ZMNIEJSZENIE ALIMENTÓW

04.01.04, 23:09
Moje 2 letnie dziecko dostaje alimenty w wys. 300 zł. Właśnie dostałam pozew
do sądu. Ojciec wnosi o zmniejszenie tej kwoty do 100 zł. Jak się bronić? A
tak poza tym, w ogóle nie interesuje się dzieckiem sad
    • elli_nika Re: ZMNIEJSZENIE ALIMENTÓW 04.01.04, 23:49
      Dobrze jest na taką okazję wziąć sobie prawnika, ale jeśli chcesz wystąpić w
      sądzie sama, to przede wszystkim przygotuj się do udokumentowania kosztów
      utrzymania dziecka, a te koszty to koszty nauki, podręczników, które musisz
      kupić, zajęć pozalekcyjnych, dojazdów itd. Ważne są także koszty utrzymania,
      tzn. koszty czynszu, który płacisz, bo dziecko przecież mieszka u Ciebie i
      ojciec powinien partycypować w tych wydatkach, oczywiście w odpowiednich
      proporcjach, tzn. 1/2 kosztów przypadających na dziecko. To samo się tyczy
      wszelikch innych wydatków, także jedzenia i leczenia, bądź przygotowana na
      przedstawienie sądowi miesięcznej kalkulacji tych wydatków, przynieś rachunki.
      Druga kwestia to zarobki Twoje i ojca dziecka. Jeśli ty zarabiasz dużo, a
      ojciec dziecka mało, sąd może faktycznie przychylic się do wniosku o
      zmniejszenie alimentów, jeśli ojciec dziecka udowodni, że Ciebie stać na
      utrzymanie dziecka, a on nie jest w stanie płacić zasądzonej wcześniej kwoty.
      Przygotuj się na to, że będzie się starał w sądzie zaniżyć swoje dochody, co
      może mu przyjść łatwo jeżeli prowadzi własną działaność lub jest zatrudniony
      na czarno, i postaraj się zorientować w jego sytuacji materialnej, gdzie
      mieszka, jaki ma samochód (jeśli dobry, to jak go stać na jego utrzymanie
      itd). Ogólnie może nie być przyjemnie, ale walcz o swoje. Spotkałam się w
      życiu z sytuacją, gdzie ojciec zalegał notorycznie z płaceniem alimentów w
      kwocie po 50 złotych na dwójkę dzieci, a potem w wieku 45 lat zmarł na zawał i
      okazało się że ma mieszkanie, domek letniskowy i 300 000 na koncie. oficjalnie
      był bezrobotny.
      • pabloha Re: ZMNIEJSZENIE ALIMENTÓW 05.01.04, 00:01
        dziękuję. Rozprawa już 13 stycznia. Zawiadomienie przyszło w Sylwestra, taki
        miły akcent. Przynajmniej wiadomo, że ojciec pamięta o dziecku.
      • lola211 Re: ZMNIEJSZENIE ALIMENTÓW 05.01.04, 10:55
        to przede wszystkim przygotuj się do udokumentowania kosztów
        > utrzymania dziecka, a te koszty to koszty nauki, podręczników, które musisz
        > kupić, zajęć pozalekcyjnych, dojazdów itd.

        Tu chodzi o 2 letnie dziecko przeciez.Wydatki dotycza pieluch, o ile uzywa i
        zorganizowania mu opieki( złobek, potem przedszkole, czy niania), a nie nauki.
        • Gość: agatka_s Re: ZMNIEJSZENIE ALIMENTÓW IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.01.04, 11:59
          Po pierwsze spokojnie, to na ojcu dziecka będzie leżało udowodnienie, że
          alimenty są za wysokie. Powinno zajść coś takiego co uzasadniałoby ich
          obniżenie. Zapewne ojciec będzie argumentował to swoją sytuacją finansową
          (dobrze więc być jej świadomym, wiedzieć jaka jest sytuacja ojca, jakim
          majątkiem dysponuje, itp), ale według mnie aby ten argument był skuteczny
          sytuacja finansowa ojca musiałaby się nagle znacząco pogorszyć i musi to
          udowodnić. Ojciec może też twierdzić że potrzeby dziecka zmalały, ale to
          raczej niedorzeczne bo potrzeby dziecka wraz z wiekiem rosną, na tej podstawie
          zreszta sądy zawsze podwyższają alimenty wraz z wiekiem dziecka.

          300 PLN to nie są wysokie alimenty, więc szczerze niezbyt widzę podstawę do
          ich obniżania.

          Ogólnie wysokość alimentów zależy od:

          1. kosztów jakie ponosi się na utrzymanie dziecka (absolutnie nie wlicza się w
          to czynszu, energii itp, tylko sprawy bezpośrednio związane z dzieckiem).
          Dobrze jeżeli masz je udokumentowane (np rachunki z ostatniegio miesiąca na
          ubranka, pieluchy, lekarstwa, kosmetyki, wózek, itp). Powinnaś też wiedzieć
          ile ty wydajesz na utrzymanie miesiecznie (dom, jedzenie, swoje ubrania,
          kosmetyki, samochod itp), przygotuj sobie taką kalkulacje, bo jasne i
          zdecydowane odpowiedzi robią dobre wrazenie. Ta kalkulacja musi się trzymać
          kupy: nie możesz wydawać więcej niż zarabiasz no i nie możesz wydawać na
          dziecko nieproporcjonalnie do innych wydatkow. Sąd pyta o twoje wydatki i o
          wydatki ojca, bo dziecko ma prawo "zyć na takiej samej stopie życiowej jak
          rodzice". Czyli jeżeli rodziców stać np na wakacje na Hawajach, to do takich
          samych wakacji ma prawo i dziecko.

          2. Od możliwości zarobkowych rodziców, sąd powinien poprosić oboje o
          przedstawienie odpowiednich zaświadczeń o zarobkach. Ale sąd bierze pod uwagę
          możliwości, czyli jeżeli osoba z odpowiednim wykształceniem itp, pokazuje że
          zarabia 500 PLN miesięcznie, to Sąd uznaje że jej możliwości są większe tylko
          ich nie wykorzystuje. I od takiej hipotetycznej kwoty zasądza alimenty.
          Jeżeli zaświadczenie o zarobkach nie pokazuje całości dochodów, można
          wnioskować o przedstawienie PIT-u, teraz często zarabia sie różnymi umowami
          itp, i czasem zaświadczenie o zarobkach pokazuje tylko część dochodów.


          Jeżeli rodzic nie sprawuje osobiście opieki (rozumiem ze tak jest w tym
          przypadku), to powinien on ponosić większe wydatki na dziecko (czyli nie
          obowiązuje zasada po połowie każdy z rodziców). Czyli jeżeli koszty
          utrzymania dziecka wynoszą np 1000 PLN, to twoja część to np 300 PLN a ojca
          700, bo ty sprawujesz bezpośrednio obowiązek alimentacyjny a ojciec nie.

          Życzę powodzenia.
          • pabloha Re: ZMNIEJSZENIE ALIMENTÓW 05.01.04, 22:54
            Dziękuję Agatko po raz drugi.
          • Gość: minia Re: ZMNIEJSZENIE ALIMENTÓW IP: *.gryfice.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 23:18
            co ty wypisujesz za głupoty.300 zł to jest mało? to ile ty bys chciała
            dostawac co???trzeba sie wziasc do pracy!!!
            sąd patrzy na wszystko jaka jest sytuacja ojca czy ma na zycie i swoje
            utrzymanie,czy posiada jeszcze jakieś dzieci które są objete alimentami,czy ma
            inna rodzine którą utrzymuje.nie ma czegos takiego jak nie sprawowanie opieki
            chyba ze ojciec ma odebrane lub ograniczone prawa i niepartycypuje w
            wychowaniu dziecka to i tak koszty utrzymania dziecka są po połowie a nie 30%
            na 70% nie wiem skad posiadasz takie wiadomosci
            ale powiem ci jedno ja wiem wiele na ten temat poniewaz zyje z męzczyzna który
            płaci alimenty na dziecko z pierwszego małżeństwa i my równiez mamy dziecko
            wiec sąd bierze pod uwage wszystko a nie to ile matka wydaje na kosmetyki czy
            inne pierdoły zwiazane z nią bierze pod uwage tylko i wyłacznie dziecko i
            sytuacje ojca czy jest w stanie płacic wiecej czy tez nie
            znam wiele kobiet które maja po 800 czy 900 zł na siebie i dziecko a nawet
            wiecej (wliczam wszystko nawet alimenty w te kwote) i chcą jeszcze wiecej nie
            licząc sie z tym ze ojciec dziecka nie ma na swoje utrzymanie i sąd jest
            wyrozumiały
            chyba ze wogóle nie interesuje sie dzieckiem i nawet sie go wypiera wtedy sądy
            sa po stronie matki jezeli ona potrafi to udokumentować
            jestli macie jakies pytania to walcie napisze wam wiele i podam strony gdzie
            mozna o tym poczytac
            • agatka_s Re: ZMNIEJSZENIE ALIMENTÓW 07.01.04, 08:34
              Szanowna Miniu,

              Po pierwsze bądź uprzejma nie krzyczeć.

              Po drugie moja wiedza wynika z dwóch źródeł: znajomosci prawa opartej o
              wykształcenie uniwersyteckie, a po wtóre z faktu,że mój syn dostaje od 9 lat
              alimenty od swojego ojca, a ja sama mam za sobą kilka rozpraw, z tymi
              alimentami związanych (wygranych zresztą).

              Kilka uwag:

              1. Sąd zawsze analizuje sytuację materialną obojga rodziców, nie tylko tego
              rodzica który płaci alimenty. Szeroko rozumiana sytuacja finansowa to też
              wydatki jakie rodzice ponoszą na ogólnie rozumiane "zycie". Czasem jest to
              analizowane mniej lub bardziej dokładnie. W moim przypadku gdzie alimenty są
              bardzo wysokie, a sytuacja materialna obojga rodziców bardzo dobra, nasza
              sytuacja była analizowana wręcz drobiazgowo.
              2. Oczywiście jeżeli są na utrzymaniu inne dzieci to też sąd bierze to pod
              uwagę, napewno nie dochodzi do zasądzenia alimentów w takiej wysokości, aby
              inne dzieci (małżeńskie czy nie to nie ma znaczenia) miały inną sytuację
              materialną. Działa to w obie strony. Ojciec mojego dziecka ma drugie dziecko
              które mieszka w USA, któremu funduje naukę. Sąd uznał że nasz syn ma prawo do
              conajmniej takiej samej wysokości alimentów (na szczęście ojca na to stać).
              3. Jeżeli rodzic, który płaci alimenty przyczynia się do wychowania dziecka:
              tj. zabiera go do siebie, na wakacje itp itd, to raczej mówimy o podziale
              kosztów 50/50. Natomiast jezeli nie uczestniczy w jego wychowaniu inaczej niż
              tylko materialnie, to przyjmuje się, że strona która dzieckiem się opiekuje
              powinna ponosić mniejsze koszty, bo część tych "kosztów" niejako pokrywa
              bezposrednią opieką. Nic tu nie ma do rzeczy pozbawienie praw itd, jeżeli ojcu
              nie uda sie udowodnic, że taką opieke sprawuje to sąd, taką jak wyzej logike
              przyjmuje. To też wiem z autopsji, bo ojciec mojego syna chciał aby koszty
              były dzielone 50/50, ale sąd mu dokładnie wytłumaczył dlaczego tak nie będzie.
              4. Mówiąc ze 300 PLN to niewysokie alimenty, miałam na myśli że są one całkiem
              przeciętne (tyle chyba średnio płacił fundusz alimentacyjny), i nie są one na
              tyle wysokie aby sugerowały konieczność ich obniżenia. 100 PLN (o jakie
              wnioskuje ojciec w sprawie z tego wątku)na utrzymanie 2 latka to jest raczej
              niewystarczająca kwota, chyba nawet na pampersy.

              I taka ogólna uwaga, sądy działają często rutynowo, ale jezeli jest się pewnym
              swoich racji i umie sie je odpowiednio argumentować można uzyskać
              niestandardowe rozstrzygniecia spraw. Trzeba się tylko trochę przyłozyć i
              przygotowac do sprawy. Mieć odpowiednie argumenty w ręku, no i sprawiać
              wrażenie osoby kompetentnej i świadomej o co wnioskuje.

            • Gość: g Re: ZMNIEJSZENIE ALIMENTÓW IP: 217.153.45.* 07.01.04, 09:33
              miniu, mogę walić, tylko podaj adres
              • Gość: minias Re: ZMNIEJSZENIE ALIMENTÓW IP: *.gryfice.sdi.tpnet.pl 09.01.04, 18:22
                moj adres to minia23@gazeta.pl pozdrawiam
                a co do ciebie agato to wcale nie krzyczałam tylko opisuje sytuacje wielu
                rodzin w których wystepują takie sytuacje jak alimenty czy rozwód a mam bardzo
                duze doswiadczenie w tych sprawach ciebie i twojego meza moze jest stac na
                rozwiazanie takiej sytuacji ale wiele ludzi nie
Pełna wersja