskim trzeba jeszcze duuużo włozyć,
            aby można w nim zamieszkać, a i stan wykończenia z reguły budzi wiele
            zastrzeżeń.
        • ikpk Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 30.12.06, 02:46
          Witam,
          Do Magda 272 - prosze rowniez o namiary na te ekipe, nielatwo jest znalezc
          dobrych fachowcow.
          Pozdrawiam
      • ikpk Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 29.12.06, 02:43
        Witam,
        Czytam ten wątek, bo wlasnie jestesmy z mezem na etapie szukania ekipy do
        budowy domku. Chcemy budowac od wiosny, projekt, przylacza i pozwolenia są,
        tylko dobrej ekipy brak. Czy ktos moze kogos polecic? Bede wdzieczna. Budowa
        bedzie w wiosce pod Warszawą. Pozdrawiam,
        Iwona
    • wiola500 Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 28.12.06, 17:21
      My pzrerabialiśmy stary dom i dobudowywaliśmy kawałek nowego.Musieliśmy zrobić
      to szybko i sprawnie,bo jednocześnie mieszkaliśmy w starym domu.Kalkulacja
      materiałow rozminęła sie z cenami rzeczywistymi,bo np.w sezonie budowlanym
      sporo podrożały pustaki i był problem z dostaniem ich.Tak,że koniec z
      końcem,kredytu musieliśmy dobrać.
      Kolejny problem mieliśmy też z solidymi fachowcami-ciężko takowych
      znależć.Chyba jednak ci co normalniejsi wyjechali.
      Niesłowni i nieterminowi dostawcy materiałów-kolejny problem.Blachę na dach
      dostaliśmy po dwóch miesiacach oczekiwania i po wielu awanturach,piec
      przyjechał z jakimś miesięcznym opóżnieniem.
      Ale mimo wszystko warto było.Trzeba sie tylko uzbroić w solidna dawkę
      cierpliwości,zacisnąć zęby i uparcie przeć do przodu.Powodzenia!
    • be_em polecam dom z bala;) 28.12.06, 18:26
      ja budujęsmile 10 tygodni stoi gotowysmile tylko wykończyć i się wprowadzićsmile
    • ziazia17 Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 29.12.06, 09:00
      Dwa lata temu rozbudowywaliśmy dom i robiliśmy generalny remont dołu (wymiana
      wszystkich instalacji, podłóg, wybijanie ścian), górę mamy nowiutką. Robiła nam
      to jedna ekipa- ludzie rzetelni, uczciwi, niepijący i myślący (czego nie
      zaprojektował architekt, oni dopowiedzieli). Jest to ojciec z synem+ jeden, albo
      dwóch pomocników, też z rodziny. Poleciłam ich kilku osobom, wszystkie mają
      takie same odczucia- ekipa jest świetna, aż dziw, że tacy ludzie jeszcze się
      uchowali w XXI wieku. Mieszkają w Brwinowie koło Warszawy.
      Moja rozbudowa wraz z remontem trwała równo rok, mieszkaliśmy w tym budynku i
      tylko raz w czasie tego roku mieliśmy z nimi jakieś drobne spięcie. Polecam,
      choć wiem, że i tak są rozrywani, wielu ludziom odmawiają, trzeba się umawiać
      wcześniej.
      Pozdrawiam Was, życzę dobrych ekip
      • ikpk Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 30.12.06, 02:43
        Witam,
        Ziazia, prosze daj namiar na te ekipe, chetnie do nich zadzwonie.
        Pozdrawiam
        • pampeliszka Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 30.12.06, 08:26
          Dziewczyny, a ile mniej-wiecej kosztowalo Was doprowadzenie domu do mieszkania
          od stanu surowego zamknietego, juz zwoda, instalacjami. Za to bez podłog i bez
          tynków.
          • mamamonika Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 30.12.06, 13:24
            Rzucanie takiej kwoty nie ma sensu - w każdym przypadku wyjdzie inaczej. Sama
            stolarka może kosztować 10 albo 35K. Instalacje - możesz mieć 3 łazienki,
            możesz jedną albo 5. Możesz mieć cały dom w podłogówce albo 30m w dwóch
            łazienkach...
            Mój dom ma ok. 230m powierzchni użytkowej, 250 całkowitej. Stan surowy otwarty
            (dom z ceramiki, dachówka ceramiczna, bardzo dobry standard wykończenia)
            wyniósł mnie rok temu 150 K. Doprowadzenie mediów do domu to u mnie ok 20K.
            Stolarka - 25K. Instalacje - na etapie o którym mówisz jakieś 6K (woda, gaz) +
            12K instalacja elektryczna i alarmowa
            • gawliki Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 30.12.06, 19:05
              poleccie ekipe we Wroclawiu.dziekuje
            • pampeliszka Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 31.12.06, 09:07
              Dzieki, bedziemy miec kredyt na 120 tys (taka mamy nadzieje) i liczymy, ze to
              wystarczy, zeby sie wprowadzic ( w tym kupic jakies meble).
        • ziazia17 Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 30.12.06, 08:42
          rzuć adresem mailowym to oczywiście dam Ci ich namiary. Pozdrawiam
      • veronia Ziazia17 30.12.06, 21:16
        Ziazia- mam wielką prośbę o namiary na tą ekipę. Mam dom do remontu w Milanówku... Poprosze na maila gazetowego.
    • agatka030 Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 30.12.06, 08:45
      Mieszkamy w nowym domu od 2 miesięcy. Nie było łatwo... Kredyt skończył się
      dość szybko. Kontynuowaliśmy budowę i urządzanie z bieżących środków. Ceny w
      projekcie mogą różnić się nawet dwukrotnie. Zwykle projekty zakładają
      standardowe wyposażenie (nie zakładają np. wanny z hydromadażem, która
      kosztuje, no powiedzmy 6000, tylko zwykłą za np. 800 zł itd, itp). Wszystko
      zależy od tego, jak będziesz chciała wyposażyć dom, bo tak naprawdę postawienie
      stanu surowego zamkn. to koszt wielkości 150-200 tys. Oczywiście dach jest
      jedną z droższych rzeczy. W zależności od jego skomplikowania i rodzaju
      materiału, możesz zapłacić od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy...
      Ale głowa do góry! Najważniejsze, żeby zamknąć dom, zrobić kuchnię i łazienki a
      resztę powoli sobie będziesz dłubać! Powodzenia smile
    • jani28 Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 31.12.06, 09:34
      Myślę, że bardzo ważny jest dobry projekt i dobry architekt, do którego ma się
      zaufanie i się go słucha. Bo my laicy zwykle nie jesteśmy w stanie wyobrazić
      sobie pewnych rozwiazań ( choć wydaje nam się, że wiemy lepiej ) które są dla
      nas najlepsze ( odszczekiwałam niejeden swój "wspaniały" pomysł,który okazywał
      się totalnym niewypałem ) Teraz wiem, że dobry projekt to połowa sukcesu. Tylko
      wtedy taki dom jest dostosowany idealnie do naszych potrzeb i skrojony na naszą
      miarę. Z perspektywy mogę powiedzieć, że raczej nie odważyłabym się kupić
      gotowego projektu.
    • zyta4 smutna mama....... 04.01.07, 16:08
      Witam, smutno mi troszeczkę jak czytam wasze wypowiedzi dlatego, że moim
      największym marzeniem jest posiadanie własnego "miejsca na ziemii" mieszkania
      lub małego domku. Jestem samotną matką z nędzną pracą i mieszkaniem w małym domu
      z rodzicami...Strasznie mi ciężko.....czasami marzę sobie jak mogłabym urządzić
      swoje mieszkanko ale co.......?
      Wiem że to marzenie jest nierealne i z tego powodu strasznie mi smutno. Tak mało
      potrzeba mi do szczęścia a jednek tak wiele.....
      Bardzo Wam zazdroszczę...
      Pozdrawiam
    • megi1974 Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 05.01.07, 15:55
      Ponieważ z mężem pracujemy daleko od domu (ponad 3 godziny dziennie zajmuje nam
      dojazd do pracy) trochę się bałam całej budowy. Okazało się, że niesłusznie.
      Cała budowa trwała 11 miesięcy, z pełnym wykończeniem wnętrz.
      Okazało się to możliwe do zrealizowania, ponieważ wybraliśmy dość nietypowy
      sposób, a mianowicie zatrudniliśmy człowieka, który prowadził całą budowę. To
      on zajmował się szukaniem ekip budowlanych, materiałów, jeżdżeniem po
      hurtowniach, nadzorowaniem ludzi i terminów. Wszystko było na jego głowie, do
      nas tylko dzwonił i pytał, czy zgadzamy się na proponowane rozwiązania,
      materiały jakie planuje kupić, mówił ile kasy mamy przygotować itp, itd.

      Gdybym drugi raz miała budować, wybrałabym to samo rozwiązanie. Może gdy ktoś
      ma pracę blisko, to jest w stanie nadzorować budowę, jeździć, szukać ekip,
      ocenić wiarygodność fachowców, nie tylko na podstawie cen, to pewnie wybierze
      tradycyjne rozwiązanie. U nas ze względu na brak czasu było to niemożliwe,
      dzięki temu uniknęliśmy stresu i zmęczenia, a z usług tego pana byliśmy bardzo
      zadowoleni. A jednocześnie koszty zatrudnienia takiej osoby są nieporównywanie
      niższe niż gdyby człowiek musiał wszystko sam załatwiać, wozić, dźwigać ...



      • lilithh Re: do mam, które zbudowały dom, albo właśnie bud 05.01.07, 16:38
        Zatrudnienie "managera ds. budowy domku" to faktycznie świetne i wygodne
        rozwiązanie - pod jednym wszakże warunkiem: to musi być osoba absolutnie godna
        zaufania i absolutnie sprawdzona. W końcu to nie jego pieniądze, więc być może
        nie zawsze takiej osobie "chce się" dokładnie zbadać rynek i wyszukać
        materiały/usługi o najkorzystniejszym stosunku jakości do ceny... Wiem coś o
        tym, bo sama niedawno budowałam i róznice w cenie TEGO SAMEGO materiału w
        różnych hurtowniach, odległych od siebie raptem o kilkanaście kilometrów
        potrafią się różnić w skrajnych przypadkach nawet o 50%!!!

        Dodajmy do tego prawdopodobieństwo że pechowo trafi sie na naciągacza (w końcu
        co za problem - dogadać się z hurtownikiem, zawyżyć fakturę o 20% i podzielić
        sie zyskiem?). A dodatkowe 20% kosztów budowy to już całkiem ładna sumka...

        Reasumując: my doglądaliśmy naszej budowy sami. Roboty było co niemiara.
        Poświęciliśmy na do dużo własnego czasu i energii - ale za to mam pewność że
        kredyt jaki spłacam (i będę spłacać przez najbliższych 17 lat), jest najniższy
        możliwy przy założonym standardzie inwestycji...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka