31.08.05, 21:29
dziewczyny nie che by robili mi lewatywe, jest to dla mnie krępujące i
żenujace!! co wy myslicie na ten temat? coprawde mam jeszcze kilka miesięcy
ale mysl o tym mnie przeraża!!!!!
Obserwuj wątek
    • andaba Re: lewatywa 31.08.05, 21:30
      Niepotrzebnie, teraz wcale nie trzeba robić lewatywy, a już na pewno możesz
      zrobić sobie sama w domu, w aptekach są gotowe.
      • amwaw Re: lewatywa 31.08.05, 21:32
        Nasza położna do tego odradza robienie lewatyw w domu...bo...mają potem tylko
        więcej problemówsmile))
        pozdrawiam
        • lolita27 Re: lewatywa 31.08.05, 21:34
          Moze zienisz zdanie wraz z tym jak bedzie zblizal sie porod. ja rodze za dwa
          tygodniei dochodze do wniosku ze chyba jednak chce mieclewatywe po toaby
          pozniej w trakcie parcia nie narobic... to chyba bedzie dla nie bardziej
          krepujace..
          • amwaw Re: lewatywa 31.08.05, 22:06
            smile)
            Właśnie podczas parcia po lewatywie...jest bardziej wodniste po prostu i
            położne tylko narzekają..smile)) I gorzej wygląda..
        • morrwa Re: lewatywa 31.08.05, 21:35
          Przepraszam za dosadność ale lewatywa chyba lepsza niż kupa przy porodzie
          rodzinnym, nie?
          • ka-ja Re: lewatywa 31.08.05, 21:42
            Nie ma sie co martwić na zapas.U mnie polozna pytała czy chcę mieć czy nie,ja
            chciałam żeby czuć sie pewniejwinkNo i odbylo to sie w pokoju
            przygotowawczym,tylko ja i polozna ,spokojnie,powoli.Obok byla toaleta z
            prysznicem,a polożna zaraz wyszła,więc nie bylo to takie krepujące,a przy
            porodzie psychicznie czulam sie lepiejwink))
          • amwaw Re: lewatywa 31.08.05, 22:08
            Ale lepsza dyskretna niż rozlana na pół sali,a ponoć po lewatywie to się
            zdarza. Tak czy siak lewatywa przed niespodziankami nie chroni- m/w tak samo
            jak zwykłe przeczyszczenie podczas 1-szej fazy porodu...
    • mika_p Re: lewatywa 31.08.05, 21:58
      No widzisz, a ja chciałam i mi nie zrobili, ledwo czopek wyżebrałam smile
    • agula19795 Re: lewatywa 31.08.05, 22:03
      Ja juz jestem po porodzie. Też bałam sie lewatywy, bo to nieprzyjemne i
      krępujące. Ale gwarantuję ci, ze jak będziesz rodzić, to nie będziesz myśleć w
      ten sposób, a dla nich wszystkich w szpitalu to chleb powszedni. Nie zaprzątaj
      sobie tym głowysmile)
      Powodzenia!!!
    • aniald1 Re: lewatywa 31.08.05, 23:28
      Ja też obawiałam się lewatywy ale jak zaczęły się skurcze to akurat lewatywa to
      najmniejszy problem.
      Powodzenia
      • kasia285 Re: lewatywa 31.08.05, 23:52
        lewatywy ja tez sie boje
        • luna333 Re: lewatywa 01.09.05, 08:16
          szczerze mówiąc ja też bałam się i lewatywy i tego że nawalę kupę w trakcie
          porodu ale sprawa łatwo się rozwiązała - miałam zaparcia przez 2 dni i nawet w
          dzień porodu mimo skurczów przez cały dzień mój organizm nie chciał się
          oczyścić - położna mówi - lewatywa - przyniosła taką małą zgrabną buteleczkę
          położyła mnie w małym pokoiku do badań, kazała położyć na boku włożyła w zadek
          że nawet nie wiedziałam kiedy wlała co trwało może ze 30sek i po wszystkim smile I
          wcale nie było to dla mnie krępujące choć wcześniej myślałam że spalę się ze
          wstydu - dosłownie 5 min później w kibelku problem został szybko rozwiązany a
          podczas parcia oprócz dzidziusia nie wyskoczyła ze mnie żadna niespodzianka a
          gdyby nie lewatywa to.... smile Zatem polecam lewatywę bardzo bardzo i zapewniam
          że nie taki diabeł straszny jak się wydaje smile pozdrowionka smile
          • amelia42 Re: lewatywa 01.09.05, 08:23
            podczas skorczy bedziesz miala gdzies wstyd i inne sprawy, bedziesz chciala
            miec juz wszysko za soba. ja mialam robiona lewatywe i poczulam sie o niebo
            lepiej, i na prawde po podaniu mi oksy mialam tak silne skorcze ze moglabym
            wyskoczyc przez okno i bylo mi wszysko jedno kto,gdzie na mnie patrzy i co ze
            mna robi w tamtej chwili.
    • dziewczynka_bez_zapalek Re: lewatywa 01.09.05, 08:26
      hm... ja miałam elwatywę i cieszyłam się z tego faktu, teraz wspominam, że
      lewatywa to jedyna "przyjemność" w czasie bóli porodowych. po prostu po tej
      lewatywie czułam się lekko.
    • jaonna1 Re: lewatywa 01.09.05, 09:51
      no chyba ze bede mieć to szczescie i sama sie opróżnie przed porodem smile
    • budzik11 Re: lewatywa 01.09.05, 10:01
      Ja też poproszę, jeśli nie robią rutynowo - po co się potem krępować kupy na
      łóżku? A i bać się nie ma czego - położna wlewa ci płyn "poślizgowy", ani to
      nie boli, ani nic, potem do kibelka i masz puste jelitka smile I szanse nie
      narobienia położnej na ręce wink
      • pimpek_sadelko Re: lewatywa 01.09.05, 10:34
        bez lewatywy nie wejde na lozko porodowebig_grin
        • kocianna Re: lewatywa 01.09.05, 11:17
          Ja nie miałam, więc na parcie wyrzuciłam męża z sali... po pierwsze, i tak już
          nic nie mógł pomóc, po drugie, wstydziłam się. Co prawda położne bardzo
          dyskretnie i szybko wszystko usuwały, ich się nie wstydziłam - dla nich to
          codzienność - ale było mi dość nieprzyjemnie.
          • pimpek_sadelko Re: lewatywa 01.09.05, 11:20
            ja sie boje wywalic meza z sali... raz, ze on bardzo chce byc, a dwa... boje
            sie rodzic bez niegobig_grin to moj aniol strozsmile
    • variacja Re: lewatywa 01.09.05, 11:39
      Po wykładzie w szkole rodzenia o tym, że dziecko zawsze wychodzi główką w
      strone odbytu (przy prawidłowym ułożeniu0 na pewno zażyczę sobie lewatywę. Moja
      położna ze Szkoły rodzenia mówi, ze z praktyk wie, że kobiety który przy
      pierwszym porodzie nie życzyły jej sobie, to przy drugim juz od progu krzycza,
      żeby im zrobic. W domu o.k., ale nie zawsze później od razu się rodzi, zatem
      kiszka stolcowa nie będzie pusta, bo zanim nastapi poród zdążysz już cos
      przetrawic. W takim momencie chyba nie będe myslała o tym, ze to mnie peszy czy
      krępuje.
      • amwaw Re: lewatywa 01.09.05, 11:49
        Dokładnie o czymś takim mówiła nasza położna, że po lewatywach domowych mają
        więcej problemów...Ja już chyba będę wolała w szpitalu..
    • jamile Re: lewatywa 01.09.05, 11:47
      Lewatywa jest też dobrodziejstwem przy cc - po cięciu strach zakasłać a co
      dopiero na kibelku posiedzieć! Nie bójcie się dziewczyny, dla położnych to
      żadne halo, a dla was 10 minut i po kłopocie
      • amelia42 Re: lewatywa 01.09.05, 11:51
        O, dokładnie, zgadzam się. Ja po cc bałam się zrobić cokolwiek, nie wspominając
        o kupcesmile Dlatego lewatywę uważam za dobrodziejstwo.
        • pimpek_sadelko jak juz zacelysmy o stolcu...;) 01.09.05, 11:53
          to powiedzcie prosze czy naprawde po porodzie wyproznienie to mordeka? jak jest
          po cc i jak jst po psn?
          • jamile Re: jak juz zacelysmy o stolcu...;) 01.09.05, 12:13
            Po cc dzięki lewatywie (a zrobiono mi ją, jak się jeszcze zanosiło na psn)
            miałam na całe 4 szpitalne dni święty spokój; jak wróciłam do domu wszystko
            poszło gładko.
            Ale szczerze mówiąc pierwsze dwie doby po cięciu bolało bardzo... zaksztusiłam
            się raz ichnią nalewajką jarzynową i myślałam że zejdę. Ze mną leżała
            dziewczyna - palaczka z charakterystyczną chrypką, którą trzeba co rusz
            odkasłać bo rzęzi w przełyku - oj miała babka łzy w oczach po każdym takim
            odkasłaniu
          • amelia42 Re: jak juz zacelysmy o stolcu...;) 01.09.05, 12:13
            ja moge opowiedziec jak bylo po cc. Okropnie. Boli Cie doslownie wszystko przy
            kazdym ruchu, boisz sie ruszyc zeby nie zabolalo.Przynajmniej tak bylo u mnie.
            Na poczatku masz zalozony cewnik wiec nie martwisz sie o siusiu ale ja na drugi
            dzien poprosilam o jego zdjecie bo strasznie sie z nim czulam. Jesli chodzi o
            kupke to faktycznie balam sie i kilka dni w ogole sie nie wyproznialam. Na
            szczescie przed cc zrobiono mi lewatywe bo bez tego to ciezko...
            • luna333 Re: jak juz zacelysmy o stolcu...;) 01.09.05, 12:47
              ja po psn przez 3 dni nic dopiero jak wróciłam do domu- dostałam w szpitalu
              czopek jakoś na B się nazywał ale pomogły dopiero techniki kombinowane czyli
              wypiłam Duphalac (kiedy wiedziałam że dziecka nie będę przez parę godzin
              karmić) wsadziłam czopek na B a później jeszcze 2 glicerynowe smile oczy wyszły mi
              na wierzch bo szwy bolały okropnie - ale stwierdziłam że pitolę to wszytko i
              jakoś poszło smile później już coraz mniejszy problem smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka