Dodaj do ulubionych

bezrobotna mama a PUP-y

14.05.07, 20:50
taką mam dziurę w gowie i zero doświadczenia w tym temacie. może emamy mają
więcej i opowiedzą smakowite kąski o ich pożyciu z PUP-ami?

mały ostatni miesiac znów choruje, włącznie ze szpitalem, więc zawiesiłam
działalnosć poszukiwaczki pracy CHWILOWO!!! w międzyczasie postanowiłam
zarejestrować się w PUP. zrobiłam to nie z żądzy pieniądza (300zł co
miesiąc???) ale z pełną świadomoscią, że wtedy będę miała przedłużone
ubezpieczenie. okazało się, ze ubezpieczyć musi mnie i tak maż, a nie PUP,
ale kij z tym.
dziś dostałam smsa, ze urząd pracy zaprasza mnie na spotkanie z pracodawcą.
pracodawcą jest oczywiście ni mniej ni więcej a supermarket, więc o jaką
pracę i jakie piebiądze chodzi wszyscy wiemy.
i teraz tak: moja obecność jest wymagalna w 100%? jeśli się nie stawię czym
to grozi? i najważniejsze: opiekunki w moim rejonie biorą ok 800zł. zakładam,
że w PUP-ie rozdawane są stanowiska za góra 600 brutto. idąc do pracy i
zostawiając dziecko opiekunce nie zarabiam tyle, żeby móc pracować, bo nie
zarabiam na opiekę nad dzieckiem. taniej wychodzi mi więc siedzenie z
dzieckiem w domu i niepracowanie. tylko..... czy takie argumenty trafiają do
pań za biurkiem w PUP-ach? jakoś odgórnie zakładam, że mają klapki na oczach
i nie ma się zmiłuj dla nich..... da się to jakoś sensownie rozegrać?
acha. dodam, ze żłobek nie wchodzi w rachubę, dopiero co się z niego
wypisaliśmy. względy zdrowotne, naturalnie.

proszę o garść refleksji na temat i z góry dziękuję smile))
Obserwuj wątek
    • monia145 Re: bezrobotna mama a PUP-y 14.05.07, 20:53
      Nie wiem, jak jest teraz, ale kilka lat temu miałaś prawo odmówić dwukrotnie
      podjęcia pracy na stanowisku proponowanym przez urząd pracy bez konsewkencji w
      postaci pozbawienia prawa do zasiłku.
      • demarta Re: bezrobotna mama a PUP-y 14.05.07, 20:54
        moniu, teraz napewno musisz przyjać odrazu pierwsze. już nie ma "do trzech razy
        sztuka", niestety sad(
    • rita75 Re: bezrobotna mama a PUP-y 14.05.07, 20:55
      czy takie argumenty trafiają do
      > pań za biurkiem w PUP-ach?

      nie sadze, by trafily- po prostu zabiora ci status bezrobotnej (osoby
      poszukujacej pracy(- jako, ze wybrzydzasz. Idz na to spotkanie i zrob negatywne
      wrazenie na pracodawcy- nie musi cie zatrudnic wink
      • monia145 Re: bezrobotna mama a PUP-y 14.05.07, 20:58
        Rita a jak bardzo musi to być negatywne wrażenie i w jakim stylu negatywne,
        żeby Demarty nie przyjęli do supermarketu? No bo wiesz, poradzimy jej
        udawać ...hm...delikatnie mówiąc osobę trochę rozkojarzoną..a im sie akurat
        spodoba, i co wtedy?smile
        • rita75 Re: bezrobotna mama a PUP-y 14.05.07, 21:03
          no forum praca byl taki watek- wielce pomocne bylo np. przychodzenie na cyku wink
        • demarta Re: bezrobotna mama a PUP-y 14.05.07, 21:03
          no jak narazie, to nie mam zorganizowanej opeiki nad dzieckiem i myślałam, ze
          pójdę z dzieckiem przy piersi (chociaż nie karmięsmile))). no ale on jeszcze chory
          jest, nie mogę go narażać na zbiorowisko ludzkie. nie darowałabym sobie, że
          chcac zagrać rolę narażam dziecko na kolejny miesiac antybiotyków.

          najchętniej bym nie poszła ze wzgledu na jego choróbsko, no ale L-4 przecież w
          tej sytuacji nie ma prawa bytu....czy się mylę?
          • rita75 Re: bezrobotna mama a PUP-y 14.05.07, 21:05
            wiesz, jezeli chodzi o prace w handlu, to preferowany jest estetyczny wyglad-
            moze cos w tym kierunku zrobic? Jakies parchy na gębie, doklejane, sztuczne
            pryszcze hheehe
          • janka007 Re: bezrobotna mama a PUP-y 14.05.07, 21:06
            Zadzwoń do urzędu i zapytaj, moim zdaniem ma.
            • rita75 Re: bezrobotna mama a PUP-y 14.05.07, 21:10
              zasilek dla bezrobotnych przysluguje osobom, ktore wyrazaja gotowosc do
              podjecia pracy- tak wiec tlumaczenie typu: bo opieka nad dzieckiem, bo
              opiekunka itp. nie przejdzie.
              • janka007 Re: bezrobotna mama a PUP-y 14.05.07, 22:34
                Nawet pracownik czasem chwilowo nie jest zdolny do pracy, bo ma L4 na dziecko.
                • rita75 Re: bezrobotna mama a PUP-y 15.05.07, 06:47
                  > Nawet pracownik czasem chwilowo nie jest zdolny do pracy, bo ma L4 na
                  dziecko.

                  wlasnie- pracownik...
        • mamamonika Re: bezrobotna mama a PUP-y 14.05.07, 21:06
          A może oni tam tez bardziej wykwalifikowanych szukają? Kto wie?
          W razie czego łatwiej by mi się chyba rozmawiało z osobą z supermarkta (że masz
          się nie spodobać wink) niż panią z PUPu
          Z PuPami (jak to brzmi wink)) miałam do czynienia, ale od strony funduszy UE,
          nigdy się tam nie rejestrowałam.
          A jeszcze spytam - czy nie możesz sobie chwilowo ustawić statusu na "żona przy
          mężu" a nie poszukująca pracy? W takim wypadku też masz z dzieckiem prawo do
          jego ubezpieczenia. A chyba raczej nie chodzi co o to, żeby Ci te Pupy czy jak
          im tam roboty szukały...
          Zadzwoń ty lepiej do ZUSu jako mamuśka przy mężu i się wywiedz wink)
          • arienne07 Re: bezrobotna mama a PUP-y 14.05.07, 21:25
            Wtedy gdy ja byłam bezrobotna (pół roku), to żadnemu PUPowi by na myśl nie
            przyszło żeby komuś pracę proponowaćbig_grinDDD
            A swoją drogą to ciekawe jak to jest z tymi pracami interwencyjnymi (czyt.
            zamiatanie chodników czy inne sprzątanie)- zaproponują coś takiego magistrowi i
            ten odmówić nie może, bo utraci świadczenia. Skandal. Niby mówią że żadna praca
            nie hańbi- to nie prawda, ja czułabym się w najwyższym stopniu upokorzona.
            Zrobiłabym to jedynie dla dziecka, gdybym była w sytuacji bez wyjścia, co nie
            znaczy że nie czułabym się fatalnie.
            • demarta Re: bezrobotna mama a PUP-y 14.05.07, 21:38
              a ja muszę przyznać, ze naprawdę żadna praca nie hańbi smile))) biorąc udział w
              szkoleniu menagerskim (learning by doing) musiałam zacząć od nauki obsługi
              maszyn do mycia podłóg, tak, żebym na własnej skórze poczuła czego ile czasowo
              wymagać od pracowników. i to mycie podłóg było najbardziej głupawkotwórczym
              zajęciem podczas szkolenia!!! no tyle, że wtedy człowiek wiedział, ze to tylko
              czasowe, a nie docelowe smile)))))
    • mama_idalki Re: bezrobotna mama a PUP-y 14.05.07, 21:03
      Do mnie przyszły 2 oferty pracy pocztą, kiedy zresztą byłam na zasiłku. Nie
      poszłam ani razu. Tylko raz zapytali mnie czy byłam na rozmowie, to udałam
      głupią, że o niczym nie wiem. Poczta działa jak chce, list nie był polecony,
      więc mógł nie dojść. Na twoim miejscu powiedziałabym , że zgubiłam telefon,
      został ukradziony, cokolwiek smile Ale znając Pupy, to nawet nie spytają smile
    • janka007 Re: bezrobotna mama a PUP-y 14.05.07, 21:05
      1. Prawo do zasiłku nie przysługuje bezrobotnemu, który:
      1) odmówił bez uzasadnionej przyczyny przyjęcia propozycji odpowiedniego
      zatrudnienia, innej pracy zarobkowej, szkolenia, stażu, przygotowania zawodowego
      w miejscu pracy, wykonywania prac interwencyjnych lub robót
      publicznych;

      To znaczy, że możesz odmówić z uzasadnionej przyczyny, nie wiem tylko co oni
      uznają za uzasadnione przyczyny. To był art. 75 ustawy o promocji zatrudnienia
      i instytucjach rynku pracy.
      • jowita771 Re: bezrobotna mama a PUP-y 15.05.07, 17:09
        janka007 napisała:

        > 1. Prawo do zasiłku nie przysługuje bezrobotnemu, który:
        > 1) odmówił bez uzasadnionej przyczyny przyjęcia propozycji odpowiedniego
        > zatrudnienia, innej pracy zarobkowej, szkolenia, stażu, przygotowania
        zawodoweg

        ja bym sie przyczepiła w tym przepisie do słówka "odpowiedniego". jeśli jest
        sytuacja, jaką ktoś wyżej opisał - że proponują osobie np. z wyzszym
        wykształceniem zamiatanie ulic, to ja bym sie upierała, że to nie jest
        odpowiednie zatrudnienie. zdarza się, że specjalnie dają oferty nie do
        przyjęcia, żeby się pozbyć ubezpieczonego, np. proponują samotnej matce dwójki
        dzieci pracę w sklepie za 600 zł.
    • jdylag75 Re: bezrobotna mama a PUP-y 14.05.07, 21:11
      Nie bardzo rozumiem dlaczego się zarejestrowałaś w PUP skoro i tak zdrowotnie
      powinien ubezpieczyć Cię mąż, a chyba o ubezpieczenie głównie chodziło, chyba,
      ze nie zrozumiałam. Skoro Ci nie zależy na jakiejkolwiek pracy - teraz
      jakąkolwiek znajdziesz od ręki - to po co się męczyć jazdą na spotkanie z
      rekruterem kasjerek?
      Wyrejestruj się i nikt nie zaproponuje Ci stanowiska poniżej Twoich ambicji
      finansowych. Poza tym o ile wiem do PUP trzeba jeździć/chodzić co miesiąc i
      podpisywać karteczki.Nie rozumem: chcesz być oficjalnie bezrobotną czy nie?
      Może jakieś badania prowadzisz...
      Na cały etat nie mogą dawać 600 brutto, minimalna to 936 brutto co daje jakieś
      676, .. netto, pocieszające
      • demarta jdylag75 14.05.07, 21:16
        no pisałam, ze chodziło mi o ubezpieczenia, ale nieświadoma byłam tego, ze tak
        czy siak mąż mnie musi ubezpieczyć. moja wina. gdybym to wcześniej wiedziała,
        to bym się nie pchała w PUP.

        i czy mogę się wyrejestrować bo chcę? nie sądzę, z tego co wiem, trzeba
        przynieść zaświadczenie o zatrudnieniu. dopiero wtedy można być
        wyrejestrowanym. kukwa.

        a piszę o kwocie 600 zł brutto, bo kasjerki rzadko kiedy są ztrudniane na cały
        etat smile))
        • rita75 Re: jdylag75 14.05.07, 21:18
          wystarczy sie nie odhaczyc- skresla cie sami
          • jdylag75 Re: jdylag75 14.05.07, 21:22
            Dokładnie, odejść bez pożegnania, nie podpisywać się ani razu. Na szczęście
            teraz bezrobocie spada i można sobie tak grać w kulki z PUPkami, pewnie tam
            teraz tłumów nie ma, ale pamiętam czasy sprzed 6-7 lat i smutek mnie ogarnia...
        • gia.m2 Re: jdylag75 14.05.07, 21:20
          demarta napisała:
          > i czy mogę się wyrejestrować bo chcę? nie sądzę, z tego co wiem, trzeba
          > przynieść zaświadczenie o zatrudnieniu. dopiero wtedy można być
          > wyrejestrowanym. kukwa.


          UTRATA STATUSU BEZROBOTNEGO
          Art. 33 ust. 4 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy:

          Bezrobotny traci statut, gdy:

          złożył wniosek o pozbawienie statusu bezrobotnego;

    • denea Re: bezrobotna mama a PUP-y 14.05.07, 21:49
      Ale jako bezrobotna się zarejestrowałaś ? Czy jako osoba poszukująca pracy ? Bo
      jeśli to drugie to olej, bo i tak nic specjalnie Ci nie przysługuje, możesz iść
      do pokoju nr 24 i zapytać panią z ciasteczkiem o szczegóły oferty, która gdzieś
      tam wisi.
      Jeśli jako bezrobotna to też olej (bo rozumiem, że Ci nie zależy, tak ?) i sami
      Cię wyrejestrują.
      I jeszcze co do odrzucenia oferty - zacznijmy od tego że Urząd może
      bezrobotnemu zaproponować ODPOWIEDNIĄ pracę, tzn. zgodną z kwalifikacjami. Nie
      mogą na ten przykład farmaceuty zagonić do zamiatania chodników.
      • demarta Re: bezrobotna mama a PUP-y 14.05.07, 21:56
        denea, nie mogą, nie mogą...... oni i tak mogą więcej niż my, szaraczkismile))

        oficjalnie widnieję w PUP jako wieloletni manager, kierownik z wykształceniem
        wielofilologicznym, ale....... na kasjerkę się nadaję smile)))) czyż np. niemiecki
        nie przyda sie na kasie? zawsze jakiś obcokrajowiec na pakupki do supermarketu
        w polszy wdepnie smile)))
        • demarta i...... 14.05.07, 22:01
          podczas rejestracji nie szło mi o kase, ale tak sobie myślę i myśle i..... jako
          pracownik odprowadzałam solidnie podatki, ubezpieczenia. teraz od długiego
          czasu nie zarabiam i myślę sobie, dlaczego taki byle ziutek bez oporów dostaje
          co mu się należy z PUP-u, a ja nie mogę moim 300 zeta wyciągnąć przez 6
          miesięcy?

          no ale ostatecznie przyznaję, jeśli mam do wyboru święty spokój i swobodę w
          osobistym szukaniu pracy, to poświęcę te niecałe 2.000 zł, nie chcę ich, byleby
          je ktoś rozsądnie wydał.... nie na mnie smile)))
          • hexella Re: i...... 14.05.07, 22:38
            demarta napisała:

            >
            > no ale ostatecznie przyznaję, jeśli mam do wyboru święty spokój i swobodę w
            > osobistym szukaniu pracy, to poświęcę te niecałe 2.000 zł, nie chcę ich,
            byleby
            >
            > je ktoś rozsądnie wydał.... nie na mnie smile)))

            No na to bym nie liczyławink
            Demarta, bierz 3stówki i jakby co, to Ci wyślę swój nr konta, albo przepij
            gdzieś w fajnym barze!
          • denea Re: i...... 15.05.07, 06:57
            No dobra, nie powinni wink))
            Ja wiem, że oni mogą wszystko. Ale w sytuacji zaproponowania Ci pracy kasjerki
            w hipie masz święte prawo zrobić zadymę, odwołać się i postraszyć mediami.
            Urocze to że w naszym kraju prawo sobie a praktyka - jak urzędolcowi wygodnie.
            A na Twoim miejscu, kurde, nie darowałabym tych 300 zł - nawet na waciki możesz
            wydać, a co !
            Ale rozumiem że można woleć kupić sobie święty spokój wink
            • dlania Demarta oczywiście.sorry za pomyłke 15.05.07, 07:08
              Denea pewnie prace ma i nowej nie szukawink
      • iwona304 Re: bezrobotna mama a PUP-y 15.05.07, 08:49
        Jeśli jako bezrobotna to też olej (bo rozumiem, że Ci nie zależy, tak ?) i sami
        >
        > Cię wyrejestrują.

        Tylko w przypadku wyrejestrowania na wniosek bezrobotnego może on zarejestrowac
        się ponownie w dowolnym momencie, chociażby w nstępnym dniu. Natomiast w
        przypadku utraty statusu bezrobotnego z powodu nie stawienia się w PUP w
        wyznaczonym terminie - utrata statusu nasepuje na okres 3 miesięcy.
    • mamamichasia1 Re: bezrobotna mama a PUP-y 14.05.07, 22:39
      Witam
      Argumentem dla pań za biurkiem w PUP jest druk ZUS ZLA /od kilku lat nie ma już
      L4/ od Twojego lekarza.
      Żadne ustne tłmaczenia, tylko dokument.

      Masz prawo otrzymać zwolnienie jeśli jesteś chora.
      Gdy choruje Twoje dziecko zwolnienie na opiekę nad członkiem rodziny wystawia
      pediatra lub Twój lekarz rodzinny.
      Tylko nie może to być zaświadczenie lekarskie lecz druk zwolnienia jak dla
      pracownika- otrzymujesz zieloną kopię ,którą wysyłasz poleconym do PUP lub
      osobiście dostarcza np Twój mąż.
      Tylko musisz znać NIP Twojego urzędu pracy.
      Pozdrawiam.
      • dlania Re: bezrobotna mama a PUP-y 15.05.07, 07:07
        Denea, a czym jak sie rejestrowałaś to nie zaznaczałaś w karcie, jaki tym pracy
        cie interesuje? Ja cos takiego pamietam - wpisałam tylko te zawody, które
        chciałam wykonywać, kasjerki wśród nich nie byłowink

        Moim zdaniem do marketu to Ty i tak sie nie nadajesz, więc śmiało możesz iśc na
        tę rozmowę. To wcale nie jest tak, że bezrobotny musi sie zgodzic na wszystko,
        brac prace i cicho siedzieć. Powiedź paniom z PUPu czy menagerowi z marketu
        (gośc już z przyzwoitości i lojalności zawodowej powinien cie nie zatrudniaćwink,
        że nie będziesz mogła pracowac w systemie 3-zmianowym, tylko miedzy 8 a 16, że
        chcesz mieć przerwę w połowie dnia na karmienie dziecka (nawet, jeśli to
        nieprawda), no ni przedstaw mu odpowiednie warunki finansowe.
        A może sie tak zdaży, że zaproponuja ci w tym markecie prace, ale na lepszym
        stanowisku, właśnie menagera? To pewnie tez nie jest szczyt Twoich marzeń, ale
        chociaż na opiekunke by starczyło.
        Powodzenia.
        • dlania Demarta oczywiście, sorry za pomyłkę 15.05.07, 07:09
          Denea pewnie prace ma i nowej nie szukawink
    • sylwia06_73 Re: bezrobotna mama a PUP-y 15.05.07, 09:10
      U nas pani w UP stwierdzila,ze nie proponuja pracy w supermarketach osobom z
      malymi dziecmi bo nikt im nie pojdzie pracowac w weekendy.Tak bylo 4 lata temu
      nie wiem jak jest teraz
    • gosika78 Re: bezrobotna mama a PUP-y 15.05.07, 17:18
      Możesz odmówić przyjęcia oferty pracy poniżej Twoich kwalifikacji.
      • gola1 Re: bezrobotna mama a PUP-y 24.05.07, 14:31
        Czy będąc zarejstrowanym w PUPracy bez prawa do zasiłku i podciągniętym pod
        ubezpieczenie męża -jest ten czas wliczany do lat pracy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka