Dodaj do ulubionych

położna - odpłatnie

26.07.05, 09:32
dziewczyny, co myślicie o opłaceniu polożnej do porodu.
Ja osobiście nie chciałabym tego robić, tylko u mnie w szpitalu panuje takie
przekonanie że jak nie zapłaci się to nie będzie fachowej opieki.
Jestem z Płocka,
a jak to jest u Was???
Obserwuj wątek
    • nina78 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 09:39
      Co prawda do mojego porodu jeszcze daleko, ale zamierzam oplacic polozna. Bede
      miala gwarancje, ze zawsze ktos sie mna zajmie. Polozne siedza zazwyczaj w
      swojej dyzurce i kaza czekac... Moja przyjaciolka miala oplacona polozna i
      bardzo sobie to rozwiazanie chwalila. To kwestia komfortu psychicznego.
      Pozdrawiam,
      Nina
      • gabi67 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 09:44
        Bzdura totalna bo co jak nie zapłacisz to dziecka nie urodzisz.I zwyczaje
        komunistyczne jak nie posmarujeszz to nie jedziesz!!!!Ja rodzic bede trzecie
        dziecko i nikomu za nic nie płaciłam połozne były świetne nie zostawiły mnie na
        pstwe losusmile
        • oriano78 Re: położna - odpłatnie 27.07.05, 08:33
          Gwoli scislosci - mysle, ze Twoje podejsce jest duzo bardziej komunistyczne smile
          Wszysto sie nalezy za darmo. A kto za to placi? Pan za to placi, Pani za to
          placi, wszyscy za to placimy...
    • jbasko Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 09:42
      witajcie
      ja też zamierzam opłacić położną, co prawda jeszcze nie wiem kogo, ale mam czas
      na zorientowanie sie. Myślę, ze będe się o wiele lepiej czuła psychicznie
      wiedząc, ze ktoś taki bedzie się opiekował tylko mną. Pozdrawiam
      • martasas3 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 09:58
        ale jak zamierzacie to zrobić. Ja jak rodziłam pierwsze dziecko to zaczynałam
        przy jednej położnej a kńczyłam przy drugiej, przecież jak kończy się jej
        zmiana to idzie do domu. Chyba że to jest tak jak zapłacisz to jest z tobą do
        końca. A tak przy okazji ja nie płaciłam i ta pierwsza połozna była
        beznadziejna tylko raz do mnie przyszła przed końcem swojej zmiany oczywiście,
        zato ta druga była super. Ja chyba nie będę płacić.
        marta
        • gabi67 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 10:05
          Oczywiście z ze sie zmieniaja i czasem nawet mozn trafic na lepsza połoznasmile
          Wiec nie rozumiem po co płacić!
          • annam21 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 10:10
            ja nie mieszkam w polsce,co prawda do porodu to jeszcze mam sporo,ale jesli
            jest mozliwosc zwiekaszenia mojego komfortu psychicznego to to wykozystam,
            jasne ze jak sie nie zaplaci to sie tez urodzi,ale ja mysle ze tu nie ma po co
            wyrzywac sie na dziewczynach ktore beda placic poloznej, ta raczej wina glupich
            ustaw ktore pozwalaja na wykozystywanie rodzacych w ten sposob.
            • gabi67 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 10:13
              hehehhe tłumaczenie ze jak sie da poloznej w łape to bedzie wszystko cudownie
              brawo .Bo dla mnie jest to poprostu łapókai tyle !
    • rybalon1 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 10:09
      mimo róznych opinii ja opłaciłam polozna i czułam sie ztym super (odrobina luksusu smile ) była ze mna caly czas , mogłam dzwonic do niej o kazdej porze dnia i nocy i nie było istotne czy była na dyzurze czy nie - ja sie zaczęło była w domu akurat - przyjechała do szpitala w nocy i się mna zaopkiekowała i nieodstępowała na krok az urodziła a ze poszło szybko to inna sprawa (3,5 h)- polecam to rozwiazanie - placiłam 300 zl (Gdańsk ) i zrobiłabym to raz jeszcze nawet gdyby miało byc kiedyś drozej , pozdr
      • beablues Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 10:59
        A czy położna zajrzała do Ciebie i dzidziusia kiedy już było po wszystkim? Też
        jestem z Gdańska, chcę rodzić na Zaspie i zastanawiam się nad opłaceniem
        położnej. Czy możesz podac jakieś namiary?
        Pozdrawiam,
        bea
        • anulka59 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 11:29
          Same uczymy polozne ze za opieke ktora nam sie w czasie porodu nalezy musimy
          zaplacic bo przeciez polowa wyplaty do kieszeni przy marnych zarobkach to
          jest raj.A czy nie zastanawiacie sie kobiety ze to sie nigdy nie skonczy i ze
          ta co zaplaci ma super opieke a ta ktorej niestac(ja nie pracuje maz zarabia
          grosze)jest zdana na laske poloznej z dyzuru.Juz czarno widze moj porod chyba
          wcale nie pojade rodzic do szpitala bo i po co jak tam polozna poprostu nie
          bedzie miala czasu na odebranie porodu i przez kilka godzin nawet na mnie nie
          popatrzy.Zostaje mi urodzic w domu i zdac sie na los ze wszystko bedzie dobrze.
          • gabi67 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 11:33
            Nie kazdego stac na opłate jak chcecie kogo kolwiek opłacać to powinnyście
            raczej urodzic w klinikach prywatnych a nie w państwowym szpitalu!I nie wiem z
            czego jestescie taki dumne bo moim zdaniem jestescie tak samo winne jak ci co
            bioraa łapówke i nawet jest na to paragraf!
            • efka30 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 12:22
              Strasznie jestescie zjadliwe dziewczynki....az przykro sie to czyta. Kobietki w
              ciązy powinny byc dla dobra dziecka wyluzowane ...a nie pluc jadem dookoła. Jak
              którąś stac i poprawi jej to samopoczucie/swietnie napisane ale
              odrobina "luksusu" w tkiej stresującej sytuacji jak poród jest wg, mnie OK/,
              będzie się czuła bezpieczniej to dlaczego ma sobie nie opłacic położnej???? A
              propos nie w każdym nawet większm mieście są prywatne kliniki gdzie można sobie
              urodzic za pieniądze. W takim np. MALUTKIM Wrocławiu nie ma prywatnej kliniki a
              tez wolałabym OFICJALNIE położnej zapłacic a nie "po tajniacku" zastanawiac sie
              jak i kiedy dac...A napiwków w kawiarni tez nie dajecie bo to łapówka????Na
              zachodzie taki napiwek od razu wliczony jest w rachunek.

              Pozdrawiamy was cieplutko....i wyluzujcie się
              Ewa i Kubuś 29tyg
              • gabi67 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 12:36
                No nie co innego dwania napiwku a co innego dac w łape mylisz kochan pojęcia .A
                jesli chodzi o ścisłaoś kazdy ma prawo do wypowidzi smileJa poprostu uwazam ze ten
                co daje i ten co bierze jest tak samo winien i tyle i jak mówiłm jest na to
                paragraf i odpowiada sie karniesmilea porownanie ałpówki do napiwku jest chore!
                • karolinazajac Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 12:47
                  Tylko że z położną jest tak, że podpisuje się umowę i jakby się
                  ją "wynajmowało". Z jednej strony to może skłaniać do opieszałości innych
                  położnych, ale z drugiej jak jest mniej pacjentek pod opieką położnej to może i
                  poród tych, które nie płacą będzie przyjemniejszy?
                  • gabi67 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 12:52
                    W Szczecinie nikt nie podpisuje umów tylko jak ktos płaci to daje pod stołm co
                    innego klinika prywatana tam sie dostaje rachunek do reki za usługe wykonanąsmile
                    • karolinazajac Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 12:55
                      No jeśli ktoś daje bezpośrednio do ręki to nie jest w porządku. Ale znajona
                      rodziła miesiąc temu w Warszawie i właśnie miała umowę, całodobowy kontakt i
                      wszystko co dało jej spokój wewnętrzny za 800 czy 1000 zł.
                      • gabi67 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 12:58
                        Jesli jest to oficjalnie to nie ma zadnego problemu bo czesc tych pieniedzy
                        idzie do kasy szpitalnej,a nie do kieszeni połoznych która i tak i tak musi
                        udzielić Ci pomocy i i być przy porodzie bo wrazie gdyby sie nie wywiazał a cos
                        by sie stało na jaj dyzuze odpowiada karnie!
                • kinada Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 12:58
                  Fakt,przykre opowieści sie słyszy na temat niektórych położnych...
                  Moja siostra rodziłą ponad rok temu w Gdyni,opiekę miała straszną...Z resztą
                  trudno TO nazwać opieką...
                  Wyzwiska,traktowanie jak 'krowę'...
                  Mimo,że jestem z Gdyni zdecydowała się na poród w Gdańsku..
                  'Prywatnej'położnej raczej mieć nie będę i po przejściach siostry szczerze sie
                  boję..Pociesza mnie fakt,że przy mnie będzie mąż i na pewne zachowania
                  personel 'nie będzie mógł sobie pozwolić'...
                  A kolejną kwestią płatności w szpitalach jest tzw."poród rodzinny"!!!
                  Który jest refundowany,ALE bez opłaty "CEGIEŁKI"w kwcie 200pln mąż na oddział
                  nie wejdzie....
                  Dla mnie to wszystko jest chore............!!!!!!

                  pozdrawiam Was i bobaski!!
                  No i bez względu na opłacane,czy nie opłacane położne życzę szybkich,sprawnych
                  i jak najmniej bolecnych porodów wink
                  • gabi67 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 13:14
                    Powiem Ci ze dal mnie jest to nie normalne dzwoniłam w tej sprawie do NFZ i
                    powiedziano mi że nie wolno pobierać opłat za poród rodzinny.Ja z męzem rodzic
                    bedziemy w szpitalu na Pomorzanch w Szczecinie poród rodzinny nic nie kosztuje
                    tylko przy wypisie trzeba kupic cegiełke za 20 złsmile
                    • kinada Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 13:27
                      No właśnie!!!Jakaś ogólna paranoja panuje wink
                      20 zl to pieniądze,a 200 to już przesada...
                      A w Gdańsku we wszystkich szpitalach takie cegiełki pobierają,z tego co wiem..
                      No ale co robić,na poród w domu nie zdecyduję się wink
                      • gabi67 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 13:29
                        No powiem tak szczeze ze na porod domowy bym sie nie odważyłasad((]

                        Pozdrawiam mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrzesmile
                • efka30 do Gabi 26.07.05, 15:06
                  Wyluzuj gabi....troszke przynajmniej bo strasznie najeżona jesteś....smile)
                  • gabi67 Re: do Gabi 26.07.05, 15:09
                    Nie czpiaj sie brdzo CIe prosze ja poprostu mówie co mysle a jak Ci sie to nie
                    podoba to nie czytajsmile
                • oriano78 Re: położna - odpłatnie 27.07.05, 08:47
                  Bogus Linda powiedzialby teraz pewnie - co Ty wiesz o paragrafach... Rzecz w tym
                  zlotko, ze na szczescie zyjemy w dobie gospodarki wolnorynkowej i jak cie stac,
                  to sobie mozesz nawet wynajac w szpitalu prywatna ochrone. To nie jest lapowka,
                  tylko zwykla umowa, na mocy ktorej polozna jest na kazde Twoje zawolanie, bo jej
                  za to place. Ot, prosta zasada: stac mnie, place i mam. Pewnie zaraz sie odezwa
                  glosy, ze nie kazdego na to stac. Jasne, ze nie kazdego. Tylko hochsztaplerzy
                  idei pokroju Marksa, Engelsa, Owena, Simona, Fouriera twierdzieli, ze
                  sprawiedliwie znaczy wszystkim po rowno. Jesli chcesz egalitarnego
                  spoleczenstwa, to przeprowadz sie na Kube lub do Korei Polnocnej, choc i tam sie
                  rozczarujesz...

                  Aha, i jeszcze jedno. Prywatne kliniki, w ktorych mozna rodzic, to nadal
                  niestety kuriozum, tym bardziej w mniejszych miastach. A tak przy okazji. Cala
                  sluzba zdrowia - podobnie jak szkolnictwo - powinno sie sprywatyzowac.
              • sarna.sarna Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 13:34
                No właśnie, moja immieniczko Ewo podpisuje się pod tym dużym krzyżykiem smile
                Szukałam kilka miesięcy (jeszcze przed poczęciem) prywatnej kliniki, w której
                mogłabym urodzić (poród z mężem w wodzie). No i niestety, jako mieszkanka
                mieścinki Wrocław mam jedno jedyne wyjście - poród w szpitalu państwowym.
                Dodam, że z państwowym szpitalem mam jak najgorsze wspomnienia (konkretnie
                szpital w Legnicy - dziewczyny unikajcie tamtejszego ordynatora z położnictwa,
                tej nieludzkiej męskiej świni), aż się trzęse..

                I cóż mi pozostało, dla własnego spokoju najzwyczajniej w świecie "posmaruje",
                bo może chociaż w ten sposób oszczędze sobie traktowania na poziomie "rzeźnia i
                mięso".

                Pozdrawiam gorąco - Sarenka z Wrocławia
                • efka30 Do Sarny 26.07.05, 15:11
                  No to tak jak ja sarenko. Mam szczere chęci zapłacic w prywatnym szpitalu, ale
                  we Wrocku jest to niestety niemozliwe.A na kiedy masz termin???

                  Pozdr.
                  Ewa i Kubus w brzuszku
                  • sarna.sarna Re: Do Sarny 26.07.05, 15:55
                    Wg OM - 1 luty
                    Wg USG - 27 stycznia

                    Także mam jeszcze kilka miesięcy na wybór szpitala smile
                    Wiem, że nawet najlepszy specjalista może nic nie poradzić na komplikacje,
                    niemniej jednak chciałabym czuć się bezpiecznie, wiedzieć że mam zapewnioną
                    dobrą opiekę. Stąd też moje wybory: przychodnia prywatna (MediConcept), dobry
                    gabinet USG (przy Joanitów), etc..

                    Dzidzia jest planowaną, oczekiwaną istotką. Nic nie poradzę na to, że jako
                    priorytet stawiam sobie ochronę mego maleństwa (w miarę moich możliwości), nawet
                    kosztem potępionych przez wiele forumowiczek metod.

                    A jeśli chodzi o traume w związku z państwowym szpitalem, napisałam o L-cy, a
                    teraz opisze szczegółowo:
                    Znalazłam się na ginekologii w L-cy z silnymi bólami podbrzusza. Na początku
                    zbadało mnie 5 lekarzy, z ordynatorem na czele. Po jego "sprawnym" badaniu
                    zleciałam z fotela (nie byłam w stanie normalnie iść), miałam nawet lekkie
                    krwawienie (jakby to ująć - niedelikatność doktora). Położyli mnie na sale i na
                    moje pytanie o diagnoze - pielęgniarka odpowiedziała: "ciąża pozamaciczna". Tego
                    samego dnia 2 * USG przez 2 lekarzy robione i potwierdzenie diagnozy. Kazano mi
                    przygotować się na zabieg. Totalne załamanie..i bardzo długa noc..

                    Na drugi dzień przychodzi ordynator z wrzaskiem, że mu miejsce na sali zajmuje i
                    żebym z pierdołami nie przychodziła - zupełna dezorientacja. Kilka minut później
                    inny lekarz wyjaśnia mi, że to stan zapalny jajnika, a nie ciąża pozamaciczna.I
                    co wy na to?? Można nabrać uprzedzeń na reszte swoich dni..
                    Mam tylko nadzieję, że żadna z Was drogie forumowiczki nie będzie musiała trafić
                    na zły w światku gin., oby...

                    Pozdrawiam gorąco - Sarenka z Wrocławia
        • rybalon1 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 16:00
          Tak, poozna przychodziła do mnie codziennie, pytała czy czegoś nie potrzebuję , oglądala wyniki maluszka, zdejmowała mi szwy , pocieszała gdy musielismy zostac dłużej (10 dni w sumie bo mały miał jakąś infekcję ponoc wewnątrzmaciczna i dostawał antybiotyk 7 dni ) - jestem jej za to ogromnie wdzięczna. Choć umawialismy sie na jej obecność tylko przy porodzie ona tam była cały czas ze mna jak tylko miała dyzur a na zdjęcie mi szwów przyjechała specjalnie w swój dzień wolny - nawet nie wiecie jaka jestem jej wdzięczna i jak łatwo w szpitalu wpaść w depresję po porodzie zwłaszcza jak musisz tam zostac dłużej i sie ryczeć chce.....ale dzięki niej, mężowi i rodzince mojej jakoś sie trzymałam aaaaaa i wcale nie uważam abym napedzała system łapówkarstwa poprostu chciałam się czuć lepiej, pewniej i mieć taką fachową - dobrą duszę obok to wszystko.Trafiając na dyżur do obej połoznej nie miałabym takiej gwarancji, niestety.
          • gabi67 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 16:05
            I poczułaś sie lepiej bo zapłaciłaś cudowne uczuciesmile)))
        • rybalon1 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 16:04
          beablues - napisalam ci na priv - ja chcesz pogadać to śmiało pisz na gg
    • ann99 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 13:51
      ja bym nie myliła tez pojęć "łapówkowania" położnej i "wynajęcia" położnej...Co
      innnego dac kasę położnej która akurat ma dyżur, a co innego wynjąc położną,
      która specjalnie dla nas przyjedzie do szpitala i będzie z nami rodzić...To
      jest jej czas wolny i jak ona go spędza to jej sprawa (lekarze prywatni tez nie
      wystawiają rachunków za wizyty na pewno nie odprowadzaja tyle podatku ile
      przyjmuja pacjentek)...I tez zamierzam zapłącić komuś kto będzie ze mną przez
      cały poród, do kogo będę mogła zadzwonić w razie potrzeby...zdaję sobie
      sprawę,że dwie panie położne na dyżurze nie mogą być jednocześnie przy np. 8
      pacjentakch- więc dla własnego komfortu wolę zapłacić...A na rodzenie w
      prywatnej klinice (jakby takowa była w moim mieście) i tak nie byłoby mnie
      stać...bo koszt nawet 500 zł przy kilku tys za poród w pryw klinice jest chyba
      nieporównywalny...
      • gabi67 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 14:05
        To gdzie Ty chodzisz do lekarza ze nie dostajesz rachunku za wizyte moja
        koleanka chodzi i za kazdym razem otrzymuje rachnek z kazdej wizytytsmile
        • aturska1 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 14:40
          Ja tez nie będę opłacała położnej dodatkowo. I tu nie chodzi o to ze mnie nie
          stać, ale jak tak dalej pójdzie to trzeba będzie opłacać wszystkich dodatkowo
          nawet panie w urzedach bo inaczej nic nie załatwisz. Ja nie mam zamiaru tego
          napędzać. Ale kazdy decyduje za siebie.
          No bo co jak nie wynajmę położnej to będę miała beznadziejny poród?? Moje
          koleżanki rodziły i żadna nie wynajmowała położnej, urodziły i są zadowolone.
          Także ja nie będę cudowała, zakładam ze będą miłesmile
          (a jak nie to pojde z dzieckiem na skargę od ordynatora smile))
          pozdrawiam
          • annam21 Re: położna - odpłatnie 26.07.05, 16:19
            ja w polsce od lekarza za wizyty te rachunku nie bralam. I wasnie jesli chodzi
            o polozna to nie trzeba jej dawac lapowek,przynjmniej w szpitalu w jeleniej
            jest lista poloznych ,wiasza na korytarzach na tablicach ogloszen szpitalnych i
            sa tam polozne ktore mozna poznac,porozmawiac i wybrac sobie taka placi sie jej
            i ona przyjezdza na porod i jest przy.Z rachunkiem itp. Korupcji tez nie
            lubie,nie cierpie jak moj maz kiedy dal policjantowi 100 zeby go mandat 600
            ominal wyszlam z autam i opieprzylam i meza i polcjanta- to jest to z czym
            mozesz powalczyc, a rodzace- nie dziwie sie ze jak ktos zostal jak smiec
            potraktowany w szpitalu to teraz szuka sposobow zeby tak nie bylo-moja mam
            rodzila 20 lat temu (prawie 21 smile) i tez placila. Jak mozna miec za zle komus
            ze wynajmnie polozna czy tam za cos zaplaci, jak ktos jezdzi lepszym autem to
            tez jad na jezyku.bezsensu, jedni wynajmuja jedni nie. Ja pewnie nie wynajme
            bo, po co mi polozna niemiecko jezyczna boje sie ze i ak pol nie zrozumemsmile))
            albo zaciagne meza albo kolezanke z doswiadczeniemsmile!
            • anita53 Re: położna - odpłatnie 27.07.05, 11:48
              Ja zapłacę chociażby miałabym się zadłużyć. Leżałam w szpitalu miesiąc to się
              napatrzyłam i nasłuchałam. 2 położne na dyżurze i jeśli rodzi 10 kobiet
              jednocześnie to te panie nie są w stanie dojść do wszystkich, a była doba,
              gdzie rodziło 17 pań... (szpital Karowa-Warszawa),poza tym miałam 4 indukcje.
              Przy pierwszej leżałam długo (nie miałam umówionej położnej) i pies z kulawą
              nogą się nie zainteresował-bo w tym czasie właśnie był nawał rodzących. Nie
              ważne, że chciałaś basen lub by odpiąć cię i puścić do toalety...
              Następne pobyty na porodówce były znacznie sympatyczniejsze, bo ... oficjalnie
              miałam umówioną położną, która była informowana na bieżąco przez koleżanki o
              postępach (a raczej ich braku). Poza tym mój poród trwał 6 godzin, a nie jak u
              koleżanki ponad dobę... Cennik oficjalny na izbie przyjęć 1000zł za położną,
              400zł znieczulenie oraz 400zł poród rodzinny.
              Warto opłacić swoją położną dzięku temu było szybko i prawie bezboleśnie.
      • a_pynia Re: położna - odpłatnie 27.07.05, 13:15
        Zgadzam się z ann99 że należy oddzielić łapówki od wynajęcia! To, że wynajmę
        jakąs położną, czy lekarza i ona/on przyjedzie ze mną rodzić do szpitala jest
        OK. Stać mnie na to, więc płacę. Ale co innego jest dawanie pieniędzy położnej
        na dyżurze! A potem jedna z druga płacze, że podczas porodu nie zainteresował
        się nią nawet pies z kulawą nogą! A dlaczego? Bo pani położna siedziała przez
        bite 8 godzin przy rodzącej, która jej dała łapówę! I nie ma co tu mieszać na
        jaki samochód kogoś stać! Masz pieniądze? To jedź do prywatnej kliniki do
        Warszawy.
        Z drugiej strony, to szpitale nie mają prawa żądać pieniędzy za uczestniczenie
        męża przy porodzie. Ewentualnie musi zwrócić koszt jednorazowego fartucha. W
        moim szpitalu w Sosnowcu płaciłam za JEDNOOSOBOWĄ SALĘ PORODOWĄ, z tapetą w
        kwiatki, telewizorem i łóżkiem porodowym na pilota. Na sali ogólnej osoby
        towarzyszyły rodzącej bezpłatnie. Zapłaciłam 100 zł przy wypisie i dostałam na
        to fakturę. (4 lata temu, ale koleżanka mówiła, że tak jest nadal).
        • annam21 Re: położna - odpłatnie 27.07.05, 13:31
          dziewczyny czepily sie ze chce zaplacic poloznej mi lapowka nawet do glowy nie
          przyszla,myslalm o normalnym jej wynajeciu, dokladnie-placisz masz- dlatego
          podalam przyklad samochodu. dawanie pieniedzy poloznej na dyzuze to swinstwo
          faktycznie,ja bym sie nie czula konfortowo gyby 8 kobiet sie meczylo a ona
          siedziala by tylko przy mnie,to by bylo wstretne.A z monachium do warszawy to
          nie wiem czy bym zdazylasmile.
    • jadis76 Re: położna - odpłatnie 27.07.05, 13:00
      ja mam termin porodu za kilka tygodni
      i zdecydowalam się wynająć polożną, nie placić jej lapówkę tylko wynająć
      podpisujemy z nią, a wlaściwie szpitalem, umowe w niedzielę
      z jednej strony uważam, że to bardzo droga usluga, z drugiej chcę mieć komfort
      psychiczny, że ta umowa zapewni mi lepsze warunki i lepsze traktowanie
      mieszkam w warszawie i znam mnóstwo historii na temat porodów w warszawskich
      szpitalach
      i żadna moja koleżanka, która nie miala wynajętej polożnej nie byla zadowolona
      z porodu, owszem urodzily i dzieciaczki są zdrowe czyli najważniejszy cel
      zostal osiągnięty, ale w jakich warunkach, jak byly traktowane i co się dzialo
      podczas porodów to już zupelnie inna historia
      i mam nadzieję, że wynajęcie polożnej, która zaloży mi kartę szpitalną (
      odchodzi stres z tym czy mnie przyjmą czy nie )specjalnie dla mnie przyjedzie
      do szpitala, będzie się mną zajmować caly czas, w razie czego przygotuje do
      cesarki, zostanie kilka godzin po porodzie oszczędzi mi tych dodatkowych stresów
      ale każdy ma wolną wolę wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka