Dodaj do ulubionych

dobry szptal czyli pokój 1-os, zniecz w W-wie?

05.05.04, 19:26
jaki polecacie szpital położniczy który zapewni choć odrobinę komfortu ale
przede wszystkim profesjonalizm i kompetencje ostatnio rodziłam w damianie
czy jest coś lepszego?
Obserwuj wątek
    • walker22 Re: dobry szptal czyli pokój 1-os, zniecz w W-wie 05.05.04, 23:24
      ...pewnie nigdzie nie będzie ładniej, wygodniej, niż w Damianie, a jeśli chodzi
      o profesjonalizm, to ja się zdecydowałam (dziś podpisałam umowę z położną) na
      Żelazną. Będę miała własną położną, lekarza (mój prowadzący, uważam, że super
      profesjonalista i daje mi ogromne poczucie bezpieczeństwa), salę do porodu
      rodzinnego i po porodzie pokój, w którym będę mogła być z mężem (czyli 2 łóżka
      do spania). Za wszystko chyba wyjdzie cena podobna do tej w Damianie, tyle, że
      jest to jednak szpital ginekologiczno-położniczy, jakby co (nie daj Boże)
      wszystko jest na miejscu...Pozdrawiam i życzę miłego porodu...(jeśli jest to
      możliwe...)
      • agnieszkam7 Re: dobry szptal czyli pokój 1-os, zniecz w W-wie 06.05.04, 12:52
        Sorry, jestem debiutantką, więc nie bardzo rozumiem o co chodzi z tą położną.
        Podpisać umowę? Co to daje? Można nie podpisać? Co się wtedy ryzykuje? W w
        ogóle to, w którym tygoniu jesteś, droga walker22? Dzięki. Nic nie kapuję...
        • melba76 Re: dobry szptal czyli pokój 1-os, zniecz w W-wie 06.05.04, 12:57
          Walker, czy możesz zdradzić cenę takiego porodu?
    • black-cat Re: dobry szptal czyli pokój 1-os, zniecz w W-wie 06.05.04, 13:43
      Lepszego od Damiana pod względem wygody, traktowania pacjentki i
      profesjonalizmu chyba niestety nie znajdziesz. Jeżeli chodzi o wyposażenie Św
      Zofia niczym od Damiana się nie różni. A jeżeli z dzieckiem dzieje się coś
      złego i tak przewożą je albo na Karową albo do IMiDz.
      • angieblue26 Re: dobry szptal czyli pokój 1-os, zniecz w W-wie 06.05.04, 14:53
        www.damian.com.pl/polski/cennik/poloznictwo.asp
        • carolline1 Re: dobry szptal czyli pokój 1-os, zniecz w W-wie 06.05.04, 15:12
          z doswiadczen jakie sa u mnie w rodzinie to w damianie odradzalabym rodzenie!
          ale pewnie wszedzie sa zle przypadki i to moze akurat pech ze kilka osob z
          mojej rodzinki leczacych sie w damianie z roznych przyczyn zostalo niezbyt
          dobrze potraktowanych! ale tez mam jedna znajoma ktora tam rodzila i bardzo
          sobie to miejsce chwalila! ja w kazdym razie zdecydowanie wole szpital
          polozniczy... zdecydowanie lepiej wyposazony. a jesli chodzi o komfort szpitala
          to mozna zaplacic za pewne luksusy i tez moze byc przyjemnie smile pozdrawiam! ja
          raczej bede rodzic przez cc, wiec nie planuje oplacac poloznej,bo nie bedzie mi
          potrzebna! pozdrowionka
          Karo i 22 tyg Franek
    • ular1 kij w mrowisko :) 06.05.04, 16:10
      Jezu! A co Wy tak o "dobych" szpitalach?!
      Kurczę, przecież poród to nic takiego. I nie wyobrażam sobie, żebym miała
      płacić ciężkie pieniądze za trzy-cztery dni pobytu.
      Poza tym, nawet w "zwykłym" szpitalu może być miło, nie przyszło Wam to do
      głowy?!
      Opłacać położną? A po co, przecież odbieranie porodów TO JEJ PRACA! Myślicie,
      że bez opłaty zrobi Wam krzywdę, pobije, nakrzyczy, itp. i będzie mniej
      kompetentna? A lekarze za 6000 zł będą badziej profesjonalni, niż ci za darmo?
      No wybaczcie, ale ja - po 2 porodach - jeszcze wierzę w uczciwość ich zawodu i
      powołanie (mimo ostatniego porodu, trwającego pół dnia)!


      • aluc Re: kij w mrowisko :) 06.05.04, 16:29
        długi weekend też nic takiego, jeszcze mniej niż poród, ale mimo to wolę
        dopłacić za komfort czystej łazienki do własnej dyspozycji i miłą obsługę wink

        mimo, że w tańszym miejscu to też jest "ich praca" smile))

        ular1, jak kto chce sobie zapłacić za komfort i wyższy standard, to chyba nic w
        tym złego nie ma, zwłaszcza, jak kasa płynie formalnie, a nie do lewej kieszeni

        ps. ja już też z porodowymi doświadczeniami, więc mówię z praktyki, a nie z
        teorii wink
      • black-cat Re: kij w mrowisko :) 06.05.04, 16:29
        Ular, dla mnie poród to nie jest "nic takiego". To jedno z ważniejszych
        wydarzeń w życiu i chciałabym aby nie kojarzył mi się z bólem, stresem i
        poniżeniem. A niestety w wielu szpitalach tak jest. Położna nie pobije i nie
        nakrzyczy (chociaż znam i takie) ale jednocześnie, nie opłacona zafunduje
        mi "poród fizjologiczny" (kilka lat temu usłyszałam takie właśnie określenie od
        znajomej położnej, strasznej wydry zresztą). Stwierdziła, że poniżej pewnej
        kwoty poród jest właśnie "fizjologiczny" a ona ma wtedy czas na kawę, bo krzyki
        jej nie ruszają. Niestety wciąż jest położną.
        Mam świadomość, że jeżeli cokolwiek złego ma się stać, to sie stanie
        niezależnie czy za poród zapłacę 10 tys. czy nie zapłacę wogóle i urodzę np na
        ulicy. Wierzę, że są lekarze z powołania tylko ciężko ich ostatnio jakoś
        spotkać. Chcę sobie zapewnić maksymalny komfort psychiczny i poczucie
        bezpieczeństwa, ponieważ jest to dla mnie bardzo ważne.
        • bourgeonek Re: kij w mrowisko :) 06.05.04, 22:57
          Hej i hja wtrace moje 3 grosze.
          Po pierwsze Damian - znam jeden przypadek, ale b. drastyczny i dlatego za
          zadne skarby nie chcialabym tam rodzic. Nie bede wiecej nic pisac, oprocz tego,
          ze sprawa jest w sadzie.
          Po drugie Zelazna - polecam. Pierwszy moj porod byl na Zelaznej, no i drugi za
          niecale 2 miesiace tez bedzie.
          Place za wszystkie dodatkowe historie. Place, bo tak chce. Mimo tego na
          Zelaznej wszystkie polozne sa mile i kompetentne, jesli takie nie sa to
          poprostu dlugo tam nie popracuja.
          Ja chce miec swoja polozna, bo mieszkam daleko i chcialabym, zeby ktos mnie
          "prowadzil za reke' jak zacznie sie porod. Po drugie chce, zeby polozna byla
          caly czas przy mnie i tylko dla mnie, w razie czego (przy pierwszym tez byla
          polozna i w pore zareagowala jak zaczelo spadac tetno dziecka).
          Poza tym jest teraz taki baby boom na Zelazne, ze jak sie nie ma umowy z
          polozna, ewentualnie umowy na krew pepowinowa, to z ulicy marne szanse na
          przyjecie.
          Koszty:
          - sala jednoosobowa do porodu (ze wsztstkimi cudawiankami typu wanna, worek,
          drabinki i inne gadgety, oraz z wlasna muzyczka i przy malej lampce, a nie
          wsrod szpitalnych reflektorow) - 1000 zl (dla recydywy i dla umowionych z
          polozna 800 zl)
          - znieczulenie - 500 zl (bardzo polecam)
          - polozne okolo 1000 zl (chyba, ze Jeanette okolo 1500 )
          Duzo to i malo, ale jak napisala Aluc - przynajmniej placone oficjalnie, co
          widac po standardzie szpitala, i nie do kieszeni pani Gieni.

          Pozdrawiam,

          Bourgeonek
          • black-cat Re: kij w mrowisko - do bourgeonka 07.05.04, 09:34
            A jak to jest z krwia pępowinową w św Zofii? Bo ja zastanawiam się pomiędzy św
            Zofią a Damianem (chociaż jeżeli ciąża będzie patologiczna to i tak wyląduję w
            IMiDz). O obu szpitalach słyszałam pozytywne opinie (z wyjątkami - również
            bardzo drastycznymi, ale nie ma tak dobrze, żeby ktoś dał mi 100% gwarancji, że
            wszystko skończy się dobrze, a szkoda). Czy umowę na krew pępowinową podpisuje
            się ze szpitalem i jakie są koszty? I jak to jest w przypadku planowego cc, czy
            szpital nie robi problemów (oczywiście, jeżeli cc nie jest na życzenie), bo
            wiem, że w św Zofii bardzo duży nacisk kładzie się na porody naturalne.
            • bourgeonek Re: kij w mrowisko - do bourgeonka 07.05.04, 10:43
              Podpisalam umowe z Activision. Im zaplacila 300 zl. Activision z kolei ma
              podpisana umowe ze SW. Zofia. W okolicach 36 tygodnia mam zglosic sie do pani
              ze szpitala i podpisac jeszcze jakas umowe. W Sw. Zofii personel szpitala
              pobiera krew, a nie ludzi z Activisoin. To kosztuje 200 zl (w przypadku, kiedy
              robia to ludzie z Activision, koszt poczatkowy to 500 zl, tek wiec na jedno
              wychodzi).
              Przy podpisywaniu umowy Pan z Activision, powiedzial, ze Sw. Zofis ma super
              przeszkolony personel i ze stamtad przychodzi najczystsza krew (nie zakazona
              bakteriami).
              Mam nadziej, ze cos zrozumialas z mojego wywodu wink

              Bourgeonek
              • walizkaplus1 Re: kij w mrowisko - do bourgeonka 07.05.04, 13:18
                do bourgeonkasmile
                bardzo prosze napisz mi o tym przypadku z damiana, na priva :
                walizkaplus1@gazeta.pl. ja mysle o porodzie tam i kazda informacja jest dla
                mnie bardzo cenna a czasu zostalo mi juz nieduzosmile serdecznie z gory dziekuje
                za odpowiedz.
            • olinerkha Re: kij w mrowisko - do bourgeonka 07.05.04, 10:44
              Hej,
              Niestety nie wiem jak jest z krwia pepowinowa, ale jeśli chodzi o cc to mam jak
              najlepsze doświadczenia. Urodziłam córeczke na Żelaznej 6 tyg temu. Mimo że
              przez całą ciąże nic nie wskazywało na groźbę cc (piszę w ten sposób bo
              nastawiałam sie na poród naturalny w wodzie), lekarze w momencie gdy
              wywoływanie porodu oksytocyną nie przyniosło rezultatów zdecydowali o planowym
              cc. Nikt nie czekał aż coś się złego zacznie dziać, więc nie potwierdza to
              opinii że wszyscy są nastawieni na porody naturalne kosztem zdrowia dzieci czy
              pacjentek (dobrze jednak mieć ze sobą w szpitalu wszystkie USG, od tego
              najwcześniejszego - to ucina dyskusje na temat możliwości błędnego ustalenia
              terminu porodu)
              Potwierdzam jednak opinie o babyboomie - miałam podpisaną umowez położną i
              tylko to zapewniło mi miejsce najpierw na patologii ciąży (siedziałam w domu z
              torbą i czekałam na jej telefon - jak się zwolniło tylko miejsce to natychmiast
              jechalismy do szpitala). Po cc, mimo że planowanym, musialam spedzić 8 godz na
              sali pooperacyjnej (normalnie ok 2 godz), bo nie było miejsc na położnictwie.
              Na osłodę dostałyśmy potem z córcią pokój 1-osobowy smile
              Wiem z całą pewnością, że jeśli będę w następnej ciąży to nie będę mieś
              dylematów odnośnie wyboru szpitala - tylko Żelazna i tylko z umówioną położną
              (choćby to miało być tylko na wszelki wypadek - tak jak tym razem)
              pozdrawiam,
              Ola
              • bourgeonek Re: kij w mrowisko - do bourgeonka 07.05.04, 16:45
                Z ka
                tora polozna miales podpisana umowe, jesli mozna wiedziec?

                Bourgeonek
                • olinerkha Re:do bourgeonka 07.05.04, 17:29
                  Miałam rodzic z Monika Droździel
                  pozdrawiam
                  ola
    • walker22 Re: dobry szptal czyli pokój 1-os, zniecz w W-wie 07.05.04, 15:13
      Po pierwsze: myślę, że to sprawa każdej z nas czemu płaci za dodatkowe luksusy
      przy porodzie. Dla mnie poród to też coś wyjątkowego, aż trudno mi uwierzyć, że
      dla kogoś może być to taka norma (siostra, z którą aktualnie mieszkam rok temu
      urodziła 4 dziecko i mój poród przeżywa jak ten pierwszy i jedyny). Poza tym,
      każda osoba, która nie chce płacić, nie widzi takiej potrzeby, nie ma środków,
      czy też ma jakieś inne powody, powinna być zadowolona, że są takie osoby, które
      chcą, ponieważ te pieniądze, które płacimy idą do kasy szpitala, a więc
      zasilają jego potrzeby, z czego korzystają wszyscy... Dla mnie prywatna położna
      jest bardzo ważna z kilku względów: mam szanse na to, że będę rodzić sama
      (mieszkamy za granicą i mąż do ostatniej chwili musi być w pracy, może po
      prostu nie zdążyć dojechać, jeśli poród byłby troszkę wcześniej niż termin),
      chciałabym mieć przy sobie kogoś, kto będzie mi pomagał (położna sama
      zaoferowała, bez dodatkowych opłat, że może przyjechać do mnie do domu, żeby
      być przy mnie w pierwszej fazie i też zawieźć mnie do szpitala). Poza tym
      przygotowywała mnie indywidualnie do porodu (przyjechałam do kraju za późno,
      żeby dołączyć do normalnej szkoły rodzenia) i często pomagała rozwiązać
      dylematy, które zwykle rodzice rozwiązują we dwójkę..
      A jeśli chodzi o odpowiedzi na pytania dotyczące opłat i umowy z położną. Umowę
      podpisuje się dlatego, żeby po pierwsze być pewnym, że położna, z którą się
      umawiamy będzie dla nas dyspozycyjna w ramach określonych przez szpital, a nie
      wg własnego uznania, że szpital pobiera od nas określoną kwotę (w moim
      przypadku 1000 zł) i w razie przypadku losowego określa kto będzie moją położną
      zastępował. Jeśli chodzi o opiekę lekarską, to wg cennika szpitala opłata
      wynosi ponad 2000zł, ale ile dokładnie, jeszcze nie wiem, bo mój lekarz uznał,
      że mam na to jeszcze czas, że może się zastanowię i rozmyślę (myślę, że to
      dosyć uczciwie z jego strony) i zawsze mogę to zrobić w ostatniej chwili. A co
      do podejścia szpitala do porodów naturalnych "za wszelką cenę", to sama zadałam
      to pytanie memu lekarzowi, który jest dyrektorem tego szpitala. Wyjaśniłam, że
      dużo czytałam podobnych opinii na forum i chciałabym wiedzieć jak on to widzi.
      Powiedział, że owszem, na początku lat 90 taka była polityka szpitala, ale
      ostatnimi czasy zmieniła się całkowicie. I tak np w zeszłym roku porody przez
      cesarskie cięcie stanowiły aż 33% wszystkich porodów. Mnie to uspokoiło i nie
      czytam więcej opinii, jakoby Żelazna zmuszała, nawet kosztem życia i zdrowia
      dziecka bądź matki, do porodów naturalnych... Pozdrawiam serdecznie
      Małgosia+Pola(koniec 37 tygodnia...)
    • dvcky Re: dobry szptal czyli pokój 1-os, zniecz w W-wie 07.05.04, 15:26
      A jak jest w przypadku gdy ja zapłace za położną, lepszy pokój itp. a gdy
      zacznę rodzić to okaże się, że w tym samym czasie inna dziewczyna też rodzi i
      też u tej położnej i też zapłaciła za poród rodzinny? Powiedzą mi że niestety
      ten pokój jest zajęty?
      Wszystko to mnie przeraża. Jestem w 26 tyg. ciąży i jak widzę muszę szybko się
      zdecydować i zapisać do szkoły rodzenia przy szpitalu, żeby jakoś się "wkręcić"
      i potem mieć większe przebicie. Chyba zdecyduję się na Sw. Zofię. Ale boję się,
      że jak przyjdzie mój czas to bedzie akurat mnóstwo dziewczyn rodzić (sierpień)
      i mimo opłat dodatkowych nie będę miała specjalnie wyboru. Poza tym jak czytam,
      to jest całkiem drogo: 1000 zł sala, kolejny tysiąc za położną, dodatkowo
      znieczulenie. A o co chodzi z tymi 2 tys. na lekarza? Przecież w sumie to
      wychodzi prawie jak w Damianie, gdzie chyba jest mniejszy tłok.
      A tak przy okazji: w Św. Zofii mojej siostrze, jak rodziła córkę, pielęgniarka
      zapomniała pobrać krew pępowinową - potem było już za późno. Wszyscy byliśmy
      wściekli.
      • bourgeonek Re: dobry szptal czyli pokój 1-os, zniecz w W-wie 07.05.04, 16:51
        Jesli chodzi o opieke po porodzie, to ja nie zdecydowalam sie ani za pierwszym
        razem, ani teraz na osobny pokoj (jestem z natury towarzyska i nie zaluje -
        przynajmniej doswiadczone wielorodki z pokoju 3-osobowego podtrzymywaly mni ena
        duchu, jak zaczal sie babyblues!), ani na oplacona opieke pielegniarska.
        WSZYSTKIE polozne, z ktorymi mialam do czynienia na noworodkach byly super
        mile. Przychodzily natychmiast, jak tylko sie po nie zadzwonilo, nawet w srodku
        nocy, z usmiechem na ustach.
        To jest moje doswiadczenie.

        Pozdrawiam,

        Bourgeonek
        • agnieszkam7 Re: dobry szptal czyli pokój 1-os, zniecz w W-wie 07.05.04, 17:36
          A w którym szpitalu rodziłaś? Ja też wątpliwości co do płacenia 3 swoich pensji
          za poród i jest przekonana na milion procent, że państwowo też może być
          bezpiecznie i miło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka