Post nieco z innej beczki...
i maleństwo szaleje

puka i puka. NIe wiem czy w 20 tygodniu ma już
wykształcone kubeczki smakowe, ale po tym obiadku, który zresztą był
przepyszny

)) same zresztą wiecie jak smakują naleśniki z truskawkami
zimą

))) zaczeło fikać że hej. Uwielbiam takie obiadki i sama bym fiknęła na
taką porcję.
Czy Wasze dzieciątka też reagują fikająco na pysznnne rzeczy?
A propos to podam przepis jakbyście chciały:
NALESNIKI
dwie szklanki mąki
dwie szklanki mleka
2 jajka
dwie szczypty soli
FARSZ
truskawki z lata 2004 z zamrażalki rozdrobnione w mikserze na papkę
trochę cukru do smaku
Do tego ubilam smietane Creme Rama czy jakos tak "do ubijania" -taka w bialej
buteleczce za 2,50 i polalam nia cieple nalesniki.
a jutro chyba zrobie kotlety mielone, bo nie mam pomyslu