18.03.10, 16:08
Dziś rozpoczęłam 10 tc. Tydzień temu dostałam krwotoku, w szpitalu okazało się że szyjka jest zamknięta, serduszko bije i tylko mnóstwo krwi było widać w obrazie usg. Poleżałam przez ten tydzień w szpitalu, dziś na badaniu okazało się że jest krwiak o wielkości 4x2 cmsad Wypisali mnie już do domu, mam przyjmować luteinę i leżeć, za tydzień kontrolne usg. Krwiak nie spowodował odklejenia kosmówki ale zapomniałam dopytać czy jeszcze może spowodować odklejenie a jeśli nie to jakim zagrożeniem dla ciąży jest taki krwiak? W szpitalu każdy mówił mi co innego, jeden lekarz że będzie ok, inny że mimo wszystko nadal grozi mi poronienie.
Obserwuj wątek
    • anik_29 Re: Krwiak 18.03.10, 17:16
      bądź dobrej myśli. w brew pozorom jest to dość częsta sytuacja.ja
      tez miałam krwiaka, plamienia - 10 tc. brałam luteinę do ok 20 tc.
      plamienia zakończyły się po ok tygodniu. krwiak się wchłonął i
      wszystko było ok. sytuacja nie powtórzyła się już. powodzenia.
      • agawa22 Re: Krwiak 18.03.10, 18:32
        JA w poprzedniej ciązy miałam ogromnego krwiaka, dostałam silnego krwotoku w 14
        tyg ciązy, w szpitalu nie zauwazyli krwiaka i skąd ten krwotok!
        Za dwa tyg powtórka i trafiłam prywatnie go specjalisty, a on że krwiak jest na
        90 % macicy i że najprawdopodobniej poronię.
        Miałam tylko leżeć i łykałam tabletki na wchłonięcie.

        Nie lezałam, bo nie miałam jak w domu był 1,5 roczny starszy synek, krwawiłam
        jeszcze przez ok miesiąc. Krwiak wchłaniał się bardzo powoli, zupełnie się
        wchłonął dopiero w 30 tc, a ja donosiłam i urodziłam slicznego synka w 42 tc .
        Sam lekarz stwierdził, że natura jest nieprzewidywalna.

        Zobaczysz będzie dobrze
    • lianis Re: Krwiak 19.03.10, 09:18
      jest coraz wiecej sprzecznych opinii ktore mozna uslyszec od lekarzy, mi lekarz nie nakazal lezenia, zabronil tylko dzwigac i nadmiernie sie wysilac, lekow zadnych nie dostalam, lekarz stwierdzil ze lepiej i szybciej bedzie jesli krwiak sam sie oprozni i moge plamic jeszcze przez kilka dni a nawet tygodni, faktycznie krwawilam jeszcze ok tygodnia a po krwiaku w 14tc nie bylo juz sladu, ale slyszalam tez ze dziewczyny maja calkowity nakaz lezenia kiedy maja krwiaka po to zeby on sie wchlonal, co wg mojego lekarza trwa znacznie dluzej. Krwiak sam z siebie nie jest niebezpieczny jak dlugo nie wchodzi pod kosmowke, niebezpiecznie robi sie jesli zaczyna wchodzic czyli je odkleja, odklejenie lozyska na zbyt duzej powierzchni najczesciej prowadzi do poronienia. Dlatego jest dobrze ze w Twoim przypadku jest on gdzies obok a nie pod, a zagrozenie jest takie ze jesli nie bedziesz sie oszczedzac, np dzwigniesz cos ciezkiego, krwiak moze sie powiekszac zamiast oprozniac.
      • kartaka Re: Krwiak 19.03.10, 12:11
        Dziękuję za odpowiedzi.Mam jeszcze pytanie, czy w przypaku krwiaka normą jest że
        po ustaniu krwawienia po jakimś czasie znów pojawia się krew? Dziś zauważyłam na
        wkładce taką brązową krew i nie wiem czy to dobry objaw tzn,że krwiak się
        opróżnia czy raczej powinno mnie to zaniepokoić? Miałam tylko od czasu do czasu
        takie leciutkie plamienia koloru kawy z mlekiem a dziś brązowe, nie jest to
        "świeża" krew.
        • bezak25 Re: Krwiak 19.03.10, 12:21
          ja mam to samo od 12tc, tylko u mnie krwiak powstał (dużo większy) po odklejaniu
          się kosmówki. U mnie był on umiejscowiony zaraz przy ujściu szyjki (tak było
          jeszcze tydzień temu) więc dlatego plamiłam właśnie brązową krwią - starą, lub
          kawą z mlekiem. W takim przypadku to lepsze niż żeby ta krew się zbierała gdzieś
          w środku. Nie wiem jak jest u ciebie, na Twoim miejscu wybrałam się na kontrolę
          do lekarza, ja ze swoim jestem w stałym kontakcie i jak coś mnie niepokoi czy
          coś się "zmienia" od razu robi mi USG i mówi co się dzieje. U mnie ta sytuacja
          trwa już 9 tygodni, niby plamienie ustaje, za chwilę znów wraca - u mnie
          dochodziły nowe krwiaki niestety, ale to było kilka tygodni temu. Obecnie jest
          jeden malutki, z daleka od łożyska na szczęście - czekam aż zniknie smile Więc
          nawracające plamienie czy krwawienie może oznaczać, że krwiak jeszcze jest i
          opróżnia się, albo powstają nowe. Odpowie ci tylko lekarz.
          • kartaka Re: Krwiak 19.03.10, 13:24
            Badanie miałam wczoraj, kolejna kontrola za tydzień. Powiedziano mi, że
            wcześniej mam się zgłosić jeśli wystąpiłoby jakieś większe krwawienie. Niepokoi
            mnie to, że krew nie pojawiała się już od kilku dni a teraz znów. Jest brązowa i
            nie ma tego dużo ale mimo to strasznie się niepokojęsad
            • bezak25 Re: Krwiak 19.03.10, 13:30
              no dobrze, ale co powiedział lekarz, jest jeszcze krwiak?? Zmniejszył
              się/zwiększył?? Takie plamienie z przerwami jest normalne w takich sytuacjach. I
              dobrze, że jest to ciemna krew.
              • kartaka Re: Krwiak 19.03.10, 13:40
                W pierwszym badaniu 11.03 na usg było widać tylko mnóstwo krwi, w sumie to nie byli w stanie sprawdzić jakich rozmiarów jest krwiak. Krwawiłam bardzo mocno przez 3 dni - do soboty. We wtorek miałam jeden epizod plamienia brązową krwią. W między czasie miałam usg przez powłoki brzuszne - dzidziuś miał się dobrze ale krwiaka w tym badaniu widać nie było. Wczoraj zrobili usg dopochwowe, krwiak 4x2, powiedzieli ze nadal jest częściowo wypełniony krwią. Znajduje się poniżej dziecka jeśli można to tak określić. Od wczoraj leciutko plamiłam taką "kawą z mlekiem" a dziś brązowo. Strasznie się boję, poprzednią ciążę straciłam w 18 tyg z niewyjaśnionych przyczyn, zaszłam w ciążę już po 1 miesiączce od poronienia. Być może to miało jakiś wpływ na powstanie krwiaka choć w szpitalu stwierdzili że raczej nie miało to związku.
                • bezak25 Re: Krwiak 19.03.10, 13:59
                  nie sądzę, żeby miało to związek, nie ma jednoznacznej przyczyny powstawania
                  krwiaków - po prostu pękają naczynia i już. Życzę dużo cierpliwości i siły, bo
                  wiem przez co przechodzisz. Bądź dobrej myśli.
    • maksi3-2 Re: Krwiak 19.03.10, 14:16
      w 2giej ciązy mialam krwiaka.przerazilam sie.lekarz kazal mi sie
      oszczedzac,nie nosic,zero sexu.poprostu uwazac na siebie.tylko ze
      ja nie krwawilam.po 12tyg pieknie sie wchlonal.a teraz mam sliczna
      2,5letnia corcie.wszystko bedzie ok.wiecej wiary i duzo pozytywnego
      myslenia.to na prawde pomaga.nie mozna sie zalamywac.
      • ewio [...] 19.03.10, 16:35
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kartaka Po wizycie kontrolnej 26.03.10, 12:11
          Dziś miałam kontrolne usg. Krwiak nie zmniejszył się, ma 42x19 mm ale lekarka
          powiedziała że się " zorganizował". Krwiak ma się wchłonąć lub opróżnić do
          końca. Mam leżeć, nie przemęczać się, nie dźwigać ale mogę już sobie wyjść na
          krótki spacerek. Nie wiem na ile sobie mogę pozwolić, do tej pory starałam się
          leżeć kiedy to było możliwe, ale przy trzylatku możliwości są ograniczone. Kiedy
          syn był w przeszkolu leżałam, natomiast potem wykonywałam drobne prace domowe,
          gotowałam obiady itp. Z domu nie wychodziłam wogóle. Powiedzcie jak to było u
          Was, czy w momencie jak krwiak był już zorganizowany pozwalałyście sobie na
          więcej czy nadal leżałyście? Tak jak już pisałam, dosyć się ruszałam i
          zastanawiam się czy przy prawdziwym leżeniu krwiak nie wchłonąłby się szybciej?
          Dzisiejsze badanie trochę mnie uspokoiło, dzidziuś ma się dobrze, ma juz 4 cm,
          serduszko bije jak dzwonsmile
          • qu_esse Re: Po wizycie kontrolnej 26.03.10, 14:25
            krwawiłam tylko raz, ale obficie
            mój krwiak jest mniejszy i też już od kilku tygodni zorganizowany, niestety nad
            dzieckiem
            nie plamię, następne USG za tydzień, zobaczę czy się już wchłonął

            mam dwójkę małych dzieci, robię wszystko w domu (zwykłe prace typu pranie,
            sprzątanie, gotowanie - bo to nie jest jakos specjalnie męczące), teraz pozwalam
            sobie juz na spacery, zakupy, generalnie żyję w miarę normalnie
            lekarz kazał nie dźwigać, oszczędzać się, ale nie kazał mi leżeć cały czas

            kiedys była opinia, że leżenie pomaga, potem zaczęto od tego odchodzić
            każdy przypadek jest indywidualny, najlepiej takie rzeczy konsultować z lekarzem

            trzymam za Ciebie kciuki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka