agnes000 15.10.03, 18:28 Muszę złatwić parę pilnych spraw w urzędach: prawo jazdy, wymienić dowód , paszport dla córy) i potwornie boję się kolejek bo będę z dzidzią. Mogę się pchać na pierwszą? Dziecko ma ponad rok Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kama_mama_bartosza Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 15.10.03, 19:23 Wydaje mi śię , że tak ..... ja nie dawno wyrabiłąm synkowi paszport i przepuscili mnie ludzie stojący w kolejce . Pozdarwiam Odpowiedz Link Zgłoś
inkaa1 Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 15.10.03, 20:05 W dziewiatym miesiacu ciazy rejestrowalam samochod w UM i poniewaz byla straszna kolejka poszlam do informacji i zapytalam czy obsluguja ciezarne poza kolejnoscia i pani powiedziala,ze niestety nie i jesli ja nie moge stac to mam poprosic kogos z rodziny, ale na poczcie jak poprosilam grzecznie to zawsze mnie przepuscili,wiec mysle,ze to zalezy od tego kto stoi w kolejce i czy grzecznie z usmiechem zapytasz czy mozesz bez kolejki. Czasami mialam wrazenie, ze ludzie puszczejac mnie czuli sie jak by zrobili naprawde cos wielkiego.Z dzidzia jeszcze nic nie zalatwialam ale wydaje mi sie,ze moze byc gorzej,malo jest ludzi uprzejmych w naszym kraju. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jelma Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 15.10.03, 20:34 Ostatnio stałam w gigantycznej kolejce w urzędzie komunikacji, jestem w 34 tygodniu ciąży i byłam z moją 1,5 roczną córeczką, niestety nikt mnie nie przepuścił... kiedyś, może ze 3 tygodnie temu, stałam też w kolejce w supermarkecie w identycznym składzie , zrobiło mi się słabo, więc poszłam do kasy szybkiej obsługi, gdzie nie powinno się mieć więcej niż 10 artykułów. Miałam więcej, ale w koszyku w ręku, nie w wózku, także baaaardzo dużo tam się nie zmieści, załóżmy, że ze 20 artykułów... Kobitka w kasie nie chciała mnie obsłużyć i kazała pójśc do innej kasy... Strasznie się wkurzłam, zwłaszcza,że długość pobytu na zakupach przekraczała możliwości mojej 1,5 rocznej córeczki, małą już strasznie marudziła, co ta kasjerka na pewno zauważyła... po odejściu od innej kasy poszłam do działu obsługi klienta i naskarżyłam na tę babę... Poryw chwili, było mi potem strasznie głupio, ale ja po prostu już nie mogłam wytrzymać.... Odpowiedz Link Zgłoś
sylwik7 Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 15.10.03, 22:22 No w tym urzędzie miasta to chyba lekko przegieli. Zdaje się że u nich kiepsko z wiedzą prawną .Nadal obowiązują przepisy dotyczące pewnych przywilejów dla kobiet w ciąży i z małymi dziećmi (Ustawa o pomocy społecznej).Nikt więc nie powinien robić nikomu łaski . A na tą urzęniczkę należało napisać skargę do jej szefa czyli burmistrza lub prezydenta miasta. Sylwia Odpowiedz Link Zgłoś
mmrk Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 15.10.03, 23:23 Pierszeństwo w urzedach?? Będąc w 9 miesiącu ciąży jechalam zatłoczonym autobusem i nikt mi miejsca nie ustąpił... Na pocztowym okienku jest informacja ze kobiety w ciąży albo z dzieckiem do lat trzech mają prawo by obsługiwane poza kolejnoscią...ale nie ryzykuję. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
maj03 Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 15.10.03, 23:49 Hmm, ja wyrabialam paszport swojej bodajze 2 tyg. coreczce, bylam z nia, bo nie mialam jej z kim zostawic, poza tym karmilam ja wtedy co 15 min piersia. Kolejka byla olbrzymia, wiec zapytalam ludzi czy mogliby mnie przepuscic, bo malutkie dziecko , drugie niewiele wieksze w domu i uslyszalam jeden wielki wrzask matek, ze ich dzieci tez sa w przedszkolu, zlobku, tam i nie wiadomo gdzie jeszcze i ze nie ma mowy. Zatrzeslo mnie wiec poszlam do kierownika urzedu, zrobilam lekkie zamieszanie i sam przyjal ode mnie wniosek. Nie dajmy sie !! Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 15.10.03, 23:58 O ile pamiętam, zgodnie z obowiązującymi przepisami (warto by na "prawo i pieniądze" zapytaćo artykuł prawny), kobiety w ciąży oraz matki z dziećmi do lat 3 mają prawo być obsługiwane po za kolejnością. I wiecie co, róbmy z tego uzytek i dopominajmy się o to, bo inaczej społeczeństwo W OGÓLE zapomni o tym i już nikt i nigdzie nie ustapi nam miejsca. Wiem, że wiele kobiet w takiej sytuacji czuje się źle i woli zrezygnować, ale same sobie tym szkodzimy. To trochę jak z uczeniem dzieci mówić "dziękuję" - im częściej samo mówimy, tym większa szansa,że dzieci też będą. Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
agusssek Re: Mamy USTAWOWE prawo! 16.10.03, 07:20 Co do tego jestem pewna. Jak już wspomniano, ma poczcie jest informacja, kogo obsługują bez kolejki oraz w PKO BP również wisi tablica. Jak wchodzę do tych urzędów to staję przed tablicą/informacją, czytam, odwracam się do kolejki i pytam czy mnie przepuszczą. Nie zdarzyło mi się, żeby ktoś powiedział NIE. Jak Ala jest spokojna a kolejka niedługa to stoję, co mi tam. Jak się zaczyna cyrk (z Alą) to robię manewr opisany powyżej. Jak informacji nie ma, to i tak pytam czy mnie puszczą. Chyba wyglądam też na pyskatą, bo również mi się nie zdarzyło stać (z cudzej nieuprzejmości). PS> A jak byłam w ciąży w 9 miesiącu i stałam w kolejce (z własnego wyboru) w aptece, nagle zrobiło mi się słabo. To mnie jeden dziadek opierniczył, że stoję a nie podejdę do okienka bez kolejki . Oj a w autobusach to się nastałam.... z wielkim brzuchem (ale też z ciekawości kto się ruszy ) stałam sobie wciskając brzucho między 4 siedzące naprzeciwko siebie baby w wieku 25 do 50 lat. WSZYSTKIE podziwiały widoki za oknem naszego uroczego inaczej Śląska. Dopiero starszy facet który siedział za moimi plecami, jak zobaczył, to się zerwał i siłą prawie posadził..... Coś jest w tych Starszych Panach.... Pozdrawiam Agusek, który już wie jak ludzie reagują na ciężarną babę, i w następnej ciąży będzie wykorzystywał na maxa swoje prawa. O! Odpowiedz Link Zgłoś
marudzik Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 16.10.03, 08:31 Pchaj się na pierwszą... Ja czytam najpierw tablice informacyjne, gdzie zazwyczaj jest napisane, że kobiety z dziećmi do lat chyba 4 są obługiwane poza kolejnością. Wtedy mam gdzie odesłać nieuprzejmych z kolejki, a niestety tacy zdarzają się czasami. Kiedyś na poczcie skorzystałam z tego prawa (była gigantyczna kolejka, ostatni dzień składania pit-ów) i najbardziej awanturowała się Pani z dzieckiem, która również miała prawo do obsługi poza kolejnością. Jednak ona dawała mi "dobry przykład" i stała, podczas gdy ja chciałam oszczędzić cierpień mojemu dziecku. Różnica była też taka, że ona miała spokojnego trzylatka, a ja maleńkie niemowlę, które co chwilę budziło się i chciało cyca, a do domu od poczty jakieś pół godziny drogi... Dobra rada: nie pytać ludzi czy pozwolą, tylko przeprosić, bo masz prawo. Byłam zbyt uprzejma kiedyś w sądzie i zaczęłam pytać. Przede mną jakieś 4-5 osób, ale tam długo się czeka. Może jedna osoba zgodziła się, inne uzależniały to od osób, które stały za nimi albo tłumaczyły się, że gdzieś tam się spieszą. W końcu okazało się, że z wózkiem i dzieckiem muszę jeszcze wędrować po piętrach po jakieś znaczki, druczki itp., więc po powrocie po prostu weszłam bez kolejki, mimo uwag starszych pań jakie to teraz niekulturalne matki wpychają się... Dodam, że do domu miałam bardzo daleko, z przesiadkami komunikacją miejską, a w takich urzędach raczej nie ma warunków do przewijania czy karmienia (cyca musiałam więc wyciągać na widok publiczny...). Nie poddawaj się, walcz o swoje prawa. Marudzik Odpowiedz Link Zgłoś
ata_x Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 16.10.03, 08:39 No dziewczyny, czytam i dochodzę do wniosku, że chyba mam jędzowatość wypisaną na twarzy ))) Ja po prostu nikogo nie pytałam, czy moge podjeść z dzieckiem bez kolejki tylko najnormalniej w świecie podchodziłąm i załatwiałam co trzeba. W urzędach, w sklepach, w banku .... Nikt, powtarzam, NIKT nigdy nie miał żadnych uwag. To samo w autobusach. Co prawda najczęściej ustępowano mi miejsca gdy byłam z dzieckiem, zanim zdążyłąm sie o swoje upomnieć, ale jak nie ustępowano, to NIGDY nie stałam. Szukałam takiego znaczka "dla matki z dzieckiem" i grzecznie prosiłam o zwolnienie miejsca. Nikt nie odmówił. Nie wiem, jak to się dzieje, ale może więcej asertywności ? W końcu nikt wam łaski nie robi. Kobiety z dzieckiem do lat 3 mają PRAWO byc obsłużone poza kolejnością. Kilka razy grzecznie stałam w kolejce, ale tylko dlatego, że dziecko było grzeczne a kolejka krótka i nie było to problemem. Natomiast teraz, kiedy dziecko ma 3,5 roku juz nie egzekwuję. Liczę tylko tak jak wy na uprzejmość innych. Odpowiedz Link Zgłoś
alicjaso Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 16.10.03, 10:17 Prawo prawem a rzeczywistośc rzeczywistością. Zazwyczaj grzecznie stoję w kolejce nawet z dwójką dzieci. Tyle, że moje są dość cierpliwe. A co do niegrzecznych kolejkowiczów - ja też czasem jestem tą, co dzieci zostawiła w domu i musi się szybko uwinąć z załatwieniami. Nie zawsze niechęć do przepuszczania bez kolejki to zła wola, ale konieczność. W końcu każdy ma swoje ważne sprawy. A teraz z "życia wzięte": Tego lata, żar z nieba się leje, a ja musiałam wyjść z dwójką na zakupy. Stoję przy kasie jako druga (podeszłam jak pani kończyła obsługiwać klienta) i czekam grzecznie a moje maluchy wyjątkowo marudne - jeden chce pić, drugi marudzi cały spocony, ze mnie też się leje strumieniami. Po chwili do kasy podchodzi pan robotnik z kiełbaską w ręku i pyta: "przepuści mnie Pani, ja mam tylko kiełbaskę?". Ja pyskata jestem, ale tym razem zapomniałam języka w gębie i gapię się na chłopa jak sroka w gnat. Zatkało mnie. Na szczęście nie zatkało kasjerki, która wyjechała na chłopa, że bezczelny, że widzi, że ja z dziećmi i co on wogóle wymyślił itd. i kasuje równocześnie mój towar. A pan na to, że jest mu gorąco, bo dziś upał... A prawda taka, że na pana kumpel czekał, na ławeczce, pod sklepem z zimnym piwkiem . A chwilę wcześniej stałam w kolejce na stoisku z wędlinami i pewna starsza Pani robiła mi wymówki, że nie korzystam ze swoich praw tylko dzieci męczę. I kazała mnie obsłużyć po za kolejnością. Pan robotnik też stał w tej kolejce. Alicja Odpowiedz Link Zgłoś
bebeata Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 16.10.03, 18:07 Dziewczyny, nie dajmy sie!!! Mialam watpliwa przyjemnosc pracowac w supermarkecie i troszeczke poznalam obowiazujace tam przepisy. Zawsze MUSI byc czynna tzw kasa pierwszenstwa lub ekspresowa (do 10 art) i do obu kobiety w ciazy i za malymi dziecmi podchodza bez kolejki. Jesli akurat taka kasa czynna nie jest, zawsze mozna podejsc do Punktu Obslugi Klienta i tam zaplacic za zakupy, albo zazadac otwarcia kasy. Wiem, tez nigdy nie umialam wyklocac sie o swoje, ale stanie w przeogromnych kolejkach z wielkim brzuchem lub Maluszkiem na rekach to przyjemnosc watpliwa. Wykorzystujmy wiec to, co nam sie nalezy! Pozdrawiam, Beata. Odpowiedz Link Zgłoś
kiranna Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 16.10.03, 22:25 Zdarzylo mi sie stanac w kolejce do kasy dla osob uprzywilejowanych w Leclercu. Nad kasa wisiala ogromna tablica z rysunkiem wozka inwalidzkiego oraz mamy z dzieckiem. Stanelam grzecznie z 5 miesiecznym wtedy synkiem na koncu, przede mna bylo kilka osob, kasjerka poprosila mnie na poczatek. I zaczal sie szum. Pani, ktora powinna byc wtedy obsluzona, glosno wyrazila swoje oburzenie. Kasjerka wyjasnila w czym rzecz pokazujac tablice, na co babon stwierdzil, ze jest umieszczona za wysoko, a ona podchodzac do kasy jej nie widziala i teraz nie bedzie z powrotem pakowac zakupow do wozka! Z trudem udalo mi sie zmiescic na tasmie i moje zakupy. Mialam wielka ochote cos tej kobiecie powiedziec i pewnie bym to zrobila, gdyby nie stala obok jej 12-13 letnia corka i maz, ktory najwyrazniej wstydzil sie za zone i probowal zalagodzic sytuacje, zagadujac do mojego synka. Swoja droga, jej corka za kilka lat bedzie w podobnej sytuacji co my dzis, ale o tym mamusia juz nie pomyslala Odpowiedz Link Zgłoś
kassik Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 16.10.03, 19:31 Ja też nie proszę, bo często bym usłyszała NIE. Po prostu podchodzę i załatwiam to co mam do załatwienia. czekam wtedy gdy kolejka jest krótka. Zdarzały mi się różne sytuacje ("najlepsze" młode kobiety, które chyba nigdy w ciąży nie były i uważają że to nic takiego) ale naprawdę zdziwiona byłam raz gdy mnie ochrzaniono, że stoję w kolejce zamiast podejść od razu. Byłam wtedy w ciąży. Teraz też jestem w ciąży i z prawie 14 miesięcznym maluchem w wózku. Najciekawiej jest teraz w autobusach, nie mogę usiąść gdzie kolwiek bo przecież wózka z dzieckiem nie zostawię a miejsca dla matek z dziećmi są przeważnie zajęte. Gdy czuję się dobrze to stoję ale gdy muszę usiąść to pokazuję plakietkę na ścianie autobusu i grzecznie wypraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
paulanna Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 16.10.03, 22:51 Mamy prawo (i przywilej) dlatego uważam, że powinnyśmy z nich jak najczęściej korzystać, bo inaczej to nas niedługo zgniotą w autobusach i staranują w kolejkach. Jak byłam w ciąży i czułam się dobrze to pozwalałam sobie na eksperymenty socjologiczne(co do wiary w empatię naszego społeczeństwa), niestety z marnym skutkiem. Częściej podchodziłam i wypraszałam uprzejmie z miejsc oznaczonych,poszturchując brzuszyskiem. A teraz jak jeżdżę autobusami (nota bene: tylko niskopodłogowymi, aby nie być zależną od pomocy przy wnoszeniu) też rozpędzam gawiedż, której jakaś zaćma siedzi na oczach i nie są w stanie zauważyć kobietki z wózkiem. Stanowczo,głośno i wyraźnie i ze słodkim uśmiechem. Pzdr. Paulanna Odpowiedz Link Zgłoś
edziecko_gosiah Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 17.10.03, 11:17 Bardzo lubię, kiedy wchodząc do jakiegoś urzędu widzę tabliczkę z infomacją, iż przepis taki a taki ustawy z dnia.... brzmi: "kobiety z dzieckiem do lat 3, dzieckiem niepełnosprawnym oraz kobiety w widocznej ciąży obsługiwane są poza kolejnością" (mniej więcej). Wtedy nikogo nie pytam, tylko ustawiam się z dwójką moich chłopców na początku kolejki - jeśli ktoś z kolejkowiczów ma wątpliwości, to proszę by przeczytał wywieszoną informację. Gorzej, jeśli takiej tabliczki nie ma - wtedy czasami jest to nieprzyjemna rozmowa z czekającymi ludźmi, ale cóż - wszycy wiemy jak szybko dzieci potrafią się zniecierpliwić. A faktem jest, że takich tabliczek jest niewiele, choć przepis jest wiążący dla wszystkich... i najbardziej wtedy mnie denerwuje ta pani albo pan z okienka (czesciej jednak pani), która udaje, że nie widzi ciężarnej albo małego dzicka i nie prosi o podejście bez kolejki... dlatego tym nie wiedzącym, albo tylko udającym, trzeba przypominać o istnieniu takiego przepisu - jeśli komuś brakuje zwykłej grzeczności i zrozuminia.... a co do tego, co napisała jedna z emam, że ona czasami zostawia dziecko w domu i sama idzie coś tam załatwiać i wtedy wcale nie jest takie fajne przepuszczanie innych mam albo ciężarnych... trochę jest to prawdą, ale z drugiej strony jeśli dziecko jest z kimś w domku, to naprawdę nic mu się nie stanie jeśli poczeka dodatkowe 10 min, a kolejne 10 min dla mamy czekającej w urzędzie z dzieckiem może skończyć się nieprzyjemnie dla wszystkich - dziecko niby spokojne, a po 5 min. już płaczące - dla poniektórych 'wrzeszczące", zgrzane itd... ja sama, mimo że mam dwóch małych synków - jeśli tylko miałam możliwośc pozostawienia ich z kimś w domu - załatwiając sprawy w urzędach przepuszczałam inne dzieciate mamy, albo ciężarne kobiety - bo moim dzieciom nic się nie stanie jeśli chwilę dłużej na mnie zaczekają.... ale niestety zazwyczaj jest tak, że jestem zawsze z nimi i wtedy naprawdę nie jest wesoło - a energia ich rozpiera, więc po 5 min czekania i oni i ja mamy dosyć.... pozdrawiam serdecznie, gosiah Odpowiedz Link Zgłoś
mamaoscara Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 17.10.03, 11:31 Ostatnio byłam na poczcie z 3 miesięcznym dzieckiem w nosidełku i dosyc niechętnie, ale przepuszczono mnie bez kolejki. Inna sprawa, że Mały rozpaczliwie płakał. Innym razem na poczcie, po południu usłyszałam od lekko zawianego pana, że skoro mam macierzyński to mogę przyjść załatwić sprawy rano, gdy nie ma tylu ludzi. Ale ogólnie - znieczulica ! 3 dni przed porodem jechałam autobusem. Prawie pusty ale wszystkie miejsca zajęte przez kobiety w średnim wieku ( akurat skończyły hurtem pracę w pobliskim urzędzie). Oczywiscie żadna mnie nie widzi, wszystkie wpatrzone w okna. Nagle autobus zahamował, a ja wylądowałam na kolanach 50-letniej pani. Pani się niezmiernie skrzywiła i to wszystko. Żadnej reakcji, choć dalej autobus jechał dosyć "nerwowo". Boże, czy one naprawdę nie pamiętają jak same były w ciąży? Odpowiedz Link Zgłoś
eu-iza Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 17.10.03, 11:48 My kiedys z malym poszlismy na pobranie krwi jak mial jakies 2 miesiace. kolejka oczywiscie, troche ludzi z dziecmi ale takimi powyzej 6-7 lat. Spytalismy i nas nie przepuscili, ale pan ktory wlasnie wchodzil na pobranie powiedzial pielegniarkom ze stoimy a ludzie wredni i jedna po prostu po nas wyszla i nie bylo dyskusji... Czasem mozna spotkac dobrych ludzi... A co do kobiet w ciazy w autobusach, to teraz, gdy jezdze autobusami to sie strasznie stresuje, bo po prostu czasem nie widze czy dziewczyna jest w ciazy czy nie, szczegolnie zima, i czy powinnam jej ustapic a sama pamietam jak to ze mna bylo i jak stalam. Oj ciezko bylo. Iza Odpowiedz Link Zgłoś
basha Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 17.10.03, 14:27 Moje drogie! Ze mną to jest tak. Trochę za bardzo zawzięta jestem i kłóce sie o swoje prawa gdzie popadnie. Uważam że należy, ale niestety stwierdziłam ostatnio że kosztuje mnie to naprawdę wiele nerwów. Teraz dałam za wygraną i jak jest znośna kolejka a Majka spokojna to grzecznie stoję, ale jak jest długa to na pewno nie zważając na sprzeciwy wepchnełabym się, najpierw grzecznie pytając, a jakby nie zadziałało to dobitnie. Mamy prawo pochodzić bez kolejki i koniec. Szkoda że niewiele z nas to robi. Obserwuję mamusie w sklepach i jednak prawie każda stoi w kolejce. Może gdyby każda prosiła o pierszeństwo ludzie by się nauczyli? Basia Odpowiedz Link Zgłoś
lili111 Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 18.10.03, 20:08 Ja bedąc w ciązy wymieniałam dowód. W urzedzie było dużo ludzi podeszłam do urzedniczki, ale ta powiedziała, ze mnie nie przyjmie. Moja ciąża była bliźniacza i zagrozona, nie mogłam sobie pozwolic na stanie. Do tego mam padaczke, pani urzedniczka tak wrzeszczała na mnie, ze z nerwów dostałam drgawek. dopiero pani w nastepnym okienku mnie przyjeła, a poprzednia pyskowała dalej. Byłam taka zdenerwowana, ze wezwałam kierowniczke. Oczywiście pani kierowniczka powiedziała, że nic nie słyszała o ustawie uprawniające cięzarne i osoby z grupa inwalidzką do korzystania bez kolejki, była jednak zdecydowanie milsza od pani w okienku. Odpowiedz Link Zgłoś
danka24 Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 19.10.03, 01:10 Stoję w kolejce, jeśli moje dziecko jest w dobrym nastroju i wszystko wskazuje na to, że przez kilka minut nic tu się nie zmieni (ono znosi stanie w kolejce lepiej niż ja). Ale jeśli jego dobry nastrój miałby być zagrożony - korzystam z przywileju. Jeśli wiem, że czeka mnie stanie - staram się zostawić go z kimś w domu, nie zawsze jednak się da... Niedawno, w środku akcji badanie-szczepienie-skierowanie, skończyły nam się blankiety w książeczce zdrowia i musiałam pojechać do urzędu po nowe. Kuba zasnął mi w samochodzie; wzięłam go na ręce (15 kg) i stanęłam grzecznie na końcu kolejki, czyli na dworze. Jemu było dobrze, więc uznałam, że jest OK i stoję pokornie. Po ok.20 minutach zaczęło padać, Kubuś się obudził i już nie było OK, bo zaczął chlipać. Wtedy - nikogo nie pytając o zgodę - weszłam do środka mijając kilkadziesiąt osób, podeszłam jako pierwsza do pani w okienku i zostałam obsłużona bez problemu. Gdy wychodziłam, widziałam kątem oka pełne nienawiści spojrzenia. Ale miałam to w nosie - mój synek jest dla mnie ważniejszy. I wiecie co? - ucieszyłam się, że nie pytałam ich wcześniej o zdanie, tylko po prostu ominęłam obojętnie. Ci sami ludzie nie ustępują w autobusach miejsc mamom dzieci urodzonych i tych jeszcze nie urodzonych. W autobusie może ich nie wysadzimy z miejsca, ale w urzędzie czy sklepie - spoko. Ten przepis jest stworzony głownie dla dobra naszych dzieci, jeśli więc któraś z nas ma opory w korzystaniu z niego - niech pamięta o tym; dla dobra dziecka najczęściej stać nas na więcej, niż tylko dla swojej wygody. Odwagi! Danka Odpowiedz Link Zgłoś
vase Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 19.10.03, 10:15 Ty ata_x pewnie masz 180 cm wzrostu ). Ja, ze swoim 150 nie duzo moge zdzialac ) A tak powaznie, to bedac w lecie w Polsce musialam pozalatwiac mnostwo spraw urzedowych (umiejscowienie aktu ur. dziecka, aktu malz. itd) USC 40 min tramwajem od mojego miejsca zamieszkania. Wiec mielismy dosc jeszcze zanim tam weszlismy. Wozek zostawiam na dole i tacham mojego 14 mies synka w 30 stopniowym upale. Pozniej oczywiscie stanie w kolejce. NIKT mnie nigdy nie przepuscil, chociaz trudno nas bylo nie zauwazyc, bo synek biegal po calym korytarzu, a ja za nim. Raz to mialam tak dosc po klotni z pania, ktora wepchala sie przede mnie, ze po prostu rozryczalam sie, bo mi juz nerwy puscily. Ja cala mokra, maly tez, on chce na schody, ja go z tych schodow sciagam, bo przeciez musze sobie pilnowac kolejki (jak nast. osoba przyjdzie, to przeciez nikt jej nie powie, ze jeszcze ta pani z dzieckiem tu stoi). Po prostu KOSZMAR! I tak musialam iles razy. W urzedzie paszportowym rowniez nikt mnie nie przepuscil, ani nawet nie zaproponowal pomoc wyniesc wozek na I pietro. Niestety nie widzialam inf., ze moge bez kolejki. (Tylko na poczcie, ale tam stoi gora 2 osoby) Ciekawa jestem kiedy doczekamy sie wizyt na godziny.. Odpowiedz Link Zgłoś
carmelaxxx Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 19.10.03, 13:40 jak bylam w ciazy nie wiedzialam ze mam ustawowe prawo do obslugi bez kolejki i czasem mi sie zdarzylo spytac czy moge... i z roznym skutkiem. Teraz jak jestem gdzies z maluchem a maluch sie denerwuje to po prostu wchodze nie ogladajac sie za siebie. Dlatego tak robie bo jka sie grzecznie prosi to kazdy sie oburza i sprzeciwia a jak wchozde zdecydowanie nikt nawet nie mruknie. No chyba ze mam przed soba np staruszke to odpuszczam i potem wchodze bez kolejki. Odpowiedz Link Zgłoś
barbin Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 19.10.03, 21:29 Nigdy nie korzystałam/ nie korzystam z podobnych przywilejów. Nie sądzę, że mi się to należy, choć osbiście chętnie przpuszczam w kolejce panie w ciąży i z maluszkami. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes000 Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 20.10.03, 10:48 Dzięki za tę dyskuskę. Przychylam się do zdania, że musimy walczyć o swoje, w końcu chodzi o dobro dziecka. Jedna z was pisze o kasach pierwszeństwa w supermarketach. Cóż, w Geant nie mają takowej. Z ryczącym dzieckiem podeszłam do Punktu obsługi klienta i usłyszałam, że w żadnej kasie nie zostane przyjęta bez kolejki...No comments... Poddałam się i stałam, chyba nie powinnam była tak zrobić? A swoją drogą, czemu w innych sklepach są, w parszywym Geant(Janki), czyli najbliżej mnie, nie ma takich kas?? Co wtedy robić?? Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 20.10.03, 12:03 Spisz sobie artykuł prawny (podany chyba przez jedną z emam w tym wątku) i idź do kierownika marketu i zrób mu raban, dając jasno do zrozumienia, że jeśli nic z tym nie zrobią to udasz sie do prasy. I najlepiej zostaw to facetowi na piśmie, żądając ustosunkowania się do Twojej REKLAMACJI (bo jest to rodzaj reklamacji dotyczącej jakości ich usługi). Pozdrawiam, Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
olamad Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 20.10.03, 22:09 Ja bym się pewnie wsciekła i zostawiła ten wyładowany zakupami wózek u pań z punktu obsługi klienta, a zakupy zrobiła niedaleko domu. A niech się paniusie martwią co zrobić z 20dkg szynki pokrojonej w plasterki i nadgryzioną bułką. Na półkę przecież nie odłożą... Apropos kolejek w urzędach... miałam ostatnio szatański plan, by wyrobić sobie nowy dowód nim Ula skończy trzy lata. Poprostu bym się władowała jako pierwsza z rozwierzganą 18-kilową trzylatką w ramionach. Rzezczywistość jednak zweryfikowała moje plany, gdyż podczas mojej ostatniej wizyty w UM, nikt (łącznie z paniami w okienkach) nie raczył zauważyć, że stoję z dzieckiem. Wiecie co jest najśmieszniejsze? Nagle wszyscy oślepli i ogłuchli. Nikomu nie przeszkadzały dziecięce wrzaski. Każdy nerwowo spoglądał na zegarek (ach ci zabiegani biznesmeni!), lub patrzył w dal. Kolejka była niewielka, wiec jakoś wytrzymałyśmy. Ale to nie było w dziale dowodów osobistych... a kiedyś jednak trzeba będzie ten dowód wymienić. Może wtedy będę w drugiej ciąży i mój nastrój będzie bardziej wojowniczy! Jeszcze na koniec - tam były tabliczki informujące o prawach kobiet w ciąży i z dziećmi do lat trzech! Odpowiedz Link Zgłoś
annb geant 21.10.03, 10:29 w geant w krakowie są takie kasy, maja szersze przejscie i wyrażne oznakowanie że jest to kasa uprzywilejowana.powołaj się na to i spytaj w czym janki gorsze od krakowa. Odpowiedz Link Zgłoś
agnes000 Re: geant 21.10.03, 10:46 Ha,ha, chyba się wybiorę do Janek zrobić tam porządek! Odpowiedz Link Zgłoś
apja Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 21.10.03, 20:01 Musisz być odważna i beszczelna, zapytaj pani w urzędzie jak by cie nie chcieli wpuścić, czy kobiety z dzieckiem na ręku mają pierwszeństwo. Mnie ostatnie nie obsłużyła bez kolejki pani w sklepie mimo iż miałam brzuch pod nos. Pan z kolejki mnie strasznie okrzyczał mimo iż tłumaczyłąm , że spieszy mi się na pociąg. Nie wiem czy zauważyłaś, że ostatnio zniknęły tabliczki na poczcie itp. że "bez kolejki są obsługiwane ......kobiety w ciąży i z dzieckiem na ręku" nadal zostało np. kombatanci wojenni. Powinnyśmy podjąć chyba jakąś walkę o nasze prawa. Ale niestety prawa te miałyśmy tylko za komuny( chociaż szczerze mówiąc nie bardzo ją pamiętam). Odpowiedz Link Zgłoś
ipb1 Re: Mamy pierwszeństwo w urzędach? 22.10.03, 11:41 Jak byłam w 8 miesiącu to poszłam do Tesco na zakupy i tam jest specjalna kasa z pierwszeństwem dla ciężarnych, wyobrażcie sobie, że nawet wtedy ludzie zaczęli się do mnie rzucać, że się pcham bez kolejki a była ze mnie wtedy niezła ciężarówa, na szczęście mój mąż przyjął postawę zdecycowaną(delikatnie rzecz ujmując) i zrobił awanturę. Od tego czasu jestem wręcz bezczelna, bo niestety nikogo nie obchodzi czy kobieta jest tydzień przed porodem, czy też ma dziecko na ręku. Wszędzie teraz zabieram mojego synusia i prawdę mówiąc pcham sie bez kolejki i niech no tylko ktoś podskoczy. A najgorsi są emeryci, renciści, kombatanci i bezrobotni, czyli ci, którym w zasadzie nigdzie sie nie śpieszy. Pozdrawiam wszystkie emamy Odpowiedz Link Zgłoś
paulinapaulinapaulina Zanim zaczniemy walczyć o swoje... 24.10.03, 21:24 Przed rozpoczęciem walki o jakiekolwiek prawa, dobrze jest zapoznać się dokładnie z ich treścią. Wbrew twierdzeniom niektórych, w obecnym stanie prawnym nie ma przepisów, które nakazywałyby wszystkim i w każdych okolicznościach obsługiwać ciężarne poza kolejnością. Wymaltretowany w poprzednich wypowiedziach przepis art. 25 ust.3 ustawy z dnia 29 listopada 1990r. o pomocy społecznej (Dz. U. Nr 64 poz. 414 z późn. zm.) rzeczywiście przewiduje, że osoby niepełnosprawne, kobiety z widoczną ciążą, osoby z dziećmi do lat 3 lub dzieckiem niepełnosprawnym mają prawo do załatwiania swoich spraw poza kolejnością. Jednakże, bezmyślne wyrywanie przepisu z kontekstu całej ustawy (a to jak wiemy jest ulubionym zajęciem prawników amatorów) musi prowadzić do błędnych wniosków. Dopiero całościowa analiza zakresu przedmiotowego i podmiotowego ustawy da nam odpowiedź na nurtujące pytanie. Przedmiotem ustawy jest pomoc społeczna, rozumiana jako zaspokajanie niezbędnych potrzeb życiowych osób i rodzin oraz umożliwianie im bytowania w sposób godny. Art. 1 ust 2 ustawy określa natomiast podmioty, które mają taką pomoc organizować. Są to przede wszystkim organy administracji rządowej i samorządowej. A zatem, osoby wymienione w art. 25 ust.3 mają prawo być obsługiwane jedynie w zakresie pomocy społecznej udzielanej przez organy administracyjne. Pozostałe podmioty (banki, sklepy, szkoły, komunikacja miejska itd.) mogą wprowadzać wewnętrzne przepisy dotyczące kolejności obsługiwania według swojego uznania. Tak uczyniła Poczta Polska i niektóre supermarkety. Ich działania nie wynikają jednak z realizowania ustawowego obowiązku, lecz są wynikiem rynkowej walki o klienta. Sądząc po dużym zainteresowaniu tematem na tym forum, chyba istnieje potrzeba wprowadzenia powszechnych uregulowań w tej kwestii. Nie ma przeszkód, by zwrócić się do wybrańców narodu o podjęcie stosownej inicjatywy ustawodawczej. Paulina Odpowiedz Link Zgłoś