Dodaj do ulubionych

Naloty z ZUSu

11.07.05, 11:44
Niedawno usłyszalam o tym, ze ZUS robi naloty na kobiety w ciąży na
zwolnieniu lekarskim. Bardzo sie zdenerwowalam bo wlasnie planowalam wyjazd
za granice do ojca mojego dzidziusia i teraz nie wiem czy w ogole moge sie
ruszyc z domu. dziewczyny napiszcie prosze czy wiecie cos na ten temat, czy
to sie czesto zdarza, Co sie stanie jak mnie nie zastana w domu (czy ja
powinnam siedziec w domu 24 h na dobe ??!!) co oni w ogole sprawdzaja jak juz
przyjda? Moza ktoras z was przezyla cos takiego, pomozcie, bo nie wiem co mam
robić
Obserwuj wątek
    • amoszyn Re: Naloty z ZUSu 11.07.05, 11:52
      witam,

      Słyszałam, że faktycznie to się zdaża. Ja kestem na zwolnieniu od 16 tc. Teraz jest 32 tc i jak do tej pory nikogo nie było.

      To czy masaz siedzieć cały czas w domu zależy od tego co masz napisane za zwolnieniu, tzn czy masz leżeć czy nie. Poza tym masz prawo przecież wyjść z domu, chociażby do lekarza, lub po prostu spać i nie słyszeć dzwonka do drzwi. W sytuacji, gdy nikogo nie zastana w domu zostawiają wezwanie, na które lepiej sie stawić. Dletego jeżeli wyjeżdżasz to myślę, że dobrze by było jakby ktoś był i mógł takie ewentualne wezwanie odebrać i przekazać ci je.

      Jednak sądze, że jest na prawdę mała szansa aby do Ciebie przyszli. Zdarza się to bardzo rzadko. I przeważnie wtedy, gdy kobieta pracowała bardzo krótko i od razu poszła na L4 (np po miesiącu czy dwóch od przyjęcia się do pracy).

      Nie martw się, teraz najważniejsze jest Twoje dziecko i staraj sie nie denerwować. Ale musisz niestety samam zdecydować czy jechać. Ja wyjeżdżałam będąc na zwolnieniu, ale niezbyt daleko i nasjwyżej na kilka dni. I nie było zadnych problemów.
      Pozdrowienia
      amoszyn
      • jamile Re: Naloty z ZUSu 11.07.05, 12:21
        >Zdarza się to bardzo rzadko. I przeważnie wtedy, gdy kobieta pracowała bardzo
        krótko i od razu poszła na L4 (np po miesiącu czy dwóch od przyjęcia się do
        pracy).<

        No niezupełnie - przeżyłam taką wizytę mając 6-letni staż pracy, a zanim na
        zwolnienie trafiłam, pracowałam w ciąży parę miesięcy.
        Jeśli na zwolnieniu masz wpisane 1 (chory powinien leżeć) może zdarzyć się taka
        wizyta w domu. Jeśli masz wpisane 2 (chory może chodzić) raczej wysyłane
        są "zaproszenia" do ZUS-u. Jeśli Cię nie zastaną w domu lub jeśli nie
        skorzystasz z owego "zaproszenia" ZUS prawdopodobnie będzie oczekiwał pisemnego
        lub ustnego wyjaśnienia nieobecności.
        Ciężko określić tu częstotliwość kontoli, ja wiedziałam że "mój" ZUS jest w tej
        materii dość "gorliwy". I od siebie dodam, że taka wizyta w domu w moim
        przypadku była krótka a kontrolerka całkiem sympatyczna.
        =====
        córeczkasmile
        • milka1974 Re: Naloty z ZUSu 12.07.05, 13:00
          A ja miałam kontrolę - i choć była bardzo miła to jednak trudno nazwać to
          inaczej niż kontrola...
          Pisze o tym bo wg panującej na forum opinii jestem statystycznym zaprzeczeniem
          (?) kontrolowanych kobiet smile
          Po pierwsze pracuję 5 lat w jednej firmie na umowę na czas nieokreślony, nigdy
          (do tej pory) nie brałam nawet 1 dnia L4, mam prawie 31 lat czyli w założeniu
          jestem juz w grupie ryzyka (jak to gdzieś tu wyczytałam), a na L4 mam
          zaznaczoną 2 czyli mogę chodzić...
          To wszystko miało być pewnikiem że ZUS mnie w domu nie odwiedzi - a jednak
          przyjechali, sprawdzili, kazali podpisać i... dali spokój - jak na razie smile
    • gosia_grabosia Re: Naloty z ZUSu 11.07.05, 12:29
      ja byłam na takiej kontroli w Zusie z powou wiązadeł w nodze. Kontrolerka była
      normln, pani doktor i bez żadnyc dziwnych pytń smile

      Teraz jestem w ciąży i złożyłam papiery o przedłużenie zasiłku, ciekawe czy
      pryjdą? Mój lekarz mówi, że raczej nie. I jeszcze powiedział mi, że 1 na
      zwolnieniu oznacza, że mam leżeć, ale nie musze tego robić w domu. Mogę leżec u
      teściowej, mamy czy gdziekowiek indziej. Np po to, żeby miec stałą opiekę. I
      jescze jedno - wiele osób gdzie indziej mieszka nż jest zameldowana.
      • r.kruger Re: Naloty z ZUSu 11.07.05, 12:36
        Mnie w zus poinformowano(mam 1 na zwolnieniu) że jeśli mam leżeć poza miejscem
        zamieszkania powinnam dołączyć notatkę z alternatywnym adresem ze zwolnieniem
        lub dosłać do wydziału zasiłków.
        Nie wiem czy można poprosić lekarza aby nie wpisywał "1".
        • r.kruger Re: Naloty z ZUSu 11.07.05, 12:40
          dodam jeszcze że pytałam o wizyty u lekarzy (mam kilka wizyt u stomatologa)
          panie powiedziały żebym się nie martwiła bo po wizytach "zostaje ślad" ale
          chodzę prywatnie i zastanawiam się czy nie poprosić o jedno zwolnienie bez "1"
          żeby mieć pewność że nikt nie będzie robił mi problemów.
          • jamile Re: Naloty z ZUSu 11.07.05, 12:45
            Tylko że lekarz nie bierze tej 1 z kosmosu nieprawdaż?
            Ja też chciałam raz poprosić o wpisanie 2 (żeby po głupią wyprawkę pojechać bez
            stresu) ale gin mi wyjaśnił, że przy tych lekach, które biorę po prostu
            powinnam leżeć i tyle. To nie jest lekarskie widzimisię, żeby mnie uziemić
            =====
            córeczkasmile
            • r.kruger jamile 11.07.05, 13:46
              Mam wskazania do leżenia,stosuje się choć można "dostać kota do głowy" czasem
              mam ochotę na mały spacer,a do dentysty to już nie dla przyjemności..
              • jamile r.kruger 11.07.05, 13:56
                Nie chciałam być niemiła a chyba tak wyszło, przepraszamsmile
                =====
                córeczkasmile
                • r.kruger Re: r.kruger 11.07.05, 21:30
                  nie odczułam tego jako uwagę niemiłą,chciałam przedstawić moją sytuacje bo
                  każda jest trochę inna i czasem chyba "1" jest trochę z kosmosu.
                  pozdrawiam
    • esse1 Re: Naloty z ZUSu 11.07.05, 12:34
      Swoją drogą, to nie bardzo rozumiem - jesteś na zwolnieniu a planujesz wyjazd
      zagraniczny. To chyba znaczy, ze dobrze się czujesz i zwolnienie Ci się nie
      należy. Ja rozumiem, ze nie w kazdym przypadku trzeba leżec plackiem czy nosa
      za próg mieszkania nie wystawiać, rozumiem, ze w ciąży na kilka dni można iść
      na zwolnienie, zeby po prostu odpocząć (zwłaszcza w czasie upałów czy przy
      dużym stresie w pracy). Skoro jednak ktoś martwi się, ze skontrolują, czy nie
      nadużywa zwolnienia lekarskiego w czasie, gdy będzie sobie wojażował w
      najlepsze, to chyba już "lekka" przesada. W końcu mozesz sobie wziąc urlop
      wypoczynkowy i primo - nie denerowac się kontrolą, secundo - być uczciwa.
      Sorry, ale jak czytam takie posty, to nie dziwię się, ze pracodawcy wola
      zatrudniać mężczyzn albo kobiety z odchowanymi już dziećmi.
      • zuzannazuzanna Re: Naloty z ZUSu 11.07.05, 13:13
        bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi, troche mi to rozjasnilo.
        A esse1 wyjasniam ze pracowalam przez polowe ciazy i uwazam ze wystarczy. Prace
        mam bardzo stresujaca i nigdy sie to nie zamyka w osmiu godzinach. Nie rozumiem
        z jakiej racji mam nie isc na zwolnienie, na ktore zreszta namowila mnie moja
        gina, i nie przezyc drugiej polowy ciazy w spokoju i bez stresu. A jesli chodzi
        o wyjazd za granice to nie jest to moja fanaberia a tym bardziej chec wojazy,
        tylko po prostu chce byc z ojcem mojego dziecka i moim narzeczonym, ktory tam
        zarabia na nas, a nie siedziec sama w ciazy. Jezeli dla kogos to jest jakas
        straszna fanaberia, to juz nie dyskutuję dalej
        • p_kol1 Re: Naloty z ZUSu 11.07.05, 13:30
          Nie denerwuj sie za bardzo. Jesli lekarz ci nie zabroni wyjazdu to wyjcie ci to
          tylko na dobre. Mnie tez kilka osob powiedzialo ze skoro jestem na zwolnieniu
          to mam siedziec w domu. Ciekawe jak takie osoby spedzaja czas.
          • mo2005 Re: Naloty z ZUSu 11.07.05, 13:40
            A ja się martwię że lekarz nie da mi l4 ( jestem w 21tc ) i dalej bede musiała
            chodzić do pracy a ja juz po prostu nie wyrabiam. Jestem ciągle zmęczona czasmi
            półprzytomna a pracę mam odpowiedzialną jeden bład i trzeba bedzie płacić.
            Męczą mnie bóle brzucha i marzę tylko o tym żeby w końcu odpocząć, Zobaczymy co
            na to mój lekarz.
            • r.kruger mo2005 11.07.05, 13:44
              Opowiedz ginowi o wszystkim,od bóli i zmęczenia po samopoczucie.Myślę że jeśli
              źle się czujesz będzie wskazany odpoczynek.
              • jolanta8 Re: esse 11.07.05, 14:57
                a ja nie rozumiem dlaczego tak sie oburzyłas,niedośc,ze jest niż demograficzny
                mało dzieci się rodzi kobieta jak jest w ciąży to jeszcze jej robią naloty itd
                a poza tym czy kobieta jak się dobrze czuje to nie moze isc na wypoczynek na
                L4? przecież to jest najpiękniejszy okres w życiu kobiety i całej jej rodziny
                chciałaby go spędzić w domu ciesząc się ciażą a nie stresowac np w pracy
                mimo,ze dobzre sie czuje hmmmm
                to jest własnie polityka prorodzinna takie osoby jak Ty ją tworzą,przepraszam
                ale bardzo mnie wkurzają takie posty
                po co ma brać i wykorzystywać urlop jezeli mogłaby go wykozrystać później po
                macierzyńskim dla dziecka,jej się należy L4 i to nie ważne czy się czuje źle
                czy dobrze ,moze mieć tylko subiektywne odczucia np,ze szkodzi dziecku,że
                bardzo się w pracy zamartwia i stresuje itd....
                to jest tylko 9 m-cy i należy je spędzić najpiękniej jak się potrafi

                pozdarwiam wszystkie mamuśki na L4 i nie tylko papa
                • lilu27 Re: esse 11.07.05, 22:23
                  L4 to zwolnienie lekarskie Z PRACY a nie z zagranicznych wojazy czy spedzenia
                  czasu w sposob jaki sie lubi (np na dzialce) i jaki jest dla nas przyszlych
                  matek korzystniejszy niz siedzenie w biurowych czterech scianach przed
                  komputerami po 8 godzin I tak skrocono nam maciezynski i tez oszczedzam urlop
                  zeby pozniej wykorzystac Tez czuje sie zmeczona praca i mam w sobie bunt ze
                  chodze do pracy, musze przekazac swoja wiedze osobie ktora bedzie mnie
                  zastepowac Ale tez poczucie obowiazku bo nie potrafilabym firmy zostawic z dnia
                  na dzien z calym nawalem pracy jaki przerabiam W koncu tam wroce i mam nadzieje
                  ze ktos to doceni moje terazniejsze poswiecenie i bede miala po co wrocic Ale
                  jak tylko lekarz powiedzialby ze dzieje sie cos niedobrego to sorry
                  • anbull Re: esse 11.07.05, 23:24
                    A czemu nie na działce, wśród przyrody, z dala od zgiełku miasta??

                    dziewczyny dajcie spokój, każdy ma swoje sumienie i niech robi jak chce.

                    Może ona juz dawno komuś przekazała swoje obowiązki, albo wcale nie musi ich
                    nikomu przekazywać bo 5 osób robi to samo. A może pracuje za minimalną pensję i
                    ma już dość bo jest niedoceniana. Możliwości jest wiele...

                    ja sama mam odpowiedzialną pracę i co z tego, że sie teraz przejmuje jak i tak
                    w każdej chwili pracodawca może mnie zwolnić, a już nie mówię jak by dziecko,
                    nie daj boże, chorowało - bo pracodawcy tak wygonie... Nie wykorzystałam
                    jeszcze w tym roku ani dnia nowego urlopu wypoczynkowego (na 2005), bo chće
                    dłużej być z dzieckiem (a poza tym nie przelewa się), nie byłam na L4, i to ta
                    sumienna praca ma wyjść mi i dziecku na zdrowie - WĄTPIĘ!!!, ale taki mam
                    charakter i nie sądzę, żeby ktoś (pracodawca) to docenił.

                    Czy ktoś pisłą o polityce prorodzinnej??? (nie wiem czy to w tym wątku, bo
                    czytałam kilka na raz, a teraz nie mogę znależć)
                    To chyba jakaś kpina, bo ja żadnej polit.prorodzinnej nie widzę!! chyba nie
                    chodziło o te 16tyg. (tak bedzie u mnie) urlopu macieżyńskiego.
                  • ania_bo Re: esse 12.07.05, 06:54
                    Droga lilu27 pamiętaj,że nie ma ludzi niezastąpionych! Nie będzie Ciebie, to
                    będzie pracował ktoś inny. Ja też do niedawna myślałam, że firma się bezemnie
                    zawali, ale ze względu na plamienie w 12tc trafiłam do szpitala, a później na
                    L-4. Siedzę sobie w domku już piąty miesiąc, a firma świetnie sobie daje radę.
                    Zatrudniono panią na zastępstwo, pani się cieszy bo jest przed emeryturą i może
                    sobie dorobić, a ja sobie odpoczywam z czystym sumieniem. A jeśli chodzi o to,
                    że szef Cię doceni za poświęcenie, to troche śmieszne. Myślę, że to się okaże
                    jak wrócimy do pracy po macierzyńskim, a to jak nas docenią zależalo będzie od
                    tego jak często będziemy znikać na L-4. Sądzę, że teraz z czystym sumieniem
                    trzeba korzystać ze zwolnienia i leniuchować na maksa bo ten czas dla wielu z
                    nas już sie nie powtórzy.
                    Pozdrowienia dla mam i brzuszków!
                    Ania i 29t Natalka?
                    • pacific13 Re: esse 12.07.05, 09:48
                      Kobieto, o czym Ty mówisz?! Jaka uczciwość?? Czy Ty naprawde uważasz, że ZUS
                      jest wobec Ciebie uczciwy?? Przecież to jedna z najbardziej złodziejskich
                      instytucji w tym kraju! Zastanów się zanim zaczniesz pisać takie bzdury, bo jak
                      czytam coś takiego to aż mi Ciebie żal, że taka naiwna jesteś...
            • dorka26 Re: Naloty z ZUSu 13.07.05, 14:20
              Nie martw się, kobieta w ciąży ma prawo czuć się źle i nikt jej tego nie
              udowodni (tak powiedział mi lekarz). Twój lekarz nie powinien Ci odmówić
              zwolnienia, zwłaszcza że masz stresującą pracę.
      • milka73 do esse1 11.07.05, 23:29
        Nie każdy pracuje w "bibliotece" czyli bez stresu i w ciszy z gwarancją wyjścia
        o 16. Twój post sugeruje, że naprawdę masz bezstresową pracę. Popracujesz do 20
        z jednym posiłkiem to zmienisz zdanie. Ja całą ciążę byłam na zwolnieniu i nie
        wyobrażam sobie inaczej. Pozdrawiam.
        • sabina_a Re: do esse1 12.07.05, 09:57
          Jesli chodzi o zwolnienie i naloty to właśnie zaczęłam siezastanawiać co ze mną
          bedzie.
          Moja firma ma siedziebę w Bielanach Wrocławskich - ZUS we Wrocłaiu, ja pracuję
          w biurze handlowym w Warszawie - tylko że o tym biurze to nigdzie nie jest
          napisane bo szef ma kilka firm i ja przy okazji siedze w biurze innej firmy.
          Ale dodatkowo żeby tego było mało, nie jestem zameldowana ani w Bielanach, ani
          we Wrocławiu ani w Warszawie-chociaz tu mieszkam. Moje pytanie jest takie,
          gdzie przyjdzie ZUS??

          pozdrawiam
          • zuzannazuzanna Re: do esse1 12.07.05, 13:32
            naprawde nie rozumiem dlaczego uwazasz bycie na zwolnieniu w ciazy za
            oszukiwanie kogokolwiek. Dostalam normalne legalne zwolnienie od lekarza,
            zreszta z NFZ, nikt mi nie zalecal lezenia, moj pracodawca o tym wie i sie na
            to zgadza, bo jest tez normalnym, cywilizowanym czlowiekiem. Mam po prostu sie
            nie przemeczac, a prace mam stresujaca i przeciagajaca sie codziennie do nocy
            (reklama, reklama..). Codziennie mialam takie bole glowy i dolegliwosci
            wynikajace ze stresu i szybkiego tempa pracy ze nie dawalam juz rady, zreszta
            nie bedac w ciazy trudno to wytrzymac
          • gosia_grabosia Prośba o wyjasnienie gdzie ZUS przyjdzie? 13.07.05, 12:56
            No własnie, Sabina ma racje, gdzie ZUS przyjdzie?? Ktos może to wreszcie
            wyjasnić?

            A tak na margiesie, to chyba nawet wiem w jakiej firmie pracujesz smile
        • acolita Re: do esse1 13.07.05, 13:26
          nie masz zielonego pojęcia o pracy w "bibliotece" - ciężarna bibliotekara na
          zwolnieniu
          • milka73 Re: do esse1 13.07.05, 20:18
            Masz rację - nie mam zielonego pojęcia o pracy w bibliotece. Zawsze myślałam że
            to lekka i bezstresowa praca w przyzwoitych godzinach...
      • dorka26 Re: Naloty z ZUSu 13.07.05, 14:17
        Ale z drugiej strony dziewczyna nie chce jechać do pracy tylko zobaczyć się z
        mężem i odpocząć. ZUS-owi chodzi wyłącznie o to, czy w czasie pobierania
        zasiłku nie podejmuje innej pracy. Tak przynajmniej myślę, ale z ZUS-em nic nie
        wiadomo.
    • esse1 Re: Naloty z ZUSu 12.07.05, 11:48
      No, to się nieźle zaperzyłyście wink A trochę chyba niesłusznie. Przede wszystkim
      nie twierdzę, że kobieta w ciąży powinna zasuwać w pracy po 12 godzin, znosić
      stresy i złe samopoczucie. Bynajmniej. I wcale nie uważam, ze ZUS to cudowna
      instytucja, wręcz przeciwnie, obiema rękami podpisałabym się pod wniosniek o
      jego likwidację.
      Moja praca też nie nalezy wcale do bezstresowych, ale nie w tym rzecz. Nie jest
      tutaj ważne, jak ja się czuję, jak mi się pracuje idt. Zdaję sobie sprawę, ze
      to moje subiektywne odczucia i nie powinny mieć wpływu na widzenie całokształtu
      tematu.
      Tak, jestem przeciwna braniu L4 bez wyraźnego powodu. Sama ciąża nie jest
      chorobą. Faktem jest, ze nie mnie oceniać, co jest tym wyraźnym powodem.
      Owszem, fajnie jest się poczuć w tym okresie absolutnie wyjątkowo, na
      szczególnych uprawnieniach itd. Tyle tylko, ze jak słysze argument, że ktos
      idzie na zwolnienie na pół ciąży, bo zwyczajnie nie chce mu się już pracować,
      to mam to skwitować uśmiechem? Niestety dziewczyny, dopóki ciąża będzie dla nas
      pretekstem do bezkarnego leniuchowania, nie ma co liczyć, że ciężarnym będzie
      fajniej w pracy.
      Ktos wspomniał o polityce prorodzinnej. Prawda jest, ze w naszym kraju jest
      prawie zerowa. Warto jednak pamiętać, ze polityka prorodzinna nie oznacza
      zielonego światła dla niechciejstwa...
      Też mnie boli, ze urlop macierzyński trwa tylko 16 tygodni, też oszczędzam
      wypoczynkowy, zeby poźniej dłużej pobyć z dzieckiem. I wbrew temu, co myslicie,
      rozumiem, że zuzannazuzanna chce byc z ojcem swojego dziecka. Nie twierdzę
      także, ze nie można przez tydzień czy dwa skorzystać ze zwolnienia dla
      odpoczynku na działce czy gdzieś tam. Zresztą widzę, ze niektóre kobiety
      potrafią tak rozwiązać sprawę w pracy, ze mogą być na zwolnieniu za wiedza i
      zgoda pracowdawcy - czyli są wobec i niego i siebie fair.
      Nie rozumiem jednak, dlaczego się oburzacie,kiedy nie podoba mi się, ze ktoś
      jest na zwolnieniu, gdy najwyraźniej moze normalnie funkcjonować, bez szkody
      dla siebie i dziecka - a takie skojarzenie nasunęło mi się po przeczytaniu tego
      postu (także kilku innych poźniej).
      Przykro mi, ale nie umiem wzbudzić w sobie entuzjazmu i poparcia dla postawy,
      jaką wydajecie sie tu prezentować. I mówiąc o uczciwości miałam na mysli
      uczciwośc wobec wszystkich innych kobiet, które są lub kiedyś będą w ciąży - z
      powodu takich zachowań będą miały trudniej na rynku pracy. Niestety, część
      kobiet jast na zwolnieniu, bo naprawdę musi, a poźniej mają problemy w pracy,
      bo w oczach pracodawców należą do grupy wykorzystującej ciążę do leserowania.
      Tylko nie mówcie proszę, że mamy prawo oszukiwać, bo inni tez oszukują itd. To
      nie jest żaden argument, ani usprawiedliwienie.
      I żeby było jasne - to co napisałam, nie jest personalnym atakiem na
      zuzannezuzanne. Jeżeli tak to wygląda, to przepraszam, nie mam zamiaru czepiać
      się jednej, konkretnej osoby ani jej oceniać. Zreszta nie mam do tego prawa, bo
      nie znam wszystkich przyczyn takiego a nie innego jej wyboru. Zaznaczam tylko
      swoje stanowisko wobec nadużywania stanu ciąży do ulgowego traktowania siebie
      samych. Podkreslam - NADUŻYWANIA.

      • zuzannazuzanna Re: Naloty z ZUSu 12.07.05, 13:34
        moja poprzednia wypowiedz dotyczyla oczywiscie ostaniego postu esse1. Nie wiem
        dlaczego wkleilo mi to przed nim zamiast po nim.
        • esse1 Re: Naloty z ZUSu 12.07.05, 14:43
          Zuzanno, wydaje mi się, ze już wyjasniłam: nie zakładam, ze każde zwolnienie w
          ciąży to oszustwo! Wystarczy dokładnie przeczytać to, co napisałam. Nie
          kwestionuję też Twojego prawa do zwolnienia. Po prostu Twój pierwszy post
          wyglądał, jak wypowiedź zupełnie zdrowej kobiety, która wzięła sobie
          zwolnienie, bo mogła, a podczas jego trwania wybiera się w najlepsze za
          granicę. I tylko boi się, ze ktoś to skontroluje. Moja poprzednia wypowiedź
          zresztą nie dotyczy dosłownie Twojego przypadku, ale ogólnie problemu
          bezzasadnego korzystania ze zwolnień. Niestety, wiele z wypowiedzi w tym wątku
          i w paru innych wyraźnie sugerują, ze dziewczyny korzystają ze 100% chorobowego
          bez żadnych skrupułów i często bez umiaru. I podkreślam, ze nie mówię o
          przypadkach, kiedy sa do zwolnienia przesłanki. Zresztą, jeśli pracodawca, jak
          w Twoim przypadku, wie o co chodzi i to akceptuje, to ja się nawet tych
          naciąganych zwolnień nie zamierzam czepiać. A prosze bardzo, byczmy się ile
          wlezie, tyle naszego. A że ZUS ma z tym jakiś problem to akurat guzik mnie
          obchodzi. Chodzi mi właśnie o tę jasność sytuacji w pracy.
    • nikola313 Re: Naloty z ZUSu 12.07.05, 13:53
      A ja Wam powiem ze jesli jestescie w Ciazy to idzcie od razu na zwolnienie!
      ZUS to najwiekszy zlodzej pieniedzy!!!!
      Ja placac 10 lat skladki ZUS po 750zl mc. uwazam ze nic nam sie nie nalezy!
      Jestem obecnie w 21tc z trzecim dzieckiem ZUS wstrzymal mi wyplate chorobowego,
      poniewaz bank z konta za pozno przelal pieniadze do ZUSU o dwa dni, to ZUS mi
      wstrzymal wyplate swiadczenia za dwa mc. i jestem tylko na wyplacie meza 600zl
      i w dodatku musze placic co mc do ZUSU po ok.150zl zdrowotnego i za co zyc.
      Czeka na decyzje, jaka mi przysla, bo pisalam o przywrucenie terminu platnosci
      z zaswiadczeniem z banku ze to byla ich wina bo przekazy dalam dzien wczesniej
      do banku!
      Na rozpatrzenie musze czekac ok 2 mc., i maja to gdzies ze nie masz za co zyc,
      a oni zawsze maja czas!
      Nienawidze tej instytucji!!!
      • mamaly Re: Naloty z ZUSu 12.07.05, 14:27
        Witam,

        Całkowicie popieram esse1, co również nie oznacza, że popieram ZUS. Ja miałam
        również bardzo stresującą pracę i wymagającą więcej niż 8 h dziennie. Jak był
        ciężki okres w pracy to zdażało mi się pracować w weekendy, do 3 nad ranem i o
        7 być znowu w pracy itd, itp. Organizm odmówił mi posłuszeństwa, zaczęły się
        silne bóle głowy, spadek ciśnienia, organizm nie przyjmował ani jedzenia, ani
        picia. Dostałam zwolnienie od lekarza na tydzień czasu, żeby odpocząć i wrócić
        do normy i wykorzystałam je a potem wróciłam do pracy, powiedziałam wszystkim,
        że od dziś pracuję do 17 i koniec. Odeszłam z pracy na dwa tygodnie przed
        terminem porodu.

        Natomiast jeżeli chodzi o ZUS to nie jestem zwolenniczką tej instytucji, ale
        zastanówcie się czasem skąd biora się pieniadze w ZUSie, od innych ludzi i to
        ich okradacie a nie ZUS, wykorzystujecie bez powodu (pisze oczywiście o
        nadużywaniu) osoby które na ZUS co miesiąc płacą i to czesto duże pieniądze. To
        jest zwykła kradzież i tyle, niezależnie od tego co robi ZUS i jak. Jeżeli
        wszyscy będziemy mieli takie podejście, że kraj oszukuje nas, to i my możemy
        iszukać, to w POlsce nigdy nic się nie zmieni.

        POzdrawiam.
        A.
        • pacific13 Re: Naloty z ZUSu 12.07.05, 14:39
          Bo w Polsce może nie nigdy ale na pewno prędko NIC się nie zmieni. I wierz mi,
          że nawet jeśli Ty lub ja będziemy "uczciwe" to i tak nic to nie da. To jest po
          prostu taka złodziejska mentalność i do tego jeszcze fatalne zarządzanie
          NASZYMI pieniędzmi. Płacę składki do ZUSu od 5 lat i jak do tej pory NIGDY nie
          byłam nawet na zwolnieniu, do lekarzy też chodzę prywatnie, bo do przychodni to
          strach iść, nie mówiać już o szpitalach, gdzie tylko wszyscy wyciągają łapy po
          koperty. Także moje pieniądze są co miesiąc wywalane w błoto.
          I przynajmniej teraz to sobie odbije. I nie mam ŻADNYCH wyrzutów sumienia, że
          oszukuje ZUS, żadnych! Wreszcie coś odzyskam z MOICH pieniędzy.
          • olunia24 Re: Naloty z ZUSu 12.07.05, 18:09
            a mnie sie wydaje,ze esse1 pracuje w Zusiesmile)) hihihihi

            prawdziwa Matka Polka i uczciwa kobieta,ciekawe czy w życiu codziennym jej
            uczciwośc jest na takim samym poziomie jak względem zusowskich SS-manów

            moze bardziej bym zrozumiała mężczyznem piszącego takiego posta niż kobietę
            oczekującą dziecko

            życzę dużo zdrówka w pracy
    • bonnie75 pacific13 12.07.05, 18:34
      Podpisuje sie wszystkimi 40 palcami (moimi i malucha) pod twoja wypowiedzia smile
      Po prostu nic dodac nic ujac!!!
      P.S. Dodam tylko takie moje przemyslenie: zakladajac, ze przeciatna kobiecinka-
      Polka bedzie pracowala do swojej emeryturki jakies 40 lat i zakladajac, ze w
      ciagu tych 40 lat urodzi dwoje dzieci i zakladajac, ze pojdzie w ciagu tych 40
      lat tyrania na L4 w trakcie ciazy, to coz takiego sie zadzieje? Pusci panstwo w
      skarpetkach? Nie sadze, zeby zbiednialo, tym bardziej, ze przy obecnej polityce
      rodzinnej naszej Polski kochanej dzieci rodzic sie bedzie coraz mniej i
      mniej.... Poza tym, do cholery, kobiecinka NIKOGO nie okrada. Ona korzysta ze
      skladek, ktore ZUS zagarnia co miesiac z JEJ wlasnej, a nie cudzej
      pensyjki!!!!!!!
      • bzz.basia Re: Do Esse 12.07.05, 20:09
        Jest wiele różnych sytuacji,a swoje zdanie powinnaś zachować dla siebie,bo nie
        zawsze na miejscu,jest wypowiadanie go.Ja starałam się o dziecko 2,5 roku,były
        wędrówki po lekarzach,badania,na które nigdy nie brałam zwolnienia.Od kiedy
        udało mi się zajść w ciążę,od 7 t.c. jestem na zwolnieniu,pomimo iż nie
        ma "namacalnego" zagrożenia.lekarz po prostu stara się ochronić to a właściwie
        Tego,o Kogo tak długo walczyliśmy.Codzienne dojeżdżanie do pracy 50 km w jedną
        stronę samochodem,też nie jest zdrowe.Więc zanim zaczniesz kogoś oceniać,poznaj
        dokładnie jego sytuację,poza tym każdy ma swoje sumienie,a Twoją rolą napewno
        nie jest osądzanie kogoś.Pozdrawiam !
        • esse1 Re: Do Esse 13.07.05, 09:40
          Jeśli chcecie wchodzić w polemikę, to czytajcie uważnie czyjeś wypowiedzi. Ja
          nikogo nie oskarżałam o kradzież, nie próbowałam też bronić ZUSu. Chodziło mi o
          uczciwość wobec pracodawcy i innych ciężarnych. Staram się być obiektywna, ale
          najwyraźniej niektóre z Was zapatrzone są wyłącznie we własny brzuch i nie
          dostrzegają brzuchów cudzych.
          A w ZUSie nie pracuję, zawodowo szukam miejsc pracy dla tych, którzy jej
          potrzebują.
          A swoje zdanie mam prawo wyrazić, zwłaszcza, że nie próbowałam nikogo obrazić.
          Oburzonym proponuje jeszcze raz przeczytać to, co już napisałam, wydaje mi się,
          ze już wszystko wyjasniłam. A jeśli ktoś ma zastrzeżenia co do któregoś zmoich
          poglądów w tej sprawie, to proponuję najpierw zacytowac właściwy fragment mojej
          wypowiedzi a poźniej z nim dyskutować, bo w tej chwili Wasze zarzuty sa
          pozbawione sensu. Zreszta metode okładania łopatką po głowie stosują dzieci w
          piaskownicy, dorośli ludzie potrafią dyskutować zachowując dystans do swoich
          emocji i własnej osoby.
    • kostusia Re: Popieram ESSE1 !!!! 12.07.05, 22:38
      I szlak mnie trafial kiedy musialam siedziec w pracy do 22,00, zeby sie firma
      nie zawalila z powodu nieobecnosci kolezanki ciezarnej...
      A w tym czasie moja 3-letnia corcia zamiast spedzac wieczory z mama spedzala je
      w towarzystwie opiekuneksad(.

      • bonnie75 Re: Popieram ESSE1 !!!! 13.07.05, 10:25
        A Ty ani jednego dnia nie bylas na L4 w trakcie swojej ciazy? Jesli tak, to kto
        wowczas siedzial za ciebie, zeby firma sie nie zawalila? Przyznaj sie szczerze,
        a potem miej pretensje do ciezarnej kolezanki, ktora moze chce, zeby jej
        dziecko urodzilo sie zdrowe i bylo daleko od stresu pod tytulem "ziejaca jadem
        i wylewajaca zolc, baaaaardzo zyczliwa kolezanka z pracy"!
    • 18lipcowa Re: Naloty z ZUSu 13.07.05, 09:56
      zuzannazuzanna napisała:

      > Niedawno usłyszalam o tym, ze ZUS robi naloty na kobiety w ciąży na
      > zwolnieniu lekarskim. Bardzo sie zdenerwowalam bo wlasnie planowalam wyjazd
      > za granice do ojca mojego dzidziusia i teraz nie wiem czy w ogole moge sie
      > ruszyc z domu. dziewczyny napiszcie prosze czy wiecie cos na ten temat, czy
      > to sie czesto zdarza, Co sie stanie jak mnie nie zastana w domu (czy ja
      > powinnam siedziec w domu 24 h na dobe ??!!) co oni w ogole sprawdzaja jak juz
      > przyjda? Moza ktoras z was przezyla cos takiego, pomozcie, bo nie wiem co mam
      > robić


      Grubo. No to się zdecyduj albo jesteś chora, źle się czujesz, masz zwolenienie
      lekarskie i leżusz albo jesteś zdrowa i won do pracy. Albo jak pracować się nie
      chce to składaj wypowiedzenie, ktoś inny zajmie twoje miejsce, a Ty bedziesz
      spokojnie podróżować po świedie...
      • zuzannazuzanna Re: Naloty z ZUSu 13.07.05, 10:46
        opanuj sie dziewczyno bo sie zalejesz wlasna żółcią. Jakbys przeczytała
        wszystkie posty dokładnie, to bys wiedziala ze wcale nie musze leżec, ani nie
        jestem chora a lekarz zalecil mi po prostu odpoczywać i nie stresować się.
        > albo jesteś zdrowa i won do pracy.
        > Albo jak pracować się nie chce to składaj wypowiedzenie, ktoś inny zajmie
        twoje miejsce"
        - no tutaj to juz przegięłaś. Na szczęście nikt nie każe mi składać
        wypowiedzenia a w pracy czekają aż wrócę i rozumieją syuację. Na szczęście
        pracuję w cywilizowanym miejscu. Nie wiem skąd się urwałaś dziewczyno,ale
        cieszę się, że nie mam z tobą do czynienia w realu
        • zona33 Re: Naloty z ZUSu 13.07.05, 12:26
          a ja ma inny problem - jestem na zwolnieniu od samego początku ciąży bo była
          zagrożona a w międzyczasie zmienili przepisy: na zwolnieniu można być tylko
          przez pół roku; mnie te pół roku mija właśnie w lipcu i nie wiem co będzie
          dalej... Czy któraś z was była w takiej sytuacji?? Lekarka stwierdziła że mogą
          mi nie zapłacić za te dalsze dni zwolnienia aż do macierzyńskiego
          rozpoczynającego się na 2 tygodnie przed datą porodu.To moje 2 dziecko, ciąża 3.
          Muszę dodać, że pracodawca nie miał nic przeciwko mojemu zwolnieniu, zachował
          sie bardzo w porządku ale musiał zatrudnić kogoś na moje miejsce bo było wiadomo
          że do końca ciąży nie wrócę do pracy. Jak wiecie jak się Zus zachowuje w takich
          sytuacjach przedłużenia zwolnienia ponad pół roku to dajcie znać
          • gosia_grabosia Re: Naloty z ZUSu 13.07.05, 13:07
            Musisz złożyć papiery o zasiłek rehabilitacyjny. Np-7, N10 i N-9 plus
            dokumentacja medyczna. Poszukaj na C&P był niedawno wątek o tym.

            A jeszcze jedno - powinno sie to składać 4 tygodnie przed końce tych 182 dni.
        • 18lipcowa Re: Naloty z ZUSu 13.07.05, 12:28
          Ja jestem opanowana. Mam tylko nadzieję że Cię przyłapią. To dopiero będzie
          stres, hehe.
    • p_kol1 Re: do 18lipcowa 13.07.05, 12:19
      To kobieto chyba masz cos nierówno pod sufitem. Jak sie dobrze czujesz to won
      do roboty. A co ze stresem. To ten stres w robocie pozbawilby mnie dziecka.
      Moge sie dobrze czuc zeby wyjsc na spacer na 3 godzinki, ale pracowac po 12
      godzin to chyba co innego. Nie zycze ci zeby pracodawca wyskoczyl do ciebie z
      takim tekstem jak ty do zuzanny. Pewnie bys prace wybrala, a nie dziecko. Czy
      ty wogóle chcesz tego dzieciatka. Współczuje malenstwu takiej mamuski.
      • 18lipcowa Re: do 18lipcowa 13.07.05, 12:27
        p_kol1 napisała:

        > To kobieto chyba masz cos nierówno pod sufitem. Jak sie dobrze czujesz to won
        > do roboty. A co ze stresem. To ten stres w robocie pozbawilby mnie dziecka.

        No zgadzam się, jeśli pracujesz w Biedronce. Inaczej wystarczy zmienić stosunek
        do pracy i tyle. Swoją drogą podróż za granice to też stres? No nie?


        > Moge sie dobrze czuc zeby wyjsc na spacer na 3 godzinki, ale pracowac po 12
        > godzin to chyba co innego.

        Z tego co wiem ciężarne nie mogą pracować 12 godzin, a poza tym istnieje urlop
        wypoczynkowy - jak ktoś chce jechać za granicę, albo wypoczywać, czy nie?


        Nie zycze ci zeby pracodawca wyskoczyl do ciebie z
        > takim tekstem jak ty do zuzanny. Pewnie bys prace wybrala, a nie dziecko.

        Nie, po prostu bym nie oszukiwała. Bo raz - mnie praca nie stresuje. Dwa - nie
        chciałabym bać sie cały urlop że ktoś się skapuje.


        Czy ty wogóle chcesz tego dzieciatka. Współczuje malenstwu takiej mamuski.

        Nie, nie chcę dzieciątka.
    • p_kol1 Re: Naloty z ZUSu 13.07.05, 12:20
      Z góry przepraszam wszystkich za te slowa, ale ta dziewucha mnie strasznie
      zdenerwowala.
      • 18lipcowa Re: Naloty z ZUSu 13.07.05, 12:28
        p_kol1 napisała:

        > Z góry przepraszam wszystkich za te slowa, ale ta dziewucha mnie strasznie
        > zdenerwowala.

        Nie przepraszaj, wybaczam ...
        • p_kol1 Re: do 18lipcowa 13.07.05, 12:34
          Ty jestes nienormalna. A wedlug mnie podroz za granice nie jest stresująca.
          Chyba ze cos przemycasz.
          • 18lipcowa Re: do 18lipcowa 13.07.05, 12:47
            p_kol1 napisała:

            > Ty jestes nienormalna. A wedlug mnie podroz za granice nie jest stresująca.
            > Chyba ze cos przemycasz.

            W ciązy jest. Nawet bardziej niż praca. Tak mi się wydaje.
            A to że nie jestem normalna to już wiem.
            Ale nadal wybaczam...
          • bonnie75 He he 13.07.05, 12:50
            18lipcowa jest po prostu uczciwa do bolu. Ona jest ponad wszelkie kanty i
            oszukanstwa, jakie maja miejsce w panstwie polskim, a juz przede wszystkim w
            polityce rodzinnej. Glosujmy: 18lipcowa na prezydenta!

            P.S. Jest tylko jedno male "ale". Z tym cytatem "Won babo ciezarna do pracy, a
            jak nie to sie zwolnij!" przechlapalas sobie u elektoratu.
            • 18lipcowa Re: He he 13.07.05, 13:04
              bonnie75 napisała:

              > 18lipcowa jest po prostu uczciwa do bolu.

              O nie. Uczciwa napewno nie jestem. Jeżdże MZK bez biletu i znalezionego
              portfela nie oddam.

              Ona jest ponad wszelkie kanty i
              > oszukanstwa, jakie maja miejsce w panstwie polskim, a juz przede wszystkim w
              > polityce rodzinnej. Glosujmy: 18lipcowa na prezydenta!


              Nie chcecie tego, bo takie zestresowane ciężarne z miejsca traciłyby pracę.
              >
              > P.S. Jest tylko jedno male "ale". Z tym cytatem "Won babo ciezarna do pracy,
              a
              > jak nie to sie zwolnij!" przechlapalas sobie u elektoratu.

              Serio? Wisi mi to. Nie napisałam Won ciężarna babo, tylko jak chora i pracować
              nie może to leżeć ma a nie jezdzic po świecie. A jak ma siłę żeby jeżdzić to ma
              siłę pracowac i wtedy won do pracy.
              • zuzannazuzanna Re: He he 13.07.05, 13:13
                Smiechu warte. Bez komentarza...
            • r.kruger strasznie nakręcone jesteście! 13.07.05, 13:09
              Dlaczego mierzycie wszystkich swoją miarką? każda z nas ma inne ciało,inaczej
              rozwija się jej ciąża i ma inną odporność na stres.Myślę że to lekarz
              wypisujący L4 wie czy odpoczynek się ciężarnej należy.W poprzedniej ciąży
              prawie od początku musiałam leżeć-nie cieszyłam się bo bałam się o dziecko i
              straciłam oczekiwaną podwyżkę.W drugim trymestrze lekarz zalecił mi spacery(nie
              wyczynowe) ale nie pozwolił na siedzenie przed kompem po kilka godzin!Nie nam
              oceniać co się komu należy.
              Obrażacie się,a każdy ma prawo do swojego zdania i do swoich słabości.
              I wiem że nie chodzi wam o ochronę interesów zus ale o daleko pojętą uczciwość.
              Nie uważam żeby ciężarne nadużywały swoich ograniczonych praw, a jeśli coś
              naciągają to nie dla siebie ale dla swoich dzieci.
              Wiem natomiast że ludzie dają łapówki za długie miesiące L4 i "załatwiają"
              sobie renty...
              Życzę nam wszystkim wiele zdrowia smile
              • 18lipcowa Re: strasznie nakręcone jesteście! 13.07.05, 13:15
                fajnie ja tam lubię jak się nakręcają, przynajmniej bekę mam z nich, a one
                myslą że to wszystko na poważnie....
                • bonnie75 Re: strasznie nakręcone jesteście! 13.07.05, 13:29
                  Sama z siebie robisz "beke", szczegolnie tym podzialem na "one" i "ja".
                  Widocznie nalezysz do jakichs "spawnych w inny sposob"..... i niekoniecznie ten
                  wlasciwy sposob.....
                  • 18lipcowa Re: strasznie nakręcone jesteście! 13.07.05, 13:32
                    bonnie75 napisała:

                    > Sama z siebie robisz "beke", szczegolnie tym podzialem na "one" i "ja".
                    > Widocznie nalezysz do jakichs "spawnych w inny sposob"..... i niekoniecznie
                    ten
                    >
                    > wlasciwy sposob.....

                    No ponoć kobietą nie jestem, z tego co ktoś tu napisał na forum.
                    A beke mam z Was.
                • zuzannazuzanna 18lipcowa - bez komentarza raz jeszcze... 13.07.05, 13:31
                  • 18lipcowa Re: 18lipcowa - bez komentarza raz jeszcze... 13.07.05, 13:33
                    No to się zdecyduj czy z komentarzem czy bez bo jak narazie to się powstrzymać
                    nie możesz. Nielogiczna i niekonsekwentna jesteś.Tylko nie pisz że bez
                    komentarza, bo jak nie chcesz komentować to wcale nie pisz. To będzie wtedy
                    zgodne z logiką.
                    • nela12 Re: 18lipcowa - bez komentarza raz jeszcze... 13.07.05, 14:01
                      witamsmileja mialam tydzien temu taka kontrole zus-u-i pani orzecznik powiedziala
                      ze zmeczenie,czy stres w pracy to nie jest powod na L41-niewiem jak jest w
                      innych zus ale tu w takich przypadkach powiedziala ze zasilek wstrzymuja!ja mam
                      ciaze zagrozona i nawet na dzien czy dwa nigdzie jechac nie mogechociaz do
                      rodziny na wies jest niecale 100km-powiedziala tez ze jak sie ma lezec pod
                      innym adresem np-trzeba ten wlasnie adres podac w zus!ja na zwolnieniu mam ze
                      lezec nie musze,ale leze duzo bo mi zalezy na dzidzi-jak kazdej chyba mamusismile
                      nie oceniam tez nikogo,po co i naco bierze zwolnienie-jezeli nie czuje sie na
                      silach dojezdzac lub chodzic do pracy,niech wypoczywa ile wlezie:0w koncu w
                      ciazy sie jest raz albo dwa w zyciuwink)))-no tylko tyle ze rzeczywiscie
                      sprawdzaje,uparli sie na te,,brzuszki''choc ja te kontrole wspominam dosc milowink
                      zobaczymy czy po decyzji nie zmienie zdania(czeka sie na to pisemko dosc dlugo)
                      a pozatym moga chciec jeszcze zaklad odwiedzic,no i troche to wszystko potrwa,a
                      ja juz w 7miesiacusmile)-pozdrawiam
                      • zuzannazuzanna Naloty z ZUSu 13.07.05, 15:03
                        dzieki za informacje nela
                        Ale czy to oznacza ze ginekolog bezprawnie wystawia L4 z jedynką? Że jak jesteś
                        na zwolnieniu lek. w ciąży to musisz lezec w lozku, i takie tez zwolnienie
                        musisz mieć wystawione, na lezenie? Gubię się już w tym powoli
                        • r.kruger Re: Naloty z ZUSu 13.07.05, 15:34
                          Decyduje lekarz prowadzący:
                          "1" leżeć dla mnie oznacza leżenie i polegiwanie
                          "2" chory może chodzić- np. jeśli nie możesz długo siedzieć,przy silnym
                          stresie,wymiotach, pracujące w służbie zdrowia i w szkolnictwie aby uniknąć
                          ryzyka zarażenia się ...itp. itd.
                          • gosia_grabosia Re: Naloty z ZUSu 13.07.05, 15:45
                            No właśnie. Tylko nikt jeszcze nie powiedział jak to jest z tym "leżeć". Ja
                            leżę prawie w 100%, ale chcialabym troche jakiegos urozmaicenia. Bo co mozna
                            robić? Przeczytalam ze 20 ksiazek, telewizora juz nie trawie, a na forum caly
                            czas siedziec tez niedobrze sad

                            Czy trzeba leżeć w domu czy mozna np u rodzicow. Ja w tej chwili jak ten kolek
                            sama w domu leze zamiast u rodzicow, do ktorych usta mozna chociaz otworzyć.
                            • r.kruger gosia_grabosia 13.07.05, 15:49
                              Myślałam o przeniesieniu się do teściów,zawsze ktoś jest w domu(a synek wymaga
                              opieki) i mogłabym leżakować w ogrodzie.Panie w zusie powiedziały że w takim
                              wypadku razem ze zwolnieniem do zus dostarczam pisemną informację z adresem pod
                              którym przebywam.
                              • gosia_grabosia Re: gosia_grabosia 13.07.05, 15:52
                                Ja chyba zawiadomie po prostu zakład pracy. Bo ZUS to nawet bym nie wiedziała
                                który smile Inny wypłaca zasiłek, inny chciał papiery na przedłużenie i wzywał na
                                komisję.
    • magi_m Re: Naloty z ZUSu 14.07.05, 19:37
      Ja chcialam pojechac do Anglii do ojca mojego przyszlego dziecka.
      Moja ginekolog powiedziala mi ze nie moge opuszczac kraju bedac na zwolnieniu
      lekarskim bo jesli mi sie cos stanie, a nie jestem tam ubezpieczona to bede
      miec nie przyjemnosci ze strony ZUSu. Nawet posuna sie do tego ze bede musiala
      zwracac im kase za tem okres co bylam na zwolnieniu. Zalamalam sie bo chcialam
      jechac na 2 tygodnie ale jednak nie pojade. Zastanow sie.
    • martusia251 Re: Naloty z ZUSu 14.07.05, 22:02
      Czytam posty na temat zwolnień i nie mogę uwierzyć ile złości mają w sobie
      kobiety ciężane. Ciąża to wyjatkowy okres i jeżeli ktoś chce iśc na zwolnienie
      to niech idzie, w ciągi tych kilku miesiecy państwo powinno zadbać o nas.
      Jeżeli ktoś ma dobra pracę, czuje się dobrze i co najważniejsze chce mu się
      pracować to niech pracuje i nie zawraca gitary gadaniem i potępianiem innych.
      Nie jestem zwoleniczka chodzenie na zwolnienie w pierwszych miesiacach ciązy
      ale od 6 miesiąca kobieta w ciązy ma prawo wypoczywać bo później bedzie co
      miała robić. Ja poszłam właśnie w tym okresie na zwolnienie ponieważ co
      śmieszne pracodawca mnie juz nie chciał i zatrudnił nową osobę na moje miejsce.
      Więc dajcie sobie spokój z tym ciagłym dogryzaniem!!!!!!

      lilypie.com/days/050831/0/0/1/+10/.png
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka