Dodaj do ulubionych

Alimenty na rodzica

08.01.08, 20:31
W 2006 złożyłam sprawa w Sadzie o wymeldowanie mojego ojca z mieszkania. Powód
do wymeldowania był taki iż, ojciec chciał posiadać tylko i wyłącznie
meldunek(potwierdzenie adresu ) bez konieczności zamieszkiwania w tym
mieszkaniu a co za tym idzie chciał także uniknąć utrzymywania gospodarstwa
domowego wraz z innymi mieszkańcami. komisja sprawę zbadała i jednocześnie
stwierdziła iż ojciec w mieszkaniu nie przebywa oraz nie posiada żadnych
swoich osobistych rzeczy. W tym samym roku, Sad podjął decyzje o wymeldowaniu.
Wyrok jest prawomocny.
Ojciec szukając zemsty za wymeldowanie, wystąpił do sadu o alimenty w kwocie
1000 złotych miesięcznie od swoich dzieci (czyli ode mnie 500 zlotych oraz
brata zlotych) twierdząc iż nie ma środków do Życia. Co jest nieprawda. Od
ponad 10 lat mój ojciec zamieszkuje oraz układa sobie Zycie z inna kobieta.
Kobieta ta posiada emeryturę górnicza po zmarłym mężu, natomiast ojciec mój
posiada rentę. Dodatkowo dorabia sobie jak złota raczka wykonując drobne
naprawy. W związku z powyższym, mój ojciec jest w stanie zapewnić sobie
utrzymanie.
Kłania się teraz pytań kilka.

Na jakiej podstawie sad może przyznać alimenty dla ojca skoro ma środki do
utrzymania?
Czy mój ojciec może się domagać 12 tysięcy złotych za poprzedni rok ,skoro
sprawa została założona w październiku roku 2007?
Obserwuj wątek
    • burza4 Re: Alimenty na rodzica 08.01.08, 23:09
      nie rozumiem tu czegoś - wymeldowałaś ojca, który chciał mieć tylko
      zameldowanie bo "chciał uniknąć kosztów"? a niby dlaczego miałby je
      ponosić, skoro tam nie mieszkał? dziwne co najmniej.

      rodzice znajdujący się w niedostatku mają prawo do alimentów od
      dzieci. To, czy renta ojca wystarcza mu na godziwe życie - będzie
      oceniał sąd. Dochody jego konkubiny nie mają nic do rzeczy, bo ona
      szczęśliwie nie ma obowiązku alimentacyjnego wobec niego. Skoro
      ojciec ma rentę - prawdopodobnie ma orzeczoną niezdolność do pracy,
      co za tym idzie - sąd różnie może podejść do tematu, że może sobie
      dorabiać. Zresztą - drobne naprawy kokosów mu nie przyniosą.

      jeśli jego dochody są znikome (a renty w tym kraju zastraszające nie
      są), ojciec np. potrzebuje leków itd, to sąd może ojcu alimenty
      przyznać. Czy wstecznie - nie wiem, ale raczej na to ma marne szanse.

      • wegatka Re: Alimenty na rodzica 08.01.08, 23:28
        burza4 napisała:


        > a niby dlaczego miałby je
        > ponosić, skoro tam nie mieszkał? dziwne co najmniej.

        Ja bym się z tym stwierdzeniem nie zgodziła, bo m.in. od tego ile osób jest
        zameldowanych w mieszkaniu zależy koszt jego utrzymania. Opłata za wywóz
        nieczystości, korzystanie z windy oraz woda i odprowadzane ścieki (jeśli nie ma
        wodomierza) mnożona jest przez ilość zameldowanych w lokalu osób, więc wysokość
        czynszu, (który w całości płaciła autorka) po wymeldowaniu ojca na pewno
        została obniżona.
        • burza4 Re: Alimenty na rodzica 09.01.08, 15:58
          nieprawda, wystarczy złożyć w ADM oświadczenie ile osób faktycznie w
          lokalu zamieszkuje. Zameldowanie nie ma tu nic do rzeczy.
      • thores Re: Alimenty na rodzica 09.01.08, 06:24
        Wymeldowałam ojca z tego powodu iz on w tym mieszkaniu nie chciał mieszkać.Cały
        czas podtrzymywał w mocy ze nie bierze na siebie żadnej odpowiedzialności za te
        mieszkanie oraz za osoby przebywające w tym mieszkaniu,Mowa o mojej matce (która
        ma z nim rozwód,oraz o mnie)
        Dodatkowo problem jaki wystąpił to taki,ze konkubina żyjąca z moim ojcem nie
        zamierza go zameldować w swoim mieszkaniu a to z takich powodów ze w przyszłości
        mogłyby wystąpić problemy z wymeldowaniem.
        W tym wypadku występuje także obawa iż w przypadku nagłej śmierci
        konkubiny,wystąpią problemy z odzyskaniem tego mieszkania poprzez najbliższa
        rodzinę.


        Dodatkowo przez cały ten okres prowadził normalne życie u boku konkubiny co
        oznacza ze mieszkaniem nie były okolice mostu tylko godziwe warunki (to info z
        przeprowadzonego śledztwa)
        Na stan obecny nie jesteśmy potwierdzić wysokości jego renty (obstawiamy na
        okolo 500 zlotych) oraz tego czy orzeczona zostala niezdolnosc do pracy.(z tym
        takze nie mozemy sie zgodzic jako ze 3 lub 4 lata zglosil sie do urzedu
        skarbowego w calu zalozenia dzialalnosci gospodarczej,wciaz staramy sie te
        informacje potwierdzic. jesli nam sie nie uda przed 23 stycznia, bo w tym
        terminie odbedzie sie rozprawa,tym samym byc moze dowiemy sie na rozprawie.


        Nie mniej jednak
        • burza4 Re: Alimenty na rodzica 09.01.08, 16:07
          thores napisał:

          thores napisał:

          > Wymeldowałam ojca z tego powodu iz on w tym mieszkaniu nie chciał
          mieszkać.Cały
          > czas podtrzymywał w mocy ze nie bierze na siebie żadnej
          odpowiedzialności za te > mieszkanie oraz za osoby przebywające w
          tym mieszkaniu,Mowa o mojej matce (która > ma z nim rozwód,oraz o
          mnie)

          no trudno, żeby brał odpowiedzialność za opłaty za mieszkanie, w
          którym nie bywa?

          Konkubina może mieć kaprys go utrzymywać - ale prawny obowiązek
          wspomożenia ojca w trudnej sytuacji macie wy, a nie ona.

          > Na stan obecny nie jesteśmy potwierdzić wysokości jego renty
          (obstawiamy na > okolo 500 zlotych) oraz tego czy orzeczona zostala
          niezdolnosc do pracy.(z tym > takze nie mozemy sie zgodzic jako ze 3
          lub 4 lata zglosil sie do urzedu > skarbowego w calu zalozenia
          dzialalnosci gospodarczej,wciaz staramy sie te > informacje
          potwierdzic. jesli nam sie nie uda przed 23 stycznia, bo w tym >
          terminie odbedzie sie rozprawa,tym samym byc moze dowiemy sie na
          rozprawie

          Renta to świadczenie przyznawane w wyniku niezdolności/ograniczonej
          zdolności do podjęcia pracy? nie oszukujmy się, 500 zł nie jest
          kwotą wystarczającą do utrzymania się.

          co do działalności gospodarczej - nie wiem jak w innych miastach,
          ale w Warszawie na stronie urzędu miasta można sprawdzić w 5 minut
          czy dana osoba działalność gospodarczą ma zarejestrowaną czy nie.
          Jednak ta informacja niewiele wniesie, trzeba by żądać
          przedstawienia PITów za ostatnie lata, bo to mówi o osiąganych
          dochodach. Z samego posiadania działalności gospodarczej jeszcze się
          nikt nie wyżywiłsmile

      • joanna_poz Re: Alimenty na rodzica - pytanie do burzy 09.01.08, 10:33
        > Dochody jego konkubiny nie mają nic do rzeczy, bo ona
        > szczęśliwie nie ma obowiązku alimentacyjnego wobec niego.

        niestety borykam się z podobną sprawa - matka mojego partnera (z
        którym nie mam ślubu) wystąpiła o alimenty do niego.

        to, że jest to wątpliwe moralnie - bo wywaliła swojego syna 20 lat
        temu na ulice, a do tego go okradła go na sporą sumę pieniędzy (jest
        wyrok, odsetki rosną, ale egzekucja jest niemożliwa; pani w swoim
        czasie pozbyła się wszystkiego czego mogła, przepisując na córkę)-
        to jedno.
        ale gdyby to nie wystarczyło - czy analizując sytuację finansową i
        majątkową mojego partnera - dochody i wydatki naszego gospodarstwa
        domowego - sąd ma prawo dociekać jakie są moje dochody (nie jesteśmy
        małżenstwem)? ewentualnie czy ponoszę (albo że powinnam ponosić) 50%
        kosztów utrzymania?
        • burza4 Re: Alimenty na rodzica - pytanie do burzy 09.01.08, 21:07
          najlepiej jednak wziąć prawnika do takiej sprawy, bo procedury
          sądowe są dość skomplikowane. Czytałam zresztą posty od ludzi,
          którym zasądzono alimenty na rodziców, nawet w przypadkach, kiedy
          zostali przez nich zaniedbywani w dzieciństwie i mieli odebrane
          prawa rodzicielskie, nie były wysokie, jednak w takim wypadku wyrok
          i tak był kuriozalny.

          poczytaj:
          www.warszawianka.waw.pl/?23,1,892
          warto podnieść kwestie przepisania majątku na córkę (skoro ona była
          benefincjentką, powinna być bardziej zobowiązana do pomocy?). Po
          drugie - jeśli majątek był znaczny - to sama się zubożyła, mogła
          czerpać z niego korzyści i nie znalazlaby się w niedostatku. Na
          marginesie - czy to był tylko jej odrębny majątek (nie piszesz o
          ojcu faceta?). Po trzecie - można powoływać się na to, że taki
          obowiązek byłby niezgody z zasadami współżycia społecznego, bo była
          złą matką. Twoje dochody nie powinny być brane pod uwagę (ale różnie
          to bywa), facet może cię całkowicie utrzymywać (jeśli macie dziecko -
          to można byłoby podnieść sprawę że taka wypłata byłaby nadmiernym
          uszczerbkiem w domowym budżecie). Naturalnie warto wyciągnąć kwestię
          sprawy karnej (choć podejrzewam, że tymi alimentami ona usiłuje to
          zbilansować).

          na innym portalu piszą też:
          Wykonanie obowiązku alimentacyjnego nie może prowadzić do sytuacji,
          w której zobowiązany (dziecko) sam popadnie w niedostatek. Dorosły,
          sprawny życiowo i zdrowotnie człowiek powinien w pierwszym rzędzie
          starać się wykorzystać własne możliwości samodzielnego utrzymania
          się, a dopiero potem liczyć na pomoc alimentacyjną. Alimentów nie
          można żądać jako zapłaty za utrzymanie. Osoba domagająca się
          alimentów, która świadomie opierała się wykorzystaniu własnych
          możliwości (alkoholizm, marnotrawstwo) i w efekcie popadła w
          niedostatek nie może żądać alimentów od dzieci.
          • joanna_poz Re: Alimenty na rodzica - pytanie do burzy 10.01.08, 14:20
            > Po drugie - jeśli majątek był znaczny - to sama się zubożyła,
            mogła czerpać z niego korzyści i nie znalazlaby się w niedostatku>

            niewątpliwie zubożyła się sprzedając 2 domy i samochód... i nie
            pracując...

            > Na marginesie - czy to był tylko jej odrębny majątek (nie piszesz
            o ojcu faceta?).

            tak, są rozwiedzeni.

            > Twoje dochody nie powinny być brane pod uwagę (ale różnie
            to bywa), facet może cię całkowicie utrzymywać (jeśli macie dziecko -
            to można byłoby podnieść sprawę że taka wypłata byłaby nadmiernym
            uszczerbkiem w domowym budżecie).

            mamy dziecko.
            a może powiedzieć że mnie utrzymuje, jeśli ja zarabiam też?
            i czy może powiedzieć, że ponosi 100% wszelkich kosztów związanych
            ze spłatą kredytu, utrzymaniem domu itp. (i nic nikomu do tego, że
            ja w tym - teoretycznie - nie partycypuję)?

            > Naturalnie warto wyciągnąć kwestię
            > sprawy karnej

            to nie była sprawa karna, tylko cywilna o zwrot pieniędzy.
            ale sa na to 3 wyroki na korzyść mojego partnera, bo pani namiętnie
            się odwoływała i przegrywała. oczywiście zamierzamy je wykorzystać,
            tym bardziej że nie odzyskaliśmy ani 1 zł.

            dzięki w każdym razie.
            • burza4 Re: Alimenty na rodzica - pytanie do burzy 10.01.08, 20:26
              powiedzieć można wszystkosmile - ale lepiej, żeby w waszym imieniu
              wypowiadał się prawnik, ma doświadczenie, jak przedstawić właściwie
              sytuację, i co gra na waszą korzyść a co nie. Gorąco do tego
              namawiam, bo pani pewnie się kimś takim będzie posiłkować.

              Wg mnie nic nikomu do tego jak układacie sobie sprawy finansowe
              między wami. Możesz pracować na swoje przyjemności, a facet może być
              tradycjonalistą, który uważa, że od utrzymania rodziny jest facet.

              Zresztą - w waszej sytuacji główny tor obrony powinien polegać na
              drążeniu tematu "własnoręcznego" zubożenia się i na tym, że matka
              jest w takiej sytuacji na własną prośbę.

              Pisałaś coś o darowiznach dla córki? Skoro taka hojna tylko dla
              jednego dziecka, to mogła je przecież obwarować obowiązkiem
              zapewnienia jej utrzymania.
              zerknij na informacje dotyczące obowiązków obdarowanych, mowa m.in o
              pogorszeniu sytuacji materialnej darczyńcy

              "Z art. 897 wynika dla obdarowanego obowiązek dostarczania
              darczyńcy, który po wykonaniu darowizny popadł w niedostatek,
              środków, których mu brak do utrzymania odpowiadającego jego
              usprawiedliwionym potrzebom albo do wypełnienia ciążących na nim
              ustawowych obowiązków alimentacyjnych."

              dom.gazeta.pl/Ladny-Dom/1,61596,3781130.html
              pytanie, czy są jakieś potwierdzenia darownizny? jeśli nie - trzeba
              poszukać dowodów, że np. kasę przekazała córce, choćby sprowokować
              ją do rozmowy na ten temat i ją nagrać. Trzebaby zażądać wyciągów z
              kont bankowych (przecież kasy za dom nie odebrała w gotówce), nawet
              z paru lat wstecz - i wnikliwie je przeanalizować, prześledzić
              operacje i przelewy. Może się okazać, że mamusia pieniążki ulokowała
              gdzie indziej, ale wcale biedna nie jest.

              Sprawa kradzieży też pokazuje jej prawdziwe oblicze - i jest
              istotna, bo może stanowić dowód że przyznanie alimentów komuś, kto
              okradł własne dziecko jest sprzeczne z zasadami współżycia
              społecznego. Tym bardziej, że kasy z dwóch domów powinno wystarczyć
              jej do końca życia na luksusowe życie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka