Dodaj do ulubionych

Własny dom -spłacanie kredytu...

19.08.08, 12:12
Już wcześniej wspominałam Wam o problemach z teściową, teraz mąż ma już tego
dosyć, ciągle kłóci się z matką chociażby o to, że wieczorami normalnie
chodzimy po domu, a na dole wszystko słychać... Ciągle zastanawiam się nad
kredytem na dom. To duże pieniądze, spłacanie przez kilkadziesiąt lat... Czy
warto?? Ja chyba byłabym gotowa poświęcić wszystko dla tego domu, mogłabym
zrezygnować z zakupów, kosmetyczek, fryzjerów itp, nie wiem jak mój mąż, bo on
jest przeciwny kredytom. Czy któraś z Was brała taki kredyt?? Jak sobie
radzicie z nim, jakie raty płacicie?? Poradźcie coś, napiszcie o swoich
doświadczeniach, bo bardzo ciężko podjąć taką decyzję.
Obserwuj wątek
    • krzysztof-lis Re: Własny dom -spłacanie kredytu... 19.08.08, 12:18
      > Ciągle zastanawiam się nad kredytem na dom. To duże pieniądze,
      > spłacanie przez kilkadziesiąt lat... Czy warto??

      W mojej opinii nie. Zwłaszcza teraz, gdy zdaje się, że mieszkania już zdrożały
      tak, że w najbliższym czasie będą tylko tanieć.

      Jeśli już będziesz szukała kredytu, rozejrzyj się za nietypowym sposobem, jakim
      są aukcje kredytowe.
      blog-budowniczy.pl/banki-walcza-o-klientow/
    • lola211 Re: Własny dom -spłacanie kredytu... 19.08.08, 12:42
      TO mus w sytuacji, gdy inaczej nie mozna miec wlasnego lokum.

      Pytasz czy warto? Swiety spokoj, zgoda w rodzinie jest warta kazdych
      pieniedzy.
    • marzeka1 Re: Własny dom -spłacanie kredytu... 19.08.08, 12:44
      A musi być od razu dom??? nie może być mieszkanie, ale własne, nawet gdy niezbyt duże?

      "Ja chyba byłabym gotowa poświęcić wszystko dla tego domu, mogłabym
      zrezygnować z zakupów, kosmetyczek, fryzjerów itp"- to akurat głupota, bo ważna jest także JAKOŚĆ życia, rezygancja z jakichkolwiek przyjmeności, bo jest rata kredytu na 40 lat do zapłacania, jest rezygnowaniem z przyjemności życia, na rzecz wegetacji w domu, na który nas nie stać.
      Lepiej się wyprowadzić, kupić nawet nieduże mieszkanie (mniejszy kredyt) niż dom i nic oprócz tego domu i kredytu z życia nie mieć.
      • elza78 Re: Własny dom -spłacanie kredytu... 19.08.08, 21:53
        wiesz, pomiedzy czteropokojowym mieszkaniem (salon +3 sypialnie) co dla rodziny
        2+2 jest niezbednym minimum komfortu, a domem cenowo jest niewielka roznica - a
        porownywac mieszkanie w domu z ogrodem do mieszkania w mieszkaniu w nawet
        nowoczesnym bloku z betonu to jak porownywac jabola z szampanem smile
      • jusytka Re: Własny dom -spłacanie kredytu... 20.08.08, 07:57
        Miałam zamiar coś napisać, ale w pełni podpisuje sie pod tym co napisała marzeka1.
    • mathiola Re: Własny dom -spłacanie kredytu... 19.08.08, 12:48
      gdybyśmy nie wzięli kredytu na dom, do końca życia dorabialiśmy
      obcych ludzi wynajmowaniem mieszkań.
      Z tymże spłata kredytu w naszym przypadku nie jest dodatkowych
      wydatkiem. Ot, po prostu - zamiast płacić za wynajem, będziemy
      płacić raty.... Ale będę mogła w końcu pomalować ściany na taki
      kolor jaki mi się podoba, napalić w kominku i nie martwić się, że
      jeździki dziecięce turkoczą komuś nad głową. No i napić się kawy na
      trawie w ciepły poranek smile
    • joanna_poz Re: Własny dom -spłacanie kredytu... 19.08.08, 12:53
      opcja mieszkania z rodziną u nas nigdy nie istniała, dlatego
      najpierw kupilismy mieszkanie (na kredyt), w dużej mierze
      spłacilismy go po 5 latach, sprzedaliśmy i kupilismy dom na kredyt.

      na szczescie kilka lat temu ceny nieruchomosci były o wiele niższe,
      więc kwota kredytu nie była jakaś zabójcza, a kurs frank spadł tak
      bardzo, że raty nam z miesiąca na miesiac maleją.

      za kazdym razem kalkulowalismy jednak tak, aby spłacanie kredytu nas
      nie "zarznęło", żebysmy mogli w miarę normalnie z nim życ bez
      rezygnacji z zakupów, fryzjerów i wakacji.
      i aby dało się go spłacać nwet jeśli by spadły nasze dochody.
      dlatego nie narzekam.
    • karolcia86 Re: Własny dom -spłacanie kredytu... 19.08.08, 13:07
      Trzeba się cieszyć, że jest możliwość wzięcia kredytu i wyprowadzić
      się na swoje. Kupić coś, co by nie wykończyło Was finansowo, ale
      pozwoliło żyć po swojemu.
      A mieszkanie czy dom to jest coś co zawsze można spieniężyć jeżeli
      bardzo pogorszy się Wam sytuacja finansowa.
      Poza tym nie znam nikogo z młodych małżeństw, kto nie musiałby brać
      kredytu na własne M.
      • conny25 Re: Własny dom -spłacanie kredytu... 19.08.08, 13:49
        Ja nie mieszkam w Polsce tylko w niemczech, tu za wynajemkania
        placi mieszkania placi sie tez majatek, my placilismy za 3
        pokoje,90m² 1050€! Takze wzielismy sobie kredyt na duze mieszkanie,
        ma 120m² z ogrodkiem i w budynku gdzie mieszkaja tylko 4 rodziny, i
        place teraz 750€ miesiecznie, jestesmy bardzo mlodzi i do 55lat
        bedzie kredyt splacony i na starosc nie trzeba sie martwic.
        Jesli wizniesz kredyt musi byc ciebie stac jeszcze na normalne zycie
        jak do tej pory, a nie ze bedziesz sie martwic jak tu do konca
        miesiaca.

        U nas kredyt byl bardzo dobrym rozwiazaniem, ale to wy musicie
        wiedziec jak wasza sytuacja wyglada i na co was stac.

        pozdrawiam
    • doral2 Re: Własny dom -spłacanie kredytu... 19.08.08, 13:55
      skoobus napisała:

      "..Ciągle zastanawiam się nad kredytem na dom. To duże pieniądze, spłacanie
      przez kilkadziesiąt lat... Czy warto??.."

      zastanów się czy zamieszkanie we własnym domu, którym nie słyszysz tesciowej
      jest tego warte?

      "..mogłabym zrezygnować z zakupów, kosmetyczek, fryzjerów itp, .."

      wolisz mieszkać na własnych śmieciach, być sobie panią, czy z piękną cerą i
      fryzurą wysłuchiwać teściowej??

      "...nie wiem jak mój mąż, bo on jest przeciwny kredytom...."

      skoro jest przeciwny kredytom, niech kupi za gotówkę.

      jasne że ciężko podjąc taka decyzję, bo to nie nowa para butów czy sukienka, ale
      warto.
    • majenkir Re: Własny dom -spłacanie kredytu... 19.08.08, 14:17
      Przeciez tesciowej tez chyba placisz za mieszkanie? Wezcie kredyt i
      badzcie "na swoim". Ale nie da sie "poswiecic wszystkiego" dla domu.
      Dlatego nie kupujcie 300 m2 tylko 100. A wtedy i na kosmetyczke
      wystarczy wink).
      • zuzanna56 Re: Własny dom -spłacanie kredytu... 19.08.08, 19:11
        Spłacamy od roku ale nasz kredyt nie jest aż tak ogromny.Mieliśmy 3
        pokojowe mieszkanie i oszczędności.
        Dom (120 - 140m2), tu gdzie mieszkam, na przedmieściach Trójmiasta
        kosztuje ok. 800 tysięcy, na całość chyba nikt nie bierze kredytu.
        • elza78 Re: Własny dom -spłacanie kredytu... 19.08.08, 21:55
          wierz mi zuzanno ze znajdziesz duzo taniej w tej chwili...
          • zuzanna56 elza 22.08.08, 18:53
            Wiem, ile zapłaciłam niecały rok temu i wiem że ceny rosną.
            Przynajmniej tu gdzie mieszkam, jak jest gdzie indziej, nie wiem.
            Mówię o domu wybudowanym przez dewelopera i urządzonym.
            • zuzanna56 Re: elza 22.08.08, 18:55
              Niedaleko mnie budują nowe osiedle domków, najtańszy dom to mały
              bliźniak na niewielkiej działce, cena gołego domu to 900 tysięcy.
              A to wieś.
            • elza78 Re: elza 22.08.08, 19:01
              trzeba dobrze poszukac to znajdziesz taniej, za taka cene to ja bym sie wolala
              wybudowac...
              bo to cena z mocna gorka...
              • zuzanna56 Re: elza 22.08.08, 19:11
                A pewnie że z górką, deweloper musi zarobić.

                Nie mieliśmy siły na budowę. Poza tym po sprzedazy mieszkania trzeba
                by gdzieś przez rok mieszkać bo budowa trochę trwa. Tak było łatwiej
                a deweloper okazał sie solidny, na szczęście.

                Na pewno budowa wychodzi trochę taniej niż kupno gotowego. Ale też
                działki idą w górę, za 1000 metrów chcą u nas 300 tysięcy. Koleżanka
                kupiła tu działke 5 lat temu i teraz zarobiła...
              • zuzanna56 Re: elza 22.08.08, 19:18
                elza78 napisała:

                > trzeba dobrze poszukac to znajdziesz taniej, za taka cene to ja
                bym sie wolala
                > wybudowac...

                Od niecałego roku mieszkam w moim wymarzonym domu (budował go
                deweloper, nie ja smile), juz nie szukam smile
                Kredyt jest, co zrobić sad

















                • elza78 Re: elza 22.08.08, 19:34
                  my szukamy teraz tyle ze blizniaka, bo calosc chcemy kupicw sensie obydwie
                  strony, ceny nie sa zatrwazajace okolo 600 tysiakow jedna czesc blizniaka, jesli
                  interesuje cie konkretna lokalizacja to banino prawa czesc wszedzie blisko smile
                  przy zakupie calosci mozliwa jest negocjacja, ceny juz stanely teraz jest gorka,
                  a szczerze zamiast mieszkania na lostowicach czy osiedlu swietokrzyskim wole
                  takie pol blizniaka z ogrodem zwlaszcza ze sasiadami beda moi rodzice wink
                  • zuzanna56 Re: elza 22.08.08, 23:22
                    Znam Banino smile)
                    Chcecie kupić bliźniak od kogoś czy nowobudowany? Zdaje się, że
                    budują tam teraz jakieś nowe mini osiedle, przejeżdżałam tam
                    ostatnio. My mamy dom wolnostojący plus osobno garaż i dość dużą
                    działkę, 1350m2, co niby jest fajne, ale gorzej to zagospodarować,
                    na szczęście mąż dba o trawę, ja nie mam zacięcia. Elza,
                    urządzaliśmy się całkiem niedawno i do stanu deweloperskiego trzeba
                    jeszcze dodać ze 150 tysięcy, nie wiem czy będziecie mieli od
                    dewelopera piec (kilkanaście tysięcy) czy kaloryfery, my nie
                    mieliśmy. Powodzenia w szukaniu, znowu kolejna osoba wynosi się na
                    wieś smile Pozdrawiam.
                • agatha61 dom 23.08.08, 16:53
                  a my wlasnie dzisiaj wyprowadzamy sie ze sprzedanego mieszkania i
                  konczymy budowac dom, kredyt bedzie i to niemaly, ale wychodze z
                  zalozenia ze damy radesmile
                  a dom cieszy i to bardzo i kazda nowo pojawiajaca sie rzecz w nim
                  oraz jego urzadzanie.
                  Z wakacji i dbania o siebie nie mam zamiaru rezygnowac. Ale zawsze
                  trzeba mierzyc sily na zamiary, chociaz czasy takie, ze gdyby nie
                  kredyty to wiele mlodych malzenstw mieszkaloby u rodzicow, a to w
                  wielu przypadkach grozi rychlym rozwodem.
                • travka1 Re: elza 23.08.08, 17:38
                  no to ogromne pieniadze wydaliscie, pod warszawa 25 km kupuje sie
                  dom 190m za 600tys i dzialka 1200m,musisz miec ogromna dzialke??
    • osa551 Re: Własny dom -spłacanie kredytu... 19.08.08, 21:43
      Kilka lat temu zaryzykowałam, sprzedałam małe mieszkanie, wzięłam duży kredyt na
      wiele lat i kupiłam dom. Wtedy rata kredytu wydawała mi się wielka i
      zastanawiałam się jak to będę spłacać, zmieniłam pracę i z wielkiej rata zrobiła
      się średnia i jeszcze zawsze jak tylko coś extra zarabialiśmy, to wkładałam od
      razu w dodatkowa spłatę kapitału, a w tej chwili wartość mojego domu wzrosła
      3-krotnie, bo okolica się zrobiła modna. A kredyt 3-krotnie w tym czasie nie wzrósł.
    • fajka7 Re: Własny dom -spłacanie kredytu... 19.08.08, 22:05
      Zamiast sie zastanawiac sprawdzcie zdolnosc kredytowa, ustalcie na
      jaki kredyt Was stac w ogole, zeby normalnie funkcjonowac po splacie
      raty i sie okaze na co mozecie sobie pozwolic i od razu bedzie widac
      czy warto. W tej chwili przeciwstawiasz kredyt mieszkaniu z
      tesciowa, jak sobie zwizualizujesz konkretny dom, bedzie latwiej
      ustalic czy to ma sens smile
      Wiele zalezy od ceny dzialki, wiec kredyt moze miec rozna wysokosc-
      nie piszesz czy chcecie kupic gotowy dom, czy dzialke i sie na niej
      budowac- to zdaje sie wychodzi znacznie taniej.
      Ja rowniez jestem w stanie poswiecic wiele dla niezaleznosci, dla
      mnie zawsze warto smile
    • dorotakatarzyna Re: Własny dom -spłacanie kredytu... 19.08.08, 23:39
      Dokładnie rok temu kupiliśmy mieszkanie. Jeszcze tylko 29 lat spłacania kredytu
      wink Płacimy miesięcznie ok. 1500 zł. Pięć pokoi na 10 piętrze wieżowca. Też
      wolałabym dom, ale kosztowałby co najmniej dwa razy drożej. Mąż zarabia nie
      najgorzej, na razie sobie radzimy. Gorzej będzie, gdy jego zabraknie... albo
      straci pracę. Nawet nie chcę o tym myśleć.
    • wieczna-gosia Re: Własny dom -spłacanie kredytu... 22.08.08, 18:59
      Czy
      > warto?? Ja chyba byłabym gotowa poświęcić wszystko dla tego domu, mogłabym
      > zrezygnować z zakupów, kosmetyczek, fryzjerów itp, nie wiem jak mój mąż, bo on
      > jest przeciwny kredytom. Czy któraś z Was brała taki kredyt??

      takiego bym nie wziela. Natomiast wzielabym taki zeby bylo i na fryzjera i na
      rate, nawet jesli w praktyce oznaczaloby to mieszkanie 2 pokojowe. Dorobisz sie,
      zaczniecie wiecej zarabiac- sprzedasz 2 pokoje kupisz trzy i tak do celu. Albo
      nawet nie sprzedasz tych 2, tyllko kredyt na 3 ci dadza, wynajmiesz 2 pokoje i
      bedziesz miala mneijsza rate i poduszke powietrzna jak ci sie noga podwinie
      (czyli wracasz do dwoch pokoi) albo na wiano dla dziecka, albo dodatek do
      emeryturki na starosc.
      • mmarta324 Re: Własny dom -spłacanie kredytu... 22.08.08, 20:14
        wspólnie z mężem spłacamy od niecałego roku kredyt hipoteczny (30 lat..) na
        wymarzony nieduży (100 m) domek, nie jest lekko: rata pochłania ponad połowę
        mojej pensji, ciągle robimy remont, może do zimy zdążymy,w październiku będziemy
        mieć dziecko, ale kawałek ogródka w spokojnej dzielnicy niedużego miasta (cisza
        jak na wsi) oraz normalna oddzielna sypialnia- bezcenne smile)) koszt kupna lub
        budowy takiego domu jest porównywalny (w moim regionie) do ceny mieszkania w
        bloku. my woleliśmy dom. w naszych warunkach (pracownicy budżetówki, z niezbyt
        bogatych rodzin) bez kredytu się nie dało.
        • zuzanna56 Re: Własny dom -spłacanie kredytu... 22.08.08, 23:33
          W sumie w moim regionie tez mieszkanie większe, 100m2 bliżej centrum
          kosztuje tyle co niewielki ale nowy dom 5-7 km poza granicami
          miasta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka