Dodaj do ulubionych

Ważne pytanie !!!

01.12.03, 19:06
Witajcie !!!
Mam taki problem.Nie pracuję,jestem w 28 tyg ciąży.Mąż pracuje tylko do
końca grudnia, bo raczej mu nie przedłużą umowy.Oczywiście przyjęli go tylko
na dwa miesiące,bo wcześniej szukał cały czas pracy, a u nas jest duże
bezrobocie i musieliśmy wyjechać.I dlatego nie pracował.
Dla nas to będzie tragedia.
Czy mogłabym się zwrócić w tym przypadku do Ośrodka pomocy społecznej?
Podkreślam,że mieszkamy u rodziców, oni też nie mogą nam pomóc, jedynie co
pozwolili nam zamieszkać.Z tym że musimy się dokładać do czynszu,ponieważ
jest wysoki z tego powodu że jesteśmy zameldowani.
Jeżeli mam szansę otrzymać pomoc finansową, to jakie potrzebuję dokumenty?
Czy to że mieszkamy u rodziców to doliczają zarobki wspólne?
Dodam że tata tylko pracuje i mój mąż.Mąż niestety zarabia najniższą krajową
(800 brutto,czyli netto niecałe 600 zł).
Ja nie jestem zarejestrowana jako bezrobotna, ani nie mam prawa do zasiłku.
Co ja mam zrobić? Zostaniemy na lodzie,a niedługo urodzi się dziecko.
Słyszałam że w tym przypadku należy się jakaś pomoc.
Czy wiecie co kolwiek na ten temat?
dziękuję z góry za odpowiedzi.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • paulinapaulinapaulina RE: 03.12.03, 13:20
      Tak się składa, że czasami mam do czynienia z podopiecznymi ośrodków pomocy
      społecznej. Śmiem twierdzić, że żaden z nich nigdy nie rozgłaszał w wirtualnym
      świecie swojej biedy. Powód był prozaiczny - internet w Polsce jest usługą dość
      drogą i ich po prostu nie byłoby stać na surfowanie. Zastanawia mnie, skąd tyle
      sprytu i gospodarności mają ci, którzy zarabiają 800zł brutto, że starcza im na
      utrzymanie rodziny i jeszcze na zadawanie pytań na tym forum?

      Paulina
      • anna223 Re: RE: 03.12.03, 18:20
        U mnie w rodzinie jest tak a sytuacja, że moja chrzestna zarabia 1300 netto,
        mąż nie pracuje i mają dwoje dorastających dzieci, a internet sobie założyli.
        Też się zastanawiam jak to robią, bo ja zarabiając kilka tysiący + mąż kilka
        tysięcy mocno się nad takimi stałymi wydatkami zastanawiam......
        • mamuna1 Re: RE: 03.12.03, 18:50
          to nie znaczy ze mam internet w domu.
          • malwes Sprawa internetu 04.12.03, 16:43
            Dziewczyny,
            Aż mnie, powiem szczerze zmroziło po tych postach...
            Dziewczyna zadała konkretne pytanie, na które zamiast odpowiedzi, spotkała się
            z jakąś mało inteligentną krytyką. Co ma internet do sytuacji finansowej. Nie
            przyszło wam do głowy, że może ma do niego dostęp w pracy albo zwyczajnie
            poprosiła kogoś znajomego, kto ma w domu?
            Jak zaglądacie na wątek to albo odpowiedzcie na zadane pytanie albo, jeśli nie
            wiecie lub nie chcecie się wypowiedzieć, to zwyczajnie nic nie piszcie.
            Pozdrawiam.
        • amfenix Re: RE: 04.12.03, 21:17
          To może pora zainwestować w przyszłość? Internet nie jest już luksusem,to dla
          wiekszości konieczność,niezastąpione żródło informacji i kontaktu ze światem.I
          nie przesadzajmy z tymi cenami.Ja nie zarabiam KILKU TYSIĘCY i nie mam męża
          KTÓRY TEŻ TYLE ZARABIA a od paru miesięcy posiadam stałe łącze internetowe (W
          pakiecie z telewizja kablową kosztuje mnie to 60 zł mies.)i uważam że to był
          bardzo dobry pomysł.Wszyscy moi sąsiedzi maja internet i większość znajomych
          mojego syna a mieszkam w zwykłym bloku w niezbyt dużym mieście.Przez internet
          ściągam wiadomości synowi, robię tłumaczenia,szukam znajomym pracy,czytam
          prasę,oglądam filmy............
          No ale zawsze można pakować kase w skarpetę albo inwestować w futra,
          samochody,ciuchy...
          Dzieki internetowi nauczyłam się też słuchać ludzi...czy autorka postu prosiła
          was o ocenianie jej formy poszukiwań pomocy? Nie zauważyłam.A może prosiła
          dokopcie mi ?Też nie widzę.Więc jeśli nie macie nic konstruktywnego do
          powiedzenia to zwyczajnie sie nie odzywajcie.POzdrowionka.....
        • saramara Re: RE: 07.12.03, 01:52
          anna223 napisała:

          > U mnie w rodzinie jest tak a sytuacja, że moja chrzestna zarabia 1300 netto,
          > mąż nie pracuje i mają dwoje dorastających dzieci, a internet sobie założyli.
          > Też się zastanawiam jak to robią, bo ja zarabiając kilka tysiący + mąż kilka
          > tysięcy mocno się nad takimi stałymi wydatkami zastanawiam......

          Bez przesady. Ja nie zarabiam kroci, ale na 60 PLN miesięcznie (mieszkam w
          Warszawie, sieć jest osiedlowa) mnie stać...
          W małych miejscowościach internet czasem mozna założyć i za 30 PLN - znajdźcie
          drugą tak tanią rozrywkęsmile)

          S.
    • annkier Re: Ważne pytanie !!! 04.12.03, 21:17
      dziewczyny jak możecie tak się zachowywać!
      ja też nie jestem w luksusowej sytuacji ale miałam przez miesiac neostrade do
      testowania ktora była za 1zł nie przyszło wam do głowy że może ona też?
    • amfenix Re: Ważne pytanie !!! 04.12.03, 21:30
      A propos pomocy sorki ale tak się zdenerwowałam dwoma pierwszymi postami że mi
      z głowy wyleciało.Słuchaj ty sie musisz koniecznie zarejestrować w urzędzie
      pracy.Bo jeśli nie będziesz zarejesrowana nie będzie ci przysługiwała opieka
      lekarska.Moga ci dowalić za poród pobyt w szpitalu leki.POza tym po
      zarejestrowaniu opieka będzie objęte także twoje dziecko po urodzeniu(musisz
      je zgłosić)będzie ci też przysługiwał jakis zasiłek rodzinny.Kiedys dostawało
      się też wyprawkę z opieki społ3ecznej.Pamiętam że urodziłam syna będąc
      studentką mój mąż też.Zameldowana byłam u rodziców.I wiem że był robiony
      wywiad środowiskowy i dostałam jednorazowo jakąs wyprawkę dla dziecka.Musisz
      się dowiedziec w urzędzie pracy i w opiece.No chyba że odezwie sie ktos
      normalny kto jest bieglejszy w obecnych przepisach.Zyczę powodzenia.
      • paulinapaulinapaulina Do oburzonych 04.12.03, 23:07
        Ktoś, kto czyta regularnie moje posty wie, że mam wiele do powiedzenia na temat
        przepisów prawa i niejednej osobie już pomogłam. Tym razem jednak sprawa
        wygląda inaczej.

        Nie podoba mi się, że dziewczyna, która zamierza starać się o zasiłek okresowy
        (bo do gwarantowanego nie spełnia warunków) w wysokości 50, może 100 zł (tyle
        właśnie daje opieka na kwartał!) zadaje pytanie tu na forum.

        Niestety, czy to się komuś podoba, czy nie w społeczeństwie polskim już
        nastąpiła polaryzacja. Argumenty, że internet jest niedrogą usługą należy
        włożyć między bajki. Abonament za 60 zł nie jest wysoki? A jak na tę kwotę
        zareagują klienci opieki społecznej? Można oczywiście korzystać z internetu w
        pracy, ale pytająca przecież jest bezrobotna, o czym sama pisze. Kafejka
        internetowa wychodzi trochę taniej, ale też kosztuje. Wreszcie można skorzystać
        z internetu u bardziej zamożnej koleżanki. Tylko, czy aby na pewno ludzie
        rzeczywiście biedni mają takie koleżanki? Która z Was oburzonych szczerze
        przyjaźni się i udostęnia swój internet naprawdę bezrobotnej czy bezdomnej?

        Skoro intencje pytającej są szczere, to dlaczego nie zarejestrowała się do tej
        pory w powiatowym urzędzie pracy? Nawet, jeżeli miała to być rejestracja bez
        prawa do zasiłku? Czy to nie jest dziwne, że ktoś doborwolnie rezygnuje z
        ubezpieczenia zdrowotnego w momencie, kiedy na świat ma przyjść dziecko?

        Wreszcie, jeżeli jest w istocie zainteresowana uzyskaniem pomocy finansowwej,
        dlaczego nie zapyta u źródła, to znaczy w ośrodku pomocy społecznej? Czyżby
        liczyła, że tu w bezpieczny, bo anonimowy sposób uzyska informację o sposobach
        obejścia niektórych wymogów, jakie pomoc społeczna stawia?

        Zbyt wiele tych pytań...

        Paulina
        • mamuna1 do paulinapaulinapaulina 05.12.03, 08:54
          Powiem Ci tak.
          Ty się na prawie znasz? A wiesz o tym że jest możliwość zamiast rejestrować
          się w urzędzie pracy,mąż mnie zgłosił.
          Jesteś wredna oskarżając mnie w ten sposób,czy ja chcę wyłudzić coś od ciebie?
          Chciałabym żeby ci sie noga podwinęła i żebyś się znalazła w podobnej sytuacji.
          Wyjaśnię kilka szczegółów niedoświadczonej a dającej rady
          babie "paulinapaulinapaulina", z internetu korzystam u sąsiadki,która z łaski
          swojej mi udostępnia,na czas swojego wyjścia,a ja wtedy pilnuję jej
          dziecko.Niestety nie płaci mi za pomoc,bo wychodzi na krótko,a ja w tym czasie
          mogę skorzystać z internetu.
          Jeżeli chodzi o zarobki i wydatki to jest tak.Mąż zarabia 560 zł,z tego 300 zł
          płacimy czynsz (cały czynsz kosztuje 800 zł)to i tak za mało się dokładamy.Mąż
          na przejazd do pracy wydaje 150 zł miesięcznie.Czyli zostaje nam 110 zł.
          Z tego musimy zyć.A prąd,gaz? Niestety rodzice też nie chcą takich gości,bo
          sami nie mają,a płacić trzeba.Teraz urodzę niedługo,a pierwszą i zarazem
          ostatnią wypłatę mąż dostanie w styczniu i za to ma nam starczyć na
          życie,opłaty,wyprawka dla dziecka,itp.
          Nie wiem jak sobie damy radę,dlatego chciałam zgłosić się do pomocy
          społecznej. To chyba nie jest wielki problem,że napisałam na forum,aby ktoś mi
          coś doradził. Czy ja wyłudzam pieniądze od Ciebie czy innych,że się tak
          oburzyłaś?
          Nie masz kobieto zielonego pojęcia o życiu, a Ty rady dajesz na forum.Dodam
          jeszcze że Ty pisząc ze pomogłaś już nie jednej osobie na temat prawa, chyba
          pomogłaś się bardziej załamać psychicznie.
          Traktujesz ludzi przedmiotowo,jesteś bez serca, zimna, i zadumana w sobie.
          Powiem tyle,jeżeli nie masz na forum nic do napisania,to nie pisz
          zaoszczędziesz sobie czasu i innym zdrowia.
          • paulinapaulinapaulina Re: do paulinapaulinapaulina 05.12.03, 09:40
            mamuna1 napisała:

            > Jesteś wredna oskarżając mnie w ten sposób,czy ja chcę wyłudzić coś od ciebie?
            > Chciałabym żeby ci sie noga podwinęła i żebyś się znalazła w podobnej
            sytuacji.
            > Wyjaśnię kilka szczegółów niedoświadczonej a dającej rady
            > babie "paulinapaulinapaulina", Dodam
            > jeszcze że Ty pisząc ze pomogłaś już nie jednej osobie na temat prawa, chyba
            > pomogłaś się bardziej załamać psychicznie.
            > Traktujesz ludzi przedmiotowo,jesteś bez serca, zimna, i zadumana w sobie.

            Otóż to jest właśnie cecha narodowa smile Umiemy atakować osobę, a nie problem.
            Kiedy brakuje siły argumentów (bądź kontrargumentów), stosujemy argument siły.
            Krzykiem próbujemy zwrócić uwagę na swoje racje, przy okazji obnażając żałośnie
            braki w kulturze osobistej.

            Przykro mi, że niektórzy są po lekturze moich postów załamani psychicznie. Ale
            ja piszę prawdę. Pisząc stosuję zasadę, którą zapożyczyłam od lekarzy. Mówię
            swoje, staram nie plątać się w wersjach i nie łagodzić. Prawdy się nie
            negocjuje. Prawda jest obiektywna. Petenci (podobnie jak pacjenci) mają
            tendencję do bycia bardziej optymistycznymi, niż to wynika z
            obiektywnych danych. Moim celem jest przedstawiać informacje bez owijania w
            bawełnę i bez nieuzasadnionego optymizmu. Uważam, że każdy powininen wiedzieć,
            czego może się spodziewać, włączając najgorszą możliwość. Prawnik nie jest
            pocieszycielem, więc powinien przedstawiać rzeczywistą sytuację, bez względu na
            to, czy jest to pocieszające, czy nie. O pocieszaniu może byc mowa tylko wtedy,
            gdy rzeczywistość zostanie zaakceptowana.

            Prawnik ma też prawo wyrażać głośno swoje własne zdanie na dany temat.
            Zwłaszcza, jeżeli to zdanie wynika z codziennych obserwacji ludzkich zachowań,
            nie zawsze czystych. A prawdziwa cnota krytyk się nie boi...

            Paulina

            • mamuna1 Re: do paulinapaulinapaulina 05.12.03, 09:48
              Otóż to jest właśnie cecha narodowa smile Umiemy atakować osobę, a nie problem.
              > Kiedy brakuje siły argumentów (bądź kontrargumentów), stosujemy argument
              siły.
              > Krzykiem próbujemy zwrócić uwagę na swoje racje, przy okazji obnażając
              żałośnie

              Sama widzisz,to co napisałaś poniżej że umiemy atakować osobę,a nie problem,a
              kto mnie zaatakował?
              Ja się tylko bronię,za twoje oskarżenia.
              Nie jesteś jedna na świecie wykształcona (tak jak to piszesz).Nie chwal sie.
              Ja też mam wysokie wykształcenie.
              I nie pisz nie na temat,bo zmieniasz w każdym poście.
            • mamuna1 Re: do paulinapaulinapaulina 05.12.03, 09:51
              nie wpadaj w samozachwyt,bo pisząc i odpowiadając jednocześnie komuś w
              poście,zauważyłam że dając rady dodatkowo wpijasz się jak pijawka do
              szczegółów, złośliwie dogryzasz jeszcze.
              zaraz postaram się to przybliżyć.
              • mamuna1 Re: do paulinapaulinapaulina 05.12.03, 09:53
                Np.pod tym postem


                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=584&w=9465220
                • anna223 Re: do paulinapaulinapaulina 05.12.03, 12:13
                  Polecam bardziej wnikliwie czytać posty i choć przez chwilę zastanowić się co
                  tam jest napisane, tak aby nie podawać przykładów, które zaprzeczają własnej
                  wypowiedzi.
                  Niestety paulinapaulinapaulina ma rację, bo pracodawcy terroryzują w pewnym
                  stopniu pracowników przy wypowiedzeniach. Pracownik boi się zwolnień np.
                  dyscyplinarnych i tym samym zgłaszania sprawy do sądu, a pracodawca zr względu
                  na koszty wymusza z tego powodu zwolnienie np. za porozumieniem stron, a wtedy
                  nie ma ani odprawy, ani zasiłku (przez jakiś czas), ani ochrony ze względu na
                  urlop macierzyński itp. - Przecież sami chcieliśmy się zwolnić.....
                  • e.beata ?! 05.12.03, 13:54
                    Przyznam, ze 2 pierwsze posty też mi się nie spodobały.
                    Nie lubię oskarżeń wziętych z nieba.
                    Nie rozumiem też dlaczego osoba w trudnej sytuacji finansowej nie może mieć
                    bogatych koleżanek wink.
                    I dlaczego bogata koleżanka czy sąsiadka nie moze udostępnić internetu?? wink

                    >Czy ja wyłudzam pieniądze od Ciebie czy innych,że się tak
                    oburzyłaś?

                    Tak, pieniądze Pomocy Społecznej pochodzą z podatków.


                    • anna223 Re: ?! 05.12.03, 13:59
                      Fakt oskarżyłam moją rodzinę w moim poście, ale dokładnie znam sytuację i
                      dokładnie wiem co napisałam. Co do autorki wątku to niewiele wiem i nie
                      powinnam się wypowiadać - po prostu skojarzyło mi się i tyle.
                    • mamuna1 e.beata 05.12.03, 14:06
                      Następna,mnie posądza.Napisałaś że wyłudzam pieniądze od Pomocy Społecznej.
                      Nie wyłudziłam bo nawet tam nie byłam, tylko się pytałam na forum co mi się
                      należy,także mnie nie posądzaj.Sama napewno nie raz wyłudzałaś pieniądze jak
                      byłaś na zwolnieniu lub coś innego.Wyłudzanie,moim zdaniem to byłoby gdybym
                      zarabiała dużą kasę i mąż też i jeszcze miała tupet iść do pomocy społecznej.
                      A tak nie masz podstaw do tego co piszesz.Zresztą po to jest Pomoc Społeczna
                      żeby pomagała ludziom,a Ty i wszyscy inni pracują po to żeby płacić podatki.
                      Jesteście bezczelne,nawet wypowiedzieć się nie można, nie odzywajcie się jak
                      nie macie racji.Znalazły się "normalne" i "uczciwe" - w to bym chciała
                      wierzyć,lecz nie mogę.
        • saramara Re: Do oburzonych 07.12.03, 01:56

          > z internetu u bardziej zamożnej koleżanki. Tylko, czy aby na pewno ludzie
          > rzeczywiście biedni mają takie koleżanki? Która z Was oburzonych szczerze
          > przyjaźni się i udostęnia swój internet naprawdę bezrobotnej czy bezdomnej?
          >

          Nie krytykuje Twojej odpowiedzi, ale np: do mnie przychodzi często znajoma
          skorzystać z internetu której nie stać by sobie go załozyć w domu (nawet za 30,
          60 czy 80 PLN)... Chyba nie ma w tym nic dziwnego? Zwykła ludzka pomoc.
    • mamuna1 do złośliwych ! 05.12.03, 14:14
      Wiecie co,myślę że nie wiecie co to jest forum i do czego służy.
      Nie zaglądnę tutaj więcej,więc nie musicie się wysilać z pisaniem swoich
      bzdur, zachowujecie się jak smarkule.
      Jeszcze takich typów nie spotakałam.
    • monikar3 Re: Ważne pytanie !!! 05.12.03, 19:55
      Jeżeli poważnie pytałas się o pomoc z opieki sp. to na pewno dają po urodzeniu
      dziecka. Jeżeli zgłosisz się zaraz po urodzeniu to będziesz dostawać przez 4 m-
      ce ale mususz być zarejestrowana w UP . Będą chcieli zarobki z ostatnich 3 m-
      cy. i wysokość tych stanowi podstawę do wysokości zasiłku. Poza tym jeżeli
      mieszkacie w miście możecie się starać o dodatek mieszkaniowy w urzędzie miasta.
      • chuda20 CO ZA BEZSENS Z TYM INTERNETEM!!!!!!!!!!!! 06.12.03, 10:52
        Witajcie,
        tak szczerze mówiąc co ma posiadanie internetu do sytuacji finansowej????
        Ja płacę miesięcznie za stałe łaccze 14zł-majątek nie??Nie wiedziałam,ze
        posiadanie internetu jest takim bajerem.A tak poza tym To dziewczyna ma
        problem wiec po co pisac takie bzdety nie na temat,jak sie nie ma nic do
        powiedzenia w danej sprawie to po co sie odzywac???Nie rozumiem niektórych
        osób i tyle....
        A co do opieki społecznej to podobno daja przez 4 miesiące jakieś pieniazki.
        Pozdrawiam -chuda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka