Mieszkam z mezem u Tesciowej.I mam do bani.Od Nas bierze o wiele za duzo na
zycie.Wtraca sie do dziecka.Zaczela jej dawac jakies rzeczy,interesowac sie
Nim jak mama,podczas gdy mnie traktuje jak kopciucha-nawet nie chciala mnie
zameldowac.Dziecko zamelduje,ale mnie-nie.Oczywiscie nie zgadzam sie zeby
matkowala mojej coreczce bo to ja zawsze bede jej mamą.Z nerwow mozliwy jest
u mnie wczesny porod-biore dwa lekarstwa-Isoptin i Fenoterol zebym urodzila w
pore.Teraz interesuje sie moja renta.O ja biedna.Ktoras ma tak jak ja.