ankabj
17.05.05, 13:01
Wczoraj wróciłam ze szpitala. Podejrzewali u mnie ciążę pozamaciczną. Miałam
pęcherzyk ciążowy w macicy, ale też niepokojącą zmianę w okolicach jajnika,
dlatego leżałam ponad tydzień w szpitalu na rozpoznaniu. HcG rosło pieknie (z
4500 po przyjęciu do 22 000 po tygodniu), zarodek w macicy się rozwija, ale
wciąż niepokoi mnie ta zmiana w przydatkach. Lekarz powiedział, że to jest
jakaś torbiel odpowiedzialna za produkcję hormonu ciążowego. Szukałam czegoś
w necie na ten temat, ale niestety nic nie znalazłam. Martwię się, bo nadal
pobolewa mnie brzuch i do tego pojawiły się skąpe czasem bunatne czasem
czerwone upławy. Teraz jestem w domku biorę przepisany duphaston i nospę,
i... zamartwiam się czy oby na pewno wszystko jest w porządku. Wizytę
kontrolną mam za tydzień, ale chyba wcześniej pojdę do lekarza.
Może któraś z was przechodziła coś podobnego? Jeżeli możecie mi jakoś
doradzić to bardzo proszę o odpowiedź.