Dodaj do ulubionych

Wieczorne mdłości...?

03.02.04, 10:00
Paradoksalnie mnie wymioty dopadają wieczorem, nie moge normalnie zjesc
kolacji, chyba zaprzestane zywienie na obiedzie. Teraz jestem w 10 tyg., czy
ktoras z WAs tez tak ma? Kiedy to sie skonczy, mam nadzieje ze juz po I
symestrze? Nawet jak zjem cos lekkiego to mi sie odbija, a wlasciwie nie moze
odbic, poradzcie co robic.
Obserwuj wątek
    • gusper Re: Wieczorne mdłości...? 03.02.04, 10:11
      Cześć
      Jestem właśnie w 13 tyg.c. i od kilku mam ten sam problem , rano i po południu
      jest tak sobie a jak się zbliża wieczór to dostaję rozstroju żołądka.
      Stosowałam już wszystkie dostępne metody i porady ale w moim przypadku nic nie
      pomogło, jedyne co ulżyło to jak jem bardzo małymi porcjami co pół godz. a i
      tak się odbija i mdli po wszystkim.Mam nadzieję że to już nie długo bo niewiem
      jak będzie dalej,(martwie się bo przez to nie mam wogóle apetytu i co z dzidzią
      czy jest prawidłowo dożywiona).
      Pozdrawiam "was", trzymaj się ,miejmy nadzieję żę minie w drugim trymestrze.EDi
      Pa.
      • nicol-e Re: Wieczorne mdłości...? 03.02.04, 10:22
        W poprzedniej ciaży i w obecnej miałam mdłości tylko wieczorem i w nocy, jak
        tylko sie kładłam było mi niedobrze. Jadlam więc banany, popijałam odgazowaną
        nieco colę i jadłam migdały. pomagało, ale dolegliwości przeszły samoistnie
        chyba w 2-3 m-cu
        pozdrawiam- Aurelia
    • aneta303 Re: Wieczorne mdłości...? 03.02.04, 10:21
      Witaj,

      Myślałam, że tylko ja jestem jakaś "inna", bo również zamiast porannych mdłości
      jak to zazwyczaj bywa, ja mam tylko wieczorem. Kolację jeszcze zdążę zjeść,
      łapie mnie podczas wieczornej toalety. Śmieję się, że będę miała zdrowe zęby,
      bo zawsze wieczorem musze je myć 2 razy!
      Teraz jestem w 15 tygodniu i powoli mi przechodzi. Mam oczywiście nadal odruchy
      wymiotne, ale zazwyczaj się uspokaja i powstrzymuje. Teraz średnio raz na
      tydzień jeszcze mi się zdarzy wymiotować, ale już ewidentnie przechodzi, z
      czego jestem niezmiernie zadowolona (wcześniej było codziennie!).

      Witaj w klubie wieczornych mdłości, pociecha - kiedyś Ci przejdzie i to pewnie
      niedługo!

      Buziaczki smile)
    • mpienio Re: Wieczorne mdłości...? 03.02.04, 10:28
      NIestety, jestem w 18 tyg i nadal to samo... Wczoraj wieczorem tak mnie
      sponiewierało, że nie miałam siły z łazienki pójść do łóżka. Mój gin mówi, że
      wieczorne mdłości i wymioty mają również podłoże psychiczne. Rano wiemy, że
      musimy pójść do pracy i nic się nie dzieje. Wieczorem, kiedy się rozluźnimy ...
      Nie wierzę w to tak do końca, ale być może coś w tym jest, bo w pierwszej ciąży
      nie pracowałam i nie miałam mdłości ani rano ani wieczorem.

      Pozdrawiam, Monika + 18
    • poleczka2 Re: Wieczorne mdłości...? 03.02.04, 10:46
      Witaj, teraz w drugiej ciąży mam o wiele silniejsze mdłości które zaczynają się
      jak wstanę rano i trwają dokąd pójdę spać. Calutki dzień uczucia choroby
      komunikacyjnej. W pierwszej ciąży nudności dopadały mnie po południu. Tak to
      już jest i jest to najzupełniej normalne. To znaczy że jesteś w ciąży.
      Gratulacje i pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka