Proszę osoby zorientowane w sprawie o pomoc.
Do rzeczy, czy urząd Pracy, nawet po długim czasie(ok.rok)rejestracji ma prawo
przedstawiać propozycje tak naprawde ponizej kwalifikacji zarejestrowanego( z
tego co wiem to nie,ostatnio jednak próbowano wmawiać mi co innego)?
Rozumiem,że jeśli dotychczas taka osoba pracowała np.w kancelarii prawnej
albo banku i UP nie dysponuje podobnymi ofertami to w konsekwencji proponuje
oferty odpowiadajace wykształceniu bezrobotnego(np. wyzsze ekonomiczne lub
prawnicze), dobrze kumam?
Jednak pani urzędniczka próbowała mnie ostatnio przekonać,że mogą również
zaproponować ofertę do której nie trzeba szczególnych kwalifikacji i
pracodawca wymaga np. tylko wykształcenia średniego ekonomicznego np. na
stanowisko sekretarki,dla mnie to skądinąd niedorzeczne,bo jest to ewidentne
zanizanie kwalifikacji, czy faktycznie zgodnie z prawem Urząd ma prawo
zaproponować tego typu oferty?
Cholera, mam przepraszać ,że nie jestem budowlańcem