martuszka13 Re: naciecie krocza..... 12.05.05, 11:22 Ja jestem 5 mcy po porodzie ...przy porodzie czułam ciecie ...bolało korutnie: (az pisnęłam pomimo ze przez wszystkie skurcze i parcie byłam nie wzruszona ....to było tak nagle słysze "nie da rady nie przejdzie" i patrze idzie z jakims narzedziem przerazona pytam co to jest bo myslałam ze to te szczypce i pytam co to jest a ona " nic" i wtedy ciecie ...uuuuu....i juz nic nie czułam potem znieczulenie tez bolało w końcu to igła w krok ... przy zszywaniu wysyłałam smsy o narodzinach ...powiem szczerze...miałam wywoływany poród i przez 6-7 godz skurczy co 3 min rozwarcie 1 cm potem w ciagu 3 godz doszło do 7 cm i ja bym nie czekała na peknięcie...wtedy nie masz czasu powiedziec nie tnijcie...a ryzykowac ...poco ? po szwie nie ma sladu a ja juz staram sie o drugie dziecko a wiec nie bójcie sie ...to boli ale potem sie juz nie pamieta... Odpowiedz Link Zgłoś
nataliamackowiak Re: naciecie krocza..... 13.05.05, 17:49 Hej-weszłam sobie z ci4ekawości na to forum...jestem 7 miesięcy po porodzie. Pozwole sobie Wam troszke pomóc Poród miałam wywoływany-tydzien po terminie. Kroplówka mnie wzięła, od 8 miałam ja podłączoną, a o 12.40 urodziła sie moja Oliwka. Poród rodzinny. Położna załatwiona do pomocy-super sprawa!!! Jak bolało? No bolało, ale bez przesady, nie tak żeby "umrzeć z bólu". Leki przeciwbólowe dostałam trzy razy do kroplówki, bo sama o nie prosiłam, ale nie dlatego że już nie mogłam wytrzymać. Po prostu bolało mnie i ... chciałam ulgi trochę... Nacięcie krocza-wiem do dziś-pamiętam ten moment-wiem kiedy to sie stało, czułam to, ale ból to nie był, takie po prostu uczucie...wiedziałam ze szkoły rodzenia jak to będzie...Szycie nie bolało, bo znieczulenie sie ma...głupi jaś... Potem ze 2 tygodnie boli jak chol...brałam cały czas Ketonal"50"...w szpitalu to dają, więc widocznie można brać.Po 2 tygodniach krocze ok-czułam cos ale nie bolało juz tak mocno, tylko trochę. Potem przyszedł ból zęba,biodra,itp. Tak że cały połóg-6 tyg.-pod znakiem bólu.Ale wszystko da sie przeżyć. Oliwka ur. sie duża-4690g i 59cm. Ale wszystko sie udało, teraz jestem szczęśliwą mamą. Nie wiem jak moje życie wyglądało bez niej Powodzenia dziewczyny!!! Natalia Odpowiedz Link Zgłoś
matylda.fm Re: naciecie krocza..... 13.05.05, 14:53 Zabłądziłam sporo przedwcześnie na forum poród bez stresu. Tam wypowiada sie co jakiś czas Pani ginekolog. Oto jej odpowiedzi na pytania dotyczace nacinania. <https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=23606298> przepraszam jak nie wyjdzie link, nie umiem Odpowiedz Link Zgłoś
imbirka Re: naciecie krocza..... 13.05.05, 16:32 No nie, litości. Poziom wiedzy prezentowany prze tą Panią doktor moze znacznie podnieść poziom stresu przed porodem. Kolejna osoba, która powtarza stare mity podpierajac się autorytetem medycznym. A na dane naukowe Arlettki czekamy już prawie tydzień... Odpowiedz Link Zgłoś
arlettka00 Re: naciecie krocza..... 13.05.05, 17:42 i jeszcze poczekasz, bo niebede wklejać pierwszej lepszej rzecy znalezionej w googlu a wejde do szpitalnej biblioteki. Niestety w zwiazku z problemami z ciążą siedze w domu i nie jeżdżę do pracy. Pamiętam o mojej obietnicy i jak wrócę do to pogrzebię w literaturze. Jeszcze 2-3 tygodnie na pewno nigdzie nie wyjdę więc oszczędź sobie złośliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
imbirka Re: naciecie krocza..... 13.05.05, 20:12 arlettka00 napisała: > i jeszcze poczekasz, bo niebede wklejać pierwszej lepszej rzecy znalezionej w > googlu a wejde do szpitalnej biblioteki. Niestety w zwiazku z problemami z > ciążą siedze w domu i nie jeżdżę do pracy. Pamiętam o mojej obietnicy i jak > wrócę do to pogrzebię w literaturze. Jeszcze 2-3 tygodnie na pewno nigdzie nie > wyjdę więc oszczędź sobie złośliwości. Nie chciałam być złośliwa, mam nadzieję ze wkrótce bedziesz się czuła ok. To, ze coś się znajduje w internecie, nie oznacza, ze są to smieci - wiele badań po prostu równolegle ukazuje się w wydaniach papierowych i na stronach www. Na przykład publikowane w internecie wyniki badań The Cochrane Group sa jednym z najbardziej wiarygodnych źródeł informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
ewunia_uk Re: naciecie krocza..... 13.05.05, 19:10 imbirka napisała: > No nie, litości. Poziom wiedzy prezentowany prze tą Panią doktor moze znacznie > podnieść poziom stresu przed porodem. Kolejna osoba, która powtarza stare mity > podpierajac się autorytetem medycznym. Na okrase pani doktor z "forum eksperckiego" podaje, ze na "Zachodzie" (cokolwiek ma to znaczyc) kobietom bardziej wypadaja narzady i nie trzymaja moczu (?!?!?) - to jako argument, ze postep w zakresie episiotomii na "Zachodzie" kobietom nie wyszedl na dobre ))) Pomijajac fakt, ze "statystyka" jest z wyobrazni pani doktor (bo chyba nawet w Konsomolcu takich "naukowych" faktow by sie powstydzili), wciaz nie moge zrozumiec, dlaczego z uporem maniaka traktuje sie w Polsce kobiety jak nieczytate i niepisate idiotki, ktore jak juz cos wiedza, to z internetu, a tylko "ja pani doktorka z forum" mam dostep do tajnych zrodel wiedzy ))) No ale w koncu ci sami "doktorowie" jeszcze 10 lat temu twierdzili, ze meza trzeba zostawic pod drzwiami szpitala, a noworodka mu pokazac co najwyzej z okna szpitalnego kibla, bo "tak jest lepiej", a na zgnilym zachodzie to oni g... wiedza. Co za ciemnogrod. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda.fm Re: naciecie krocza..... 13.05.05, 19:16 może napisz to samo tej lekarce, łatwo się wyzłośliwiac na innym forum, moze brak Ci odwagi do konfrontacji? Masz inne zdanie? OK ale po co tyle jadu? Ta PANI doktor jest kobietą i przypuszczam,że nie bezdzietną, zna sprawe z "obu stron" Może wkleisz swoją wypowiedź na forum eksperckie?Trochę odwagi cywilnej Odpowiedz Link Zgłoś
ewunia_uk Re: naciecie krocza..... 13.05.05, 19:25 matylda.fm napisała: > może napisz to samo tej lekarce, łatwo się wyzłośliwiac na innym forum, moze > brak Ci odwagi do konfrontacji? Napisalam jakies 3 godziny temu na tamtym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda.fm Re: naciecie krocza..... 13.05.05, 20:21 wiem co tam napisałaś, mam na mysli napisanie dokładnie tego co kilka oddpowiedzi wyżej, tymi samymi słowami. Odpowiedz Link Zgłoś
ewunia_uk Re: naciecie krocza..... 13.05.05, 21:21 matylda.fm napisała: > wiem co tam napisałaś, mam na mysli napisanie dokładnie tego co kilka > oddpowiedzi wyżej, tymi samymi słowami. Acha, przepraszam, ze sie wczesniej Ciebie nie poradzilam, gdzie, co i jakimi slowami mam pisac. Obiecuje poprawe. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda.fm Re: naciecie krocza..... 13.05.05, 21:36 słuchaj nie wiem gdzie lezy twój problem i szczerze mówiąc mało mnie to obchodzi ale twoja agresja i czepianie sie wszystkich, którzy ośmiela się zwrócić Ci uwage robi się irytujące, może czas na wakacje? Robisz się męcząca dla otoczenia.Mozesz sobie miec swoje zdanie, możesz miec racje albo i nie ale uszanuj poglądy innych i nie naskakuja na wszystkich ze swoimi kąśliwymi uwagami bo to trochę nie na miejscu. To forum ma służyć wymianie poglądów a nie ubliżaniu sobie wzajemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jaleo Re: naciecie krocza..... 13.05.05, 23:02 matylda.fm napisała: > > uszanuj poglądy innych i nie naskakuja na wszystkich ze swoimi kąśliwymi > uwagami bo to trochę nie na miejscu. A mnie sie glupiej przez chwile wydawalo, ze to Ty na mnie naskoczylas, a nie ja na Ciebie, ale chyba mam halucynacje. Przepraszam. > To forum ma służyć wymianie poglądów a nie > ubliżaniu sobie wzajemnie. Swieta racja. Odpowiedz Link Zgłoś
black_currant Dziewczyny 13.05.05, 23:34 ... opanujcie trochę emocje, bo zaczynam się z tego robić niemiła pyskówka. Naprawdę nie mam ochoty cenzurować tego wątku. --------------------------------------- Ania - podwójna mama październikowa Emilka (1.10.2001) Grześ (18.10.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
weronikaglow Re: naciecie krocza..... 13.05.05, 17:28 Mam jeszcze jedną refleksję odnośnie wypowiedzi Arlettki o rozciagnięciu nienaciętych tkanek. W obliczu tego rozciagnięcia nienacinane Holenderki, Belgijki, Brytyjki i Austriaczki biedne chodzą porozciągane. A nieszczęsne nienacinane z biedy Afrykanki i Azjatki, które rodzą po sześcioro albo i więcej dzieci, chodzą bidule i gubią narządy wewnętrzne. Krok i pęcherz moczowy bum na ziemię, kolejny krok i wątroba dzyń! Nasze babki i prababki, których nienacinano też biedaczki masowo marły z powodu wypadania wnętrzności! Odnośnie umieralności noworodków to podam tu za Fundacją Rodzić po Ludzku: www.rodzicpoludzku.pl/konferencje/nowoczesna/interwencje.html Umieralność okołoporodowa na 1000 porodów: Szpital: 8.0 Dom: 3.6 Odpowiedz Link Zgłoś