Dodaj do ulubionych

koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,szpital

12.10.10, 11:35
Witam was dziewczyny.
Od czwartku jestem w szpitalu, to już 6 dzień. Znalazłam się tutaj z powodu ciąży zagrażającej memu życiu, minowicie stwierdzono, że moja ciąża rozwija się przy samej szyjce macicy, przy bliźnie po ccieciu, niestety nie da jej się uratować, a płód był zdrowy i miał już 11 tygodni.
W szpitalu co 2 dzień mam podawany zastrzykiem metotreksan, który ma doprowadzić do obumarcia płodu, a potem pewnie usunął go operacyjnie. Jest to dla mnie złym snem, koszmarem, bo jeszcze kilka dni temu słyszałam bicie serduszka malenstwa.
Mam jeszcze synka 6 letniego i na niego przelewam miłość, żeby nie mysleć o tym co przechodzę.
Jeśli ten lek zadziała nie będą musieli usuwać mi macicy, jeśli nie usuną.
Leczenie ma potrwać jeszcze min 2 tyg a może i miesiąc jak poiwedział lekarz.
Bardzo się boję...i dlatego chciałam zapytać czy któraś z was przechodziła taką straszną sytuacje?
Obserwuj wątek
    • miska83 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 12.10.10, 11:42
      nigdy nie przechodzilam przez cos takiego ale bardzo mocno trzymam kciuki za ciebie i twoja rodzine! mam nadzieje ze wszystko ulozy sie tak by nie trzeba bylo usuwac macicy...
      bede pamietac o tobie!
    • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,szp 12.10.10, 14:23
      Mój wątek cd.
      Godzinę temu miałam usg, płód od czwartku urósł prawie 1 cm, serce nadal bije. Metotreksat nie zadziałał. Nie wiem co dalej, tak się boję, z jednej strony to się cieszyłam podświadomie że żyje, rośnie a z drugiej strony strach o własne życie, a zwłaszcza o mego synka żeby mi się nic nie stało bo mam go i muszę być przy nim.
      To jakiś koszmar mojego życia.
      W czwartek na usg i mego lekarza było że płód ma warunki do rozwoju tylko lezy przy samej szyjce i gdzieś przy bliźnie po cc, stad skierowanie do szpitalu. Tu dzisiaj czekając na usg czytam w swojej karcie ciąża szyjkowa.
      Nic już nie rozumiem, wkońcu czy dzidziuś jest w macicy czy poza nią.

      • decylia Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 12.10.10, 14:46
        Pójdź do lekarza i porozmawiaj z nim szczerze o zagrożeniach, może to nie jest takie straszne jak się wydaje, może można by było utrzymać i Twoją ciążę i nie zaszkodzić Twojemu zdrowiu. Czytając to wszystko mam wrażenie, ze decyzja została podjęta przez lekarzy gdzieś poza Tobą, bez dokładnego wyjaśnienia o co chodzi. A to nie tak chyba powinno wyglądać...
        • dragica Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 12.10.10, 14:53
          Ciaza szyjkowa to ciaza pozamaciczna i istnieje ryzyko krwotoku,ktory moze byc dla ciebie niebezpieczny.pewnie dostaniesz jeszcze metotreksat,takiej ciazy nie mozna utrzymac.
      • aska1972 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 12.10.10, 16:19
        Nie bardzo rozumiem, gdzie dokładnie rozwija się ciąża? Gdzie usadowiło się łożysko?
        Może skonsultuj się jeszcze z innymi lekarzami. Może warto zawalczyć o to dziecko. Ja ostatnią ciążę miałam usadowioną bardzo nisko, łożysko było centralnie przodujące wrośnięte w szyjkę. Udało się dotrwać do 30 tc. Mam śliczną córeczkę, którą właśnie tulę. Przeszłyśmy ciężkie chwile, ale warto było.
        Trzymam za Was kciuki, nie poddawaj się.
        • aurinko5 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 12.10.10, 16:36
          >Znalazłam się tutaj z powodu ciąży zagrażającej memu życiu, minowicie stwierdzono, że >moja ciąża rozwija się przy samej szyjce macicy, przy bliźnie po ccieciu

          aska1972 napisała:

          > Nie bardzo rozumiem, gdzie dokładnie rozwija się ciąża? Gdzie usadowiło się łoż
          > ysko?
          > Może skonsultuj się jeszcze z innymi lekarzami. Może warto zawalczyć o to dziec
          > ko.

          Jak nie rozumiesz, to poczytaj sobie jakie zagrozenie stanowi takie ulokowanie ciazy.
          To nie jest walka o dziecko, tylko o jej zycie.
        • malgosiek2 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 12.10.10, 17:07
          Autorka wątku na ciążę pozamaciczną w tym wypadku szyjkową.
          mediweb.pl/womens/wyswietl_vad.php?id=643
          urodaizdrowie.pl/ciaza-pozamaciczna
          Taka ciąża nie ma szans na utrzymanie się,bo grozi utratą życia pacjentki.
          Więc za przeproszeniem nie pitol o walkę o dziecko,bo tu walczy się o życie kobiety.
          • malgosiek2 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 12.10.10, 17:40
            urodaizdrowie.pl/wp-content/uploads/2010/04/preg2.jpg
            Uterus to macica
            Cervical to szyjka
    • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 12.10.10, 16:36
      Problem polega na tym, że płód się rozwija prawidłowo, jednak lezy nisko w macicy, tuż przy szyjce, z naciskiem na blizne po c.c., a wybrał takie miejsce że nie ma szans go utrzymać poniewaz ścianka i naczynia sa zbyc cieńkie, wiec w każdej chwili może być krwotok. Ten metotreksan dostałam na razie 3 razy, co 2 dzień.
      Na razie nie zadziałał, nie wiem ile czasu trzeba żeby zadziałał.?
      Jeśli ktoś z was wie, proszę o informację.
      Czekam jak na bombie co bedzie szybsze zadziałanie leku i wtedy zachowają mi macice, czy krwotok.
      • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 15.10.10, 12:54
        A ja nadal w szpitalu, dzisiaj to już 9 dzień, lek na razie nie zadziałał. Teraz czekam do przyszłego czwartku na 2 serie chemii, która być może a być może nie zadziała. Lekarz mówi, że powinno zadziałać, że lek ten zadziałał już na jedną pacjentkę, że robią wszystko żebym mogła mieć jeszcze kiedyś dzieci, uprzedza też że może być w każdej chwili krwotok, ale każe być dobrej myśli. Więc leżę i czekam....
        • lentylek_89 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 15.10.10, 16:36
          strasznie Ci wspołczuje sad
          smutne jest to ze trzeba usunac zdrowego malucha,ktory sie nadal rozwija sad
          to taka zlosliwosc losu,wiem cos o tym ,bo sama ..tylko ze ja czekalm na porod martwego dziecka w 20tc ,zadnego kroplowki nie chcialy wowolac porodu -nic na mnie nie dzialalo ,szyjka zamknieta,a obok inna dziewczyna lezala na podtrzymaniu bo jej szyjka sie rozwierala a bylo jeszcze za wczesnie by maluch mogl sie urodzic.ja w koncu po tygodniu od trafienia na oddzial urodzilam,dostalam tabletke na wywolanie .nastepna ciaze poronilam w 6/7tc a trzcia moja ciaza to zdrowa corka.
          mocno Cię ściskam i zyczę mnóstwo sił .
        • marcysiaw1 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 30.10.10, 14:06
          nie rozumiem, to jest okropne, istnieje bezposrednie zagrozenie Twojego zycia a oni kaza Ci czekac na poronienie badz na krwotok? To jakis koszmar jest. Jesli i tak nic z ciazy nie bedzie (bo tak wnioskuje) czy po prostu nie moga Ci jej usunac bez zbednych nerwow i ryzyka? Moim zdaniem nieodpowiedzialni lekarze. A czy Ty w ogole zaczerpnelas drugiej opinii lekarskiej? Moze Ty jestes jakims krolikiem doswiadczalnym skoro na "jedna pacjentke juz zadzialal", w tek kwestii lekarz chyba nie zbyt wielkiego doswiadczenia. A metotrakset to silna chemia (moje dziecko przyjmuje ten lek) wiec az dziwne, ze mimo wszystko plod walczy, spytaj innego lekarza abys pozniej powiedziala, ze zrobilas wszystko co moglas zrobic.
    • kameleon_f1 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 16.10.10, 17:51
      nie mam pojęcia co Tobie powiedzieć...
      mam nadzieję, że wszystko zakończy się bez komplikacji, bo dobrze to zbyt wiele powiedziane.
      TRZYMAJ SIĘ kiss
    • mia_siochi Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 16.10.10, 19:43
      I to jest prawdziwy problem, a nie jakieś pierdoły...;/

      Trzymam za Ciebie kciuki!!!
    • kameleon_f1 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 17.10.10, 16:08
      rozmawiałam z położnymi... rzeczywiście jest to walka o Twoje życie... sad ta która jest dziś w pracy osobiście zna jeden przypadek ciąży szyjkowej w której kobieta nie wyraziła zgody na usunięcie.
      Trzymaj się TWOJA DECYZJA JEST NAPEWNO SŁUSZNA.
      • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 17.10.10, 16:57
        Dziękuję za wasz odzew i dobre słowa, nie piszę codziennie ponieważ nie chcę zaśmiecać forum, w każdym razie to mój 11 dzień w szpitalu, na razie muszę czekać do 21 go października żeby podali mi drugą dawkę metotreksatu. Widzę, że brzuch mi się powiększa, i nawet nie mogę się tym cieszyć. Przeczytałam w necie że taka ciaża musi być usunieta do max.20 tygodnia. Wczoraj więc naczytałam się i przestraszyłam jak groźne to wszystko jest i nie mogłam spać w nocy.
        Boje się, że może być w każdej chwili krwotok. Staram się nie myśleć, czas się jednak dłuży, mam internet to piszę bloga. Musze myśleć pozytywnie, tak się staram, choć też boję się.
        Ciągnę ten wątek, gdyż takie przypadki zdarzają się 1 na 50 tyś, więc może kiedyś ktoś znajdzie się w podobnej sytuacji i będzie szukał ratunku tak jak ja , szukając w internecie czy komuś to się przytrafiło i jak przebiegało leczenie.
        Pozdrawiam.
        • kotkowa Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 17.10.10, 20:51
          Tak mi strasznie przykro, często myślę o tym Twoim poście, nigdy wcześniej nie zetknęłam się z taką sytuacją, tak przykrą i dramatyczną. Trzymam za Ciebie kciuki i modlę się za Was. Tak bym chciała, żeby coś zmieniło się na lepsze, żeby się okazało, że nie trzeba usuwać.
          • martaaa778 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 17.10.10, 21:33
            Czytam od początku i jestem myślami gdzieś z Tobą... Nie piszę, bo nie wiem co...
            • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 21.10.10, 10:46
              15 dzień w szpitalu, dzisiaj mam mieć podaną drugą serię metotrexatu. Jak nie zadziała wtedy trzecia seria już wkłucie przez brzuch. To jest jakiś koszmar dla mnie, lekarze nadal mówią że teraz robią wszystko żeby zachować macicę. Płód nadal żyje, wczoraj miałam usg, rusza się, potem płakałam cały czas i nadal mi tak szkoda, że płaczę.
              Lekarz kazał uzbroić się w cierpliwość. Dobrze powiedzieć, a tu człowiek przestraszony jak nie wiem co.
              • aga.1975 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 21.10.10, 11:10
                To naprawda wielka tragedia. Trzymaj sie mysli, ze musisz zyc dla dziecka ktore juz masz-a to jedyny sposob.
                Trzymam kciuki zeby Twpj koszmar jak najszybciej sie skonczyl.
                Aga
              • api3 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 21.10.10, 11:26
                Myślami jestem przy Tobie, trzymaj się dzielnie dziewczyno.
                Trzymam kciuki by Twój koszmar sie szybko zakończył.
                Po tym wszystkim życzę Ci następnej owocnej bezproblemowej ciąży.
                Bądz silna...

                • mwiktorianka Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 21.10.10, 16:28
                  Strasznie Ci współczuję.Nawet nie potrafię sobie wyobrazić jak bardzo musi być Ci ciężko.Sama jestem w 13 tyg widziałam mojego maluszka na USG i nie wyobrazam sobie,że mogłoby go nie być.Miałas wyjątkowego pecha,że maluch tak sie umiejscowił,ja jestem po 3cc,w kwietniu bede miała 4,ale na szczescie wszystkie ciąże byly prawidłowo umiejscowione.Zyczę Ci aby wszystko skonczyło sie na tyle pomyslnie na ile sie da i abys mogla miec jeszcze dzieci.Sciskam mocno i trzymam kciuki.
                  • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 26.10.10, 17:23
                    Mój wątek c.d.
                    Wczoraj skończyłam drugą serię chemii, a dzisiaj miałam usg. Usg wykazało, że płód nadal się rozwija i rośnie, wiem też że beta hcg mało spadła przez ten tydzień od ostatniego badania. Na początku spadała po 1 chemii o 2000, potem w przerwie o 1000, a teraz podobno spadło o 200 tylko. Ścianka macicy przy której jest ciąża jest cieniutka.
                    Nie mam pojęcia co dalej ze mną zrobią. Już nawet mi się nie chce czytać nic, wogóle nic mi się już nie chce. Taki żal, że dzidzia walczy, a tu i tak nie może się urodzić.
                    Zobaczymy co jutro lekarz powie.
                    Boję się nadal, to mój 20 dzień w szpitalu, tęsknię za synkiem , za domem.
                    • kameleon_f1 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 26.10.10, 17:45
                      i to jest prawdziwy problem... sad jesteś wielka. wytrzymujesz to wszystko. ciekawa jestem czy ktokolwiek z tobą rozmawia z personelu? czy była choć propozycja możliwości rozmowy z psychologiem?
                      • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 26.10.10, 18:26
                        Tak, lekarz prowadzący zaproponował rozmowę z psychologiem i ona się odbyła. W sumie mało mi pomogła, Pani psycholog kazała się pożegnać z maleństwem żeby lek szybciej zadziałał, więc się pożegnałam.
                        Ale lek nadal nie działa. Do kosza mam ochotę wyrzucić swoje ksiażki: medytacje leczące dusze i ciało" czy inne pozytywne afirmacje które czytałam zeby się nie podłamać.
                        Teraz tylko zdaję się na lekarzy.
                        • mwiktorianka Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 26.10.10, 19:22
                          Bardzo,bardzo Ci wspołczuję tego co Cie spotkało.Czytam to co piszesz i plakac mi sie chce.Gdybym ten lek zadziałal od razu byloby Ci napewno troche łatwiej,a tak wszystko sie przeciaga i jest Ci coraz trudniej.Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i trzymam kciuki aby wszystko pomyslnie( na tyle ile to mozliwe) sie skonczylo.
                          • dzieciusie3 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 26.10.10, 20:32
                            Witam Cię!
                            Śledzę cały czas Twój post i wciąż nie mogę uwierzyć,że to wszystko tak długo trwa!Jestem w szoku,że Oni (lekarze)tak powoli zabijają Twoje dzieciątko,a przy okazji Ciebie i Twoje najpiękniejsze uczucia.Ja miałam zabieg łyżeczkowania w 12 tyg.,a czekałam żeby doszło do krwawienia 7 dni i to u mnie było koszmarem.Co prawda dwie różne sytuację,ponieważ Twoje dziecko żyje moje już nie żyło,ale taka sam strata.Nie pocieszę Cię koleżanko bo ja podobnie jestem w dołku,a na dokładkę dziś był mój mąż zapisać nasze dzieciątko do USC-moja córcia ma na imię Martynka,albo raczej miała miećsad Ryczeć mi się chcę i pewnie w łazience jak zresztą codzienni popłaczę sobie.Nie wiem co Ci powiedzieć bo żadne ze słów nie przyniosą Ci ulgi,przepraszam...
                            • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 27.10.10, 08:05
                              Jejku, ja Tobie też bardzo współczuję, wiem co czujesz ponieważ ja czuję to samo. U mnie dochodzi jeszcze strach, strach czy nie będzie pęknięcia macicy.
                              Ja na krwawienie i obumarcie płodu czekam 3 tygodnie, a moje dziecko biedne walczy, i to jest koszmar, już jakby zadziałał ten lek wcześniej, to szybciej może doszłabym do siebie, a im dzidziuś wiekszy tym mi trudniej.
                              Czy u Ciebie metotreksat zadziałał od razu po 7 dniach? ile dawek, czy zastrzyków musiałaś przyjąć?
                              Też miałaś duże już maleństwo.

                              Pozdrawiam ciepło Ciebie.Ja czekam na wizyte lekarza, nie wiem co dalej.
                              • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 27.10.10, 11:02
                                Już wiem co mnie czeka dalej, dzisiaj odwiedził mnie także mój prywatny lekarz, i wiedziałam już rano co będzie dalej. Zaraz potem przyszedł mój lekarz ze szpitala i tylko powtórzył co postanowili. Mianowicie, ponieważ płód rozwija się w szerz ścianki macicy są coraz cieńsze, nie można czekać, i jutro będe miała podany lek bezpośrednio do płodu, wkłuciem przez brzuch pod nadzorem usg. Będzie to dawka jednorazowa, raz tylko podana, boję się ale muszę to przeżyć. Także czekam do jutra. Pozdrawiam ciepło.
                                • kotkowa Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 27.10.10, 11:07
                                  strasznie mi przykro sad naprawde ciagle nie moge przestac myslec o Twojej sytuacji. Zal dzieciatka, nie ma slow zeby to wszystko wyrazic. Nie wiem czy ja bym dala rade psychicznie.
                                  • mwiktorianka Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 27.10.10, 12:55
                                    Mysle o Tobie cały czas i z całego serca zyczę Ci aby wszystko skończyło sie na tyle pomyslnie,ze bedziesz mogła mieć jeszcze dzieci.Wiem,że pomyslnie to za duze słowo bo przeciez tu chodzi o zycie Twojego dziecka.Przytulam mocno i trzymaj sie!Jestes naprawde silna kobietą,dasz radę i masz dla kogo walczyć.
                                    • mwiktorianka Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 29.10.10, 11:13
                                      Co u Ciebie słychac?Napisz jak sie sprawy maja.Myslę o Tobie i zastanawiam sie czyjest juz lepiej.Pozdrawiam serdecznie.
                                      • kasia_072 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 29.10.10, 17:30
                                        strasznie ci wspolczuje,trzymaj sie dzielnie,strasznie trudno czytac mi przez co musisz przejsc,a co dopiero przezywac to na sobie,tragedia straszna.Pozdrwiam cie serdecznie i zycze tobie i twojej rodzinie wszystkiego co najlepsze
                                      • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 29.10.10, 17:38
                                        U mnie w sumie bez zmian, wczoraj rano uśpili mnie i w tym czasie odessali wody płodowe i wstrzykneli lek przez brzuch do pęcherzyka ciążowego. Później cały dzień leżałam na sali pooperacyjnej, wieczorem już w swojej sali. Dziś miałam usg - na razie płód nadal żyje. Dokotka mówi, że ma słabe warunki bo malo wód płodowych i że trzeba czekać, więc czekam, i czekam. Poziom Hcg spadł od wczoraj o 1000. Ja przyszłam do szpitala był 9400, a teraz jest 5400.
                                        Czekam cierpliwie i proszę Pana Boga, żeby już zebrał to maleństwo do siebie, bo ono pewnie też się meczy.
                                        Będę pisać na bieżąco, gdy tylko coś się zadzieje. Pozdrawiam
                                        • srubokretka Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 29.10.10, 17:56
                                          > g - na razie płód nadal żyje

                                          ?!!!!???? o rany. Alez oni Cie katuja sad((( Bardzo Ci wspolczuje. Powiem szczerze, ze nie chce mi sie wierzyc w to co Ci robia lekarze.
                                          • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 29.10.10, 18:00
                                            Niestety ale to wszytko prawda, dla mnie też to jest koszmarem, męczę się już ponad 3 tygodnie w tym szpitalu.
                                            • kameleon_f1 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 29.10.10, 20:49
                                              trzymaj się kiss mówiłam mężowi o tym przez co przechodzisz to siedział jak wryty, próbował to pojąć ale nie mógł (jest z branży medycznej tak jak ja).
                                            • dzieciusie3 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 29.10.10, 20:56
                                              Nie chce się już powtarzać,ale bardzo mi przykro i to co przeżywasz i przezywałaś to był i jest jakiś horror!.Czytam wszystko od początku jak "piękny"pamiętnik,ale jak "go"czytam głos mi się załamuje i łzy same płyną sad Mi samej jest źle z tym co czytam i nie wiem czy to normalne żeby kobietę i przyszłą matkę narażać na taką traumę,bez komentarza....
                                              • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 30.10.10, 08:21
                                                Dziękuję Wam za ciepłe słowa, i powiem szczerze, że ja też jestem w szoku, że to tyle trwa. Czemu ta medycyna nie ma innych metod jak takie, szybszych, a może to mój organizm i moje dziecko jest takie silne? Nie wiem. Do dzisiaj nadal się nic nie wydarzyło, chociaż płód ma mało tych wód płodowych, wstrzyknięty lek, to chyba nadal żyje, bo nie mam nawet plamienia.
                                                Może kiedyś to się skończy, już mam nawet myśli, że niech mi wytną już tą macice, żebym tylko mogła stad wyjść. Po takim czekaniu, w takiej niepewności człowiek już głupieje. A ja zaczynam chyba już głupieć z tego stresu i tego czekania. Raz mam normalny nastrój za chwile juz jestem załamana.
                                                • annawoj Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 30.10.10, 12:35
                                                  dasz rade, tyle juz znioslassad((
                                                  ja jestem wciaz w szoku czytajac cala twoja historie, czytam ja z niedowierzaniem i przerazeniem, ze nie ma innego, krotszego sposobusad oby jak najszybciej (niestety) to sie rozwiazalo. Cieple pozdrowienia.
                                                • marcysiaw1 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 30.10.10, 14:17
                                                  Nie moge uwierzyc jaka jestes silna i jak silne jest Twoje dziecko! Proponowalabym modlitwe, ktora cyni cuda i pamietaj, ze dla Pana Boga nie ma rzeczy niemozliwych, moze bedziesz pierwsza osoba, ktora urodzi sliczne, zdrowe dziecko mimo tych wszystkich problemow i "staran" lekarzy aby jednak to dziecko zabic. Zobacz juz tyle czasu a ono sie nie daje - nie moge uwierzyc. Sama wiem, swiadkiem jakiego cudu Bozego bylam ja i moja rodzina (moje dziecko wyszlao z okropnej choroby nowotworowej) dlatego watro czasem sie pomodlic i zgiac kolana. Nie chce nikogo nawracac ale moze faktycznie przez to co Ci spotyka Pan BOg chce czegos od Ciebie, co? Bede sie za Was modlic. 3majcie sie
                                                  pozdrawiam goraco
                                                  • annajustyna Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 30.10.10, 14:39
                                                    Moim zdaniem ta cala metoda terminacji ciazy, stosowania u Anieli, jest nieludzka. Juz klasyczne lyzeczkowanie byloby bardziej humanitarne, takze wzgledem dziecka. To w ogole na pewno normalna procedura jest, a nie jakis chory eksperyment? Szok po prostu.
                                                  • mwiktorianka Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 30.10.10, 15:48
                                                    Ja tez czytam i nie wierzę,że to tak długo trwa i tak strasznie musisz cierpiec Ty i Twoje dzieciatko,ono tak bardzo walczy o to by zyc.Czy rzeczywiscie nie ma jakiejs szybszej i lepszej metody na rozwiazanie tego typu problemu?Medycyna pędzi do przodu,a ja mam wrazenie jak czytam co piszesz,ze to sredniowiecze.Czy lekarze nie maja litosci dla matki,która i tak przezywa dramat,a oni go jeszcze pogłebiaja.Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i życze wszystkiego dobrego aby jak najszybciej zakończył sie ten dramat i abys szybko wróciła do sił i mogła starac sie o dziecko.
                                                  • zaba_i_kijanka Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 30.10.10, 17:59
                                                    Miałam ciąże pozamaciczną ale jajowodową, wykryta była jak miała 6 tygodni dokładnie, trafiłam do szpitala hcg miałam niecałe 1000 i też planowano podawać metorexat co ileś dni jednak pierwsza dawka po chyba 3 dniach hcg zaczeło spadać i krwawiłam dlamnie te trzy dni był koszmarem i cały pobyt w szpitalu, naprawdę cię podziwiam że tak dzielnie się trzymasz, trzymam kciuki za to żeby się dobrze dla ciebie skończyło i żebyś mogła już w domu uściskać starsze dziecko a za jakiś czas cieszyć się zdrową ciązą. Trzymaj się tak bardzo wiem co mozesz czuć teraz
                                                  • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 30.10.10, 20:37
                                                    Nie mam już siły,i nie mogę przestać płakac, dłużej już chyba nie wytrzymam. Właśnie przed chwilą zrobili mi usg,przed samym snem. Usg pokazało, że płód nadal żyje, a wody płodowe się odtwarzają, ponieważ łożysko produkuje i dzidziuś sika. To już 14 tydzień ciąży. Ścianki macicy cieniutkie.
                                                    Nie wiem co dalej, widocznie lek nie zadziałał na niego. U mnie jest sprawa skomplikowana ponieważ mam jeszcze macice jednorożną, ruchomą nerkę, i nie mam lewego jajnika, ale to juz wady wrodzone.
                                                    Teraz to już mnie chyba tylko operacja czeka.
                                                    Ale sił coraz mniej, już jestem wykończona psychicznie, załamana.
                                                  • jeza_bell Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 30.10.10, 20:56
                                                    Nie wiem jak Cię pocieszyć...
                                                    Tak bardzo bardzo Ci współczuję.
                                                  • kasia_072 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 30.10.10, 20:56
                                                    Kochana trzymaj sie.... nie znajduje slow na to jak strasznie zal mi Ciebie i twojego maluszka,ktory tak bardzo chce zyc,tak jak dziewczyny pisza mam wrazenie ze zyjemy w sredniowieczu,nie rozumie czemu niema sposobu by zminimalizowac twoj bol , pozdrawiam serdecznie
                                                  • maagdaamm Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 30.10.10, 21:38
                                                    Straszna historia. Bardzo wspolczuje Autorce watku sad
                                                    Wybaczcie moje pytanie, ale dlaczego nie mozna terminowac tej ciazy bez wczesniejszego 'zabicia' plodu lekami?
                                                  • jeza_bell Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 30.10.10, 22:08
                                                    maagdaamm

                                                    Widać nie doczytałaś dokładnie wątku...
                                                  • maagdaamm Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 30.10.10, 23:38
                                                    Doczytalam. Wiem, ze alternatywa dla chemii jest usuniecie macicy. Pytam, czy nie mozna usunac samego zywego plodu i dlaczego? "Technicznie" to powinno przeciez byc mozliwe.
                                                  • jeza_bell Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 31.10.10, 07:51
                                                    maagdaamm

                                                    Dziewczyna pisze, że ma cienką ściankę macicy, więc żadne "mechaniczne" próby nie wchodzą w grę. Chodzi przecież o Jej życie...
                                                  • dzieciusie3 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 30.10.10, 21:04
                                                    Tak mi przykro sad W Twoim maleństwie jest taka wielka chęć życia i on tak strasznie walczy z tymi wszystkimi "specyfikami"które go mają zabić? Powiedz mi czy lekarze wiedzą co Ty przeżywasz,czy oni zdają sobie sprawę,że patrzysz na to jak Twój skarb ma umrzeć?
                                                    Przeczytałam Twój "pamiętni"-bo chyba tak go będę nazywać-mężowi i łzy płynęły mu po policzku.Zareagował bardzo krytycznie na to,że to tyle trwa.Powiedz mi czy lekarzy nie dziwi,że mimo tych leków dziecko nadal żyje?Może w to powinien ktoś wkroczyć nie wiem Twój mąż i zrobić z tym porządek!Jejku przepraszam,ale jest we mnie tyle złości-czemu to tak długo trwa...
                                                  • natalia7891 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 30.10.10, 21:05
                                                    dasz radę...wierzę w Ciebie
                                                  • aga.l7 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 30.10.10, 21:21
                                                    Aniela, a w jakim szpitalu Ty jesteś? W jakim mieście? Ja miałam podobną sytuację do Ciebie, stwierdzono ciążę szyjkową i wysłano do szpitala klinicznego. Tam z kolei nie wiedzieli co ze mną zrobi, bo ciąża nie była typowo w szyjce tylko totalnie na pograniczu szyjki i macicy, ale zaraz przy ujściu, początkowo stwierdzili, że podadzą metotreksat, ale potem na obchodzie obejrzał te wyniki jakiś profesor i stwierdził że ta ciąża jest przy ujściu, ale nie w szyjce i będą ją podtrzymywac, zrobili jeszcze z 10 usg chyba i stwierdzili ostatecznie, że podtrzymują. Sprawa rozwiązała się sama bo jeszcze tego samego dnia po przyjęciu do szpitala wieczorem poroniłam samoistnie (mimo leków). Wiesz, Ty z takim problemem powinnaś byc w jakimś szpitalu z III stopniem specjalizacji, czy jak to się nazywa. Może jeszcze nie wszystko stracone... Bardzo, bardzo Ci współczuję i nawet nie wyobrażam sobie co przeżywasz...Trzymam za Ciebie kciuki cokolwiek się nie stanie...W tych szpitalach o wysokim stopniu referencyjności ratują dzieci od 24 tygodnia, ale pytanie czy Twój organizm byłby w stanie tyle wytrzymac...
                                                  • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 31.10.10, 07:32
                                                    Jestem w szpitalu Klinicznym w wwie, ponać najlepszym. Ja też nie mogę zrozumieć dlaczego nie można usunąć żywego płodu-zrobić cesarkie cięcie? Może nasze prawo jest takie, że zabrania? Nie mam pojęcia. Teraz na dodatek są święta, więc cokolwiek konkretnego pewnie dowiem się we wtorek, ponieważ mało personelu pracuje.
                                                    Do aga.I7- u mnie nie da się utrzymać ciąży, ponieważ ona jest umiejscowiona jeszcze gdzieś pod blizna po c.ciecie, rozwija sie nie w ta stronę, ścianki macicy są cieniutkie już, i takie różne, w każdym razie lekarze mówią, ze trudny przypadek.
                                                    Myślę, że cześć lekarzy wie co czuje, bo ja już mówić nie mogę bo od razu łzy mi w oczach stają.
                                                  • aga.l7 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 31.10.10, 20:57
                                                    Aniela, a do jakiego czasu byłabyś ewentualnie w stanie utrzymac tę ciąże? Co mówią lekarze? Ile czasu minęło od cesarki? Wiem, że w przypadku ciąży obumarłej podaje się leki które powodują skurcze, po to żeby szyjka się otworzyła, te leki powodują krwawienie, potem jest zabieg, ale nie wiem jak to jest jeśli ciąża jest żywa...Jeśli jesteś w dobrym szpitalu to pewnie wiedzą co robią...Czy wszyscy lekarze przychodzący do Ciebie są zdania że ta ciąża nie ma szans?Ja nie wiem jak można pozwolic żeby to tyle trwało.. nie rozumiem tego, na co oni czekają...Napisz mi na priwa jeśli możesz w jakim szpitalu jesteś, jaki lekarz Cię prowadzi. Częśc z nich znam, bo sama przeszłam bardzo długą drogę. Bardzo mocno trzymam kciuki za Ciebie, żeby ten koszmar się wreszcie skończył...
                                                  • malgosiek2 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 31.10.10, 21:15
                                                    Cc nie zrobią,bo to poniżej dolnego odcinka macicy,w którym robi się cięcie.
                                                    Przypuszczam,że usunięcie żywego płodu wiąże się z większą interwencją chirurgiczną,a co za tym idzie to większe komplikacje np.z powodu rozmiarów płodu,co mogłoby doprowadzić w ostateczności do usunięcia macicy.
                                                    A tak,jak płód obumrze zrobi się jakby "naturalnie"mniejszy więc łatwiej będzie mógł organizm sam wydalić.
                                                    Po prostu kanał szyjki do bardzo trudne miejsce/dojście czy to od strony dróg rodnych czy z "góry"jak cc
                                                    Ale to są moje spostrzeżenia i przypuszczenia tylko.
                                                  • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 01.11.10, 08:06
                                                    Do Aga.I7. A jaki jest adres meilowy do Ciebie? Wyślę Ci prywatnego meila.
                                                  • kris10072010 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 01.11.10, 11:12
                                                    czytam ten wątek i mam łzy w oczach, nie potrafię sobie nawet wyobrazić co przeżywasz, tak bardzo Ci współczuję, jesteś na prawdę silna, podziwiam Cię, myślami i sercem jestem z Tobą!!!
                                                  • aga.l7 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 01.11.10, 11:37
                                                    Aniela mój adres to aga.l7@gazeta.pl
                                                  • dzieciusie3 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 01.11.10, 17:27
                                                    A ja jeszcze sobie tak pomyślałam,że lekarze muszą spowodować obumarcie płodu żeby nie podchodziło to pod aborcje,ale to są tylko moje tłumaczenia nic więcej,a poza tym liczą się też uczucia więc powinno to wszystko trwać trochę krócej.Myślę cały czas o Tobie i życzę Ci żeby to wszystko w końcu się skończyło bo nasza kobieca wytrwałość ma też swoje granice...
                                                  • ania579 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 01.11.10, 17:42
                                                    Dlaczego piszesz takie bzdury? W przypadku zagrozenia zycia lub zdrowia kobiety aborcja jest dozwolona. Zreszta podawanie tego leku to tez w sumie aborcja.
                                                  • dzieciusie3 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 01.11.10, 18:40
                                                    Ale ja nie chciałam pisać takich bzdur i nie musisz takiego pytajnika robić.A tak w ogóle wypowiedziałaś się na pierwszą część tematu,a przecież w drugiej wyraźnie napisałam,że uczucia są ważniejsze i nie powinno być to przeciągane!
                                                  • annajustyna Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 01.11.10, 17:49
                                                    Celowe spowodowanie smierci mlodu chocby i farmakologicznie tez podchodzi pod aborcje, ale nie zapominajmy, ze u Anieli jest to przede wszystkim ciaza pozamaciczna. Nawet KK dopuszcza jej usuniecie (bo przeciez innego wyjscia nie ma).
                                                  • jeza_bell Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 01.11.10, 18:56
                                                    > a poza tym liczą się też uczucia więc powinno to wszystko trwać trochę krócej.

                                                    Uwierz, że nikt dziewczyny nie trzyma w szpitalu dla własnej sadystycznej przyjemności... Gdyby można było "trochę krócej" tak by się stało.
                                                  • dzieciusie3 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 01.11.10, 19:17
                                                    Ja ta które tego nie przeżywa mogę to zrozumieć,ale nie wiem czy można to wytłumaczyć tej osobie,która przez to przechodzi.To tak jak ja do puki nie poroniłam to łatwo mi było komuś powiedzieć "nie martw się',"wszystko się jeszcze ułoży"itp, a teraz,jak ja słyszę takie słowa to płakać mi się chce bo tego nie da się zapomnieć i przeżyć sad
                                                  • annajustyna Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 01.11.10, 20:46
                                                    Ja tak samo reaguje na wypowiedzi madralisnkich na temat calkowitego odrzucenia in vitro. Sama sie na nie nie zdecydowalam, ale nikt, kto nie przeszedl piekla nieplodnosci, nie ma moralnego prawa wypowiadac skrajnych opinii!!!
                                                  • dzieciusie3 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 01.11.10, 21:01
                                                    I ja nie wypowiadałam się,nie mam pojęcia co Ona (autorka wątku)przechodzi,mogę ją tylko zrozumieć.Ja poroniłam i nie słyszałam bicia serca swojego dziecka,a tu słyszy i widzi swoją pociechę i jest ona zabijana na jej oczach.Jest mi przykro
                                                  • mredu Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 01.11.10, 21:46
                                                    czyżbys leżała na karowej?
                                                  • jeza_bell Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 02.11.10, 08:48
                                                    dzieciusie3 napisała:

                                                    Ja poroniłam i nie słyszałam bicia serca swojego dziecka,a
                                                    > tu słyszy i widzi swoją pociechę i jest ona zabijana na jej oczach.

                                                    Prooszę Cię...

                                                    Twój post ma służyć podtrzymaniu autorki na duchu?
                                                    Faktycznie, lepiej w tym stylu niech nie wypowiadają się osoby, które nie mają pojęcia o sytuacji.
    • zebra12 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 02.11.10, 16:00
      Aniela, tak bardzo mi przykro, że Was to spotkało. Mam nadzieję, że sytuacja szybko się rozwiąże. Modlę się o Was. Daj znać, co dzisiaj u Ciebie, bo nic nie piszesz.
      • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 02.11.10, 17:03
        Witajcie, nie piszę ponieważ nic się nie zmieniło. Dzisiaj miałam usg, ciąża żyje nadal, podobno w czwartek będę uśpiona ponownie i ponownie będę miała podany lek do pęcherzyka ciążowego.
        Powiem szczerze, że już nastawiłam sie na usunięcie macicy, ale Pani doktor mowi, że lek musi wkońcu zadziałać, że robią wszytko żebym mogła mieć jeszcze kiedyś dziecko.
        Z jednej strony lekarze też walczą żeby odbyło się to bez konieczności takiej operacji, i z jednej strony jestem im wdzięczna, z drugiej strony to czekanie, czekanie na śmierć dziecka które rośnie we mnie jest koszmarem, i tu nie ma słów, co wtedy człowiek czuje. Teraz już wydaje mi się, że cała radość mojego życia ktora miałam kiedyś odeszła, jakoś nie chce mi się nic, tęsknię tylko za synkiem i pocieszam się myslą, że kiedyś to się skończy i wrócę do domu, i może wtedy odzyskam cheć życia, bo na razie to każdy dzień wlecze się strasznie wolno wraz ze strachem i stresem.
        • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 02.11.10, 17:05
          Zapomniałam dodać, że dziękuję za wszystkie ciepłe słowa pocieszenia.
          • mwiktorianka Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 03.11.10, 09:44
            Jesteśmy wszystkie z Toba całym sercem,myslimy o Tobie i życzymy ze wszystkich sił aby ten koszmar jak najszybciej sie skończył i abys mogła miec jeszcze dzieci.
            Jest mi naprawdę trudno czytac o tym co Cie spotkało bo jestem w tym samym tygodniu ciazy co Ty i bardzo ,bardzo mi przykro,ze musisz przechodzic przez ten koszmar.Jesteś naprawde bardzo dzielna.Sciskam mocno i trzymam za Ciebie kciuki.
          • lentylek_89 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 03.11.10, 22:26
            bardzo mocnoe Cie przytulamsad
            naprawde dzidzius jest bardzo silnysad
            zycze Ci z całego serca by odbyło się bez operacji,byś mogła jak najszybciej wrócic do domu i życze Ci również byś mogła zajśc w kolejną ciąże i żeby była to zdrowa ,donoszona ciąża.
            przytulam...
            • annajustyna Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 04.11.10, 10:09
              Rowniez trzymam kciuki! Dzis czwartek, oby operacja nie byla konieczna...
    • kameleon_f1 4aniela123 05.11.10, 12:34
      MARTWIMY SIĘ O CIEBIE. ODEZWIJ SIĘ JEŚLI MASZ NA TO OCHOTĘ I MOŻLIWOŚĆ. TRZYMAMY ZA CIEBIE KCIUKI kiss
      • 4aniela123 Re: 4aniela123 05.11.10, 12:40
        Dziękuje Wam za wszystkie ciepłe słowa i pocieszenia, naprawdę dziękuje. Kiedy nie piszę, to zazwyczaj mam strasznego doła. Tak jak pisałam w czwartek ponownie zostałam uśpiona i podano mi lek do pęcherzyka ciążowego, od tamtej pory nic sie nie dzieje, nie mam nawet plamienia. Miałam dziś usg ciąża żyje nadal. Nie wiem co dalej, czekam. Pani doktór mówi, że lek ma 7 dni żeby zadziałac, ale ja to już nie wierzę że zadziała skoro poprzednio nie zadziałał. ALe czekam, ponieważ nie mam wyjścia. A może myślę podświadomie akurat tym razem zadziała.
        Co będzie dalej lekarze nie wiedzą. Więc czekam cierpliwie, chociaż mam tak złe dni że płakać mi się chce ciągle.
        Muszę zdać się na lekarzy, przecież sama nic nie wymyślę ani nic nie moge zrobić.
        Pozdrawiam was.
        • ranoma Re: 4aniela123 05.11.10, 14:30
          Aniela ja wiem, że łatwo mi mówić bo nie jestem w Twojej sytuacji ale spróbuj może chociaż napisać maila do innych lekarzy z prośbą o rzucenie okiem na Twój przypadek- może niekoniecznie tak się musi to skończyć...
          Moją mamę 4 lekarzy wysyłało na operację serca a jeden jedyny powiedział, że wystarczy zwykłe balonowanie i okazało się, że miał rację....
          Może powinnaś się skonsultować z jakimiś innymi specjalistami? Może tę ciążę da się utrzymać chociaż do 20-22 tygodnia a wtedy szanse dziecka na przeżycie już są spore....
          • dzieciusie3 Re: 4aniela123 05.11.10, 14:35
            Czekałam na jakiekolwiek wiadomości od Ciebie.Pamiętaj,że mimo,że nasze słowa za wiele Ci nie pomogą,ale jesteśmy z Tobą,myślimy o Was.
    • dzieciusie3 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 05.11.10, 14:37
      Czekałam aż się odezwiesz,ale nie myślałam co napiszesz,chciałam tylko wiedzieć,że jesteś i czytasz te wszystkie słowa otuchy które tu dziewczyny wypisują.Ja tez jestem myślami z Tobą.
      • haliw Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 05.11.10, 14:50
        trzymam kciuki za Ciebie
        • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 05.11.10, 17:39
          Dziewczyny, a co znaczy gdy beta hcg spada? bo ja już zgłupiałam i nie rozumiem. W dniu przyjecia do szpitala czyli 4 tygodnie temu miałam beta hcg 98000. Po pierwszej chemii spadło, po każdej następnej też. Po ostatniej mam poniżej 50000. Czy to znaczy że ciaża się nie rozwija? obumiera? usg wykazuje ciągłe bicie serca,a hcg ciągle spada.
          • sofi75 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 05.11.10, 18:13
            aniela

            Nie pociesze Cie chyba, ale na tym etapie ciazy to nie znaczy wiele. HCG wytwarzane jest przez kosmowke, a nie przez zarodek. Spadajacy poziom swiadczy o malejacej aktywnosci kosmowki - gdyby ta ciaza byla mlodsza, prawdopodobnie doprowadziloby to do obumarcia zarodka.
            Ale jak rozumiem - jest to 14-15 tc? Czyli sa juz zaczatki lozyska? Jesli tak, to ono przejelo 'odpowiedzialnosc' za utrzymanie ciazy. Stad moze takie problemy z jej zakonczeniem.


            W kazdym badz razie - trzymaj sie dzielnie. Mam caly czas nadzieje ze hisoria zakonczy sie w najlepszy dla Ciebie sposob.
            • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 05.11.10, 18:39
              Tak na tym etapie z tego co słyszę jest już łożysko.
              Jejku tak myślę, czy nie ma innych leków na zakończenie tej ciąży.?
              • roksana1030 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 05.11.10, 20:38
                Witam Cie kochana , czytam dość dawno ten wątek , żal mi Cie strasznie, jestem z Tobą . Trzymaj sie jakos, wiem ze to strasznie strasznie ciężkie ale musisz dla dziecka ktore masz. Pozdrawiam
    • zebra12 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 08.11.10, 12:32
      Napisz Anielu, co z Wami, bo się niepokoimy.
      • kajeczka27 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 08.11.10, 16:39
        Niedawno natknęłam się na Twój wątek i nie ma słów którymi mogłabym wyrazić jak bardzo Ci współczuję. Trzymaj się dzielnie kochana i napisz co słychać bo się o Ciebie niepokoimy.
        • nuluska Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 08.11.10, 17:03
          Właśnie przeczytałam cały wątek i słów mi brak sad
          To jest jakiś koszmar! Nawet nie potrafię sobie wyobrazić co przechodzisz.
          Tulę mocno!
          • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 08.11.10, 17:34
            Drogie dziewczyny, od mojego ostatniego zabiegu w ubiegły czwartek czyli ponownie podanie metotreksatu do pęcherzyka ciążowego nic się nie zmieniło, lek nie zadziałał i na dzień dzisiejszy ciążą żyje nadal.Ból brzucha mam coraz silniejszy, w nocy budzę sie co godzinę przez kłucia i sprawdzam czy mi macica nie pękła przypadkiem skoro takie kłucia.
            Lekarze postanowili jutro mnie uspac i podać chlorek potasu do zarodka , do dziecka. Gdy ciąża obumrze, i zabieg przebiegnie bez komplikacji, organizm ma nawet rok na jej wydalenie. Ale już nawet o tym nie myślę, co będzie potem, na razie myślę o jutrze i się boję. Nauczyłam się przez to wszytko cierpliwości. Strach jak zawsze i stres ogromny.
            Poinformuję za kilka dni o dalszym etapie mego leczenia.
            Pozdrawiam was ciepło i miło wiedzieć, że ktoś myśli o mnie i wspiera mnie.Dziękuję.
            • kris10072010 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 08.11.10, 17:55
              Anielo trzymam za Ciebie kciuki!! Całym sercem jestem z Tobią. Iwona
            • maagdaamm Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 08.11.10, 17:56
              > Gdy ciąża obumrze, i zabieg przebiegnie bez komplikacji, organizm ma nawe
              > t rok na jej wydalenie.

              Co to za szpital, co to za lekarze?!?!?!?! To jest jakis skandal! Rok na samoistne wydalenie martwej ciazy? Twoi lekarze sa nienormalni. Przeciez nawet przy duzo mlodszej martwej ciazy, zaledwie kilkutygodniowej, daje sie maksymalnie kilkanascie dni na samoistne oczyszczenie sie macicy, bo dluzsze czekanie moze grozic zakazeniem, a w ekstremalnych przypadkach nawet zgonem ciezarnej. Takze sorry, ale albo Twoi lekarze sa naprawde kretynami, albo cala ta historia jest grubymi nicmi szyta uncertain
              • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 08.11.10, 18:24
                Nazwy szpitala wolę nie podawać, ale ponać dobry Kliniczny. Wszytko co napisałam to prawda.
                • maagdaamm Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 08.11.10, 18:45
                  Jestem naprawde w ciezkim szoku sad Brak mi slow.
                  Uwazam, ze tu konieczna jest konsultacja z innym lekarzem/lekarzami. Nie moze ojciec dziecka zaczac dzialac, szukac, nie mozesz sie wypisac i skonsultowac u kogos jeszcze? To sie naprawde nie chce wierzyc w to, co piszesz sad
                  Skad jestes? Moge Ci polecic doskonaly szpital zarzadzany przez fantastycznego ordynatora na Gornym Slasku. Moze oni by pomogli. Moze chociaz konsultacja telefoniczna, jesli jestes z daleka.
                  • 4aniela123 Re: koniec ciąży, 12 tydzień biorę metotreksat,sz 08.11.10, 20:32
                    Dziewczyny mój przypadek jest bardzo skomplikowany, ale się zdarza, jestem w kontakcie z jedną osobą która do mnie napisala, któa przeszła wszytko dokładnie to samo co ja, łącznie trwało to u niej kilka miesięcy. Jestem w b.dobrym szpitalu, decyzje sa podejmowane przez profesora.
                    Ponieważ jest to już sprawa dla mnie przykra, nie będę jej poruszać w dalszej części na forum publicznym, opisywać swoich emocji związanych z utratą dziecka i całym jej dalszym etapem, bo to jest przykre i wg.mnie nie wypada pisać dalej.
                    Jednak osoby które chcą mnie wesprzeć i wiedzieć do w moim życiu dalej się wydarzyło, oraz ktoś komu kiedyś się coś takiego przytrafi, można do mnie napisac na adres: afaze@autograf.pl
                    Bardzo dziękuję za dotychczasowe wsparcie, jednak dalsze postępowanie z utratą mego dziecka jest dla mnie przykre, dlatego nie opiszę go na forum publicznym.
                    Jeszcze raz dziękuję za waszą tu obecność.
              • sofi75 maagdaammm nie wiem skad wzielas 08.11.10, 22:01
                "Przeciez nawet przy duzo mlodszej martwej ciazy, zaledwie kilkutygodniowej, daje sie maksymalnie kilkanascie dni na samoistne oczyszczenie sie macicy"

                regule o kilkunastu dniach.
                Ja czekalam 5 tygodni ... zeby bylo ciekawiej - nie doczekalam sie.
                • aparatkaaa Re: maagdaammm nie wiem skad wzielas 08.11.10, 22:47
                  Mi powiedziano kiedys, ze mozemy czekac max 2 tygodnie. 2 tygodnie = 14 dni. Ale fakt, ciaza byla juz martwa od 2-3 tygodni wtedy, wiec razem okolo 4-5 tygodni. No, w kazdym razie na pewno nie pol roku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka