Dziś rozpoczęłam 10 tc. Tydzień temu dostałam krwotoku, w szpitalu okazało się że szyjka jest zamknięta, serduszko bije i tylko mnóstwo krwi było widać w obrazie usg. Poleżałam przez ten tydzień w szpitalu, dziś na badaniu okazało się że jest krwiak o wielkości 4x2 cm

Wypisali mnie już do domu, mam przyjmować luteinę i leżeć, za tydzień kontrolne usg. Krwiak nie spowodował odklejenia kosmówki ale zapomniałam dopytać czy jeszcze może spowodować odklejenie a jeśli nie to jakim zagrożeniem dla ciąży jest taki krwiak? W szpitalu każdy mówił mi co innego, jeden lekarz że będzie ok, inny że mimo wszystko nadal grozi mi poronienie.