w góry w 35 tygodniu

28.09.04, 15:09
Cześć, jak w tytule - jestem w 35, nie wiecie jak to jest z ciśnieniem w
Tatrach? Nie zamierzam chodzić po górach tylko podjechać samochodem niedaleko
Zakopanego, i coś słyszałam, że w zaawansowanej ciąży nie wolno. Czy wiecie
coś na ten temat?
    • eury1 Re: w góry w 35 tygodniu 28.09.04, 15:12
      Spokojniesmile) Góralki to gdzie żyją?Bylebyś nie zdobywała szczytów to będzie
      dobrze.Swieze powietrze jeszcze nikomu nie zaszkodziło...
      • wodnik74 Re: w góry w 35 tygodniu 28.09.04, 15:17
        no racja z tymi goralkami smile), ale one przyzwyczajone ... tak się chciałam
        upewnić smile, dzięki
        • _diabolique_ Re: w góry w 35 tygodniu 28.09.04, 15:53
          Wlasnie, goralki przyzwyczajone sa do innego cisnienia.
          Ja nie polecam bo to niepotrzebne ryzyko... Moja kolezanka wybrala sie na
          wycieczke w okolice Zakopca i wyladowala w szpitalu. Zdecydowanie nie jest
          goralka.
          Skads nazwa Poronin sie wziela przeciezwink
    • malaika7 Re: w góry w 35 tygodniu 28.09.04, 15:55
      Ja w 20 tc. pojechałam w góry i też później leżałam w szpitalu ze skurczami.
      Przyczyn mogło być wiele,ale nie radzę ryzykować. A jak zaczniesz tam rodzić?
      Nie polecam. Zresztą mój lekarz też jest zdania, że po 30 tc.lepiej nie
      podróżowac.
      • juliette_25 Re: w góry w 35 tygodniu 30.09.04, 18:38
        Teraz to widze, jaka ja bylam glupia i nieodpowiedzialna. Teraz jestem w
        32.tyg. ciazy. Ale 2 tyg. temu pomyslalam sobie ze to ostatni czas kiedy
        jeszcze moge cos zrobic, wiec razem z mezem pojechalismy do jego rodzicow na
        samo poludnie polski i na kilka dni wyskoczylismy do zakopanego. I
        nieuwierzycie. Sama sie sobie dziwie, jak ja moglam tak postapic, az tak
        glupio? Zrobilismy samochodem 1,5 tys. km a ja jeszcze bardzo duzo spacerowalam
        po zakopanem. Weszlam na morskie oko i chodzilam po dolinie koscieliska. A gdy
        wrocilam do domu, nie minelo kilka dni, jak musialam pojsc do szpitala.
        Brzuszek twardnial, dostalam skurczy, brzuszek sie oposcil. Bylam przerozana! I
        wsciekla na sama siebie za moja nieodpowiedzialnosc. Nie myslalam ze cos sie
        zlego moze stac, jesli caly czas w miare dobrze sie czulam. Teraz juz nigdzie
        nie wychodze tylko siedze w domu, a raczej leze i przyjmuje rozne pigulki na
        powstrzymanie. I tak jeszcze przez jakis dluzszy czas, jak nie do konca?!!!
    • rybka002 Re: w góry w 35 tygodniu 28.09.04, 15:59
      Znajomy lekarz położnik, praktykował w zakopiańskim szpitalu 15 lat absolutnie
      odradzał mi wyjazd w góry. Zagrożenie przedwczesnym porodem. Mimo tego, że
      jestem zakopianką urodziłam się tam i mieszkałam 25 lat. Obecnie mieszkam w
      Warszawie
      • wodnik74 Re: w góry w 35 tygodniu 28.09.04, 19:39
        Kurcze no to mam problem. Sprawdziłam ta miejscowość leży na wys. 600 m npm. To
        w sumie nie jest bardzo wysoko? Raczej nie góry?
        • _diabolique_ Re: w góry w 35 tygodniu 28.09.04, 20:04
          To juz gory. Jesli nie musisz, to naprawde nie ryzykuj w tak zaawansowanej
          ciazy.
          Aha, zeby nie bylo watpliwosci, morze jest rowniez do niczego w takim staniewink
        • malaika7 Re: w góry w 35 tygodniu 28.09.04, 20:05
          Wysoko czy nie, góry to góry i zawsze wyżej niż jestes teraz. A wiesz jak taką
          zmianę odbierze Twój organizm, dla którego samo dziecko to już wysiłek? Tam są
          inne warunki klimatyczne. A sama podróż? Ja bym nie jechała. Nie warto
          ryzykować.
    • bozena73 Re: w góry w 35 tygodniu 28.09.04, 23:50
      Ty dasz jeszcze rady jezdzic w gory? Podziwiam Cie..naprawde..
      Ja juz ledwo siedze a co dopiero mowic o wspinaczkach.. sad
      Chociaz chetnie bym zmienila scenerie i pojechala wlasnie w gory nawdychac sie
      swiezego powietrza smile
      Pozdrawiam Cie,
      Bozenka
      • wodnik74 Re: w góry w 35 tygodniu 29.09.04, 10:12
        Hihi, nie no, jakie wspinaczki, autkiem w jedną strone nawdychać się, trzy
        kroki w przód, trzy w tył, i autkiem do domu smile).
        Jutro gadam z ginką na ten temat - napiszę co mi powiedziała.
    • olcia1 Re: w góry w 35 tygodniu 29.09.04, 10:12
      Oj, ja sie w niedziele tez wybieram w gory. Wprawdzie Pieniny a nie Tatry ale
      gory to gory i wysokosc podobna. U mnie 22tc. W ksiazce czytalam, zeby nie
      przekraczac [chyba] 1200mnpm, ale generalnie rowniez chodzi o mikroklimat (tam
      gdzie jade ponoc jest jakis specyficzny). Tak sobie mysle, ze skoro potrafie
      wracac do domu na piechote 3km w ciagu niecalych 30min (wychodzi tempo jak na
      marszobiegach na silowni) a potem jeszcze podreptac na spacer z psem to chyba
      troche gorskiego powietrza mi nie zaszkodzi - absolutnie nie zamierzam lazic po
      gorach, jedynie male spacerki po miasteczku, moze wjazd kolejka a tak jedzenie,
      spanie, czytanie ksiazek i relaks. Szczegolnie, ze to pierwszy i ostatni i do
      tego bardzo krotki urlop w tym roku a jestesmy juz oboje brakiem wypoczynku
      niesamowice zmeczeni.
    • wodnik74 Re: w góry w 35 tygodniu 30.09.04, 14:28
      No więc wiadomość z pierwszej ręki - mogę, ale mam się nie wysiłkować i bardzo
      ostrożnie samochodem jechać (znaczy się mąż ma być ostrożny). I już smile)
      • zibi62 Re: w góry w 35 tygodniu 30.09.04, 18:16
        Jestem daleka od tego, by Cię starszyć ale ie chcę by ktorakolwiek z was
        przeżywała to co ja. Mi ;lekatz tez pozwolił jechac, z ciaże było wszytko ok,
        do momentu powrotu. 3 dni po powrocie wyladowałam w szpitalu, z krwawieniem.
        leżałam miesiąc, dziecko urodziło sie w 6 m-cu, niestety nie przeżyło. ja bym
        nie ryzykowała!!
    • wodnik74 Re: w góry w 35 tygodniu 11.10.04, 11:03
      Hej, odczekałam tydzień i z czystym sumieniem mogę Wam napisać, że nic mi się
      nie stało, wręcz przeciwnie, czułam się doskonale pooddychwszy świeżym
      powietrzem z nie-za-wysokich gór smile). Mała ma sie dobrze, caly czas fika, mam
      nadzieję, że za trzy tygodnie juz ją zobaczę smile)
      Pozdrawiam Was wszystkie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja