magda_1974_1
16.01.09, 16:49
Kochane poradzcie coś!
Właśnie dostałam wezwanie z sądu i eks mąż żąda obniżenia alimentów
z 300zl do 150zl.Przez 8 lat nie były podwyższane ,a zaczął wogóle
płacić cokolwiek(to 200,150,czasem tylko 300)od kwietnia 2007 .
Twierdzi że ma 660 zł renty wypadkowej i nie jest w stanie tyle
płacić.Dodam tylko ,że to straszny nierobol i renta jest
wykombinowana (załatwiona) ,a on pracować może.
Ja nie żądam alimentów wstecz tylko żeby płacił na bieżąco.
No i jeszcze bardzo ważna sprawa to to,że córka jest niepełnosprawna
i pomimo 11 lat wymaga stałej opieki,więc nawet nie mogę wyskoczyć
do sklepu i zostawić ją na chwilę samą.
Ja założyłam nową rodzinę i mam kolejne dziecko,a on ożenił się ze
swoją długoletnią kochanką i nie mają dzieci.
Ja myślę tak,że skoro tamta kobieta tak bardzo go kocha ,że
pozbawiła moją córkę ojca z pełną świadomością tematu, to on niech
płaci z tego co ma ,a ona niech go utrzymuje.
Jakie dowody przygotować do sądu,żeby nie obniżyli tej kwoty?
Tak naprawdę razem z opłatami za mieszkanie to wydaję na nią jakieś
600 zł.Jak ktoś miał taką sprawę w sądzie to może mi coś doradzi!