kep 01.02.07, 23:50 Kochane mamuśki, pilnie poszukuje kogoś, kto był z BRW w konflikcie? Troszkę mnie wyprowadzili z równowagi ostatnio. Zastanawiam się czy przeciętny obywatel ma z nimi jakieś szanse? Bardzo was proszę o pomoc. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
annieb Re: Black Red White - sąd? 02.02.07, 10:41 hm, a o co chodzi, gwarancja? jeśli masz dowody to zawsze masz sznase, napisz coś więcej, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
endi100 Re: Black Red White - sąd? 02.02.07, 11:27 nie mam pojęcia, ale mam meble z BRW i mi się sypią... odradzam wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
kep Re: Black Red White - sąd? 04.02.07, 00:44 Czekam na kuchnię (jutro będzie) pół roku. Powiedzmy, że 19.01.2007 podobno mogli ją już dokończyć.Zaczeło się od tego, że we wrześniu zamówiliśmy u nich meble (wielki błąd). Termin był max. 7 tyg. przywieźli po 9 tyg.i wtedy trzeba było z nich zrezygnować (2-gi błąd). Ale głupi człowiek chciał zamieszkać już na swoim i nie opłacać 2-uch mieszkań.Przyjechali monteży i powiedzieli, że część szafek to oni muszą dopiero zrobić u stolarza, a tak pozatym to projektant zamówił zbyt mało płyt. Zawieśili to co się dało, zrobili listę co brakuje i pojechali (i dlaczego ja ich wtedy z tym wszystkim nie pogoniłam). Złożyliśmy zamówienie na brakujące elementy. Oni przeprosili przyznali , że to ich wina ale nie mogą tego potraktować jako reklamacji. Pan obiecał, ze postara się żeby jeszcze w tym miesiącu dostarczyli nam brakujące elementy. Pan miał zadzwnić za dwa dni, ale już się nie odezwał.Termin zamówienia max. 8 tyg. Dzień po tym terminie mąż pojechał do nich z wypowiedzeniem umowy, a oni oznajmili, że przecież meble już są. Umówiliśmy się z monterami na termin, poczym 5 dni przed wielką datą, zadzwonił koleś z BRW, że nistety ale kolor nie taki. Więc nasz termin znowu przesunął się tym razem o kolejne pare dni. W między czasie "koledzy" monteży wpadli do nas przypomnieć sobie co tak naprawde mają robić bo po tylu miesiącach to oni nie pamiętają. I oznajmili nam, ze za tego stolarza to ponad 1000 zł mamy jeszcze zapłacić bo przecieżon mósi kupić jeszcze zawiasy i jeszcze pare rzeczy + jego robocizna. Napisaliśmy pismo do BRW z zapytaniem kto da nam na to gwarancje (brak odpowiedzi) i żeby pokryli koszty stolarza bo przecież w umowie są szafki do zawieszenia, a nie materiał z którego ktoś coś zbuduje. To oni twierdzą, że z ich strony jest wszystko ok. Długo ale same prosiłyście. Odpowiedz Link Zgłoś
gorgolka Re: Black Red White - sąd? 04.02.07, 01:13 absolutnie nic stolarzowi nie płać. Czy Stolarzowi zlecali oni czy ty? jeśli oni to niech oni płacą. Czy na umowie była określona cena mebli? jeśli była to nie mogą was zmusić do płacenia stolarzowi, żaden sad im tego nie zasądzi. A w końcu co z Waszą kuchnią, czy macie całość mebli czy większą część? I czy płaciliscie przed odbiorem? Napisz Pozatym jak to nie przyjmie reklamacji, bo meble są? a co to przeszkadza, jeśli są inne niż zamówione to ma psi obowiązek przyjąć reklamację. Jak najbardziej są podstawy do zerwania umowy, tzn odstąpienia. Reguluje to ustawa o sprzedaży konsumenckiej: Art. 8. 1. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny sposób zaspokojenia. 2. Nieodpłatność naprawy i wymiany w rozumieniu ust. 1 oznacza, że sprzedawca ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia. 3. Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust. 1, nie ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione. 4. Jeżeli kupujący, z przyczyn określonych w ust. 1, nie może żądać naprawy ani wymiany albo jeżeli sprzedawca nie zdoła uczynić zadość takiemu żądaniu w odpowiednim czasie lub gdy naprawa albo wymiana narażałaby kupującego na znaczne niedogodności, ma on prawo domagać się stosownego obniżenia ceny albo odstąpić od umowy; od umowy nie może odstąpić, gdy niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jest nieistotna. Przy określaniu odpowiedniego czasu naprawy lub wymiany uwzględnia się rodzaj towaru i cel jego nabycia. Nie daj sobie wmówić że nie mozesz osdtąpić bo meble już sa, kodeks cywilny wyraźnie mówi że jak strony odstępuja od umowy to powinny zwrócić sobie to co świadczyły wzalemnie, czyli wy im meble a oni wam pieniądze. Ja bym postraszyła jeszcze wniesieniem sprawy do sądu i żądaniem stosownego odszkodowania za niemożność używania, konieczność opłacania drugiego mieszkania itp. Od siebie ci napiszę, ze odszkodowania zapewne nie dostaniecie ale postraszyć można. Natomiast szansę na wygranie zzwrotu kasy za odstąpienie od umowy, wygracie w sądzie, bo z tego co piszesz to są podstawy. Najlepiej zadzwoń do inspekcji handlowej, oni ci poradzą jak rozmawiać i na co się powołać w rozmowie z BRW. Niejednokrotnie dzwoniłam do inspektorów różnych (pracy, sanepidu, ochrony srodowiska) bardzo chętnie udzielają porad nawet przez telefon. W każdym starostwie jest też rzecznik konsumentów, który pomaga w takich sprawach, pisze pozwy itp. Jeśli coś chcesz bliżej to pisz, odpowiem bardziej szczegółowo. Odpowiedz Link Zgłoś
olinek11 Re: Black Red White - sąd? 04.02.07, 03:01 Ja ostatnio wygrałam z firmą CANON nie bede sie wdawała w szczegóły (jeśli chcesz to wyslę Ci dokładniejsze informacje na @) w każdym razie postraszylismy sądem i tym że nagłośnimy sprawę w prasie (byliśmy w tej sprawie w redakcji gazety FAKT) i zakończyło sie na nasza korzysc, nawet lepiej niż się spodziewalismy. Warto walczyc o swoje!! Odpowiedz Link Zgłoś
limonka_3 Re: Black Red White - sąd? 05.02.07, 08:16 olinek, czy mogłabys napisać z jakim sprzętem miałaś problem i w ogóle o co chodziło z tym canonem po krótce? ludzie, podziwiam Was, mnie brak odwagi w takich sytuacjach, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaivcia Re: Black Red White - sąd? 04.02.07, 12:09 ło matko toś mnie wystraszyła, miałam u nich upatrzoną kuchnię ale chyba się nie skuszę ... Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: Black Red White - sąd? 04.02.07, 14:32 Współczuję mamivcia, na pewno nerwówa. Ale nie zrażajcie się, dziewczyny, do kuchni BRW. My mamy kuchnię Nika (gotowy zestaw) + kilka szafek dodatkowych + blat na całość kupowany z metra, wszystko u nich zamawiane wraz z montażem. Spisali się świetnie - montaż błyskawiczny, meble się świetnie sprawdzają. Mamy je wprawdzie dopiero 8 miesięcy, ale moja babcia ma identyczne już ze 3 lata, i z tego co wiem też świetnie się trzymają. Może to od sklepu zależy? Ja zamawiałam w Otwocku. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaivcia Re: Black Red White - sąd? 04.02.07, 14:46 no ja mam w salonie od nich Bawarię i w biurze Intarsio i jestem zadowolona, całkiem nieźle się spisują, biorąc pod uwagę cenę nie aż tak wysoką jak np. za paździoch udający drewno w Radpolu (łóżko 7.000-8.000 PLN) dlatego skusiłam się na kuchnię ... Odpowiedz Link Zgłoś
marcysia51 Re: Black Red White - sąd? 04.02.07, 17:14 Kurcze własnie zamierzaliśmy kupic u nich kuchnię. Teraz sama nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: Black Red White - sąd? 05.02.07, 15:18 Sorry, miało być współczuję, kep, a nie mamaivcia )) Odpowiedz Link Zgłoś
esi1 Re: Black Red White - sąd? 04.02.07, 22:31 Moja znajoma też zamawiała kuchnię, do mieszkania pod wynajem. Przywieźli jej złą jedną szafkę. Kiedy zwlekali z pzywiezieniem dobrej od razu postraszyła ich sądem. Po tygodniu miała szafkę. Odpowiedz Link Zgłoś
margolcia1111 Re: Black Red White - sąd? 04.02.07, 22:33 pół mieszkaia mamy z mężem umeblowane z tej firmy, przy czym z kuchnią były spore problemy.tzn niedotrzymywanie terminów, brak poszczególnych elemenów (a to frontów, a to szafek), do tego arogancja i lekceważący stosunek do klieta,żeby nie powiedzieć chamstwo i bezczelność. wszelkie próby ustnego załatwienia sprawy spełzały na niczym, dochodziły próby wmówienia nam nieprawdy. sprawa nabrała przyspieszenia po wysłaniu za potwierdzeniem pisemka, w którym powołaliśmy się na kilka paragrafów, czy artykułów ustawy konsumenckiej (teraz dokładnie nie pamiętam jakich - sprawa z 2003 r.), postrazyliśmy odszkodowaniem za straty zwiazane z brakiem możliwości użytkowania kuchni itd., oraz skierowaniem sprawy do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. pomogło, ale niemiłe wspomnienia pozostały i chciaż meble tej firmy bardzo nam się podobają nie zamierzam wydć salonach BRW ani jednej złotówki Odpowiedz Link Zgłoś
dzidecka Re: Black Red White - sąd? 05.02.07, 09:37 Ja mam od nich kuchnie i sypialnię i nie miałam żadnych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś