aaaa jak apetyt

01.03.11, 11:44
Witajcie,
jestem w 18tc, pierwszy trymestr to była masakra - cały czas niedobrze, jak już miałam ochotę na coś to tylko na pizzę, ogólnie do 16tc przytyłam 100 gram. I właśnie wtedy się zaczęło - mdłości ustąpiły i jestem cały czas głodna. Na szczęście nie ciągnie mnie do słodyczy, ale ciągle mam ochotę na owoce, świeże warzywa i konkretne jedzenie (mięso z dodatkami). Mogłabym jeść takie rzeczy cały czas. Powstrzymuję się, staram się jeść max 5 posiłków dziennie - wartościowych, ale wieczory i noce są najgorsze. Budzę się o 2 nad ranem i marzę o zapiekance z serem, albo kanapkach...nie jem, ale też usnąć nie mogę. Też tak miałyście?
    • cheeringup Re: aaaa jak apetyt 01.03.11, 11:54
      aaaa....mam to samo, tylko że ja jeszcze nie skończyłam nawet 10 tygodnia. Mdłości nie mam, nie odrzuca mnie od niczego...a najchętniej to bym jadła BicMaki... w nocy też się budzę, bo siku mi sie chce często i wtedy też czuję głód...ja już jestem na plusie 2 kg.
      • alawinx Re: aaaa jak apetyt 01.03.11, 12:25
        Szczęściara z ciebie. Ciesz się bo mdłości są okropne. Nie chcę cię martwić ale w 2 ciąży zaczęłam wymiotować dopiero w 36 tygodniu ( ale mdliło mnie pierwsze 15).wink
    • alawinx Re: aaaa jak apetyt 01.03.11, 12:23
      Ja jestem w 11 tc i niestety też ciągle jem. A jak jem to na chwilę przechodzą mdłości. Czasem nie mam siły jeść ale robię to na siłę bo wiem, że może mi ten okropny smak w ustach przejdzie.
      Przytyłam już 3 kg i wyglądam jak otyła osoba bo ogólnie to ja trochę nadwagi przed ciążą miałam.
      Mam ciągle nadzieję że po I trymestrze przejdzie i będę chciała pójść na jakąś dietę ułożoną przez dietetyka.
      Mam dla ciebie radę. Jak się budzisz taka głodna w nocy to zjedz sobie małą kanapkę zamiast się męczyć i nie jeść. Dziecku potrzebna raczej wyspana mama. Jak trochę więcej przytyjesz to się nic nie stanie, zrzucisz po ciąży. Może maluch duży rośnie.
      Nie masz cukrzycy ciążowej?
    • panna.w.drodze Re: aaaa jak apetyt 01.03.11, 12:51
      Budzę się o 2 nad ranem i marzę o zapiekance
      > z serem, albo kanapkach...nie jem, ale też usnąć nie mogę. Też tak miałyście?


      ej, nie rób tak, wstań i zjedz kanapkę, co Ci się stanie od kanapki? nie można się tak głodzić - ja dopiero teraz zaczynam jeść (wcześniej mdłości i spadek wagi o ok 4 kg) i nie mam zamiaru się ograniczać ani oczywiści opychać. a tu frag. art.
      __________________________________________________________________________
      Dieta matki w trakcie ciąży jest bardzo istotna dla rozwoju i dalszego zdrowia dziecka. Stwierdzenie to pozwoli nam zrozumieć hipoteza Barker’a. Uczony ten swoje badania oparł na tak zwanych okresach krytycznych czyli bardzo znaczących momentach w rozwoju narządów i tkanek każdego człowieka. Są nimi: życie płodowe, okres niemowlęcy i okres dojrzewania płciowego dziecka. W tym czasie dochodzi do szybkich, intensywnych podziałów komórek, ich różnicowania, wzrastania, a także programowania ich funkcji.

      Drugi i trzeci trymestr ciąży to bardzo ważny okres rozwoju tkanki tłuszczowej. Następuje wtedy różnicowanie się adipocytów – komórek tłuszczowych, z których zbudowana jest nasza tkanka tłuszczowa (wzrost liczbowy zachodzi głównie w dzieciństwie). W czasie ciąży dochodzi do wykształcenia układu enzymatycznego, który później w dużej mierze odpowiada za metabolizm (trawienie i wchłanianie składników odżywczych niezbędnych do życia człowieka) płodu, a w późniejszym czasie dziecka, nastolatka i dorosłego człowieka. Działanie w tym czasie pewnych czynników „niepożądanych” potęguje zmiany patologiczne w kierunku otyłości lub niedożywienia. Z tego powodu może dojść do nieprawidłowego ”zaprogramowania metabolicznego” płodu i dalszych konsekwencji.

      Istnieje wiele wysoko budżetowych badań naukowych, które wykazują dodatnią korelację między masą ciała matki przed ciążą, odpowiednim przyrostem masy ciała w trakcie ciąży, a masę ciała urodzeniową oraz późniejszą dziecka. Barker wykazał, że niedożywienie kobiety w pierwszych dwóch trymestrach ciąży prowadzi często do występowania otyłości u jej dziecka. Płód dostosowuje się do niekorzystnych warunków. Programuje swój metabolizm do niedoboru w składniki pokarmowe. W warunkach, kiedy dochodzi do dostarczania prawidłowych ilości substancji odżywczych, witamin i składników mineralnych organizm dziecka nie radzi sobie z takim zasobem dostarczanej mu energii. Nie potrafi przystosować się do nowej sytuacji, co prowadzi do nadmiernego odkładania tłuszczu, a w konsekwencji do nadwagi lub otyłości.
    • marta_ju Re: aaaa jak apetyt 01.03.11, 14:02
      rozumiem to bardzo dobrze. ja w I trymestrze ciągle miałam mdłości i często odrzucało mnie od jedzenia, do tego wciąż byłam chora, więc w konsekwencji ważyłam mniej niż przed ciążą. a teraz od jakichś 3 tygodni (obecnie 26 tc) mam niesamowity apetyt. uwielbiam mięso, makarony, zupy, warzywa, niestety też słodycze. ostatnio często się budzę w nocy lub nad ranem i wtedy też ssie mnie w żołądku, tak że czasem sięgam do lodówki. przed ciążą ważyłam 50 kg, a teraz waga pokazuje 57. dopiero teraz zaczynam zauważać, że oprócz brzucha, rosną także tyłek, uda, i to w niezłym tempie. po ciąży będzie nad czym pracować smile
      • marina_nie_vlady1 Re: aaaa jak apetyt 01.03.11, 17:06
        Ja też mam dość spory apetyt i to od początku ciąży. 21 tydz. a już 6 kg na plusiesad chociaż regularnie ćwiczę i nie jem w sumie niczego niezdrowego, staram się unikać tuczących rzeczy, nie jem słodyczy, smażonych, itp. a waga leci jak szalona...
        ale po ciąży zrzucęsmile
    • pepparkakor Re: aaaa jak apetyt 01.03.11, 19:46
      Ja się póki co staram trzymać zasad zdrowego żywienia (choć chwilami też ciągnie mnie do rzeczy typu pizza), bo nie chciałabym zaprzepaścić tego, co osiągnęłam parę miesięcy przed ciążą. Jem bardzo regularnie, 4-5 posiłków dziennie (różnorodnych i zaplanowanych). Wiem ile pracy wymaga zrzucanie zbędnych kilogramów, więc nie popuszczę sobie cugli w myśl: "co tam parę kilo więcej, po ciąży sie zrzuci". Otyłość i choroby z nią związane też nie są dla dziecka korzystne. We wszystkim należy zachowac umiar (aby unikać napadów głodu warto zwracać też uwagę na indeks glikemiczny potraw). Pozdrawiam
      • marina_nie_vlady1 Re: aaaa jak apetyt 01.03.11, 20:09
        Jasne, że trzeba rozsądnie, ale w obydwie strony. Przytyć trzeba bo niedowaga jest bardzo groźna dla dziecka. I wiem też z własnego doświadczenia, jak łatwo (jeśli się chce) zrzuca się zbędne kilogramy po porodzie. Ciąża to jedyny czas. kiedy nie jestem na diecie (tzn. nie odchudzającejsmile ) , normalnie mam BMI na granicy niedowagi albo poniżej więc raz w życiu mam prawo do odrobiny przyjemnoścismile
        • pepparkakor Re: aaaa jak apetyt 01.03.11, 22:23
          Osobiście chciałabym przytyć ok. 13kg (aktualnie z 45kg przytyłam do 48kg, więc jestem w normie) nikt nie mówi zaraz o niedowadzewink Ja po prostu wiem czym się u mnie kończy folgowanie, dlatego wolę zostać przy dobrych nawykach, pzdrwm
          • marina_nie_vlady1 Re: aaaa jak apetyt 01.03.11, 22:52
            ja w ostatniej ciąży przytyłam właśnie 13smile jadłam więcej niż teraz, mniej się ruszałam, właściwie prawie wcale,bo ciąża zagrożona a teraz tyję szybciej. tzn. wagowo o generalnie nie widać po mnie. ale nie wiem,może to starość?wink w końcu to prawie 30-tka,hehe.

            na szczęście ja akurat zrzucam dość łatwo, mam silną wolę jeśli chodzi o diety i ćwiczenia i jakoś samo schodzismile chyba,że po tej ciąży będzie trudniej zrzucić, nigdy nic nie wiadomo. no ale tym się nie mam zamiaru teraz zamartwiaćsmile


            • pepparkakor Re: aaaa jak apetyt 02.03.11, 06:57
              Mi samozaparcia w dietach również nie brak, ale też znam swój organizm i wiem, że zdrowe chudnięcie trochę jednak trwa... (dochodzi ujędrnianie ciała i likwidacja rozstępów). To moja I ciąża, więc wolę się trochę pilnować smile Wszystkiego dobregosmile
    • deodyma Re: aaaa jak apetyt 02.03.11, 09:28
      normalnie jesc to zaczelam dopiero w trzecim trymestrze ciazy, bo wczesniej to byla tragedia.
      nie mialam apetytu, wciaz jechlam tylko na kanapkach, od zup mnie odrzucalo a slodycze jadlam tylko po to, zeby pobudzic dziecko do ruchow.
      na dodatek mialam potworna zgage, ktora zaczela sie przed 30 tyg ciazy i dawala mi popalic do samiutkiego konca.
      w nocy nie ciagnelo mnie do jedzenia wcale a w dzien jadlam tylko 3 posilki dziennie, czyli sniadanie-obiad-kolacje.
      mnie to wystarczylo.
      • pelagia_pela Re: aaaa jak apetyt 02.03.11, 11:18
        Nie przesadzacie troche dziewczyny? Czuc glod i nie jesc bo mozna utyc??? Nikt nie kaze zjesc pol lodowki, ale np kanapka? Dla mnie obsesja odchudzania zalatuje no ale przynajmniej laski po ciazy bedziecie super.
        • pelagia_pela Re: aaaa jak apetyt 02.03.11, 11:20
          Nie obzeralam sie w ciazy, ale nie odmawialam sobie raczej niczego (w rozsadnych ilosciach przewaznie), chodzilam na fitness do ok 6 miesiaca. PRzytylam pewnie ok 10-11 kg. Nie przyszlo mi do glowy zeby sie odchudzac w ciazy...
          • marina_nie_vlady1 Re: aaaa jak apetyt 02.03.11, 11:26
            Pelagia, dokładnie, też mi się wydaje, że trochę niektóre dziewczyny przesadzająsmile
            Odmawiając sobie, odmawiamy dziecku, a tego chyba nie chcemy. Dodatkowe kilogramy to pikuś. Problemy z chorym dzieckiem już nie... Trzeba uważać, żeby nie popaść w pregoreksję

            Ale, niestety, takie mamy czasy..Nawet ciężarna musi być chuda i mieć tylko brzuszek, najlepiej malutkiuncertain I nic nie jest tak ważne jak to złudne piękno... trochę trzeba wyluzować, na starość i tak będziemy mieć zmarszczkismile))
        • deodyma Re: aaaa jak apetyt 03.03.11, 11:52

          pelagia_pela napisała:

          > Nie przesadzacie troche dziewczyny? Czuc glod i nie jesc bo mozna utyc??? Nikt
          > nie kaze zjesc pol lodowki, ale np kanapka? Dla mnie obsesja odchudzania zalatu
          > je no ale przynajmniej laski po ciazy bedziecie super.



          ale to do mnie bylo, czy co?big_grin
          jesli do mnie, to wyraznie napisalam, ze nie mialam apetytu i w obu ciazach nigdy sie nie odchudzalam, bo sama uwazam to za glupote.
          czytaj ze zrozumieniem kobieto.
          a a przyrost wagi podobny w obu ciazach, pierwsza 17 kg, druga 15 kg.
    • pepparkakor Re: aaaa jak apetyt 02.03.11, 15:48
      Nikt nie pisze przecież o odchudzaniu w ciąży, tylko o tym, że słodycze lub ciężkostrawna zapiekanka z serem w środku nocy to wcale nie jest taki świetny pomysł. Jeśli autorka je dziennie 5 wartościowych posiłków, to ja nie uważam żeby coś było nie tak.
      Nawet lekarz przestrzegł mnie przed jedzeniem "za dwoje". Ważne żeby nie przeginać.
      • pelagia_pela Re: aaaa jak apetyt 02.03.11, 17:29
        Napisala, ze nie ciagnie jej do slodyczy wiec tu nie o smieciowe jedzenie chodzi. W nocy nie moze usnac z glodu, bo chce jej sie zjesc kanapke (albo nawet tosta z serem - no straszne). Cos tu chyba nie tak jak nie spi z glodu ale boi sie zjesc?
        • cheeringup Re: aaaa jak apetyt 02.03.11, 20:02
          a gdzie ona napisała że boi się zjeść?? ja jak się budzę na siku i nie mogę zasnać to też mnie ssanie czasem bierze, ale jestem za leniwa żeby do kuchni iść i robić kanapki...jeszcze bardzie bym się tylko rozbudziła... ja mam niestety wilczy apetyt, choćby nie wiem ile zjadła to muszę jeść do 2 godziny... więc ograniczam sobie, nie zjadam całej bułki na śniadanie tylko co 2 godziny po połowie. Mam zreszta wrażenie, że jem 2 x więcej niż przed ciążą...jakiegoś potwora głodowego mam w brzuchusmile
        • aga.1975 Re: aaaa jak apetyt 02.03.11, 20:10
          Jak czuje sie glodna to jem w nocy i mam to gdzieswink
          Nigdy nie bylam gruba, zawsze szczupla, w pierwzej ciazy przytylam 15-16kg i 2 tyg po bylam na minusie. W tej 12kg i pewnie do 16 dojde.
          i to sensowne przy mojej wadze wyjsciowejsmile
        • pepparkakor Re: aaaa jak apetyt 02.03.11, 20:49
          Bez przesady, to, że nie chce jeść w nocy to jeszcze nie jest głodzenie się (ja się np. źle czuję jak jem tuż przed snem). Czasem taki głód można zagłuszyć zapełniając żołądek herbatą, ew. może kolacje są zbyt małe i stąd nocne zachcianki...
          • aga.1975 Re: aaaa jak apetyt 02.03.11, 22:11
            -w ciazy moze byc w nocy hipoglikemia-a potem wychodza ketony w moczu- a to nie najlepsze dla dziecka
        • deodyma Re: aaaa jak apetyt 03.03.11, 11:56

          pelagia_pela napisała:

          > Napisala, ze nie ciagnie jej do slodyczy wiec tu nie o smieciowe jedzenie chodz
          > i. W nocy nie moze usnac z glodu, bo chce jej sie zjesc kanapke (albo nawet tos
          > ta z serem - no straszne). Cos tu chyba nie tak jak nie spi z glodu ale boi sie
          > zjesc?




          pelagiua, a normalnie to Ty wstajesz w nocy i jesz, jak jestes glodna, nawet nie bedac w ciazy?
          bo mimo wszystko tak sie chyba nie robi...
          jesli chce sie jej jesc, niech wypije szklanke wody niegazowanej, bo jak ktos tak bedzie jadl przez bite 9 miechow...
          ja rozumiem, ze mozna jesc w dzien, ale w nocy?
          to juz mi obzarstwem zalatuje, chyba ze ktos nie je nic w dzien, wtedy sie nie dziwie, ze odczuwa glod w nocy.
    • emmm77 Re: aaaa jak apetyt 02.03.11, 21:26
      też tak mam. jestem w 12tc a o jedzeniu myślę i jem od 7tc. jak jestem głodna to źle się czuję, jest mi niedobrze. na szczęście szerokim łukiem omijam słodycze (nie mam ochoty) i jakoś strasznie nie przytyłam (2 kg). zauważyłam też że z końcem I trymestru jest trochę lepiej. może idzie ku lepszemu smile straszne jest to ciągłe myślenie o jedzeniu i ustawianie życia tak, żeby zawsze mieć co zjeść.
    • sanpja Re: aaaa jak apetyt 03.03.11, 12:08
      Ja jestem zdania, że jak się w nocy chce w ciąży jeść , tak że nie można zasnąć to trzeba zjeść. Zapiekankę nie, ale kanapkę tak.
      Ale jestem też zdania, że za dużo jeść to też nie wolno. Można owszem dużo ale zdrowo. Bo niedotleniona z otyłości mama nie przyda się dziecku. Ale odchudzająca się mama może temu dziecku narobić jeszcze więcej złego.
      Ja dietę chcę trzymać ale nie chcę się odchudzać. Po prostu nie będę jeść słodkiego i białego pieczywa (oczywiście jak mi się uda big_grin )
      • kochammacka Re: aaaa jak apetyt 03.03.11, 12:26
        dzięki za opinie. Mnie lekarz powiedział, że 5 posiłków dziennie. Staram się tego trzymać, co nieoznacza, że się odchudzam po prostu staram się nie jeść za dwoje ale dla dwojga. Jedzenie w nocy nie jest raczej niczym pozytywnym a mnie się chce jeść i to same cieżkie, tłuste i kaloryczne rzeczy. Pytałam czy też inne dziewczyny mają podobne napady głodu? Ani słowa o odchudzaniu się, bo raczej jest duża różnica pomiędzy obżeraniem się a niedojadaniem.
        I tak szczerze to ja akurat do kruszynek nie należę, przed ciążą miałam z 4 kg nadwagi i wiem, że nie będzie mi prosto zrzucić jak sobie teraz nazbieram zbędnych (podkreślam słowo zbędnych) kilogramów.
        • nati-5588 Re: aaaa jak apetyt 03.03.11, 18:39
          ja apetyt dostalam dopiero tak pod koniec 2 trym. poprostu mialam ochote na jedzenie jak nigdy dotad zachcianki tez mialam takie ze masakra a w jak sie obudzilam nad ranem kolo 4 5 to zasnac z glodu nie moglam! musialam wstac cos zjesc i dalej zasypialam to byl koszmar jak mnie glod naszedl taki napad to szybko musialam cos zjesc a teraz jestem w 31 tyg i apetyt juz mam mniejszy zachcianki zdazaja sie rzadziej a nie mam juz takich napadow glodu
    • mozyna Re: aaaa jak apetyt 05.03.11, 01:25
      U mnie moglo sie wydawac, ze jestem czesciej glodna. Ale to dlatego, ze jadlam male posilki ale czesciej. Pomagalo mi to na mdlosci. Potem nie mialam dzieki temu uczucia ciezkiego i pelnego zoladka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja