Dodaj do ulubionych

kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie wyć!

25.08.05, 21:23
zaczynam własnie III trymestr, ponoc ten najgorszy, nie wiem bo to pierwsza
dzidzia. Generalnie jestem b. szczęścliwa i nie mogę się już doczekać, ale to
czekanie...czekanie mnie wykończy. Nie moge na siebie patrzeć w lustrze,
męczę sie wchodząc na II pietro, mam zgagę co 5 minut, zaparcia codziennie,
włosy mi wypadają, chodzę jak kaczka...moge wymieniac w nieskończoność...
Czy tylko ja tak sie czuje? Chdzi mi o psychikę? Czy jesteście dumne z siebie
i czujecie się piękne? Ja ciesze się że bede miała dzidzie, mam kochającego
mężą, który jest teraz najszczesliwszy na swiecie, a jednak...
3 miesiące, jak ja to wytrzymam??? Jeszcze z 5 kg...
ktoś mnie wesprze...proszę...
Obserwuj wątek
    • falafala Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 25.08.05, 21:36
      Wlsnie z tego powodu, bedac drugi raz w ciazy mysle sobie ze porodu sie nie
      boje, ale za to tej ociezalosci i tego ze moje cialo znow bedzie cale rozlezione
      i trzeba bedzie od nowa doprowadzac je do stanu uzywlnosci. I tego
      czeeeeekania..... Jaka ja bylam szczesliwa jak zobaczylam po porodzie znow swoje
      podbrzusze. Szczegolnie na koniec jest najciezej. Sa kobiety trzymajace sie
      niezle do konca, ale gro jest juz zmeczona i ma dosc. Moge jedynie powiedziec ze
      to juz trzy miesiace i bedzie koniec, (pozniej inne problemy, ale to nie to
      forum wink). Zapomnisz szybciej niz ci sie wydaje, to da tylko te trzy miesiace do
      wielu lat z mluszkiem. Wiem ze to zabrzmi troche dziwnie, ale mimo wszystko
      sprobuj znalezc jakies cwczenia dla kobiet w ciazy i pocwicz troche w domu. To
      doda ci energii i uwolni od ciezkosci.
      • lolita27 Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 25.08.05, 21:42
        Nie martw sie tak, mi zostalo 3 tygodnie do porodu, pomysl co ja czuej...
        jeszce wczoraj zaczely sei bole przepowiadajace... bolao... juz wcale mi sie
        nie spieszy do tego porodu...
        czuje sie gruba, brzydka, ledwo chodze... ale jak poczulam te bole to
        stwierdzialm ze moge jeszcze poczekc uwierz mi...
        Bedzie dobrze, szybko minie, ten okres...
        zajmij sie kupowaniem ubranek, dupereli dla alenstwa, a czas szybko przeleci
        POzdrawiam
    • nestorka1 Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 25.08.05, 21:39
      Jestem w 40tc. Pocieszę, że 9 miesiąc to dopiero męczarnia ale ty będziesz w
      nim jesienią to duży plus. Ciesz się że ci się udało i jesteś za połową już
      bliżej niż dalej. Jak będziesz karmić szybko schudniesz, po pierwszym porodzie
      wychodząc ze szpitala miałam już 10kg mniej. Warto się męczyć bo maleńswo to
      prawdziwy cud i samo szczęście na długie lata, więc co znaczą te 3 miesiące.
      Masz za dużo czasu - spotkaj się ze znajomymi lub zajmij się jakąś przyjemną
      pracą. Życzę cierpliwości a chwile gorsze zdarzają się wszystkim . Głowa do
      góry to naprawdę niedługo.
    • siciliana78 Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 25.08.05, 21:44
      dziękuję dziwczęta smile
      staram się jak mogę nie załamywać, zajęć mam aż nadto, ale czasem mnie tak
      dopadnie i świat mi się lekko wali, a może on się naprawdę wali pod moimi 60
      kg!? smile (żarty jeszcze się mnie trzymają, to dobrze)
      • amwaw Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 25.08.05, 21:49
        Jak świat się zawali pod Twoimi 60 kg to chyba nawet przed ciążą powinien się
        uginać pod moimi stopami,ba pod 90% kobiet stąpających po świcie( przy czym
        większość w ciąży nie jest i nie ma optymistycznych wizji drastycznego spadku
        wagi w przeciągu kilku miesięcy). Postaraj się z większym luzem podejść do wagi-
        jest to coś w ciąży nabytego, co znika w błyskawicznym tempie. No i ciesz się
        tymi miesiącami- pomyśl, że niedługo przed porodem będziemy chciały przedłużyć
        jeszcze tą ciążę( no, a na pewno w chwili porodu), nawet kosztem dodatkowych
        kilogramówbig_grin
        pozdr
        • ankamk78 Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 25.08.05, 22:06
          Jak marzylam o tym zeby byc w ciazy, to gotowa bylam na wszystkie niewygody.
          Teraz faktycznie czuje juz znuzenie i dolegliwosci z powodu nadmiaru kg. za to
          wszyscy w kolo mi mowia ze mam sie cieszyc urokami ciazy, bo potem jak
          malenstwo juz sie wygramoli, to przez pierwszy okres jest 7 swiatow i urwanie
          glowy. Ja dodatkowo jeszcze musze lezec - ale mam tv, komputer i dobre ksiazki
          do czytania,a jak mam ochote kupic cos malemu to wchodze sobie na allegro smile)
          Głowa do gory.
          Pozdrawiam Ania
    • budzik11 Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 09:51
      Mnie zostało jeszcze 2 miesiące. Piekna, zwiewna i powabna nie czuję sie
      napewno, brzuch przeszkadza mi nawet przy myciu twarzy przy umywalce, kiedy
      ciąży mi okropnie jak jestem pochylona. Brakuje mi oddechu, żołądek mam chyba
      zgnieciony jak naleśnik, bo nie mogę normalnie jeść, zaraz mnie boli, pęcherz
      mam wielkości śliwki chyba. No i wkurza mnie to czekanie, jestem strasznie
      niecierpliwa, codziennie staję wieczorem przy przygotowanym już łóżeczku i
      czekam... Bez sensu. Ale to już tylko 2 miesiące, nie 9 smile
      • majan2 Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 10:00
        Mi tez zostalao 2 miesiace, robi sie coraz ciezej, ale ja staram sie cwiczyc
        tzn. spacerowac i chodze na basen to pomaga, mimo ze mam tak duzy brzuch ze
        ostanio sasiadka b sie zdziwila, ze to jeszcze nie 9 miesiac. Pomsylcie sobie,
        ze nasze dzieci juz sa prawie dojrzale, ze kazdy dzien w naszych brzuchach to
        tylko na zdrowie im wyjdzie. I pomyslecie tez o tych wszytskcih kobietach,
        ktore tak bardzo chcialaby sie meczyc jak my, ale nie jest to im dane. Podobno
        to sie szybko zapomina i za 2-3 miesiace bedziemy wspominac z rozewnieniem
        spokoj i ciszesmile tych ostatnich tygodni!!!!
      • miimiimii Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 10:09
        nam zostały 33dni i będziemy tulać naszego chłopczykasmile może jestem jakimś
        anomaliem, ale czuję się lepiej niż kiedykolwiek (oczywiście w tej ciążysmile
        wszyscy mówią, że właśnie ostatni okres jest najgorszy, ale ja dopiero teraz
        czuję się wreszcie lepiejsmile może po prostu przyzwyczaiłam się do dyskomfortów
        ciąży.. nie wiem..smile
        przytyłam jakieś 9kilo, w brzuszku mam 93centymetry. oczywiście nie jest lekko,
        ale naprawdę czuję się dużo lepiej! jestem dużo spokojniejsza i bardziej radosna
        • pimpek_sadelko Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 10:11
          do terminu 16 dni...dla mnie generalnie cala ciaa byla nieciekawa pod wzgledem
          psychicznym. nie podobal mi sie ten stan i tyle. szczescie koniec blisko. dasz
          rade. to juz ostatni trymestr!
          • mj77 Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 10:15
            w 37 tc jest jeszcze gorzej, puchne, nie moge oddychac, jesli w ogole spie to tylko na lewym boku, bo na prawym nie dam rady oddychac, dusze sie. Wydaje mi sie, ze caly czas jestem w ciazy, nie pamietam siebie chudej i zwinnej, nawet moj ukochany ostatnio powiedzial, ze zapomnial jak wygaldalam kiedys smile wiec mu podsunelam zdjecia z tych "lepszych" czasow smile
            wytrzymamy!
            • miimiimii Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 10:18
              smile mi też baaardzo pomagają zdjęciasmile oglądam siebie szczuplutką i od razu
              czuję się lepiejsmile
              • amwaw Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 10:20
                smile))
                Ja staje frontem do lustra, nigdy bokiemsmile)))
                • pimpek_sadelko Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 10:21
                  amwaw napisała:

                  > smile))
                  > Ja staje frontem do lustra, nigdy bokiemsmile)))

                  nooo, bokiem jagorzej sie wygladasmile
                  ja lubie stac do lustra tylem, z tylu na ciezarna nie wygladamsmile
                • zumaminka Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 10:26
                  Ja, jak tylko dopada mnie znużenie i wściekłośćto, przypominam sobie początek i
                  nieustanne mdłości.Z dwojga złego wolę to co mam terazsmileU mnie dopiero 25 tydz
                  a już mi się wydaje,ze jakaś taka monstrualna jestem,chodzę na boczki jak
                  kaczuszka.Najbardziej mnie denerwuje,ze choćbym nie wiem co robiła to mało
                  powabnie i sexownie z tym "balastem"z przodu wygladam,choć mąż twierdzi inaczej.
                  Cóż zostało tylko czekać....
                  • pimpek_sadelko Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 10:27
                    zumaminka napisała:

                    > Ja, jak tylko dopada mnie znużenie i wściekłośćto, przypominam sobie początek
                    i
                    > nieustanne mdłości.Z dwojga złego wolę to co mam terazsmile

                    moze ja jestem jakims dziwolagiem, ale dzis wlasnie od godzinki mam mdlosci...
                    a 16 dni ko koncauncertain
                    na szczescie sa male.
                    • amwaw pimpek_sadelko 26.08.05, 10:32
                      btw Pije maliny i...szyjka odrobinę już się zmiękczyłabig_grin!
                      • pimpek_sadelko Re: pimpek_sadelko 26.08.05, 10:35
                        amwaw napisała:

                        > btw Pije maliny i...szyjka odrobinę już się zmiękczyłabig_grin!
                        kurde a ja nie kupilamsad, w aptekach nie bylo a sklep zielarski, w ktorym
                        znalazlam byl tak oblesny, ze balam sie. nie wiem czy ta mieszanka byla czysta,
                        czy ziolka stojace obok sie nie zmieszaly z malinkami itd...uncertain
                        no, ale szyjke mam w porownaniu z wczesniejszym okresem troche bardziej miekka.
                        tak mowil gin. zobaczymy w przyszlym tygodniu, a moze gwizdne mezowi rekawiczki
                        z apteczki sama zbadam? latwo w ciazy ja "zlapac"?
                        • amwaw Re: pimpek_sadelko 26.08.05, 10:38
                          smile
                          Nie mam bladego pojęcia, moja wiedza pochodzi też od ginasmile
                          • pimpek_sadelko Re: pimpek_sadelko 26.08.05, 10:44
                            amwaw napisała:

                            > smile
                            > Nie mam bladego pojęcia, moja wiedza pochodzi też od ginasmile
                            no to poczekam do wtorku... chociaz jestem ciekawa jak 150. moze te mdlosci
                            oznaczaja, ze sie rozwiera? podobno podczas rozwierania szyjki przy porodzie
                            moga byc mdlosci.... zatem moze....?
                            marzenia!smile
                    • lidka73 Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 11:10
                      Pimpek szykuj torbę do szpitala.Jak ja miałam mdłości tuż przed terminem to w
                      ciągu 30 minut znalazłam się na porodówce z rozwarciem na 4.A myślałam ,że to
                      od śliwek...
                      • pimpek_sadelko Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 11:11
                        lidka73 napisała:

                        > Pimpek szykuj torbę do szpitala.Jak ja miałam mdłości tuż przed terminem to w
                        > ciągu 30 minut znalazłam się na porodówce z rozwarciem na 4.A myślałam ,że to
                        > od śliwek...

                        torbe spakowalam na poczatku 8 miesiacabig_grinDDDDDD
                        obys miala racje!
                        ale ja nawet skurczybykow nie mamsad
                        • lidka73 Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 11:25
                          Ja też skurczy nie miałam.Położyłam się spać tylko z mdłościami i poczuciem
                          winy względem tych śliwek,a obudziłam po godzinie ze skurczami co 5 minut.Mąż
                          do dziś nie może mi darować dramatycznego okrzyku:"Rodzę!!!" bo wziął go
                          zupełnie poważnie.
                          • pimpek_sadelko Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 11:28
                            lidka73 napisała:

                            > Ja też skurczy nie miałam.Położyłam się spać tylko z mdłościami i poczuciem
                            > winy względem tych śliwek,a obudziłam po godzinie ze skurczami co 5 minut.Mąż
                            > do dziś nie może mi darować dramatycznego okrzyku:"Rodzę!!!" bo wziął go
                            > zupełnie poważnie.

                            big_grinDDDa moj maz na kazde moje sapniecie w nocy budzi sie i pyta: juz?big_grinDD
                        • amwaw Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 11:29
                          A pamiętasz jak było z gabi?Skurczybyków też nie miała, do końca, z wyjątkiem
                          tych 20 min partych...Oj, ale by było pięknie....
                          • pimpek_sadelko Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 11:34
                            amwaw napisała:

                            > A pamiętasz jak było z gabi?Skurczybyków też nie miała, do końca, z wyjątkiem
                            > tych 20 min partych...Oj, ale by było pięknie....

                            moja mama rodzac mnie miala bardzo nieregularne, z duzymi przerwami. jdne
                            bolaly a inne w ogole. dlatego polozne ja zlewaly. raz, ze pierwsza ciaza,
                            zatem szykowaly sie na dlugi porod a dwa: to wlasnie brak tych porzadnych
                            skurczy.
                            mama wymusila na jednej pani, zeby ja zbadali w koncu... a wtedy bylo: jezus
                            maria! glowke widac, ona naprawde rodzi!big_grin
                    • bursztyn3 Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 13:23
                      jestem w 28 tyg, też coraz częściej odczuwam mdłości (podobne jak na poczatku
                      ciąży) i w ogóle mam problemy z trawieniem...ale dzięki temu apetyt mniejszysmile
              • pimpek_sadelko Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 10:21
                miimiimii napisała:

                > smile mi też baaardzo pomagają zdjęciasmile oglądam siebie szczuplutką i od razu
                > czuję się lepiejsmile
                ja mialam sen, ze mam piekny plaski brzuszeksmile
                • amwaw Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 10:22
                  big_grin
                  Pimpek...no prawie Martin Luter Kingsmile)))
                • miimiimii Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 10:23
                  smile hehesmile sen proroczysmile ile to u was, 20 dni?smile ja do naszych 33 dodaję jakieś
                  drugie tyle i już nie mogę się doczekać powrotu do treningówsmile
                  • iwka24 Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 10:46
                    Ja obecnie jestem w 34 tygodniu ciązy i tez czasami wpadam w n9esamowitą
                    depresje ;czuje sie mało kobieca ociążała i juz w tej chwili chciałabym urodzic
                    , mam tylko nadzieje ze ten ostatni miesiąc szybko mi minie . Nie załamujmy sie
                    dziewczyny jestem pewna ze jak juz zobaczymy nasze malenstwa to zgodnie
                    stwierdzimy ze warto było sie pomeczyc POZDRAWIAM głowa do góry
                    • patoga Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 11:24
                      Z jednej strony już bym chciała a z drugiej strony boję się.
                      Zmęczona jestem może troszeczkę, najbardziej leżeniem bo 10 tygodni w łóżku to
                      koszmar... Na szczęście od wczoraj gin pozwolił już pochodzić więc dziś idę
                      sobie na spacerek a w tyle miejsc chciałabym pójść że nie potrafię wybrać. Do
                      końca 29 dni, brzuch ciężki, chodzę jak kaczka i to jak kulawa kaczka bo coś mi
                      w stawie biodrowym strzela i boli uncertain, śpię na lewym boku bo na prawym żebra
                      bolą. O dziwo od dwóch tygodni pojemność żołądka się zwiększyła i co chwila
                      czuję ssanie dzięki czemu przytyłam przez ten czas dodatkowe 1,5 kg (całościowo
                      10,4).
                      Ogólnie rzecz biorąc wcale tak źle nie jest, tylko to czekanie dobija...
    • kotka.szrotka Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 11:27
      Po wczorajszym maratonie po sklepach nie mam na nic siły. Na szczęście ból w
      łopatkach przeszedł i mogę pospać dłużej niż 3 godz. smile, ale za to co czuję w
      stopach, jakby ktoś ołowiu wlał. Brzuch przeszkadza we wszystkim, ciągle mi
      sunie po blatach w kuchni, okruchy wpadają w dekold i zatrzymują się na
      brzusiu. Troche dobiły mnie letnie przeceny i te cudne maleńkie ciuszki.
      Zarzekałam się, że nie kupię nigdy okropnych ciążowych spodni z gumą no i
      kupiłam, jakie są wygodne. Tyle, że rozłożone wyglądają jak na słonia i płakać
      mi się chce gdy porównuję z tym co nosiłam. Kupiłam sweterek motywacyjny w
      rozmiarze S. Wygląda jak dla niemowlaka. Jak się boję, że nie schudnę. Trzeba
      jakoś jednak wykorzystać te trzy miesiące i poleniuchować i się nie dołować,
      potem to już inne życie.
    • tola_25 Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 11:28
      My w tym tygodniu mieliśmy rocznicę ślubu. Chciałam coś zrobić ze sobą i
      spędzić miły wieczór (chociaż do seksownego wyglądu mi b. daleko). Mój fryzjer
      jednak nie miał już wolnych miejsc, we wszsytkich ciuchach czułam się okropnie,
      makijaż nie wychodził. Generalnie mąż zastał mnie zalaną łazmi i wściekłą.
      Ciesze się, że będzeimy mieć naszą dzidzię, ale myslałam, że łatwiej będzie to
      wszstko znieść.Chcialabym już wcisnąć się w stare dźinsy, założyć buty na
      obcasie i mieć płaski brzuch sad No, ale przede wszystkim bym chcaiała, żeby
      maluch był już z nami- a jak stweordził mój mąż - im bliżej, tym bardziej się
      dłuży... (jeszcze 2 m-ce)
      • zlotowka26 Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 11:44
        Wiecie rozczulają mnie te posty. Naprawdę. U mnie dopierosmile 22 tydz., jeszcze
        potarfię zgiąć sie wpól, żeby ubrać buty, iść na półtora godzinny spacer i
        czas leci tak szybkowink
        I myślę sobie - rany kiedy ten mój rzuch będzie taki wielki, że nie będę mogła
        go schować i będe miała problem z wyjściem z wanny, obcięcien paznokci u stóp,
        nie mówiąc o goleniu nógsmile Czekam na ten czas z ciekawością i pewnie też będe
        go czasami przeklinaćsmile)
        Życzę kobitki wytrwałoścismile
        • pimpek_sadelko Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 11:50
          heheh zobaczysz niebaemsmile
          ja z lozka moge sie jedynie sturlac, jak jest maz to on mnie podnosi za recebig_grin
          moja kolezanke z wanny tez maz wyjmuje... raz sie nawet zaklinowala( czytaj
          przyssala) i niezle sie biedak nameczylbig_grin
          a poza tym kazde przewrocenie sie na bok, to koszmarny bol wnetrznoscisad
          • zlotowka26 Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 11:57
            Wien wiem PImpek. Jak opowiadałam mojemu niemęzowi, jak wygląda golenie nóg lub
            zakładnie majtek pod koniec ciązy - informacje z twojego wątku, to miał ubaw po
            pachy, a teraz juz patrzy na mnie podejrzliwie jak sobie stęknęsmile)
            Właściwie dzięki wam wiem, że łatwo nie będzie, chociaz nie dociera do mnie to
            z pewnościa do końca i pewnie tez czekaja mnie gorsze dnismile Których tobie,
            sobie i wszytskim brzuchatkom życze jak najmniejsmile)
            • martwod Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 13:05
              golenie nóg? a co powiecie o depilowaniu okolic bikini? to jest dopiero
              akrobacja! mi już żadne lusterka nie pomagają - brzuch zasłania absolutnie wszystko.
              no ale w końcu czekam na bliźniaki - mają się wykluć lada dzień. na pocieszenie
              wszystkim pojedyńczym ciężarówkom powiem, że to dopiero jest szkoła przetrwania
              - każde z dzieci ma już po 3 kg., brzuch jest monstrualny, o śnie mogę zapomnieć
              - na którykolwiek bok się nie przewrócę, zawsze coś uwiera, żołądka chyba w
              ogóle nie mam, o pęcherzu nie wspomnę.
              i właśnie dlatego myślę, że to ma sens. chodzi o to, żeby kobieta miała dość i
              zaczęła marzyć o wygodnym położeniu się na łóżku - co z tego, że przy płaczących
              maluchach?
              a mdłości też ostatnio miewam - i niestety nic to nie oznacza. skurczów żadnych,
              szyjka jak z żelaza. te wszystkie historie o malutkich bliźniakach-wcześniakach
              to w moim przypadku bajki. teraz liczę już tylko na sex - to wspomaga
              wydzielanie oksytocyny. aczkolwiek z taaakim brzuchem to jest już spory problem.
              no i libido ostatnio jakieś takie...
              • pimpek_sadelko Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 13:46
                bikini i uda depiluje przy pomocy lustra. nic nie widze bez niegobig_grin
                juz nie moge obcinac paznokci u nog, coz.... maz bedzie mi ciachalbig_grin
        • kotka.szrotka Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 12:04
          Najgorsza jest ta ociężałość. Są momenty, że idąc jest mi lekko, mogę szybko
          chodzić, odwrócić się i zapominam o ciąży, nawet widząc brzuch. Dzięki tej
          lekkości jest super i w ogóle sama radość, uśmiech, siły na wszytko. Ale to
          moment. Potem musisz odpracować tą szybkość i lekkość podwójnym zmęczeniem,
          bólem krzyża, stóp. Pomijając wszystkie naprawdę czasem bolesne dolegliwości
          fizyczne najbardziej drażni mnie własna ociężałość, powolność, spowolnione
          reakcje. Ja nie umiem się w tej ciąży znaleźć, nie mam do czego przyrównać
          mojego stanu, nie mam żadnych doświadczeń, jest to nowe a wszystko nowe raczej
          traktuję z rezerwą.
          • ankamk78 Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 12:15
            Dla mnie najfajniejszy był II trymestr - tak jak pisze kotka - lekko,zwiwne i w
            ogole super. Nawet jeszcze w 7 m-cu bylo ok, ale w teraz 33 tc mam wrazenie,ze
            kilogramy spadly na mnie z sufitu. Czuje sie wielka, niezgrabna i cholernie
            nieatrakcyjna. Od kilku tygodni leze i jak zdazyło mi sie wypełznąć na ląd to
            byłam w szoku odnoscie mojej kondycji i zdolnosci motorycznych. Wróciłam do
            domu zlana potem,zziajana i zdyszana niczym jakas babulinka...ehhh co zrobic
            trzeba wytrwac. Dobrze ze przynajmniej jest forum i mozna sie wyzalicsmile nie mam
            juz sumienia zameczac marudzeniem meza i znajomychwink
            Pozdrawiam Mamusie i brzuszki
            Ania
    • pimpek_sadelko siciliano, wklejam moj atek, bardzo podobny:) 26.08.05, 12:22
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=27215644&a=27215644
      pisalam go bardzo wzburzona i powaznie a zrobila sie z tego masa smiechu...
      nerwy odpuscily, brzuch ze smiechu skakal jak szalony... poczytaj, wiedz, ze
      nie jestes sama w tych odczuciachsmile
      • siciliana78 Re: siciliano, wklejam moj atek, bardzo podobny:) 26.08.05, 12:59
        pimpek_sadelko napisała:

        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=27215644&a=27215644
        > pisalam go bardzo wzburzona i powaznie a zrobila sie z tego masa smiechu...
        > nerwy odpuscily, brzuch ze smiechu skakal jak szalony... poczytaj, wiedz, ze
        > nie jestes sama w tych odczuciachsmile

        Pimpek_sadelko - dziekuje Ci serdecznie jak i pozostałym dziewczynom,
        wspierajacym jak i tym, ktore przy okazji mogly podzielic sie podobnymi
        odczuciami. Ciesze sie ze nie jestem sama na tym swiecie smile mz
        takimi "grubymi" problemami.
        Pozdrawiam serdecznie wszystkie wieloryby, ciezarowki i kochane przyszle
        mamusie!
        Siciliana i Nadusia

        oneintheoven.net/preg/ticker.32146.png
    • anianska Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 14:07
      Jestem w 30 tygodniu ciąży. Coprawda nie przytyłam zbytnio, tylko brzuch wielki
      smile, ale za todobrze wiem, co to zgagi, marne włosy i wdrapywanie się na 2 lub 3
      piętro. Na dodatek jestem teraz sama, bo mąż 2 tygodnie temu wyjechał służbowo
      do Kanady, wróci dopiero za 6 tygodni i strasznie mi go brak. Jakoś się trzymam
      mimo to, choć ma lepsze i gorsze dni. Staram się, jak najwięcej przebywać wśród
      ludzi i to mnie ratuje. Chodzę do Szkoły Rodzenia, zapisałam się na francuski,
      spotykam się ze znajomy. Ciągle jeszcze mogę pracować i to też mi pomaga nie
      koncentrować się na smutnych myślach. Może Ty też spróbuj zająć się czymś
      przyjemnym, co zawsze chciałaś robić, a później może Ci na to zabraknąć czasu smile
      • asia710 Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 16:37
        czesc, grube ociezale brzuszki - a co sadzicie o tych fajnych zdjeciach:
        www.soniajam.com ? to nie reklama .... pomyslalam tylko, ze do estetyki w ciazy
        mozna roznie podchodzic. W Kanadzie moje znajome przyszle mamy czesto robia
        takie artystyczne zdjecia z brzuszkami a ich mezowie trzymaja je na biurkusmile
        Pozdrawiam bardzo serdecznie,
        • siciliana78 Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 16:58
          asiu710, super stronka, super zdjecia, miło popatrzec na inne brzuszki, ale j
          anie lubię się teraz fotografowac...pewnie poźnbiej bede tego zalowala...
          • magdarog Re: kryzys III trymestru...mam dość:( chce mi sie 26.08.05, 17:34
            Ja mam termin na srode za tydzien(31 sierpnia),bole przepowiadajace od miesiaca
            albo i dluzej zgage,dusznosci mimo ze brzusio opadl,...i czekam i czekam....i
            narazie nic...Za kazdym razem jak biegne do ubikacji za ciezsza potrzeba to mam
            w duchu nadzieje ze to juz sie cos zacznie ,bo wlasnie porod tak sie u mnie
            zaczal w pierwszej ciazy ,mialam wrazenie ze musze do lazienki co chwilke a nic
            z tego nei wychodzilo...tyle ze teraz wychodzi jak narazie smile)Uwierz mi ze
            prawie wszystkie babki pod koniec sa juz zmeczone zniecierpliwione i nie moga
            sie doczekac smile)Pozdrawiam magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka