Dodaj do ulubionych

Ciągle ryczę :(

05.07.17, 19:58
Witam wszystkie forumowiczki.
Moje pytanie kieruję szczególnie do mam większej liczby dzieci, min. 2.
Mam wspaniałego 8-letniego synka, jesteśmy bardzo zżyci i w super relacji.
Syn kiedyś chciał mieć brata/siostrę, jak był przedszkolakiem, nieświadomym jeszcze tego, jakie konsekwencje niesie za sobą posiadanie rodzeństwa.
Teraz z tego "wyrósł", już o tym nie wspomina.

Aktualnie jestem w 7 tyg. Nie powiedziałam jeszcze synowi ani rodzinie, wie tylko mąż.
Siedzę i płaczę od dwóch dni (wcześniej jakoś to do mnie nie docierało). Mam tyle obaw. Boję się że coś ważnego zabieram mojemu pierwszemu dziecku, że się od siebie oddalimy, że nasza relacja nie będzie już tak bliska i cudowna. Że coś stracę, a tak bardzo go kocham.
Jednocześnie mam straszne wyrzuty sumienia z powodu tych myśli... boję się, że drugiego dziecka nie będę potrafiła tak pokochać, a jeśli się uda, że będę miała wyrzuty sumienia co do pierwszego, że jednak pokochałam kogoś równie mocno...
Masakra, powiecie że jestem nienormalna, ale ja to wiem, zdaje sobie sprawę... Że masa dzieci ma rodzeństwo i sa dziećmi szczęśliwymi.

Czy możecie mi napisać, jak to było po pojawieniu się kolejnego dziecka, jak sobie poradziliście z utrzymaniem bliskości że starszakiem, czy dzieci szybko się oswajają z nową sytuacją?

sadsadsad
Obserwuj wątek
    • iziula1 Re: Ciągle ryczę :( 05.07.17, 23:06
      Nie ma nic piękniejszego niż rodzeństwo.
      Posiadanie brata lub siostry wzbogaca życie każdego dziecko. owszem zazdrość jest naturalna ale obok jest ogromna miłość, odpowiedzialność, zażyłość.
      A teraz przestań płakać i robić z tego tragedie grecką smile
      Pokaż synowi zdjęcia USG, wciągnij go w sprawy maleństwa i swoje. jeśli miałaś dobry kontakt z synem to on tylko ulegnie wzmocnieniu.
    • lucyjkama Re: Ciągle ryczę :( 06.07.17, 12:30
      Jak się dziecko urodzi to sama się zdziwisz, że to małe można kochać tak bardzo jak starsze.
      Mam troje dzieci. Planowane było pierwsze i drugie. Mimo to w oczekiwaniu na drugie nie było gadania do brzucha, podniecania się mini ciuszkami. Ot, taka obojętność bo to najstarsze było na pierwszym miejscu. Po porodzie okazało się że miłość się nie dzieli na dwoje dzieci tylko się ją mnoży przez dwa😀
      Potem zaszłam w ciążę z trzecim i ta sama sytuacja - dwoje starszych było najważniejszych. I urodziło się trzecie i życia bez niego sobie nie wyobrażam.
      Twój starszak nic nie straci. Może tylko zyskać. Poza tym to dla niego lepiej że cała uwaga rodziców nie będzie na nim skupiona.
    • kornelia_sowa Re: Ciągle ryczę :( 06.07.17, 23:02
      U nas jest różnica 7 lat.

      Syn sie ucieszył. Bardzo.

      Większość krakała, ze tak długo był jedynakiem, że będzie zazdrosny, że masakra wink

      Nie stało sie tak. Kocha siostrę bardzo, pomimo (tak pomimo), ze zabrała mu wieeeelką cześć naszej uwagi, bo jest dzieckiem mega absorbującym.Teraz syn ma 9 lat, jest na obozie i jak dzwoni, to pierwsze pytanie jest o siostrę. Mówi, ze za nią tęskni. A łatwo nie ma, bo siostrzyczka charakterna- i uderzyć umie i ugryźć się zdarza.

      I powiem CI tak: to ona jest bardzo zazdrosna o niego. Tego nie przewidziałam, ale staramy się to opanować i myśle, ze bedzie dobrze.
    • karolonka Re: Ciągle ryczę :( 07.07.17, 14:29
      Teraz tak na prawdę nie ma co płakać i martwić się na zapaswink podejdz do tego inaczej twój syn zyska tylko kogoś bliskiego. Jeżeli nie będziesz faworyzować żadnego, twoje dzieci mogą mieć super relacjewink.
    • teligo Re: Ciągle ryczę :( 07.07.17, 17:16
      Puzarogata a Ty masz rodzeństwo? Nie byłaś przypadkiem pierwszym dzieckiem? Być może odżywają w Tobie wspomnienia z pojawienia się kolejnego dziecka w rodzinie. To dla starszego dziecka to zawsze jest trudny czas, ale ten czas mija i potem jest już normalnie.
      • pyzarogata Re: Ciągle ryczę :( 10.07.17, 09:07
        Ja jestem jedynaczką wink
        • gajmal Re: Ciągle ryczę :( 10.07.17, 10:33
          Ja mam dwie córeczki z różnicą 9 lat i jest cudownie (starsza ma teraz 14 lat). Starsza jest dla młodszej wyrocznią. Młodsza uczy się wielu rzeczy od siostry, a nie od nas. Kłócą się ze sobą, ale i pokroić by się dały za siebie. Nie wyobrażam sobie, żeby miałoby nie być którejś z nich.
          A miłości, jest po prostu więcej.
          • pyzarogata Re: Ciągle ryczę :( 10.07.17, 16:13
            Och, to taka różnica będzie u nas wlasnie smile
            Mam nadzieję że też nam się wszystko dobrze ułoży smile
            • pyzarogata Re: Ciągle ryczę :( 10.07.17, 16:13
              Hmm zaczęłam się dzięki Wam uśmiechać - dziękuję smile
              • finka9 Re: Ciągle ryczę :( 10.07.17, 23:52
                Myślę ,że niczego nie odbierasz synkowi a wręcz odwrotnie -ofiarujesz mu małe szczęście. Jedyne o czym musisz pamiętrać to ,że gdy będziesz już w kołowrotku obowiąków związanych z maluszkiem to powinnaś zawsze wykroić czas (choćby chwilkę) tylko dla Was - Ciebie i syna . Może zaproś go na Usg ,żeby zobaczył maluszka-oczywiście nie teraz tylko póżniej. Powtarzaj mu ,że jest dla ciebie waży ,że będzie wspaniałym starszym bratem i że bez niego byś sobie nie poradziła. Wszystko będzie dobrze ,wiem to napewno . Pozdrawiam -mama 7 letniego Igora i 4 miesięcznej Laury.smile
                • 3-mamuska Re: Ciągle ryczę :( 11.07.17, 01:55
                  To chyba naturalne, ja mialam wyrzuty sumienia ze tez zabiorę cos synowi.
                  Dziecko planowane chciane i cicha nadzieja ze corka.
                  No i urodziła sie corka bardzo wymagająca.
                  Ale u nas duzo mniejsza różnica wieku była .I na długo zanim mu powiedzieliśmy wprowadziłam pewne zamiany.

                  Np. Syn lubił byc ubierany karmiony, wiec to zacząłam zmienić.
                  Umiał to robic ale wiadomo z mama lepiej.
                  Usamodzielniam go dyskretnie chwaląc jaki jest duży i wogole.
                  Wiec zastanów sie co sie u was zmini i wprowadzają zmiany juz teraz zeby nie kojarzył tego z rodzeństwem.
                  Wysłaliśmy go do przedszkola. Zaczął czesciej zostawać tylko z tata. Miec męskie sprawy bez udziału mamy dostać raczej robiliśmy wspólnie a nawet jeśli ja czynnie nie uczestniczyłam była w pobliżu. Z daleka kibicowałam.
                  No i syn przestał z nami sypiać , zaczy zasypiać w naszym łożku.
                  Dostał nowe lozko nowa pościel, i zaczął zasypiać u siebie, początkowo jeszcze przychodził ale z czasem nauczył sie ze spi sam.
                  Wiec zanim sie dowiedział i pozniej zobaczył konkurencje to juz był przyzwyczajony bo nowych zasad.

                  Wiec warto sie zastanowić czy u was nie ma czegoś co warto zmienić zabim rodzenstwo stanie sie konkurecja /zabraniem rodziców. Zmienić pewne rytuałay na inne przygotowując syna na miejsce dla malucha.

                  Duzo osob np. Dopiero po porodzie mowi "cicho obudzisz dziekco nie baw sie głośnymi zabawkami" a do tej pory było wolno. Itp. Twoj syn jest duży i napewno samodzielny, ale moze np. Zawsze spędzacie czas we 3 i należny to zmienić jeszcze przed porodem.
              • melancho_lia Re: Ciągle ryczę :( 11.07.17, 12:47
                Ja jakos tak naturalnie podeszlam do kwestii drugiego dziecka. Starszak miał 2 lata i 7 mcy jak urodziła się jego siostra. Sa bardzo zżyci. Wiele lat później on zaczął napomykac ze chciałby mieć jeszcze rodzeństwo poza siostra. My tez się wahalismy nad trzecim. I ostatecznie najmłodszy się pojawił jak starszaki miały 10 i 7,5 roku.
                Rodzeństwo to super sprawa. Rozterki sa normalne, ja tez za każdym razem miałam jakies tam wątpliwości czy sobie wszystko ułożymy.
    • marzepa Re: Ciągle ryczę :( 12.07.17, 19:49
      na pocieszenie napiszę Ci że nie ty jedna masz takie odczucia....
      obecnie jestem w 17 tygodniu ciąży i cały czas córka 7 latka była i jest dla mnie całym światem, choć planowałam dla niej rodzeństwo to nie myślałam że z chwilą gdy się to już stanie (: będę miała wyrzuty sumienia, a jednak....
      wyłam przez tydzień, że jak ja mogłam jej to zrobić, odczucia miałam skrajne..
      ale teraz skupiam się na tym, aby przez ten okres ciąży jak najlepiej ją do tego przygotować i choć pierwsza reakcja była dla nas szokiem (płacz z jej strony i złość) tak teraz małymi krokami idziemy do przodu i już jest w fazie zachwytu (:

      więc głowa do góry, z dnia na dzień będzie coraz lepiejsmile
      • finka9 Re: Ciągle ryczę :( 12.07.17, 22:19
        To ja Wam napiszę odwrotnie . Moja córka (obecnie 4miesiące) pojwiła się właśnie dlatego ,żeby mój synek nie czuł się samotny .Oczywiście nie tylko dlatego ,ale ponieważ ja jestem jedynaczką i uważam ,że to nic fajnego to postanowiliśmy ,że mój syn nie będzie szedł tą drogą . Piszecie ,że macie wyrzuty bo do tej pory piersze dziecko było dla Was całym światem i obawiacie się że siłą rzeczy ta relacja zostanie zachwiana. A czy uważacie ,że ta relacja jest zdrowa ? Wychowywanie dziecka jakby było pępkiem świata ? Ja uważam ,że nie .I stwierdziłam to dopiero po urodzeniu małej. Do tej pory bardzo rozpieszczaliśmy syna ,wyręczaliśmy go przez co był bardzo mało samodzielny. Zmiany musiały nastąpić siłą rzeczy ,i widzę że mój syn jest szczęśliwy ,ma wiarę we własne możliwości .
    • naszostke Re: Ciągle ryczę :( 14.07.17, 15:33
      Kochana pyzarogata jestem mamą szóstki dzieci i z całą pewnością mogę Ci obiecać, że nowego Maluszka pokochasz taką samą miłością jak pierwszego. Miłość matki się nie dzieli a mnoży. Zapraszam Cię serdecznie na mój blog gdzie staram się dodać otuchy podzielić się swoim doświadczeniem z innymi mamami. Czekam i na Ciebie.

      naszostke.blogspot.com/p/niespodzianka.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka