Dziewczynki!
Jak to jest z tą szyjką macicy? W pierwszej ciąży była b. krótka, miałam
założony pessar, dotrwałam szczęśliwie do końca

.
Teraz ma 4cm, co jest ponoc w granicach normy...(wydłużyła się???), przy
kazdym badaniu jest zamknieta i moj gin mówi, że jest OK.
Ale teraz on na urlopie a ja poszłam na wizyte do babki, która mi polecił-
kobitka super ale mówi do mnie, że wszystko dobrze ale ta miękka szyjka.....
No i co martwic się czy nie???
To wszystko dobrze? Czy cos niedobrze?
Jak to jest z tymi szyjkami?
Napiszcie proszę!
Pozdrawiam Was cieplutko
Agi