moll77
03.11.04, 11:05
Bardzo prosze o rade! Zbliza sie termin, w ktorym moglabym wykonac tzw. usg
polowkowe. Moj gin robi mi usg na kazdej wizycie, ciaza przebiega prawidlowo,
ale to jego usg trwa za kazdym razem moze 5 minut, doktorek malo co mowi,
zmierzy dlugosc dziecka, na ostatnim badaniu mierzyl srednice glowki. Mowi,
ze on tego usg uzywa bardziej jako urzadzenie do badania/stwierdzenia tetna
dziecka. Zapytalam sie go, czy zamierza zbadac dziecko dokladniej na
nastepnej wizycie, czyli w 22tc, a on na to, ze nie, ze wszystko jest ok, a
on usg robi od 23 lat i nie trzeba. No i teraz zastanawiam sie, czy wybrac
sie na bardziej szczegolowe usg do specjalisty (np. Makowskiego, bo bylam u
niego na badaniu przyziernosci i bylam zachwycona, bo byl bardzo dokladny,
wszystko tlumaczyl i jeszcze uspokajal), czy zdac sie na mojego lekarza
(ktory tez jest dobry, bo slyszalam takie opinie). Moj maz nie jest
przekonany, ze powinnam tyle razy robic usg, mowi, ze jak mam isc do
Makowskiego, to powinnam mojemu ginowi powiedziec o tym i poprosic, zeby mi
nie robil usg, ale mi to nigdy przez gardlo nie przejdzie. Reasumujac: isc na
dodatkowe usg polowkowe rozszerzone, czy zdac sie na normalne usg u mojego
lekarza?