Alimenty syna

04.05.07, 21:32
Czy ktoś z Was wie jak się rozlicza alimenty na dwie córki.
Moja rozwidziona synowa, wyliczyła koszty wliczając czynsz, swiatło, gaz itd,
w pełnej wartosci na każdą z córek. Wyszło 650 zł na każde z dzieci a to już
1300 miesiecnie - więcej niż moja emerytura?
JAk mój syn ma to obalić przed sądem?
    • mijaczek Re: Alimenty syna 04.05.07, 21:35
      babciadarii napisała:

      > Czy ktoś z Was wie jak się rozlicza alimenty na dwie córki.
      > Moja rozwidziona synowa, wyliczyła koszty wliczając czynsz, swiatło, gaz itd,
      > w pełnej wartosci na każdą z córek. Wyszło 650 zł na każde z dzieci a to już
      > 1300 miesiecnie - więcej niż moja emerytura?
      > JAk mój syn ma to obalić przed sądem?

      powidziec, ze to wiecej niz emerytura mamusi i mamusi nie stac na zaplacenie
      jego alimentow.
      • tyssia Re: Alimenty syna 05.05.07, 17:14
        Haha to chyba on powinienien robic co nieeeee! wrrrr
    • babciadarii Re: Alimenty syna 04.05.07, 21:37
      Pytam poważnie. Syn ma nową rodzinę i nowe zobowiazania.
      • demonii Re: Alimenty syna 04.05.07, 21:38
        A...to starym dzieciom juz się nic nie należy???
        • michasia24 Re: Alimenty syna 04.05.07, 21:39
          no zesz stare do kanalow?
        • lola211 Re: Alimenty syna 05.05.07, 08:56
          A ktos tu pisze, ze nic?
          Bo ja widze ze tylko podwaza wysokosc okreslonych kosztow.
      • mijaczek Re: Alimenty syna 04.05.07, 22:10
        babciadarii napisała:

        > Pytam poważnie. Syn ma nową rodzinę i nowe zobowiazania.

        a ja odpowiadam powaznie. Pani syn ma rowniez poprzednia rodzine i poprzednie
        zobowiazania. trzeba bylo o tym myslec wczesniej. a teraz co? mamusia ma
        sprztaac po synku i utrzymywac wnuczke, bo synkowi znudzila sie stara zabawka?
        pieeeknie....
      • majka003 Re: Alimenty syna 07.05.07, 14:35
        a stare to się nie liczą??W końcu to jego córki... Cóż faktycznie to się wlicza
        rzeczywisty koszt utrzymania dzieci tzn. jedzenie,ubiór itd. Jeżeli synowa
        pracuje to płatności z mieszkania są brane pod uwagę ale do tego aby sprawdzić
        czy ja tez stać aby utrzymać dzieci. A też ważne czy syn widuje dzieci czy
        kupuje prezenty czy jakieś buty,itd. To wpływa na zmniejszenie alimentów. A
        reszta należy do sądu...Jeszcze ważne jest w jakim wieku są dzieci.
    • joasia1234 Re: Alimenty syna 04.05.07, 21:40
      To chyab syn powinien utrzymywać swoje dzieci, a nie jego mama. Z dziećmi też
      się rozwiódł?
    • mathiola Re: Alimenty syna 04.05.07, 21:45
      Alimenty powinny być takiej wysokości, żeby rodzice byli w stanie wywiązać się
      z nich. Jeśli 1300 zł to dla Twojego syna zbyt dużo, bo zarabia np. 2 tysiącve,
      to sąd weźmie to pod uwagę. Jeśli jednak Twój syn zarabia 5 tysięcy, to myślę,
      że sądu nie wzruszy historia o nowej rodzinie.
      Istnieje jeszcze coś takiego jak możliwość zarobkowa, czy jakośtak, czyli sąd
      bierze pod uwage to, ile ojciec mógłby przy swoim zawodzie zarobić, gdyby się
      postarał, a nie ile zarabia realnie (bo mu się np. nie chce). Istnieje też
      takie coś, że oboje rodzice powinni łożyć na dzieci po równo - czyli jeśli twój
      syn 1300 to i matka dzieci też 1300.
      • virtual_moth Re: Alimenty syna 04.05.07, 22:12
        mathiola napisała:

        > Istnieje też
        > takie coś, że oboje rodzice powinni łożyć na dzieci po równo

        Przy czym jest też coś takiego jak alimentacja "w naturze", czyli osobista
        opieka nad dzieckiem, wychowywanie. Jesli dzieci są małe, matka zajmuje się ich
        wychowaniem i opieką, może nawet zarządać od ojca dziecka 100% pokrycia kosztów
        utrzymania dziecka i ma szanse wygrać sprawę.

        A babci widać szkoda syneczkawink Babciu, moze to nie jego dzieci?wink))
        • mathiola Re: Alimenty syna 04.05.07, 22:17
          Nic mi nie wiadomo o alimentacji w naturze, ale jeśli chodzi o koszta, wiem, że
          powinny rozkładać się po połowie.
          • joasia1234 Re: Alimenty syna 04.05.07, 22:37
            Powinny rozkładać się proporcjonalnie do zarobków. Jeśli matka zarabia 800 zł
            to nie będzie dawać na utrzymanie dzieci 1300. A jak tatuś zarabia 5000 to
            będzie płacił więcej.
          • virtual_moth Re: Alimenty syna 04.05.07, 22:54
            mathiola napisała:

            > Nic mi nie wiadomo o alimentacji w naturze, ale jeśli chodzi o koszta, wiem,
            że
            >
            > powinny rozkładać się po połowie.

            Nie koszta po połowie, tylko ALIMENTACJA po połowie. Alimentacja to nie tylko
            kasa. Odsyłam do art. 135, par2 KRiO.
            • mathiola Re: Alimenty syna 04.05.07, 23:01
              "Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które nie jest jeszcze w
              stanie utrzymać się samodzielnie, moze polegać także, w całości lub w częsci,
              na osobistych staraniach o jego utrzymanie lub wychowanie"

              No i co w związku z tym? Bo rozumiem że tyczy się to ojca, który ma w nosie
              zajmowanie się dzieckiem i odowiedza je sporadycznie albo wcale. Albo jeśli
              matka jest na macierzyńskim/wychowawczym i nie może podjąć pracy. Ale w innej
              sytuacji? To ojciec nie ponosi starań o jego utrzymanie lub wychowanie?
              • virtual_moth Re: Alimenty syna 04.05.07, 23:07
                Ale czego nie rozumiesz?
                • mathiola Re: Alimenty syna 04.05.07, 23:14
                  a ja pisałam że czegoś nie rozumiem?
                  Napisałam, że rozumiem nierówny podział kosztów utrzymania w przypadku kiedy
                  jeden rodzic olewa obowiązek wychowania.
                  Nie rozumiem natomiast nierównego podziału kasy na dziecko tylko dlatego, że
                  jest taki kruczek prawny który można wykorzystać, bo tak. Jeśli realne wydatki
                  na utrzymanie dziecka wynoszą 1000 zł, jest rzeczą jasną, że 500 zł powinien
                  wyłożyć ojciec, a drugie 500 matka.
                  • virtual_moth Re: Alimenty syna 04.05.07, 23:21
                    Odpowiedz na pytanie - czy ojciec widujący dziecko 2-3 razy na tydzień po
                    godzinie, dwie (optymistyczna wersja) ma taki sam wkład w wychowanie i opiekę
                    nad dzieckiem jak matka, która to dziecko "widuje" na co dzień? Organizacja
                    opieki (lub osobista opieka), codzienne posiłki, lekarze itd.
                  • lola211 Re: Alimenty syna 05.05.07, 08:53
                    Jeśli realne wydatki
                    > na utrzymanie dziecka wynoszą 1000 zł, jest rzeczą jasną, że 500 zł powinien
                    > wyłożyć ojciec, a drugie 500 matka.

                    To nie jest tak.Jesli dziecko przebywa z matka, a na ogol tak jest, to ona
                    sprawuje nad nim osobista opieke i w zwiazku z tym to zalicza sie na poczet jej
                    obowiazku utrzymania dziecka- wobec czego ojciec bedzie placil wiecej kasy,
                    zas matka mniej.No chyba, ze pol miesiaca dziecko spedzi z ojcem, pol z matka.
          • baska121 Re: Alimenty syna 24.05.07, 08:49
            Alimenty w naturze ? no wlasnie mozna wynajac nianie za 1500 zl a samej isc do
            pracy za 1000zl skoro alimenty w naturze sie nie licza .Mama zajmuje sie
            dziecmi a tatus placi czy to jest po rowno ?znam osobe ktora pilnuje dziecka w
            Warszawie za 1500 a na swoje dziecko w wieku szkolnym dostaje 300 zl
            alimentow .Skoro opieka nad wlasnym dzieckiem dzien i noc w chorobie nie jest
            nic warta to dlaczego inne rodziny za opieke 8-9 godzin placa 1500 zl .Reszte
            dnia i nocy musza sie zajmowac dzieckiem sami .Moim zdaniem opieka nad
            dzieckiem jest o wiele wiecej warta jak najwieksze alimenty ale tego nie wiedza
            tatusiowie ktorzy placa a dziecko ogladaja na zdjeciu .
    • agatha_mama Re: Alimenty syna 04.05.07, 22:06
      Twoja była synowa musi udokumentowac przed sądem wydatki na dzieci, wszystko
      dokładnie, poza tym obowiązek utrzymania dzieci spoczywa na obojgu rodzicach po
      połowie, więc nie sądze aby 2600 Twoja synowa wydawała miesięcznie na
      dzieci !!!! No i sprawa druga sąd bierze pod uwage zarobki ojca dzieci, a
      alimenty nie moga przekroczyc 60 % tego wynagrodzenia.
      • virtual_moth Re: Alimenty syna 04.05.07, 22:18
        agatha_mama napisała:

        > No i sprawa druga sąd bierze pod uwage zarobki ojca dzieci, a
        > alimenty nie moga przekroczyc 60 % tego wynagrodzenia.
        Bzdura. Są bierze pod uwagę możliwości zarobkowe, a nie zarobki. Max 60%
        wynagrodzenia to sciaga komornik z pensji. Sąd może zasądzić dowolny procent
        deklarowanych i udowodnionych zarobków ojca dziecka.
        • agatha_mama Re: Alimenty syna 04.05.07, 22:27
          sąd bierze równiez pod uwage zarobki matki, nie tylko ojca, a nie możliwości
          zarobkowe - z tym się jeszcze w praktyce nie spotkałam, to tak jakby gośc
          zarabiał 600 , a sędzina powiedziała, no ale gdyby pan mogł to pewnie zarobiłby
          pan .1500 i w związku z tym przywale panu 1000 zł alimentów.
          Sama mam córkę z poprzedniego związku i wiem jak trudno uzyskac alimenty
          powyżej 400 zł, ja od 5 lat mam 370 zł na córkę, a od 4 miesięcy szanowny pan
          tatuś dopiero zaczął płacić.
          • virtual_moth Re: Alimenty syna 04.05.07, 23:04
            agatha_mama napisała:

            > sąd bierze równiez pod uwage zarobki matki, nie tylko ojca,

            Tak jest


            > a nie możliwości
            > zarobkowe - z tym się jeszcze w praktyce nie spotkałam,

            W jakiej praktyce? Odsyłam do art 135 par 1 KRiO. Nie ma tam mowy
            o "zarobkach"wink
            Chodzi o różnych panów menedzerów po NBA czy innych dentystow, którzy nagle po
            rozwodzie/rozstaniu stali się bezrobotni, a takich sytuacji jest mnóstwo.
            Sposobów na robienie LEGALNIE z siebie biedaka na bezrobociu są miliony, akurat
            prawo rodzinne pod tym wzgędem jest OK, a sądy obeznane w sytuacjach i z tego
            co obserwuję sądy dość dobrze wyłapują krętaczy, a pomaga im w tym prawo.
      • mathiola Re: Alimenty syna 04.05.07, 22:20
        Teraz doczytałam, że ona rozłożyła koszty mediów w całości na alimenty za jedną
        i w całości na alimenty na drugą córkę? To tak jakby płaciła dwa razy za prąd i
        gaz, bo ma dwie córki. To nie przejdzie, łatwo to podważyć. Biedne dzieci
        biednymi dziećmi, ale absurdalne alimenty też się zdarzają.
        • agnieszka_azj Re: Alimenty syna 05.05.07, 17:12
          W 650 zł raczej trudno zmieścić cały czynsz i media oraz pełen koszt utrzymania
          dziecka. To oczywiście nie powinno przejść.
          Ale jeśli była synowa mieszka z dwiema córkami samodzielnie to jak najbardziej
          uzasadnione jest umieszczenie w alimentach na każdą z córek 1/3 tych wydatków.


          Założenie przez ojca drugiej rodziny ma takie znaczenie, że w stosunku do
          dzieci z OBU tych związków ma on TAKIE SAME zobowiązania.
          • volta2 Re: Alimenty syna 05.05.07, 23:37
            Ale te 650 zeta to raczej bardzo realne koszty, większość z nas ma wydatki
            stałe, typu czynsz, prąd, telefon, gaz na poziomie ok. 1000 zł, przy średniej
            wielkości mieszkaniu, więc gdy doda się żywność i ubranie dla 2 córek to te
            1300 wyjdzie spokojnie. I jeszcze sąd obiniży o te 300 zł, bo facio ma przecież
            DRUGĄ i zdaje się ważniejszą rodzinę, to matka dostanie po 500 zł na córkę. Czy
            to dużo?
    • mamamonika Re: Alimenty syna 07.05.07, 14:50
      Ciekawe, czy ta Daria z nicka jest z nowej, czy starej rodziny synalka?
      • lola211 Re: Alimenty syna 07.05.07, 14:53
        A jakie to ma znaczenie?
        Atakujecie tylko dlatego ze ktos smie zalozyc druga rodzine.Nie wiecie nic
        wiecej, nie znacie tych osob, a jad sie wylewa.

    • mynia_pynia Re: Alimenty syna 07.05.07, 15:08
      Jestem w szoku.
      czyli jeśli zarabiam 1500zł to moga zasądzic alimentów na 900zł ???
      No proszę was i ja mam się utrzymać ża 600zł, a moje dziecko będzie żyło za
      1800zł ???

      Ba ... jeszcze trafię do pierdla jesli płacić nie będę ???

      He...he... to teraz rozumiem dlaczego rodzice czasem tak walczą o dzieci,
      cieszcie się kobiety że w 99% opiekę przyznają nam a nie facetą smile

      Ale zawsze to nasi rodzice mogą domagać się alimentów od nas ciekawe czy wtedy
      też będziecie tak jednym głosem śpiewać - bo macie inną nową rodzinę, ale co
      sądu obchodzą wasze dzieci skoro na rodziców trzeba kase wydać wink

      • lola211 Re: Alimenty syna 07.05.07, 15:55
        No tak wlasnie jest.Jestes bezrobotna- i tak alimenty ustala, bo dziecko
        utrzymywac masz obowiazek.Zarabiasz za malo- trudno, widac malo sie starasz.
        Przy okazji alimentow koszty utrzymania dziecka jakos tak dziwnie rosna.a
        wystarczy poczytac chocby forum, by dowiedziec sie, ze za 1500 zł. 4 osobowa
        rodzina jest w stanie sie wyzywic, ubrac i jeszcze na rozrywki wystarczy.
        To jakis paradoks jest.
        • agnieszka_azj Re: Alimenty syna 07.05.07, 16:57
          lola211 napisała:

          > Przy okazji alimentow koszty utrzymania dziecka jakos tak dziwnie rosna.a
          > wystarczy poczytac chocby forum, by dowiedziec sie, ze za 1500 zł. 4 osobowa
          > rodzina jest w stanie sie wyzywic, ubrac i jeszcze na rozrywki wystarczy.

          To zalezy też od tego, gdzie ta rodzina mieszka i w jakim wieku są dzieci.
          Wbrew temu, co się wydaje twórcom "becikowego" koszta utrzymania dziecka z
          wiekiem rosną. To rzeczywiście jakiś paradoks jest, że dwulatek w małym
          miesteczku "kosztuje" mniej niż licealista w Warszawie wink))
        • bea116 Re: Alimenty syna 08.05.07, 08:06
          takie są konsekwencje posiadania dzieci z innych związków, że się płaci alimenty...nie ma zakazu stworzenia drugiej rodziny jeśli pierwsza z jakiś względów przestała funkcjonować, ale jest nakaz utrzymywania dzieci, nie na zasadzie - wziąlem rozwód to mam teraz w głębokim poważaniu... a co do tych małych mozliwości zarobkowania to faceci często kombinują niestety, mam takie przykłady w bliskim otoczeniu, np. mógł ożenić się z kobietą posiadajaca dzieci z poprzedniego związku i dawać na nie kasę, ale dla swojego syna to już przestało starczać nawet na 300 zł, albo tatuś wraz z rozwodem nagle stał się bezrobotny i rozłożył ręce jaki to on biedny a wszyscy znajomi wiedzą, że zarabia na "czarno"... Oczywiście są alimenty absurdalne, ale nie wiem czy np 500 zł na dziecko to suma absurdalna, wg mnie raczej nie. A tu jak widać to babcia się martwi o alimenty, bo synek biedny taki, szarpie go ta potwora, a to zła kobieta przecież była...
Pełna wersja