Dodaj do ulubionych

strach przed porodem i znieczulenie

25.10.04, 16:01
A jeszcze jedno pytanko, nie moge sie juz doczekac mojego synka, termin na 14
luty, ale jak pomysle o porodzie to dretwieje, jestem straszna panikara i
przez moment nawet myslałam o cesarce na zyczenie, ale szybko mi przeszło,
chce juz teraz umówic sie z ginekologiem na znieczulenie podczas porodu, bo
wydaje mi sie to takim bólem którego nie zniose i na nic tu tłumaczenia ze
przeciez codziennie tyle kobiet rodzi, myslałam ze jakos oswoje sie z mysla
porodu (tym bardzie ze brzuch rosnie i jest to kolejny etap całej przygody
ale nic mi lepiej) POMOZCIE ola
Obserwuj wątek
    • edytafg1 Re: strach przed porodem i znieczulenie 25.10.04, 16:04
      Wez znieczulenie i juz, w czym problem? lepsza perspektywa bolu pzrez 2-3 godz
      niz 10-12.....choc moja kol cierpiala tylko10 minut i od razu dostala
      znieczulenie i do konca nie czula juz zadnego bolu. Nie ma cie czego bac-
      wynjamij sobie swoja walsna polozna- bedziesz miala 100%poczucia pewnosci,
      bezpieczenstwa. ja tam wlasnie robie i polecam t o wszystkim panikaromsmile
      • asieka Re: strach przed porodem i znieczulenie 25.10.04, 16:29
        No wlasnie problem w tym ze jakos wszyscy wkolo staraja sie mnie zniechecic do
        zzo, poczawszy od lekarza prowadzacego a na poloznej z ktora w szpitalu
        rozmawialam skonczywszy. Komplikuja jak moga "a wie pani ze przy zzo mamy duzo
        przypadkow ze porod konczy sie uzyciem kleszczy", "a my tu nie mamy wlasnego
        anestezjologa, musi sie pani prywatnie umawiac, ale i tak o zzo decyduje
        lekarz". Szlag by ich. Albo to ja mam takiego pecha, wtedy zwracam honor wink
        • jhbsk Re: strach przed porodem i znieczulenie 25.10.04, 16:38
          Broń Boże nie daj się zniechęcić. To TWÓJ poród i Ty decyduj. Sama miałam
          znieczulenie ZO, polecam.
          Trzymaj się
        • dariuszjedrasiak Re: strach przed porodem i znieczulenie 25.10.04, 18:38
          a ANESTEZJOLOG NIE JEST LEKARZEM ? Poza tym , widze tu ordynarne ciągnięcie
          kasy sad( Dariusz Jędrasiak
        • bata222 Re: strach przed porodem i znieczulenie 02.11.04, 20:15
          NIE DAJ SOBIE WMOWIC
          MNIE TAZ STRASZYLI

          UPARŁAM SIE - I BOGU DZIĘKUJĘ big_grin
    • kicia031 Re: strach przed porodem i znieczulenie 25.10.04, 17:51
      Olu, nie mam zamiaru cie straszyc, bo jak sama piszesz wiele kobiet rodzi bez
      znieczulenia i wszystko jest jak najbardziej w porzadku. Ale mysle, ze jesli
      chcesz zmieczulenia to masz do niego prawo i nie powinnas dac sie zniechecic
      ani straszyc uzyciem kleszczy.
      Ja rodzilam po raz pierwszy 12 lat temu, kiedy znieczulenie bylo dla wiekszosci
      lekarzy czyms niewyobrazalnym. Tymczasem ja mialam w fazie rozwierania
      straszliwe bole, tzw krzyzowe. Wiem, ze one zdarzaja sie zadko i ze po prostu
      mialam pecha... ale to byl prawdziwy horror. Bylam tak wymeczona ta faza
      porodu, ze kiedy przyszlo do skurczow partych - znacznie mniej bolesnych, to ja
      juz przestalam czuc cokolwiek. No i do tego moj Babelek byl owiniety pepowina,
      wiec skonczylo sie na kleszczach... Ale wydaje mi sie, ze gdybym miala zzo i
      nie meczyla sie tak w 2 fazie porodu, to moze byloby lepiej...
      Powodzenia
      Kicia
      • darekjedrasiak Re: strach przed porodem i znieczulenie 25.10.04, 21:01
        Nie chcialbym sie wtrącać, ale to, że "wiele kobiet rodzi bez
        znieczulenia" wcale nie oznacza, że "wszystko jest jak najbardziej w
        porzadku". Pewnie znowu sie narażę matkom, które ból rodzenia znają 100 razy
        lepiej ode mnie. Taki mój los. Pamiętajcie jednak Panie, że tak jak w ciąży
        dbacie o dwoje, tak w porodzie dwoje cierpi. To nie matki są rodzone kanałem
        rodnym, ale dzieci. Trochę mnie zastanawia to, że 1. w sumie mało mówi się tu o
        ojcach, jakby to była nie ich sprawa 2. praktycznie nic nie mówi sie o tym, na
        jaki stres narażone jest dziecko zanim sie urodzi. Czyżby cierpienie matki
        wcale nie oznaczało, że cierpi i dziecko ? Proszę tylko nie traktować jakbym
        wszczynał wojnę - mam taką prowokacyjną naturę i czasem chcę zadać pytanie,
        które spowoduje, że zastanowimy się co dla nas jest ważne. To nie ma nic do
        mojego stanowiska wobec znieczulenia bólu porodowego (BTW, czy to nie dziwne
        określenie - znieczulenie porodu?) Pozdrawiam serdecznie wszystkie obecne i
        przyszłe Mamy - Dariusz Jędrasiak
    • gosia152 Re: strach przed porodem i znieczulenie 25.10.04, 21:14
      najgorzej to naczytać się różności i spanikować; jeżeli naprawdę boisz sie
      spanikować to zzo będzie dobrym wyjściem, pamiętaj jednak że to zawsze
      dodatkowe ryzyko dla was; jasne że jak spanikujesz to też może być niedobrze i
      lepiej wziąć zzo żeby tego uniknąć;ja też się bałam przed swoim porodem jak
      każdy, ale przetłumaczyłam sobie że nie ja pierwsza i nie ostatnia no i jakoś
      poszło; trwało siedem godzinz oksytocyną po której podobno bardziej boli ale
      powiem ci że dzisiaj już nie pamiętam bólu; pozdrawiam wybierz tak żebyś była
      zadowolona bo to też jest bardzo ważne szczególnie w czasie porodu
    • alice131 Re: strach przed porodem i znieczulenie 25.10.04, 21:23
      Witaj!
      Trudno mi się wypowiadać, bo nie rodziłam, ale sama myśl przed porodem mnie
      przeraża. Ciotki, babki i inne znajome jakies tam twierdzą, że każda kobieta to
      musi przeżyć. No cóż.. pewnie, że musi to przeżyć, jeśli w szpitalu nie zawsze
      zgadzają się na znieczulenie, a niestety tak często podobno bywa.
      Przyznam się, że jestem panikarą i pewna lekarka gin mi powiedziała, że nie
      powinnam być matka w takim razie, jeśli takie nic "poród" mnie przeraża. (???)
      A powiem, że chciałabym to wykrzyczeć, że sama myśl doprowadza mnie do paniki i
      płaczu, chociaż nigdy tego nie przeżyłam. Czy to normalne?? A tak bardzo
      chciaabym byc mamą. Cieszę się jednak, że sa inne dziewczyny, kobiety, które
      mają podobny strach, tak jak ja.
      Zmieniłam lekarkę na lekarza i pan okazał się bardziej czuły na punkcie mojego
      panikarstwa i wiele kwestii mi wyjaśnił. Jestem troszkę bardziej spokojna,
      jednak polskie warunki mnie przerażają nadal.
      Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy, wszystkie panikary porodowe smile oraz
      wyrozumiałych i przychylnych pacjentkom lekarzy gin!
    • malgra Re: strach przed porodem i znieczulenie 25.10.04, 23:14
      ja całą ciążę przechodziłam z myślą,że będę rodzić w znieczuleniu,moj lekarz
      był do tego równierz przygotowany, a jak przyszło co do czego to urodziłam
      naturalnie i właściwie mogłabym tak urodzić jeszcze raz. Miałam bardzo mądrego
      ginekologa i to w dużej mierze dzięki niemu nie uległam znieczuleniu.I dzięki
      mu za to.
      • monikaj1 Re: strach przed porodem i znieczulenie 25.10.04, 23:28
        malgra napisała:

        Miałam bardzo mądrego
        > ginekologa i to w dużej mierze dzięki niemu nie uległam znieczuleniu.I dzięki
        > mu za to.

        Możesz wyjaśnić bliżej to zdanie? Dlaczego znieczulenie miałoby być czymś,
        czemu nie powinno się ulec???
        Ja co prawda poród ma jeszcze przed sobą, ale wiem, że jeżeli tylko
        okoliczności na to pozwolą, będę rodzić z ZZO. Dużo na ten temat czytałam,
        rozmawiałam z lekarzem i położną, a także ze znajomymi, które pierwsze porody
        mają już za sobą. W moim szpitalu akurat nie ma takich problemów, jak u autorki
        wątku, a znieczulenie jest za darmo. Dlaczego zatem w XXI wieku miałabym nie
        skorzystać z możliwości stwarzanych przez medycynę i nie ulżyć sobie i
        dziecku???
        Do autorki wątku: ja też zaliczam się raczej do grona "panikar", jeszcze do
        niedawna myśl o porodzie po prostu mnie paraliżowała. Teraz jednak zaczynam
        powoli mieć dość bycia w ciąży - a jedyne wyjście z tego stanu to poródsmile Może
        u Ciebie też to zadziała - trzymam kciukismile
        Pozdrawiam,
        Monika w 37. tygodniu
      • misialski Re: strach przed porodem i znieczulenie 28.10.04, 11:07
        ja mysle raczej ze Twoj ginekolog był niedouczony i niewiele znał sie na
        znieczulenach przewodowych . Fakt jest taki ze niektórzy położnicy boją sie
        znieczulen zo jak ognia i odwodza pacjentki od pomysłu ich stosowania, a szkoda.
    • dori761 Re: strach przed porodem i znieczulenie 26.10.04, 08:24
      Hej!
      Nie wiem co mam Tobie doradzić, ja rodziłam prawie 12 godzin i nie dostałam
      znieczulenia i najgorsze były skurcze same bóle parte już nie wiele pamietasz
      zwłaszcza jak połozna powie, że widać już główkesmile ja gdybym miała znowu rodzic
      bardziej bym sie obawiała bólu po porodzie gdy wszystko się goi no ale każdy
      organizm jest inny. Jedyne co mogę doradzić to słuchaj lekarzy i położnych w
      trakcie porodu a to już da Tobie bardzo wiele, mi one pomogły przejśc przez
      najgorsze 10 godzin gdy czekalismy na pełne rozwarcie. I trzymaj się cieplutko
      zobaczysz widok Twojego maleńswta wynagrodzi każdy bólsmile
      • olanowak24 Re: strach przed porodem i znieczulenie 26.10.04, 08:34
        Dziekuje wszystkim za słowa otuchy, widze ze nie jestem sama, chyba jakos to
        bedzie, ale przy nastepnej wizycie u gin nie wyjde dopoki nie ustale czegos
        konkretnego z ginekologiem w kwestii znieczulenia :0 trzymajcie sie ola z
        mikusiem
    • lakie Re: strach przed porodem i znieczulenie 26.10.04, 11:31
      ja już to gdzieś pisałam, ale irytują mnie kobiety które wręcz upajają się zdaniem że to musi boleć, że tak bardzo bolało, że to nic że boli, trzeba cierpieć bo nagrodą jest dziecko. bzdury! bzdury! bzdury! a dlaczego jeśli może nie boleć to trzeba robić z siebie męczennice i cierpieć? ja urodzilam 3 miesiące temu (o własnie dokałdnie 3 miesiące temu smile ). jak jechałam o 6 rano do szpitala bo mi zaczęły wody wyciekać to nie wiedziałam że już urodze, ale wiedziałam że znieczulenie to będę miała jak tylko szybko się da. ogólnie nie należe do panikar ale uważam ze życie trzeba sobie ułatwiac a nie utrudniać i pozowanie na Matke Polke która wie że musi urodzić w bólach zupełnie mi nie pasuje. jak się okazało musiałam jeszcze troche poleżec na sali porodowej do 4 cm rozwarcia, potem dostałam zzo i wszystko było pięknie, ładnie i nie strasznie, leżałam i gadałam z mężem i się cieszyłam że w jego oczach też już nie widze przerażenia (niektórzy faceci mają niesamowite wyobrażenie na temat porodu), Asia urodziła się po 5 i pół godzinie od przyjazdu do szpitala, wszystko było ok, bez komplikacji, bez kleszczy i innch wynalazków którymi straszą kobiety smile

      pozdrawiam i jak najbardziej doradzam zzo

      lakie smile
      • edytafg1 Re: strach przed porodem i znieczulenie 26.10.04, 11:50
        Mamy 21wiek, PO CO cierpiec kiedy bez szkody dla dziecka i matki mozna nie
        cierpiec? Na bol zeba, glowy bierzemy proszki, wyrywamy zeby ze znieczuleniem -
        czemu wciaz znieczulenie przy porodzie jest dyskutowane????
        • lakie Re: strach przed porodem i znieczulenie 26.10.04, 11:54
          o nareszcie znalazł się ktoś kto nie potępia mojego stanowiska w sprawie bólu porodowego i znieczulenia smile

          pozdrawiam

          lakie smile
          • dori761 Do lake 26.10.04, 12:00
            chyba zachodząc w ciąże mogłas sie spodziewać co Cie czeka i nie uważam że ja i
            niektóre dziewczyny które sądzą podobnie robią z siebie męczennnice i Matki
            Polkismile ale przynajmniej ja mogę czuć satysfakcje że rodziłam swojego syna bez
            jakichkolwiek znieczuleń
            • monikaj1 Re: Do lake 26.10.04, 12:05
              dori761 napisała:

              ale przynajmniej ja mogę czuć satysfakcje że rodziłam swojego syna bez
              > jakichkolwiek znieczuleń

              nigdy bym nie przypuszczała, że można mieć takie powody do satysfakcji
              • edytafg1 Re: Do lake 26.10.04, 16:26
                "nigdy bym nie przypuszczała, że można mieć takie powody do satysfakcji"

                no, ja tez nie.....
                A moze jest ktos dumny, ze dal sobie wyrwac trzonowca bez nieczulenia?smile
                A tak na powaznie- dumnym to mozna byc raczej, ze sie wychowalo dziecko na
                ucziwego, madrego czlowieka np.
                JASNE jest, ze KAZDA z nas moze urodzic bez znieczuelnia-ale PO CO?? Jezu,
                wszystkei baby od 19 wieku wstecz tak rodzily pzreciez...ale np. na wojnie
                operowano bez znieczulaczy a nei wiem czy zolnierze byli potem z tego dumni?
            • lakie Re: Do lake 26.10.04, 12:11
              ja zachodząc w ciąże już miałam na uwadze znieczulenie przy porodzie, po prostu w mojej naturze nie leży męczenie się jeśli nie musze smile po prostu trudno mi zrozumieć że można cierpieć na własne życzenie i jeszcze mieć z tego satysfakcję ale to mój osobisty punkt widzenia

              lakie smile
              • monikaj1 Re: Do lake 26.10.04, 12:15
                lakie napisała:

                po prostu
                > w mojej naturze nie leży męczenie się jeśli nie musze smile po prostu trudno mi z
                > rozumieć że można cierpieć na własne życzenie i jeszcze mieć z tego
                satysfakcję
                > ale to mój osobisty punkt widzenia

                Nie tylko Twójsmile Mam identyczne zdanie na ten tematsmile
            • misialski Re: Do lake 28.10.04, 11:05
              Chyba tylko osoby z bardzo nikłym poczuciem własnej wartosci, chcą je odbudowac
              przez cierpienie. Czy ktos wymaga od Was takiego poświecenia? czy mężowie przez
              to bed a Was nosic na rekach czy co??
              Jak dla mnie glupota do kwadratu i to tym bardziej ze rezygnując świadomie dla
              zasady ze znieczulenia narazamy swoje dziecko na wiele powikłan spowodowanych
              bólem. Ja troche sie boje wkłucia w kregosłup - ale dziecko jest dla mnie
              najwazniejsze i na 1000% dostane zzo. Moj połoznik jest cale szczescie tego
              zdania co ja smile
      • alice131 Re: strach przed porodem i znieczulenie 26.10.04, 15:53
        Popieram w pełni Twoją wypowiedź i po przeczytaniu wielu postów na forum,
        dochodzę do wniosku, że wiele kobiet nie boi się porodu, lecz personelu
        szpitalnego i niewiadomej z nim związanym. No bo cóż zrobic ma kobieta, jesli
        przyjdzie połozna czy lekarz i oznajmi, że nie da znieczulenia na jej życzenie.
        Ciągle brak nam osób, którym można zaufać w takich skrajnych sytuacjach. Druga
        kwestia to czy ktoś ma ochote cierpieć czy nie jest sprawą indywidualną. Tak
        jak my panikary szanujemy się nawzajem i rozumiemy, tak również odważne w bólu
        kobiety powinny zrozumieć nas. No, ale niestety tolerancja to jeden z głównych
        problemów w naszym kraju.
        Pozdrawiam Wszystkie Panikary i Odważne.
        Panikarasmile
        • edytafg1 Re: strach przed porodem i znieczulenie 26.10.04, 16:29
          no ale dziewczyny -rozumiem, ze jak ktos mieszka w malej miejscowosci to nei ma
          wyboru moze ale reszta? CZEMU nie wybrac sobie wczesniej szpitala kt daje
          znieczuelnie? Wybor szpitali w miastach jest ogromny!
          • olanowak24 Re: strach przed porodem i znieczulenie 26.10.04, 23:12
            Byłam zwolenniczka zzo, ale moj ginekolog powiedział ze baaardzo duzy procent
            porodów z zzo konczy sie kleszczami i proznociagiem wiec sie przeraziłam, sama
            juz nie wiem co o tym wszystkim myslec, a moj lekarz cały czas mowi ze wszystko
            bedzie ok, bo ciaza prawidłowa itd itp, ale chyba mam prawo sama decydowac?
            Jeszcze mam na szczescie troszke czasu na przemyslenia pozdrawiam cieplutko
            • hanyszka Re: strach przed porodem i znieczulenie 27.10.04, 07:56
              tez o tym slyszalam. Powiem szczerze, ze wole sie pomeczyc JA, niz zeby moje
              dziecko wyciagali ze mnie siłą jakims ustrojstwem.W koncu moj syn tez ma trudne
              chwile przed soba...
            • swkrzemien Re: strach przed porodem i znieczuleniem 27.10.04, 10:43
              "ale moj ginekolog powiedział ze baaardzo duzy procent
              porodów z zzo konczy sie kleszczami i próżnociagiem "
              - nie jest to tak zupelnie zgodne z prawdą. Znieczulenie, jakie obecnie się
              wykonuje, nie skutkuje zwiększoną liczbą zabiegowo ukonczonych porodów.Była to
              prawda, ale 20 lat temu i to głównie tam, gdzie, za zabiegowo ukonczpony poród,
              ubezpieczalnie płaciły wieksze pieniądze ( np.Australia - tzw kleszcze
              wyjściowe)).Obecnie, sposób ukończenia porodu w główniej mierze zależy od
              zespołu połozniczego, ich wiedzy i doświadczenia w prowadzeniu porodów
              znieczulanych przewodowo.U mnie w oddziale wykonuje sie znieczulenia
              nieodpłatnie i na życzenie, ale nie pamiętam, kiedy ostatnio były zakładane
              kleszcze czy próznociąg.Miesięcznie znieczulamy ponad 100 porodów. Zresztą, nie
              wprowadzano by powszechnie tego typu znieczuleń, gdyby skutkowały one
              zwiekszona liczbą uszkodzonych dzieci.W szpitalach prywatnych, gdzie
              odpowiedzialność prawna jest ogromna, znieczula się ponad 90% porodów.
              Obawiam się,że olinowak24 ginekolog ma bardzo przestarzałe wiadomości.Najlepiej
              jednak skontaktować się z anestezjologiem, który poda nowsze informacje i omówi
              ewentualne mozliwe powikłania, które ,choć są rzadkie, ale zawsze mogą się
              zdarzyć.Wybór świadomy powinien zawsze należeć do pacjentki.
            • misialski Re: strach przed porodem i znieczulenie 28.10.04, 11:12
              zmien lekazra - rozmawialam ostatnio z anestezjologiem w moim szpitalu.
              Powiedział ze straszenie kobiet kleszczami jest co najmniej niepowazne - nie ma
              takich powikłan. W moim szpitalu zzo dostaje ponad 30% kobiet, bo własnie takie
              znieczulenie zapobiega wyczerpaniu pacjentki bólem co czesto zmusza połoznikow
              do uzycia kleszczy. Mysle ze najwazniejsza sprawa to miec dobrego tzn
              doswiadczonego anestezjologa.
            • monia1973 Re: strach przed porodem i znieczulenie 05.11.04, 23:44
              Nie rozumiem. Co to znaczy ze lekarz mówi o kleszczach albo o próżnociągu? Czy
              to 19 wiek? To chyba w tym momencie tylko cesarskie cięcie
    • oluncia Re: strach przed porodem i znieczulenie 27.10.04, 09:59
      Olu!
      Pozdrawiam serdecznie i radze wez zzo! Ja rodzilam 10 dni temu, balam sie
      okropnie i wczesniej zabezpieczylam sobie sprawe znieczulenia. Rodzilam ciezko
      o 4 rano zaczely sie bole, o 7 odeszly wody, kiedy o 9 przyszedl anestezjolog i
      stwierdzil, ze juz mozna zrobic znieczulenie i podal mi je myslalam, ze go w
      tylek z wdziecznosci pocaluje, warto, warto, warto.
      Pozdrawiam Ola
      • edytafg1 do olanowska 27.10.04, 10:36
        mzoe pogadaj z dziewczynami kt mialy zzo idowiedz sie ile z nich mialo te
        proznociagi itd.bo ja np. nzma 1 dziewczyne kt miala porod z kleszczami a
        znieczulenia nie miala, znam tez przynajmniej 5 kol. z pracy kt rodzily ze
        znieczuleniem i zadnych komplikacji nei bylo.
        A moze popros lekarza o przedstaiwenie wiarygodnych danych? albo skonsultuj sie
        z innym lekarzem? Im wiecej informacji tym bardziej swiadomie podejmiesz
        decyzje (jakakolwiek by ona nie byla)
    • blablatka Re: strach przed porodem i znieczulenie 27.10.04, 11:53
      mam termin na koniec stycznia i równie duży strach przed porodem. Na dzień
      dzisiejszy jestem zdecydowana na znieczulenie zewnątrzoponowe. Moje 2
      przyjaciółki miały to znieczulenie i bardzo sobie chwaliły. Jedyne co mnie
      przeraża na myśl o nim to uczucie paraliżu nóg (wątpię aby było przyjemne.
      Ponadto mam obawy przed ingerencją na moim kręgosłupie...i lęk p[rzed
      przedłużającym się porodem - jeden ze skutków ubocznych znieczulenia (wszystko
      przedłuża się podobno o min.20%).Pozdrawiam
      • lakie Re: strach przed porodem i znieczulenie 27.10.04, 12:28
        hmm... pierwszy raz słysze że znieczulenie przedłuża poród. u mnie cały poród trwał 5 i pół godziny, czy to długo?

        lakie smile
        • blablatka Re: strach przed porodem i znieczulenie 27.10.04, 21:40
          co do faktu,że znieczulenie przedłuża poród to niestety opinia specjalistów z
          którą też do końca trudno mi się zgodzić ale podobno pewne przesłanki medyczne
          powodują u jakiejś części rodzących kobiet taką właśnie reakcję..moja znajoma
          rodziła prawie całą dobę i jak potem poinformowali ją ginekolodzy tylko i
          wyłacznie z powodu znieczulenia..ja osobiście twierdzę,że to wina anestezjologa
          który monitoruje całą sprawę, bynajmniej nie da się ukryć że takie minusy co do
          znieczulenia podaje literatura fachowa i sami lekarze
      • dariuszjedrasiak znieczulenie i paraliż nóg 27.10.04, 19:38
        Jaki paraliż ? Cała finezja znieczulenia polega na tym, żeby tak nim sterować,
        aby porażenie nie wystąpiło lub było dla kobiety nieistotnym oslabieniem siły
        mięśniowej. Gdyby nawet uznać że jeden ze skutków ubocznych znieczulenia to
        przedłużenie porodu o 20 % (a tak w ogóle , to skąd ta liczba ?), to jakie to
        ma znaczenie kliniczne ? Czy to są jakieś wyścigi ? Zamiast 5 godzin bólu
        będzie 6 godzin bez bólu. Natura wymyśliła macicę taką, jaką ona jest. Ona musi
        być przygotowana do porodu. Zamiast opowiadać mrożące krew w żyłach historie o
        tym jak to znieczulenie przedłuża poród, położnicy mogliby się ograniczyć
        wyłącznie do opisania swoich sposobów na sterowanie porodem - często kończące
        się zabiegowo (np. przebijanie pęcherza płodowego zanim macica będzie gotowa do
        porodu) lub zakłócające przebieg porodu (litry oksytocyny). Poza tym akurat w
        przypadku znieczulenia kobiety rodzącej często wyraźnie widać, jak poród, który
        wyraźnie nie postępowały, nabiera zaczyna postępować i jest szansa na
        ukończenie go drogami naturalnymi. Pozdrawiam Dariusz Jędrasiak
        • blablatka Re: znieczulenie i paraliż nóg 27.10.04, 21:50
          Z tym paraliżem, przedłużającym się porodem to jasna rzecz scenariusze czarne i
          mrocznesmileaczkolwiek mi kobiecie ciężarnej przychodzą na myśl różne dziwne
          historie - oczywiście nie wyssane z palca ale w oparciu o opinie lekarzy,
          koleżanek które rodziły w znieczuleniu oraz w oparciu o
          literaturę"fachową"...swoją droga obawy to dobra rzecz bo pozwalają na
          konfrontację swoich "fobii" z opiniami osób które mają inne często bardziej
          wiarygodne wiadomości..dziekuję gorąco za fachowe wskazówki
      • jhbsk Re: strach przed porodem i znieczulenie 29.10.04, 07:18
        blablatka napisała:

        > mam termin na koniec stycznia i równie duży strach przed porodem. Na dzień
        > dzisiejszy jestem zdecydowana na znieczulenie zewnątrzoponowe. Moje 2
        > przyjaciółki miały to znieczulenie i bardzo sobie chwaliły. Jedyne co mnie
        > przeraża na myśl o nim to uczucie paraliżu nóg (wątpię aby było przyjemne.
        > Ponadto mam obawy przed ingerencją na moim kręgosłupie...i lęk p[rzed
        > przedłużającym się porodem - jeden ze skutków ubocznych znieczulenia
        (wszystko
        > przedłuża się podobno o min.20%).Pozdrawiam

        A ja pomiętam przyjemne ciepło. Wreszcie było mi ciepło w stopy ( z reguły
        marzną). I żadnego uczucia paraliżu.
        Pozdrawiam
    • muszolow5 Re: strach przed porodem i znieczulenie 27.10.04, 13:03
      znieczulenie to moim zdaniem najlepsze rozwiązanie. ten kto to wymyślił
      powinien dostać Nobla.ja znieczulenie wzięłam po około 1 godzinie od
      rozpoczęcia bóli i skurczów bo były tak silne, że myślałam, że wgryzę się w
      poręcz łóżka.sam zastrzyk nie jest tak bardzo bolesny a potem już luzik.
    • mamalgosia Re: strach przed porodem i znieczulenie 27.10.04, 21:30
      Tak sobie myślałam: tyle kobiet urodziło naturalnie, to i ja urodzę. I urodził.
      Byą to gehenna i pzry drugim porodzie mam zamiar wziąć znieczulenie
    • joolanta Re: strach przed porodem i znieczulenie 28.10.04, 10:38
      Przede wszystkim nie myśl o tym, poród to nic strasznego, zobacz ile Twoich
      koleżanek i znajomych rodziło i ….żyją, a wiec można go przeżyć wink a przy
      dobrej opiece położnej to nic trudnego a jeszcze znieczulenie!!!! Na prawdę
      jest wiele satysfakcja trzymać na rękach maluczka zaraz po urodzeniu- wtedy
      włącza się reset wszystkiego nieprzyjemnego.
    • isabela_1974 Re: strach przed porodem i znieczulenie 28.10.04, 11:53
      W pierwszych dniach marca mam urodzić mojego drugiego syna. Pierwszego rodziłam
      8 lat temu, bez znieczulenia. Skurcze parte trwały dłużej, niż rozwierające -
      bo przeszło 4 h. Nie było to przyjemne a już na pewno niewyobrażalnie męczące i
      bolesne. Mimo to przed drugim porodem nie myślę o znieczuleniu. Raczej
      zastanawiam się, jak znaleźć położną, która będzie miała podobne jak ja
      podejście do porodu, tzn. zapewni mi intymność, poczucie bezpieczeństwa,
      pozwoli mi rodzić w wybranej przeze mnie pozycji i nie będzie mnie szprycować
      oksytocyną. Przy pierwszym porodzie przypadkiem udało mi się trafić na taką
      osobę, teraz nie chciałabym tego przypadkowi pozostawić. Oczywiście dopuszczam
      taką możliwość, ze być może ból będzie dla mnie teraz trudniejszy do
      zniesienia i znieczulenie byoby wówczas dobrodziejstwem. Wówczas jednak był
      jedynie tłem do oczekiwania, czymś, z czym można sobie było poradzić
      relaksacją, obecnością męża, oddychaniem.
    • saraanna Re: strach przed porodem i znieczulenie 29.10.04, 01:48
      Ja rodzilam w Holandii i tu nie polecaja znieczulenia i nie chodzi tu tylko o
      powiklania typu kleszcze czy oszolomienie i mniejsza witalnosc dziecka po
      porodzie ale o to ze kobieta nie moze w 100% swiadomie uczestniczyc w porodzie.
      Ja mysle ze bardziej powinnas zaufac naturze ,podczas porodu dzialaja hormony
      ktore powoduja ze bol wcale nie jest taki straszny a odpowiednie techniki
      oddychania pomagaja go zmniejszyc .Ja urodzilam bardzo szybko wlasnie dlatego
      ze rodzilam swiadomie(odpowiednie oddychanie,pozycja do porodu i techniki
      relaksacyjne)Tylko 1 godzine mialam silne bole (rozwarcie z 6 do 10 cm).Lepiej
      zapisz sie do dobrej szkoly rodzenia gdzie sie wszystkiego nauczysz i zadbaj by
      przy porodzie byl przy tobie ktos bliski.
      • misialski Re: strach przed porodem i znieczulenie 29.10.04, 10:28
        Wszystko ładnie pieknie, tylko nie zapomnij ze nie każda kobieta rodzi szybko i
        moze sie cieszyc "tylko" godzinnym bólem. Przypadki takie jak Twoj
        tozdecydowana mniejszość. Jest wiele kobiet ktore mają tak silne bóle porodowe
        ze mdleją lub nawet traca przytomność. (Oddychanie i inne tego typu bajery nie
        każdemu sie przydają ). Jesli taki stan nazywasz swiadomym przezywaniem porodu,
        to powiedz co kobieta która własnie "odjechała" z bólu moze zrobic skoro jest
        nieświadoma. Nie moze nawet z radoscia przywitac dziecka na swiecie bo tego
        mometu po prostu nie pamieta. Pomijam fakt ze w takich sytuacjach poród konczy
        sie czesto wyciągnieciem zabiegowym malucha na siłę bo matka niestety gonie
        urodzi.
        Ciesze sie ze urodzilas bez kłopotu, ale nie mysl ze wszystkie kobiety maja tak
        lekko.
      • misialski Re: strach przed porodem i znieczulenie 29.10.04, 10:29
        Chcialam jeszcze dodac ze oszołomienie i mniejsza witalnosc dziecka nie
        wystepuje po zzo, co najwyzej po Dolarganie i innych tego typu wynalazkach.
        Dzieci po zzo są w bardzo dobrej formie tak jak ich mamy.
        • saraanna Re: strach przed porodem i znieczulenie 29.10.04, 14:13
          Ja nie napisalam ze rodzilam 1 godzine tylko przez godzine mialam bardzo silne
          bole (ostatnia faza rozwarcia).Rodzilam 8 godzin .Bole narastaja stopniowo a
          umiejetna technika pozwala je zminimalizowac.Wg mnie to ja rodzilam normalnie
          bo wszystkie moje kolezanki zarowno z Holandii jak i z Polski rodzily podobnie
          podobnie.A co do omdlen i utraty przytomnosci to sa to sporadyczne wypadki
          spowodowane panika i nieumiejetnoscia prawidlowego oddychania ( wykluczam
          ciezkie przypadki ktore czasami sie zdarzaja).Dlatego zamiast sluchac opowiesci
          rodem z horroru polecam zapisac sie do dobrej szkoly rodzenia gdzie dowiemy sie
          wiecej niz sluchajac ubarwionych groza opowiesci naszych znajomych.
          • misialski Re: strach przed porodem i znieczulenie 29.10.04, 15:09
            Mam zamiar chodzic do szkoły rodzenia, ale i tak jeszcze przed zajsciem w ciąże
            byłam zdecydowana na zzo. Moj lekarz prowadzący gorąco mnie popiera. Woli jak
            mama przy porodzie sie uśmiecha i jest zadowolona a nie cierpi. Uwaza tez ze
            wtedy o wiele łatwiej stosowac metody oddychania i relaksu wyuczone w szkole
            rodzenia.
            • saraanna Re: strach przed porodem i znieczulenie 29.10.04, 16:15
              Zrobisz jak uwazasz kazdy sam podejmuje decyzje.Ja osobiscie nie wiem czy
              bylabym usmiechnieta i zrelaksowana jak bym musiala kilka godzin siedziec
              podlaczona do aparatury i miec ograniczone ruchy.Ja pojechalam do szpitala jak
              mialam 6 cm rozwarcia(taki jest wymog w Holandii)a po godzinie byla juz
              dzidzia.Wczesniejsze godziny "bolow" spedzilam we wlasnym domu z ludzmi ktorych
              kocham,robiac co chce-gadajac z przyjaciolmi przez telefon,projektujac na
              kompie kartki urodzeniowie mojej dzidzi czy lezac we wlasnym lozku i ogladajac
              telewizje i nie wyobrazam sobie inaczej.Zaluje ze nie rodzilam w domu jak 80%
              holenderek (zreszta moje kolezanki Polki mieszkajace w Holandii tez rodzily w
              domu).Tylko ja sie wylamalam.Zreszta i tak 2 godz.po porodzie bylam z dzidza
              juz w domu gdzie czekala na mnie pielegniarka.W Polsce jest troche inaczej bo
              po porodzie lezy sie kilka dni w szpitalu w Holandii odrazu sie idzie do domu i
              jest sie przez 7 dni pod opieka wykwalifikowanej pielegniarki.
          • hanyszka popieram 29.10.04, 15:39
            okreslenia porodu, ktore czesto pojawiaja sie na forum -
            "gehenna", "koszmar", "meczarnia" - na pewno nie pomagaja w przygodowaniu sie
            doń, zwłaszcz tym ktore po raz pierwszy i tak naprawde nie sa w stanie
            wyobrazic sobie porodu.
            Nie nastawiam sie z gory, ze wezme zzo - byc moze okaze sie konieczne i wtedy
            na pewnio skorzystam. na razie trenuje oddychanie przeponowe i licze, ze w
            chwili krytycznej pomoze choc troche...
    • anetka75 Pytanie do Pana Darka J. 29.10.04, 15:35
      Panie Darku!
      Czy po zastosowaniu znieczulenia zewnątrzoponowego przy porodzie naturalnym,
      kobieta musi już potem do finału porodu leżeć, czy w czasie rozwierania tych
      naszych szyjek macicy można chodzić, a gdy leżymy przewracać się z boku na bok,
      itd. No i co po porodzie, czy jest jakiś przymus "leżenia"?
      Szczerze mówiąc nie mam bladego pojęcia na ten temat i bardzo Pana proszę o
      odpowiedź.
      Bardzo proszę o opinię fachowca tzn anestezjologa, jak to wygląda rzeczywiście.
      Nie chcę słuchać ubarwianych opowieści znajomych i nie chcę być również
      zaskoczona jakimiś "rewelacjami" położnika na sali porodowej.
      Taki już ze mnie typ, że jeśli coś mam przeżyć to wcześniej wszystko
      szczegółowo muszę zbadać. Z góry dziękuję za odpowiedź.
      Pozdrawiam
      Aneta
      • darekjedrasiak Do Anetki od Darka J. 30.10.04, 13:33
        Droga Anetko
        Absolutnie nie musi leżeć smile) Najlepiej jest, gdy znieczulenie rozpocznie się
        możliwie wcześnie. Wtedy można zorientować się, jaka dawka leków
        znieczulających jest dawką wystarczającą. Z reguły jest ona tak mala, że udaje
        się wyykorzystać anatomiczne różnice w budowie włokien nerwowych przewodzących
        ból i tych, które odpowiadają za prawidłowe napiecie mięśni. Wtedy praktycznie
        nie boli i można chodzić. Można dowolnie zmieniać pozycję, unikając leżenia na
        plecach. Oczywiście zawsze trzeba wziąć pod uwagę konkretną sytuację. Ja piszę
        o takiej suytuacji, którą uznałbym za idealną. Zazwyczaj, o ile nie ma
        przeszkód organizacyjno-interdyscyplinarnych udaje się osiągnąć taki stan lub w
        dużym stopniu się do niego zbliżyć. Jeśli nawet trzeba leżeć na plecach do
        uzyskania zapisu KTG, to należy pod lewy bok podłożyć poduszkę czy cokolwiek,
        aby był uniesiony o jakieś 15-20 stopni ku górze.
        Rozwieranie szyjki macicy przebiega szybciej, gdy naciska na nią część
        przodująca. Tak więc chodzenie a bardziej ogólnie pozycja pionowa jest tu jak
        najbardziej na miejscu
        Po porodzie nie może pojawić się przymus leżenia, skoro w czasie porodu można
        bylo chodzić smile Nakazywanie leżenia tylko w celu uniknięcia bólów głowy
        określanych jako zespół popunkcyjny jest nieporozumieniem. Bardzo mocno wiąże
        się je z niepożądanym nakłuciem opony twardej igłą do znieczulenia
        zewnątrzoponowego. Trzeba jednak napisać, że takie nakłucia w rękach
        doświadczonego anestezjologa zdarzają się bardzo rzadko - powiedzmy raz na rok
        czy dwa intensywnej pracy, poza tym nie każde takie nakłucie kończy się
        pełnoobjawowym zespołem bólowym, po drugie leczenie tego typu dolegliwości nie
        polega na unieruchamianiu pacjentki i stosowaniu dużych ilości płynów, albo
        nawet na jeszcze bardziej dziwacznych schematach, ale na wykonaniu łaty z krwi.
        Pobiera się oczywiscie jałowo krew jak do badania , około 15 - 20 ml i
        wstrzykuje się ją do przestrzeni zewnątrzoponowej w miejscu, gdzi e wykonywano
        znieczulenie. Brzmi to może i groźnie, ale jest bardzo proste w wykonaniu i
        skuteczne w ponad 95 % sytuacji, dając całkowite ustąpienie dolegliwości w
        ciągu kilku godzin.
        POzdrawaim Darek Jędrasiak
        • hagata.wala Re: Do Anetki od Darka J. 30.10.04, 15:53
          ha! dobrze, że Pana złapałam, Panie Darku. Bo i ja mam pytanie do siły fachowej
          od jutra będę w 38-mym tygodniu ciąży. Ostatni tydzien spędziłam w Klinice
          (paięta Pan - tej, w której nie ma zzo, już rozmawialiśmy na ten temat) no i
          położna potwierdziła mi, że w tej Klinice nie ma porodów w zzo - i koniec,
          kropka, bez dyskusji. Z uwagi na różne takie - nadkrzepliwość głównie i
          hipotrofię - musze tam wrócić za 3 dni i pozostać "do końca". Boję się
          okrutnie. Jak inaczej mogę znieczulić poród ? tzn - anestezjolog czy lekarz
          może? czy dolargan mi pomoże ? czego innego mogę się domagać ? jakich środków?
          bo słyszałam, że dolarganem porodu nie da się znieczulić, tylko położnica
          jest "ogłupiała" - ale czy mniej ją boli ? prosze o szybką odpowiedź, bo
          zaczynam wpadać w panikę !
          • asieka Re: Do Anetki od Darka J. 30.10.04, 19:54
            Podczepiam sie pod pytanie smile
    • saraanna Re: strach przed porodem i znieczulenie 30.10.04, 20:07
      Polecam do przeczytania strone-podaje link
      www.rodzicpoludzku.pl/wiesz/znieczulenie.html
      • mgosha Re: strach przed porodem i znieczulenie 31.10.04, 00:05
        Co za "genialna" strona!!!.
        Szczególnie podoba mi się zdanie: "Wydzielane pod wpływem bólu hormony stresu
        przygotowują ostatecznie płuca dziecka do oddychania, zapobiegają
        niedotlenieniu, mobilizują jego energię potrzebną do pokonania drogi na świat."

        • alice131 Re: strach przed porodem i znieczulenie 31.10.04, 00:27
          tak, hehehe, tez o tym słyszałam... zwłaszcza od lekarzy konserwatystów (a może
          inaczej powinnam takich nazwać??). Ponadto słyszałam kiedyś inne zdanie: "Pan
          Bóg daje i Pan Bóg odbiera", na moje zapytanie o antykoncepcję (to było jakieś
          8 lat temu)... Natychmiast zmieniłam lekarza. Brrrrrr....
          Kiedy kobieta będzie traktowana jak człowiek?? A może inaczej, kiedy kobieta
          będzie traktowana na równi z nowonarodzonym dzieckiem?? Myślę, że wiele kobiet
          obawia się (denerwuje je, irytuje, wyprowadzane są z równowagi, czują sie
          paskudnie itp.), gdy traktowane są jak to "coś" co ma urodzić, a reszta jest
          nieważna. Nieważne są uczucia. Nikt nie pyta je o uczucia czy odczucia.
          Urodziła i po sprawie. Wszystko w porządku. A może gdyby obie strony były na
          równi zadowolone to cały poród wyglądałby inaczej.
          Cóż.. lekarze to ponoć też ludzie, szkoda, że nie zawsze. Czasami wystarczy te
          10 sekund, aby zapytać kobiety: "jak pani sobie z tym radzi psychicznie?". Lub
          wystarczy 5 sekund aby powiedzieć: "Wszystko będzie dobrze, proszę sie nie
          martwić".
          Tak więc zdania typu, że bez znieczulenia lepiej nie bo dziecku lepiej czy
          chociażby że hormon stresu wpływa na płuca dziecka wcale nie pomagaja kobiecie,
          która sama odwala całą robotę przez 9 miesięcy z tak fantastycznym
          rozwiązaniem.
          Dziewczyny Panikary! Nie czytajcie o porodzie horrorze, bo to wcale nie pomaga.
          Wiem po sobie. Nie moge już czytać o tym upajaniu (podniecaniu) się bólem.
          Zróbcie wszystko, abyście się czuły komfortowo, ja tez tak zrobię. A jeśli
          któraś chce rodzić normalnie, z bólem, stresem i ją to podnieca, to jakby
          indywidualna kwestia.
          Pozdrawiam Wszystkie Kobiety.
          • saraanna Re: strach przed porodem i znieczulenie 31.10.04, 01:02
            Jezeli ty ciaze nazywasz odwalaniem roboty to naprawde musisz juz byc bardzo
            zestresowana.Nie kazda mama traktuje siebie jako inkubator dla dziecka,a
            podjecie decyzji o rodzeniu naturalnym czy przy uzyciu farmakologii powinno byc
            samodzielna decyzja kazdej kobiety.Dla mnie najwazniejsze bylo dobro dziecka a
            nie wlasna wygoda (juz taka jestem )i te pare godzin "bolow" to byla dla mnie
            pestka bo minute po porodzie kiedy polozyli mi dzidzie na brzuchu juz o nim nie
            pamietalam.Kazdy robi jak uwaza .Jak sie boisz porodu to faktycznie lepiej
            poddaj sie znieczuleniu zebys czasami nie wypominala wlasnemu dziecku przez
            najblizsze 20 lat jak to bardzo przez nie musialas cierpiec.A co do upajania
            sie bolem to troche przesadzilas.Po prostu kobiety ktore rodzily naturalnie sa
            z tego dumne ze potrafily byc twarde w najwazniejszym momencie zycia swoim i
            swojego dzidziusia.Pozdrawiam cie i zycze udanego porodu i zdrowego dzidziusia.
            • alice131 Re: strach przed porodem i znieczulenie 31.10.04, 01:18
              Wybacz, że uraziłam Twoje uczucia moją wypowiedzią, ale niestety każda z nas
              jest inna. Chodziło mi szczególnie o te upiększone historie o porodach. Jak juz
              wiele kobiet na tym forum wspominało, każdy poród to indywidualna sprawa.
              Uważam, że te opowieści prosto z horrorów nie są odpowiedzialne, bo mogą źle
              wpływac na inne kobiety. Gdyby było inaczej nie byłby poruszany temat: "strach
              przed porodem i znieczulenie".
              Szkoda, że zazwyczaj te odważne kobiety, które zdecydowały się na naturalny
              poród bez znieczulenia nie potrafią zrozumieć tych przestraszonych kobiet.
              Niestety wiedza każdej z nas o porodzie równiez jest inna, co ma tez inny wpływ
              na każdą z nas. Szanujmy się nawzajem, a może będzie nam łatwiej.
              "Odwalanie roboty" to była przenośna. Osobiscie tego tak nie traktuje. Poczytaj
              inne posty, to przekonaz się, że inne dziewczyny żartują z czegoś innego i nikt
              z tego powodu nie jest złośliwy.
              Serdecznie pozdrawiam.
              • saraanna Re: strach przed porodem i znieczulenie 31.10.04, 10:31
                Nie masz racji ze nie rozumieja bo kazda z nas sie bala.Mysle ze kazda kobieta
                ktora rodzi pierwszy raz jest przestraszona i moze nie tyle z powodu bolu (bo
                trudno go sobie wyobrazic to nie to samo co bol zeba )ale z powodu nieznanego.
                Ja sama w ciazy nie moglam sluchac opowiesci o porodach a tym bardziej ogladac
                filmow.Kiedy w szkole rodzenia byla projekcja to poprostu nie poszlam.Staralam
                sie czytac tylko fachowa literature .Moze dlatego ze do konca pracowalam i
                ciaze znosilam bardzo dobrze bylo mi latwiej.Mysle ze bardzo wazna jest
                kondycja psychiczna kobiety w ciazy jezeli jest sie zestresowanym to powstaja
                roznego rodzaju leki.Ja nie mialam na to czasu bo bylam w pracy do poznego
                wieczora .Wszystkie moje kolezanki ktore byly aktywne w czasie ciazy i nie
                zmienily radykalnie swojego stylu zycia -pracowaly,jezdzily na rowerze,plywaly
                itd.nie mialy problemu z porodem naturalnym.Mysle ze jezeli nie mamy zbyt duzo
                czasu na myslenie o ciazy to nasza kondycja psychiczna jest lepsza im wiecej
                myslisz tym wiecej sie boisz i wyobraznia pracuje.Mysle ze jednak nalezy zaufac
                naturze bo nie sadze aby bol byl po to aby zdolowac kobiete mysle ze jest to
                bardziej skompilkowane ale jest to oczywiscie indywidualna decyzja.
                • hagata.wala Re: strach przed porodem i znieczulenie 31.10.04, 11:25
                  no tak, ale ja dalej czekam na konkretną odpowiedź, a czas mi ucieka. Któraś z
                  Was wspomniała, że mam siezdecydować na zneiczulenie, jak sięboję. Otóż ja
                  sięzdecydowałam, ale w tej Klinice - NIE MA MOŻLIWOŚCI RODZENIA W ZNIECZULENIU
                  ZO. a ja musze rodzić w tej klinice. Z przyczyn medycznych. I dlatego pytam -
                  jeśli nie zzo - to CO???? Co jest skuteczne? co mi naprawdę pomoże? a tak na
                  margimesie - reaguję alergicznie na zdanie, ża jak zobaczę dziecko , to
                  zapomnę. Sorry, sorry, ale to akurat mało przekonujące. Zresztą mi chodzi o te
                  czasami nawet kilkanaście godzin ZANIM (ewentualnie) zapomnę. Nie musze chyba
                  dodawać, że nie wierzę w takie "zapominanie". Jakoś do tej pory mi sięto nie
                  przytrafiło. Panie Darku lub inne kompetentne osoby - POMOCY
                  • lakie Re: strach przed porodem i znieczulenie 31.10.04, 12:54
                    ooo właśnie ja też reagowałam alergicznie na "jak zobaczysz dziecko to zapomnisz" albo "trzeba cierpieć bo nagrodą jest dziecko" i tak samo alergicznie reaguje do dziś chociaż już urodzilam 3 miesiace temu. no ale ja chyba nie w temacie, przepraszam smile

                    lakie smile
                • alice131 Re: strach przed porodem i znieczulenie 31.10.04, 16:26
                  Fajnie napisałaś o tym, przepraszam, ale wczesniej może moje słowa brzmiały
                  inaczej, ale podobnie pomyślałam. Niestety, kobieta przed porodem i po porodzie
                  myśli inaczej. Wydaje mi się, że to są dwa światy.
                  Jeśli chodzi o moje odczucia, to ja zawsze bałam się niewiadomego. Przeszłam
                  wiele zabiegów i przed każdym się bałam, jednak po każdym zabiegu było inaczej.
                  Dopóki nie poczuję na własnej skórze, to będę sie bała, tak już mam.
                  Pozdrawiam.
        • misialski Re: strach przed porodem i znieczulenie 03.11.04, 09:31
          W tym fragmencie jest niezgodnosc. Juz mówie o co chodzi bo mąż mi kupił
          ostatnio fantastyczną ksiązke o rozwoju organów u płodu. Otóz z tymi płucami
          jest tak, ze to nie ból ale skurcze porodowe przygotowują płuca do oddychania.
          Skurcze "masują" cialo dziecka i wyciskają wody płodowe z kanalików płucnych. W
          ten sposób usuwane jest 1/3 wod płodowych z płuc. To jest bardzo wazne, ale bez
          przesady. Połoznicy po porodzie i tak szybciutko odsysają wody z układu
          oddechowego noworodka a płuca i tak dostosowują sie do nowej funkcji przez 2
          tygodnie po porodzie.
    • edka05 Re: strach przed porodem i znieczulenie 31.10.04, 13:03
      Radzę wziąć znieczulenie !!! Przy pierwszym porodzie nie brałam znieczulenia i
      męczyłam się 12 godzin, dodam, że skurcze były "doprawiane" oksytocyną.
      Wzywałam Boga o pomoc ! Byłam tak wyczerpana, że gdy doszło do całkowitego
      rozwarcia, już sama nie wiedziałam co mnie boli, właściwie bolało mnie wszystko
      od pasa w dół. Skurczy partych nie czułam w ogóle i dziecko było wypychane na
      siłę. Drugi poród to już całkiem inna historia - ze znieczuleniem, wszystko
      doskonale pamiętam i co najważniejsze rodziłam świadomie - współpracując z
      ekipą, znakomicie odczuwałam skurcze parte. Nie radzę uczyc się doswiadczając
      bólów porodowych, ból jest poprostu i to duży, przecież jakoś ta szyjka musi
      się rozwierać, ale jeżeli sa środki , które mogą ulzyć kobiecie to trzeba z
      nich korzystać ! Nigdy facet ginekolog, który nie przezył bóli porodowych nie
      zrozumie rodzacej i cierpiącej kobiety. Jezeli mają problem ze znieczuleniem to
      poprostu zmień szpital, bo potem bedziesz żałować, ze nie wzięłaś znieczulenia,
      ale na łóżku porodowym to już będzie za późno. Pozdrawiam i zycze pomyślnego
      rozwiązania , bez bólu oczywiście !
      • hagata.wala Re: strach przed porodem i znieczulenie 31.10.04, 13:15
        Edka - dzięki za głos, ale nie doczytałaś tego, co napisałam. Nie mogę zmienić
        szpitala. Musi to być Klinika. TA klinika. Mam tzw. dodatkowe czynniki
        zagrażające i musi być przy porodzie lekarz, który mą historię choroby zna itd.
        itp - nie chcę sie zagłębiać, bo nie o to chodzi. więc rada - weź znieczulenie -
        mnie rozdrażnia. Rozumiem - weź zzo. Właśnie - chcę ale nie mogę. I co
        teraz ??? Mamy XXI wiek. Co teraz???
        • darekjedrasiak Re: strach przed porodem i znieczulenie 01.11.04, 09:12
          Prawdę mówiąc marna sprawa. Nie ma innej tak bezpiecznej i skutecznej metody
          znoszenia bólu porodowego. Z konieczności pozostaje chyba jednak podczepić
          sie - jeśli będzie taka konieczność - pod mniej doskonałe środki. Działania
          uboczne związane z ich stosowaniem są powszechnie znane, ale dzięki temu można
          też przygotować się na ich łagodzenie. Pozdrawiam Darek Jędrasiak
    • saraanna Re: strach przed porodem i znieczulenie 31.10.04, 14:37
      A ja reaguje alergicznie na slowa ze porod to meczania ,cierpienie i wogole
      horror.Ja rozumiem ze mozna sie bac ale chyba trzeba troche wyluzowac.W calej
      ciazy nie chodzi o to ze jest porod i bol tylko ze na swiat przychodzi nasze
      dziecko ktore dojrzewa w nas przez 9 miesiecy.Moze zamiast koncentrowac sie na
      wlasnym bolu sprobowaly byscie sie zrelaksowac ,wiecej luzu i wiary w siebie.
      Do edka05 - nie dziwie sie ze mialas straszny bol podczas porodu takie sa
      konsekwencje podania oksytocyny a to nie ma nic wspolnego z normalnym porodem.
      Do hagata-wala -to ze nie wierzysz ze zapomnisz po porodzie o bolu -to nie
      zaden cud tak wlasnie dzialaja hormony ze zaraz po zobaczeniu dziecka zapomina
      sie o bolu .A twoje ostatnie zdanie " Rozumiem - weź zzo. Właśnie - chcę ale
      nie mogę. I co
      teraz ??? Mamy XXI wiek. Co teraz???" mnie powalilo,sorry jak cie obrazilam.
      Wczesniej podalam linka moze na niego wejdziesz tam sa metody naturalne
      lagodzenia bolu.Moze nie jest jeszcze za pozno zeby zapisac sie do szkoly
      rodzenia ,innych pomyslow na twoj bol niestety nie mam.Zycze ci szybkiego i
      bezbolesnego porodu,zdrowego dzidziusia i wiecej wiary w siebie.
      • hagata.wala Re: strach przed porodem i znieczulenie 31.10.04, 15:16
        Saraanna - BYŁAM w szkole rodzenia. Dowiedziałam się, że mogę wziąć zzo. Ten
        sam anestezjolog jednak później, zapoznawszy się z moją historią choroby -
        wycofał się. Mało tego - okazało się, że nie bardzo mogę rodzić w tym szpitalu.
        Muszę w klinice. Byłam u dwóch anestezjologów. Nie wiem, co jeszcze mogłabym
        zrobić. Ok - dla mnie to bardzo ważne, że na świat przychodzi MOJE dziecko. Ale
        ważne są dla mnie także i moje przeżycia, uczucia, strach i ból. Chęć
        złagodznei bólu nie ma żadnego związku z tym, że rodzi się moje dziecko. Ja
        chcę sie tylko dowiedzieć, w jaki sposób mogę bólu uniknąć bądź zminimalizować.
        • saraanna Re: strach przed porodem i znieczulenie 31.10.04, 16:09
          Jezeli anestezjolodzy ci odradzaja to chyba nie masz wyboru .Poczytaj o
          naturalnych sposobach lagodzenia bolow a jak bylas w szkole rodzenia to
          powinnas znac techniki oddychania i relaksacji.Jezeli bedzie to mozliwe to nie
          pozwol na przyspieszenie porodu za pomoca oksydocyny bo to poteguje bol no
          chyba ze bedzie taka koniecznosc i zadbaj aby przy porodzie byl ktos bliski bo
          to bardzo pomaga ale nie ktos kto bedzie mdlal (niestety niektorzy mezczyzni
          tak maja)ale ktos kto bedzie cie dopingowal,oddychal z toba itd.Przy mnie byla
          moja siostra (ktora teraz pozyczaja sobie moje kolezanki hahaha)i to mi bardzo
          pomoglo.Z mojego doswiadczenia-przy ostatnich skurczach (trwaly okolo godziny-
          rozwarcie z 6 -10 cm w zasadzie tylko te byly bardzo bolesne bo wczesniejsze
          pare godzin bylam w domu i normalnie funkcjonowalam)poprostu zamykalam oczy i
          oddychalam i bylam tak skoncentrowana na oddychaniu i liczeniu ze ta godzina
          minela jak pare minut.Mysle ze w trakcie porodu sama znajdziesz zloty srodek.
          Porozmawiaj jeszcze z lekarzami jezeli to nic nie pomoze to nie zamartwiaj sie
          na zapas.Ciaza to nie choroba a bol szybko mija.Powodzenia
        • misialski Re: strach przed porodem i znieczulenie 03.11.04, 09:39
          Hagata a z jakiego powodu nie mozesz wziąc zzo?? Przeciwwskazan jest naprawde
          niewiele. Nie wiem na co cierpisz ze lekarze tak sie boją Cie znieczulic. A
          jesli to tak powazne to moze załatw sobie cc?? Albo poszukaj innej kliniki.
          nawet w innym miescie. Nie wierze ze nie poradziliby sobie z Tobą w innym
          szpitalu. Moze jest nadzieja, Poszukaj - skonsultuj sie z innym ginekologiem
          innym anestezjologiem
    • edka05 do hagata 31.10.04, 18:04
      Też rodziłam w szpitalu klinicznym i myślę, że kliniki mają różne sposoby
      znieczuleń, nie tylko ZZO, ja miałam podany lek - niestety nie pamiętam nazwy,
      który sama sobie dozowałam gdy nadchodził skurcz - dożylnie, za pomocą
      urządzenia, które mi przypięto do dłoni. To jest nowy lek i rok temu posiadały
      go tylko kliniki, zapytaj anestezjologa o ten lek , czy mozna go u ciebie
      zastosować. Nazwa zaczyna się na R, jak odszukam wypis ze szpitala to napiszę
      dokładnie. Ten lek mi bardzo pomógł, przy czym regularnie odczuwałam skurcze
      parte. A po porodzie byłam szczęśliwa, że urodziłam synka, a nie jak przy
      pierwszym porodzie : szczęśliwa, że w końcu wszystko się skończyło.
      • hagata.wala Re: do hagata 31.10.04, 19:00
        Edka - bardzo proszę o te dane. I bardzo z góry dziękuję. Dałaś mi jakąś
        nadzieję.
      • misialski Re: do hagata 03.11.04, 10:18
        czesto szpitale kliniczne nie bardzo znają sie na znieczuleniach. najlepszy
        szpital w Poznaniu nadal jest na etapie Dolarganu. Jesli rodzaca prosi o zzo
        słyszy odpowiedz "a po co, napewno dasz rade bez", i tego typu teksty. Niby
        super klinika ale połoznicy niechetnie sie zgadzaja na zzo do porodu. Moze
        doswiadzcenie anestezjologów nie jest zbyt duze w tym temacie.
    • edka05 do hagata 31.10.04, 21:53
      Nie znalazłam jeszcze tego wypisu, jak znajdę to napisze dokładnie nazwę tego
      leku. Ale tymczasem proponuję odwiedzenie strony :
      morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.html
      oddział : połoznictwo, jest tam również forum i wiele ciekawych informacji o
      znieczuleniach i bólach porodowych. Pozdrawiam, Edyta
    • michalinka25 Re: strach przed porodem i znieczulenie 31.10.04, 22:05
      Kochaniutka, z mojego dlugoletniego doswiadczenia, urodzilam trzynascioro
      dzieciaczkow wiem ze nie masz sie czego bac, rodzenie dzieci mozna porownac z
      robieniem kupy musisz moze troszke bardziej przec i mowie ci wszysto bedzie
      oki. i za jakis czas bedziesz miala rozplakanego dzieciaczka w domu i mowie ci
      to jest dopiero bol. mowi ci to 82 letnia babulka ktora spodziewa sie 14 cudu
      swiata.
      • saraanna Re: strach przed porodem i znieczulenie 04.11.04, 20:41
        To 25 przed michalinka to twoj wiek czy ilosc punktow uzyskanych na
        Ogolnopolskim tescie na iloraz inteligencji-bez urazy.
    • moni025 Re: strach przed porodem i znieczulenie 31.10.04, 22:16
      nie boj sie porodu. ja tez sie panicznie go balam, w szkole rodzenia jednak
      nauczyli mnie ze najwiekszy bol rodzi sie w glowie. Mozesz sprobowac bez
      znieczulenia, jak nie bedziesz umiala wytrzymac to o nie poprosisz i juz. to
      byla moja 1 ciaza, nic nie wiedzialam o porodzie, bol przypominal miesiaczke, z
      tym plusem ze pojawial sie i zmnikal na 7, 5, 3 minuty, a wtedy kompletnie nic
      nie boli tak jak teraz. o 8 polozyli mnie na porodowke, urodzilam o 9.30, za
      1,5 godz. na swiecie byla moja coreczka. urodzilam bez jakiegokolwiek
      zastrzyku, czy znieczulenia i wierz mi ze nie bolalo az tak zeby nie szlo
      zniesc tego bolu.bylo fajnie. ale poniewaz kazdy porod jest inny, zawsze mozesz
      brac te ewentualnosc zniezulenia, ale przynajmiej sproboj bez. zycze powodzenia
      i pamietaj ze bol rodzi sie w naszych glowach.
      • hagata.wala Re: strach przed porodem i znieczulenie 01.11.04, 09:09
        Moni. hm. Jeśli to odpowiedź na moje posty - to chyba ich nie przeczytałaś i
        dlatego odpowiedź jest - jaka jest. Chodzi mi właśnie o to, że NIE MOGE
        poprosić o znieczulenie. Dlatego uważam, że chyba jednak nie napisałaś do
        mnie.
        • hanyszka Re: strach przed porodem i znieczulenie 01.11.04, 09:53
          Moni odpowiadala moim zdaniem olinowak , ktora jest autorka watku.
          pozdrawiam
          hanyszka
    • dr_ewita Re: strach przed porodem i znieczulenie 01.11.04, 19:01
      Rany poczytałam te posty, i widze w niektórch mantrę "uczłowieczającego bólu".
      Jak słyszę takie historie to rece mi opadają, a tym ginom i położnym co to
      głoszą złamałabym nogę, najlepiej otwarte złamanie, zeby było z efektami i
      pogadamy wtedy o uczłowieczajacym bólu. I może o psychoprofilaktyce też.

      NA CAŁYM CYWILIZOWANYM ŚWIECIE znieczulenie porodowe jest takim standartem, ze
      trzeba prosić o jego niestosowanie! I to od lat. Ale u nas w kraju Matek Polek,
      kobieta przecież zniesie wszystko dla dobra dziecka i poświęci się mu bezgranicznie!

      Faktem jest że w niektórych szpitalach nie ma anestezjologa obsługującego tylko
      połoznictwo. Jest dyżurny i jak ma akurat robote to niestety. Polska proza.
      Słyszałam tez opowieści, ze zzo może uszkodzić rdzeń (!!!gdzie koniec rdzenia a
      gdzie wkłucie cewnika), powoduje depresje oddechową noworodków (zalecam powrót
      do podreczników farmakologii i anestezjologii), a i najlepsze: ból porodowy
      powoduje wydzielanie substancji odpowiedzialnych za dojrzewanie płuc płodu. To
      mnie zabiło. A sorry i jeszcze było o instynkcie macierzyńskim. Jak nie bólu to
      nie ma instynktu. Chyba u tych idiotek, które takie teorie głoszą. Zresztą u
      nich jest brak przede wszystkim mózgu i szacunku do samych siebie i innych kobiet.
      Faktem jest natomiast, ze obserwuje się, ze moze zostac wydłuzony 2 okres porodu.
      Nie dajcie sobie wmawiać głupot,macie prawo rodzic tak jak chcecie, nie tylko
      interes dziecka się liczy , Wy też jesteście ważne! a o znieczuleniu
      rozmawiajcie z anestezjolgiem a nie ginem (bo to nie on Was będzie znieczulał) a
      już broń Boże z położną z edukacją w szkole pomaturalnej (z całym szacunkiem).

      Uff, poniosło mnie trochę...
      Pozdrawiam

      olanowak24 napisała:

      > A jeszcze jedno pytanko, nie moge sie juz doczekac mojego synka, termin na 14
      > luty, ale jak pomysle o porodzie to dretwieje, jestem straszna panikara i
      > przez moment nawet myslałam o cesarce na zyczenie, ale szybko mi przeszło,
      > chce juz teraz umówic sie z ginekologiem na znieczulenie podczas porodu, bo
      > wydaje mi sie to takim bólem którego nie zniose i na nic tu tłumaczenia ze
      > przeciez codziennie tyle kobiet rodzi, myslałam ze jakos oswoje sie z mysla
      > porodu (tym bardzie ze brzuch rosnie i jest to kolejny etap całej przygody
      > ale nic mi lepiej) POMOZCIE ola
      • alice131 Re: strach przed porodem i znieczulenie 01.11.04, 20:34
        fajnie napisanesmile
        pozdrawiamsmile
      • lakie Re: strach przed porodem i znieczulenie 02.11.04, 11:05
        o przedstawiłaś dokładnie moje zdanie na ten temat smile już tu zostałam gdzieś nazwana wyrodną matką czy kimś w tym stylu za to że nie myśle wyłącznie o dziecku, ale przepraszam czy jak spodziewam się albo już mam dziecko to ja sama przestaje istnieć? bzdura! troche zdrowego rozsądku w tym wszystkim.

        pozdrawiam

        lakie smile
        • dr_ewita Re: strach przed porodem i znieczulenie 02.11.04, 19:31
          Te babsztyle, które tak piszą to wyrodne matki. Mamafia i tyle. Żeby miały
          zdrowy rozsądek to najpierw musiałyby mieć rozsądek. Szkoda gadać.

          Załączam tez link do fajnej strony o znieczuleniach do porodu. Pisane przez
          anestezjologów czyli fachowców w dziedzinie bólu i jego zwalczania.
          Pozdrawiam
          morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.2.html
          >

          o przedstawiłaś dokładnie moje zdanie na ten temat smile już tu zostałam gdzieś na
          > zwana wyrodną matką czy kimś w tym stylu za to że nie myśle wyłącznie o dziecku
          > , ale przepraszam czy jak spodziewam się albo już mam dziecko to ja sama przest
          > aje istnieć? bzdura! troche zdrowego rozsądku w tym wszystkim.
          >
      • saraanna Re: strach przed porodem i znieczulenie 02.11.04, 19:49
        Ano cie ponioslo! A ten dr przed imieniem to chyba nie medycyny a lopatologi bo
        o medycynie to ty nie masz zielonego pojecia .A jak jestes zestresowana do idz
        do specjalisty a nie ublizaj na forum.Nie wszystkie ciezarne to zestresowane
        panikary o obnizonej wierze we wlasne mozliwosci i swietnie sobie radza rowniez
        z "bolem" porodowym.A te rewelacje ktore slyszalas (ciekawa jestem gdzie)i
        ktore podajesz to lepiej zostaw dla siebie bo jeszcze ktoras z ciezarnych
        czytajac to moze przedwczesnie urodzic - ze smiechu.A najbardziej powalilo mnie
        zdanie ze NA CALYM CYWILIZOWANYM SWIECIE znieczulenie porodowe jest takim
        standardem,ze trzeba prosic o jego niestosowanie!I to od lat.-skad ty masz
        takie rewelacje i podaj przyklad panstw.Ja mieszkam w Holandii i to jakos tu
        nie jest standardem i w krajach osciennych tez nie.Moze na Atlantydzie.
        A tak na przyszlosc to wiecej szacunku dla innych.Kazdy sam podejmuje decyzje o
        znieczuleniu bo jest to sprawa indywidualna.Polecam wizyte u psychologa -to nic
        wstydliwego NA CALYM CYWILIZOWANYM SWIECIE.
        Zycze milego bezstresowego dnia.
        • swkrzemien Re: strach przed porodem i znieczulenie 02.11.04, 23:57
          Znieczulenie przewodowe porodu( a nie miejscowe jak podaje Morfeusz) stosowane
          jest od 60 lat. I jak pisze dr ewita w całym cywilizowanym świecie wykonuje się
          je na życzenie pacjentki ( no może w USA zalezne jest to od opcji
          ubezpieczenia).W Holandii, gdzie pracuje całkiem sporo polskich anestezjologów,
          wykonuje się je o wiele częściej niż w Polsce.Dr ewita ma pojęcie o medycynie,
          ale obawiam się,że saraannę też poniosło i zaczęła ubliżąć na tym forum.Bo
          jeśli ktoś mieszka w Holandii i nie jest anestezjologiem, nie nie powinien
          wypowiadać się co do powszechności i możliwości wykonania tego typu
          znieczuleń.Jest moda na porody naturalne w wielu krajach Europy i swego czasu w
          Anglii 20% rodzących nie chciało żadnego znieczulenia. Ale były to młode,
          zdrowe i z nie powikłaną ciążą kobiety,przygotowawywane przez kilka miesięcy do
          tego typu porodów.Część z tych rodzących w każdej chwili mogła zmienić wybrną
          przez siebie opcję.Ginekolog wszędzie kieruje pacjentke po wyjasnienia do
          anestezjologa a nie tak jak u nas sam "wyjaśnia" nie mając o tym żadnych
          rzetelnych wiadomości o czym dowodzą te posty.Jeszcze mniej ,niestety, wiedzą
          polskie połozne.Polki mają najczęściej robiona wodę z mózgu typu -jak nie
          urodzisz w bólach, to nie będziesz kochała dziecka.Są to sentencje z jednej
          strony światopogladowe z drugiej zaś strony opinie ginekologów, pokutujące u
          nas od ponad 30 lat.Zawsze zadaję pytanie:" Czy matki, które z przyczyn
          medycznych, maja wykonywane cięcie cesarskie i nie cierpią bólu, mniej kochaja
          swoje dzieci?" Nie!! Kochają je tak samo, a i może rzadziej je odrzucaja
          emocjonalnie ( sprawca dużego cierpienia) od kobiet rodzących po bożemu. Nie
          jestem równiez tak niefrasobliwa ,jak niektórzy moi koledzy na forum edziecko,
          że nie ma żadnych powikłań przy analgezji porodu albo, że są tak rzadkie,że
          nieistotne.Każda ciąża, każdy poród i każde znieczulenie może być powikłane.Na
          szcęście, powikłania sa statystycznie rzecz ujmująć rzadkie ale nigdy nie
          należy uspakajać, ze będzie wszystko napewno dobrze.Tego żaden uczciwy lekarz
          nie moze żadnej kobiecie powiedzieć.Robimy wszystko aby tych powikłań iniknąć
          ale nie wszystko jesteśmy w stanie przewidzieć.Widziałam powikłania,które
          zdarzały się różnym moim kolegom ( na szcęście były one nieliczne) i
          najczęściej, wbrew temu co pisze mój kolega na tym forum ,zdarzały się one
          doświadczonym anestezjologom. Ja uważam, że jeśli ktoś pyta o znieczulenie to
          nie pyta nas czy wytrzyma poród nieznieczulany.Taka ciężarna chce pozbyć się
          swoich obaw związanych ze znieczuleniem .I jesli posiadamy rzetelną informację
          ( ale nie na zasadzie jedna pani drugiej pani)powinnyśmy się nią
          podzielić.Jesli zaś nie posiadamy takowej, ale wiemy, gdzie ją uzyskac należy
          odesłać taką pytająca na odpowiednią stronę, jak to zrobila dr ewita.
          Pozdrawiam.
          • dariuszjedrasiak Re: strach przed porodem i znieczulenie 04.11.04, 07:04
            "Nie jestem równiez tak niefrasobliwa ,jak niektórzy moi koledzy na forum
            edziecko, że nie ma żadnych powikłań przy analgezji porodu albo, że są tak
            rzadkie,że nieistotne". - Mam takie niemiłe przeczucie, że znowu zostałem
            wywolany w nieprzyjemny sposób do tablicy. Gdyby istotnie moje domysły były
            prawdziwe, to przypomnę tylko, że w jednym z postów pisałem kiedyś do którejś z
            Pań """Ja nie twierdzę, że znieczulenia nie mają działań ubocznych, ale jeśli
            to forum ma pomagać innym a nie tylko być okazją do napisania czegokolwiek bez
            znaczenia, to weź pod uwagę, że Twój głos działa opiniotwórczo. A każda opinia
            powinna być opartaa na podstawie oceny zalet i wad, bo rozwiązan idealnych nie
            ma. Są różne działania uboczne - i zupełnie nieistotne i bardziej istotne. I
            różnie się określa to, czym dzialanie uboczne jest. Zależnie od zdefiniowania
            działaniem ubocznym może być np. spadek ciśnienia tętniczego krwi matki o 5 % w
            stosunku do wartości wyjściowych albo dopiero o 30 %. Ważne jest to, jakie są
            konsekwencje kliniczne. Na drugiej szali znajdują się zalety, które akurat w
            przypadku porodu znieczulanego powodują, że łączny bilans jest bezwzględnie
            korzystny""". Przypomnę też, że to Pani Doktor poinformowała kiedyś forum, że w
            ciągu kilkudziesięciu lat pracy znieczuliła kilkanaście tysięcy kobiet nie
            obserwując poważnych powikłań.

            "Na szcęście, powikłania sa statystycznie rzecz ujmująć rzadkie ale nigdy nie
            należy uspakajać, ze będzie wszystko napewno dobrze. Tego żaden uczciwy lekarz
            nie moze żadnej kobiecie powiedzieć". Moim zdaniem, jeśli ryzyko wystąpienia
            powikłania wynosi 1 na 200.000 operacji, znieczulen czy czegokolwiek, to nie
            ma się co popisywać swoją statystyczną wiedzą, bo ona tylko może pacjenta
            nastraszyć w sytuacji, która tego nie wymaga. Czym innym natopmiast będzie
            informacja o częstości występowania mechanicznej niedrożności u pacjentki po
            np. cięciu cesarskim na życzenie, które szacuje się na poziomie 1 na sto
            kilkadziesiąt operacji. Uczciwe przedstawienie sprawy wymaga uczciwego
            przedstawienia informacji. Wymienianie wszystkich powiklań czy działań
            ubocznych jednym tchem, tak jakby zdarzały się jednakowo czesto, też jest
            nieuczciwe.

            Widziałam powikłania,które zdarzały się różnym moim kolegom ( na szcęście były
            one nieliczne) i najczęściej, wbrew temu co pisze mój kolega na tym
            forum ,zdarzały się one doświadczonym anestezjologom. Po co w takim razie
            wszyscy nalegają na to, aby kobietami rodzącymi zajmowali się doświadczeni
            lekarze ?

            Dariusz Jędrasiak
            • swkrzemien Re: strach przed porodem i znieczulenie do DJ 04.11.04, 09:36
              Nikogo nie wywoływałam do tablicy, ale cały czas będę przestrzegała przed
              niefrasobliwością. Nie mam ( odpukać ) żadnych powikłań, bo wczesnie
              opracowaliśmy standardy postępowania, których ja i moi koledzy skrupulatnie
              przestrzegamy.Sam Pan wie z działalności w swoim szpitalu ,że zaniechanie
              któregoś z nich, może prowadzić do nieprzewidzianych następstw.Nie chcę więcej
              prowadzić tego rodzaju dyskusji na tym forum.Tak sie sklada, ze znieczulam w
              szpitalu, gdzie nie pobiera się oplat od pacjentek za znieczulenie porodu.W
              związku z tym nie muszę zdobywać pacjentek.Ale zawsze będę zwolenniczką
              znieczuleń porodu z podaniem pełnej rzetelnej informacji pacjentce i
              pozostawieniem jej wyboru sposobu rodzenia własnego dziecka- z czy bez
              znieczulenia.Pozdrawiam
              • dariuszjedrasiak Do SWK 04.11.04, 16:22
                Jakoś jestem dziwnie przekonany o tym, że mimo deklarowanej niechęci Pani
                Doktor do prowadzenia tego rodzaju dyskusji na tym forum, była to jak
                najbardziej osobista wycieczka i na nowo ją sprowokowała.

                Nie dam sobie przylepić etykiety "niefrasobilwego" lekarza. Sytuacja , którą
                Pani przywołuje, miała miejsce wyłącznie z powodu karygodnej głupoty. Proszę
                jednak o nie rozszerzanie odpowiedzialności na tych, którzy nie byli w sprawie
                zaangażowani. Ja też nie muszę zdobywać pacjentek.I też uważam, że informować
                należy rzetelnie. Ale powtórzę jeszcze raz - nie jest dla mnie rzetelną
                informacja o zdarzeniu występującym raz na dwa lata w całej Polsce tak, jakby
                była spotykana przynajmniej raz w tygodniu w jednym ze szpitali. Stanie się
                rzetelną wtedy, gdy przybliży się częstość jej występowania. Może Pani Doktor
                rzetelnie informując zacznie w takim razie opowiadac pacjentkom przed
                znieczuleniem co też może się wydarzyć, na podstawie przywołanej sytuacji ? NIe
                sądzę.

                Pozdrawiam serdecznie Dariusz Jędrasiak
                • swkrzemien Re: Do dr jedrasika 05.11.04, 09:05
                  "Sytuacja , którą
                  > Pani przywołuje, miała miejsce wyłącznie z powodu karygodnej głupoty."
                  Niestety, z jednej strony nie tyle głupoty co niefrasobliwości zarówno zespołu
                  anestezjologicznego jak i położniczego oraz z drugiej strony BRAKU STANDARDÓW
                  POSTĘPOWANIA!
                  I w tym tkwi róznica między Panem i mną.Również przeszkolenie położnych u nas
                  stało sie standardem współpracy.Może dlatego u mnie w szpitalu nie ma większych
                  róznic poglądów między anestezjologami i położnikami. Ale wiem,ze w Polsce tak
                  nie jest.Stąd uważam, że z jednej strony powinnismy jako anestezjolodzy
                  lobbowac za dostępnością i wyborem przez pacjentkę różnych opcji sposobu
                  znieczulenia porodu lub tez jeśli jej taka wola tzw.porodu naturalnego. Uważam
                  też, ze same kobiety powinny domagać sie większej dostępności do
                  znieczuleń.Pozdrawiam.
                  • dariuszjedrasiak Do dr SWKrzemien 05.11.04, 09:34
                    Szanowna Pani Doktor
                    "Sytuacja , którą Pani przywołuje, miała miejsce wyłącznie z powodu karygodnej
                    głupoty." Niestety, z jednej strony nie tyle głupoty co niefrasobliwości
                    zarówno zespołu anestezjologicznego jak i położniczego oraz z drugiej strony
                    BRAKU STANDARDÓW POSTĘPOWANIA!

                    Niestety absolutnie Pani nie ma racji. Mam wrażenie, że jednak znam tę sytuację
                    dużo lepiej niż Pani. Wyjaśnię tylko, że do powikania doszło nad ranem i wtedy
                    dyżur pełniła jedna pani anestezjolog i to ona znieczulala. Więc proszę nie
                    obrzucać błotem zespołu anestezjologicznego. Proszę również obarczać zespół
                    położniczy jego częścią odpowiedzialności a nie za grzeszki anestezjolożki.
                    Proszę również nie sugerować, że nie było standardów postępowania. Przy całym
                    szacunku Pani szpital nie jest jedynym, w którym są przyjęte i stosowane
                    standardy i mój szef, którego jak sądzę i Pani ceni, dbał o to, by były
                    przestrzegane. Proszę więc Panią o zachowanie umiaru i rzetelności w ocenie
                    sytuacji, o których Pani tylko słyszała i niewygłaszanie krzywdzących opinii.

                    I na tym polega różnica między nami. Pozdrawiam
                    • swkrzemien Re: Do dr jedrasika 05.11.04, 10:24
                      Tak sie składa,ze byłam biegłą w tej sprawie i znam ja bardzo dobrze.
        • dr_ewita Re: strach przed porodem i znieczulenie 03.11.04, 09:59
          Jestem skarbie lekrzem. Specjalistą radiologiem. Jeszcze jakieś pytania?
          A Ty rodziłaś w Holandii, hmm?
          Ja też zyczę miłego dnia/

          PS A z tą Atlantydą to podobno sciema...Pa

          Ano cie ponioslo! A ten dr przed imieniem to chyba nie medycyny a lopatologi bo
          >
          > o medycynie to ty nie masz zielonego pojecia .A jak jestes zestresowana do idz
          > do specjalisty a nie ublizaj na forum.Nie wszystkie ciezarne to zestresowane
          > panikary o obnizonej wierze we wlasne mozliwosci i swietnie sobie radza rowniez
          >
          > z "bolem" porodowym.A te rewelacje ktore slyszalas (ciekawa jestem gdzie)i
          > ktore podajesz to lepiej zostaw dla siebie bo jeszcze ktoras z ciezarnych
          > czytajac to moze przedwczesnie urodzic - ze smiechu.A najbardziej powalilo mnie
          >
          > zdanie ze NA CALYM CYWILIZOWANYM SWIECIE znieczulenie porodowe jest takim
          > standardem,ze trzeba prosic o jego niestosowanie!I to od lat.-skad ty masz
          > takie rewelacje i podaj przyklad panstw.Ja mieszkam w Holandii i to jakos tu
          > nie jest standardem i w krajach osciennych tez nie.Moze na Atlantydzie.
          > A tak na przyszlosc to wiecej szacunku dla innych.Kazdy sam podejmuje decyzje o
          >
          > znieczuleniu bo jest to sprawa indywidualna.Polecam wizyte u psychologa -to nic
          >
          > wstydliwego NA CALYM CYWILIZOWANYM SWIECIE.
          > Zycze milego bezstresowego dnia.
      • hanyszka Re: strach przed porodem i znieczulenie 03.11.04, 08:56
        "NA CAŁYM CYWILIZOWANYM ŚWIECIE znieczulenie porodowe jest takim standartem, ze
        trzeba prosić o jego niestosowanie! I to od lat. Ale u nas w kraju Matek Polek,
        kobieta przecież zniesie wszystko dla dobra dziecka i poświęci się mu
        bezgranicznie!"

        Evito, przeczytaj sobie, pare linijwk wyzej post saraanny, ktora rodzila w
        Holandii, kraju, ktorego o nadmierny, maryjno-bolesny katolicyzm posadzic sie
        nie da smile Nie ma zwyczaju rutynowego stosowania znieczulenia. Naprawde
        praktyka poloznicza w roznych krajach jest inna.
        • dr_ewita R: CZy To chodzi o Holandię? 03.11.04, 10:01
          hanyszka napisała:

          > Litości!!!!Nic nie rozumiecie?n A rodzcie bez znieczulenia bi w Holandii nie
          dali santanie czy jakiejs innej!

          > Evito, przeczytaj sobie, pare linijwk wyzej post saraanny, ktora rodzila w
          > Holandii, kraju, ktorego o nadmierny, maryjno-bolesny katolicyzm posadzic sie
          > nie da smile Nie ma zwyczaju rutynowego stosowania znieczulenia. Naprawde
          > praktyka poloznicza w roznych krajach jest inna.
          >
          • hanyszka Jezu, dziewczyno... 03.11.04, 10:40
            ... to sie zdecyduj - czy uzywasz w swoich dyskusjach argumentow
            o "cywilizowanym swiecie", czy nie. Badz konsekwentna w argumentowaniu i tyle.
            BTW, ja jestem za dostepnoscia darmowego zzo w calej Polsce, byc moze sama z
            niego skorzystam. natomiast wkurzaja mnie wszystkie posty, ze naturalny porod
            to gehenna, meczarnia i koszmar, jak rowniez pierniczenie, ze wszystkie kobiety
            pragnace rodzic naturalnie to dobrowolne meczennice i nadgorliwe katolickie
            matki-polki. Nie wiem, co ma katolicyzm do naturalnego porodu?
            Po prostu niech kazda z nas ma wybór.
    • bata222 Re: strach przed porodem i znieczulenie 02.11.04, 20:14
      rodziłam miesiąc temu.

      ZZO I JESZCZE RAZ ZZO - TO COŚ CUDOWNEGO I REWELACYJNEGO

      POROD JEST BAJKĄ big_grin
      • zalotnica Re: strach przed porodem i znieczulenie 03.11.04, 01:29
        bata222 napisała:

        > rodziłam miesiąc temu.
        >
        > ZZO I JESZCZE RAZ ZZO - TO COŚ CUDOWNEGO I REWELACYJNEGO
        >
        > POROD JEST BAJKĄ big_grin

        ...az milo czytac takie posty, mysle, ze podobnych bedzie coraz wiecej.
        Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka